
Autor: Daniel Gąsiorowski
Akcje zagranicznych firm, rynek walutowy, kontrakty terminowe na miedź, sztabki złota, kolekcje monet, czy sztuka - paleta możliwości inwestycyjnych jaką mają obecnie inwestorzy w Polsce jest bardzo szeroka.
W 2006 roku Polacy kupili akcje na zagranicznych giełdach za ok. 1,9 mld euro, czyli 7,3 mld zł. Jak wynika z raportu spółki Analizy Online 1,78 mld zł zainwestowaliśmy za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych.
To zresztą z
jednej strony najszybciej rosnąca grupa funduszy (214 proc. przyrost aktywów w
2006 r.), a jednocześnie najmniejsza 2,6 mld zł. Dla porównania do wszystkich
TFI działających w Polsce napłynęło w 2006 r. 37,5 mld zł (wzrost o 61 proc.).
ZOBACZ TAKŻE: Polscy inwestorzy pokochali zagraniczne akcjeNa zagraniczne giełdy trafiło więc niewiele z naszych
oszczędności, jeśli weźmiemy pod uwagę, że na lokatach bankowych i we
wszystkich TFI zgromadziliśmy około 200 mld zł. Z informacji jakie docierają z
poszczególnych firm wynika jednak, że polscy inwestorzy coraz odważniej
inwestują na rynku alternatywnym. "Obserwujemy dynamiczny wzrost
zainteresowania rynkiem forex" - mówi Money.pl Robert Kosowski z XTB.
Oprócz rynku walutowego polscy inwestorzy są zainteresowani również rynkiem
towarowym, czy też złotem. Zdaniem specjalistów, dopóki jednak trwa hossa na
warszawskiej giełdzie, dopóty inwestorzy nie będą poszukiwali za wszelka cenę
alternatyw dla funduszy inwestycyjnych, czy akcji notowanych na GPW. ZOBACZ TAKŻE: Hossa utuczyła fundusze
"Zwykle dzieje się tak, że zainteresowanie alternatywnymi inwestycjami wzrasta, gdy zaczynają spadać indeksy na giełdzie w Warszawie"- mówi Money.pl Michał Wojciechowski, doradca zarządu DM BOŚ. Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska zaproponował swoim klientom inwestowanie na rynku towarowym, a już wkrótce ma wprowadzić dostęp do inwestowania w zagraniczne akcje notowane na innych niż GPW giełdach. "Oferujemy naszym klientom kontrakty terminowe na największe światowe indeksy, pary walutowe i od niedawna na najważniejsze towary, jak złoto i miedź" - mówi Wojciechowski. Nie jest to jednak oferta dla każdego, by założyć rachunek maklerski z dostępem do zagranicznych kontraktów terminowych trzeba się wykazać kwotą 10 tys. zł. Trzeba też wziąć pod uwagę, że w zależności od rodzaju kontraktu, trzeba zgromadzić wystarczający depozyt zabezpieczający. W przypadku miedzi (najdroższy dostępny kontrakt w DM BOŚ) zabezpieczenie wynosi aż 6 tys. USD.
Nie trzeba mieć jednak tysięcy dolarów, by inwestować w złoto. Jak mówi Arkadiusz Trzebiński z firmy e-numizmatyka - najtańsza sztabka (1 g.) kosztuje ok. 78 zł. Firma pośredniczy w sprzedaży złota w sztabkach, ale również za jej pośrednictwem można kupić np. monety kolekcjonerskie. "Ubiegły rok charakteryzował się hossą na rynku złota, więc zainteresowanie tym rynkiem stale rośnie" - mówi Trzebiński. Firma szacuje, że obroty w 2006 r. wzrosły o ok. 10 proc. W ubiegłym roku złoto podrożało na giełdach światowych o ponad 20 proc. - Na każdej uncji nasi klienci zarobili ok. 110 USD - mówi Arkadiusz Trzebiński.

Sceptycznie do tematu dywersyfikacji podchodzi Marcin Juzoń,
prezes firmy Secus, która uruchomiła fundusz inwestujący na rynku
niepublicznym, jak i ma w ofercie inwestycyjne fundusze zagraniczne. "Inwestowanie
za granicą nie ma obecnie za dużego sensu" - mówi prezes Juzom. "
Oczywiście dla dywersyfikacji, warto mieć część inwestycji w zagranicznych
akcjach, ale nie może to być znacząca część"- dodaje Juzoń, który karierę
rozpoczynał jako makler w jednym z domów maklerskich. Również on zwraca uwagę
na to, że trudno obecnie znaleźć rynek tak dynamicznie rosnący jak GPW w
Warszawie.
"Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy poszukiwaliśmy dla naszych klientów
rynków i funduszy, w które moglibyśmy zainwestować" - opowiada Juzoń. "W jednym
z banków spytaliśmy się jakie stopy zwrotu osiąga się w portfelach najbardziej
agresywnych, pani z uśmiechem powiedziała, że w ubiegłym roku, mieli świetny
wynik bo osiągnęli 9 proc." - dodajeprezes, ZOBACZ TAKŻE:
Art investing - sztuka inwestowania w sztukę jednocześnie zapewniając,
że inwestorzy szukają alternatyw. Dla przykładu Fundusz Secuz I FIZ (inwestuje
na rynku niepublicznym) pod koniec 2006 r. sprzedał w ciągu sześciu godzin
wszystkie certyfikaty, o wartości 4 mln zł, zaś redukcja zapisów wyniosła 36
proc.
Obecnie nie są dostępne zbiorcze dane odnośnie inwestycji poza GPW w Warszawie, zaś firmy niechętnie zdradzają informacje o swoich obrotach w tym segmencie. Być może jednak jesteśmy w przededniu wielkiego boomu w tym segmencie rynku. - W tej chwili mamy 130 otwartych rachunków zagranicznych, przy prawie 10 tys. polskich (rynek terminowy). - opowiada Wojciechowski z BM BOŚ. - Obroty są już jednak znaczące, bo w zeszłym roku zanotowaliśmy 90 tys. obróconych kontraktów - dodaje Wojciechowski.
ZOBACZ TAKŻE:
Komentarze ze świata"Dywersyfikacją inwestycji zainteresowani są najbardziej
świadomi i posiadający największe aktywa inwestorzy" - tłumaczy Wojciechowski. "Dążymy do modelu zagranicznego, gdzie część środków szuka miejsc do ulokowania
kapitału w najkorzystniejszym miejscu, nie sądzę jednak, by odpływ kapitału
miał wpłynąć na kondycję warszawskiej giełdy" - mówi doradca zarządu DM BOŚ.
Wszyscy nasi rozmówcy zwracają uwagę, że największe zainteresowanie inwestycjami poza GPW miało miejsce na przełomie 2002 i 2003 r. "Na GPW w tym czasie mieliśmy trend boczny i to klienci wymusili na nas wprowadzenie dostępu do nowych instrumentów" - mówi Wojciechowski.
| Ile można było zarobić w 2006 roku | |
| Rodzaj inwestycji | stopa zwrotu (w proc.) |
| DWS Polska TOP 25 Małych Spółek | 87,1 |
| RTS (Giełda rosyjska) | 71 |
| WIG (Giełda w Warszawie) | 42 |
| Miedź (kontrakty) | 37 |
| Złoto | 22 |
| BUX (Giełda węgierska) | 20 |
| Dow Jones (Giełda nowojorska) | 16,3 |
| Nikekei (giełda tokijska) | 6,9 |
| Lokata bankowa (średnia z 20 banków) | 3 |
ZOBACZ TAKŻE:
Złoto
Zainwestuj w monety, sztabki, certyfikaty, zobacz więcej »
PZU nie wyklucza przejęć na Litwie, Łotwie i w Estonii, ale póki co nie prowadzi w tej sprawie rozmów.
O tym, że Grecja będzie musiała wyjść ze strefy euro, przekonani są ekonomiści pytani przez Money.pl. Mówią też, co czeka rynki.