Amerykańskie indeksy zaczęły spadać zaraz po zakończeniu wystąpienia Bena Bernanke. Nie wspomniał on o QE3.
Zdecydowana przewaga kupujących akcje na giełdach w Europie to główny powód wyraźnych wzrostów na Wall Street.
Europejskie problemy z długiem greckim nie przeszkodziły trzeciej sesji wzrostów na amerykańskich giełdach.
Plan uratowania greckiej gospodarki nie tylko w Europie wsparł indeksy, podobnie zareagowali inwestorzy za Oceanem.
Po komplecie mijających się z oczekiwaniami analityków danych dwa z trzech indeksów dzień kończyły nad kreską.
Katalizatorem aktywności kupujących były dobre dane z Chin i ujemna, ale lepsza od oczekiwań dynamika sprzedaży detalicznej w USA.
Główne wskaźniki Wall Street zanotowały najlepszą sesją od niemal dwóch miesięcy.
Trwa kontynuacja wyprzedaży. Wszystkie główne indeksy straciły wczoraj po około 1,5 procent.
Czwartkowa sesja w Stanach Zjednoczonych zakończyła się przyzwoitymi wzrostami, choć mogło być lepiej.
Inwestorzy za Oceanem otrzymali kolejne potwierdzenie, że amerykańska gospodarka spowalnia. Tym razem przekonał ich o tym Fed.
Wypowiedź Bena Bernanke sprawiła, że amerykańska giełda po raz kolejny znalazła się na minusach.
Ostatnio okazało się, że pogorszyła się sytuacja na rynku pracy i nieruchomości, gorzej swoją przyszłość postrzegają przedsiębiorcy i konsumenci.
Między innymi takie wątpliwości znów niepokoiły wczoraj inwestorów na nowojorskiej giełdzie. Dziś czas na ważne informacje z rynku pracy.
Główne indeksy na Wall Street straciły wczoraj ponad 2 procent. Inwestorzy zaczynają wątpić, czy polityka wspierania gospodarki w wykonaniu Bena Bernanke przyniesie efekty.
Najważniejsze indeksy amerykańskiej giełdy wzrosły o przynajmniej 1 proc.
Drugi raz z rzędu, mimo rozczarowujących danych z gospodarki, na giełdzie dominowali chętni do kupowania akcji.
Po trzech z rzędu spadkowych sesjach na nowojorskim parkiecie wczoraj dominowali chętni do kupowania akcji.
Giełda w Nowym Jorku, mimo dobrego początku, zakończyła dzień na minusach.
Przy braku istotnych doniesień z amerykańskiej gospodarki inwestorzy ulegli wczoraj fatalnym nastrojom ze strefy euro.
Kupujących ośmielił natomiast znakomity, zakończony ponad 100-procentowym wzrostem ceny akcji, debiut LinkedIn.
| Indeks | Wartość | Zm. [%] | Godz. |
|---|---|---|---|
| Dow Jones Industrial | 12451,27 | -0,63% | 16:00 |
| Nasdaq | 2837,53 | -0,07% | 17:30 |
| Nikkei 225 | 8580,39 | +0,20% | 15:28 |
| DAX | 6339,94 | +0,38% | 17:45 |