Na skróty
Money.plGiełda w Money.plRaportyRok na GPW: Co z tą bessą?
2007-12-28 13:00
Rok na GPW: Co z tą bessą?
fot: PAP/Bartłomiej Zborowski

Rok na GPW: Co z tą bessą?

Autor: Marek Knitter


Poleć artykuł:

W 2007 roku na warszawskim parkiecie zanotowano wiele rekordów. Nie obyło się również bez silnych spadków. Czy to jednak oznacza ostateczny koniec hossy i początek bessy w 2008 roku?

Rekordy wzrostów biły indeksy. Coraz szybciej rosła liczba debiutów i zapowiedzi wejścia na parkiet. To obraz rynku jaki mamy w pamięci w pierwszej połowie 2007 roku. Nie udało się jednak rodzimemu parkietowi uciec od globalnych kłopotów. Zapaść na rynku kredytów hipotecznych, szczególnie w USA, wstrząsnęła rynkami finansowymi w drugiej połowie roku. Ostatecznie katastrofy udało się na razie uniknąć.

Sytuacja na GPW

Początek roku zapowiadał dalszą kontynuację wzrostów na rynku akcji. Indeks WIG20 praktycznie już od początku grudnia 2006 roku zyskiwał na wartości, aby w ostatnich dniach przekroczyć 3320 pkt. Ładnie prezentujący się rajd św. Mikołaja zakończył się jednak w pierwszych dniach nowego roku. Spadek indeksu do poziomu 3148 pkt. był przez prawie dwa miesiące odrabiany przez inwestorów. Kolejny dołek nastąpił już w marcu, głównie za sprawą spadków w Azji.

Rynek okazał się jednak znacznie mocniejszy niż się wydawało. W kolejnych miesiącach pojawiły się już komentarze sugerujące szybkie przebicie poziomu 4000 pkt. na indeksie WIG20. W maju od poziomu 3479 pkt. rozpoczął się systematyczny marsz w górę, który o mały włos nie zakończył się przebiciem poziomu 4000 pkt. Niestety opór techniczny na wysokości 3900 pkt okazał się nie do pokonania. Później nastąpiły dramatyczne sesje wywołane pogarszającą się sytuacją w USA i coraz groźniejszymi wypowiedziami członków FED-u. W sierpniu rynki poznały szczegóły kryzysu na rynku hipotecznym. Indeks WIG20 w ciągu kilku tygodni stracił grubo ponad 500 pkt !

Sytuacja po sierpniowej korekcie nie przedstawiała się najlepiej. Rynek odżywał wraz z kolejnymi redukcjami stóp procentowych w USA. Szybko jednak okazywało się, że to nie wystarcza, a kolejne instytucje finansowe już nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale również w Europie zagrożone były bankructwem. Kolejne miesiące przyniosły pewne ustabilizowanie sytuacji. W październiku ponownie byki wyciągnęły indeks WIG20 w górę przebijając 3900 pkt. i ponownie musiały skapitulować po kilku sesjach.

Kliknij, aby zobaczyć, jak zmieniał się WIG20 w skali roku (źródło: GPW)
Kliknij, aby zobaczyć,
jak zmieniał się WIG20
w skali roku

(Źródło: GPW)
Tym razem ponownie okazało się, że polityka nie ma większego wpływu na rynek kapitałowy. Inwestorzy pozytywnie jednak przyjęli zmianę warty sądząc, że nowa władza przyspieszy prywatyzację wielu firm państwowych poprzez giełdę.

Ostatnie tygodnie na naszym parkiecie to przede wszystkim sesje naśladujące zachodnie indeksy. Rekord obrotów padł 21 grudnia kiedy fundusze kończyły swój rok obrachunkowy. Wymiana akcji pomiędzy inwestorami wyniosła w tym dniu ponad 4 mld zł. Indeks WIG20 przekroczył ponownie poziom 3500 pkt. dopiero w ostatnich dniach starego roku.

Średnie i małe spółki

W marcu indeks MIDWIG został zastąpiony przez mWIG40. Natomiast indeks WIRR przez indeks sWIG80. Zmiana ta pozwoliła wielu inwestorom na większą identyfikację spółek wchodzących w skład poszczególnych wskaźników. Popularność emitentów wchodzących w skład tych indeksów rosła coraz bardziej. Silne wzrosty chciały również wykorzystać fundusze inwestycyjne, które rozpoczęły nawet sprzedaż jednostek składającego się z akcji małych i średnich spółek, czyli tzw. Misiów. Zainteresowanie tymi funduszami rosło wraz z coraz wyższymi poziomami jakie osiągały ich wskaźniki. W czerwcu mWIG40 zanotował rekord przekraczając poziom 5700 pkt. Indeks sWIG80 z około 15000 punktów wzrósł w tym samym czasie na 21689 pkt.

Kliknij aby zobaczyć, jak zmieniła się wartość obrotów na GPW (Źródło: GPW)
Kliknij, aby zobaczyć,
jak zmieniła się wartość
obrotów na GPW.

(Źródło: GPW)
Niestety spadki w sierpniu były znacznie dotkliwsze niż spółek z indeksu WIG20. Zimny prysznic był nie tylko spowodowany niską płynnością wielu emitentów, ale również ,,przewartościowaniem" niektórych ,,gorących" akcji. Co gorsza, większość spółek nie zdołała już odrobić strat z sierpnia.
MWIG40 spadł do poziomu 4285 pkt i już nie zdołał przebić ponownie poziomu 5000 pkt. Z kolei sWIG80 stracił ponad 6 tys. pkt i do końca roku balansował na poziomie 16 tys. pkt. Era Misiów na dobre przeminęła po kolejnych spadkach w listopadzie. Odrodzenia należy raczej oczekiwać dopiero po wynikach za cały 2007 rok, który dla wielu spółek z tych segmentów był raczej udany.

Filary GPW

Od kilku lat warszawska giełda w kategorii ilość debiutujących spółek znajduje się w ścisłej europejskiej czołówce. W tym roku nie mogło być inaczej. Sytuację pod tym względem poprawiło jeszcze powołanie przez zarząd GPW nowego rynku notowań dla małych spółek pod nazwą NewConnect. Ma on status rynku zorganizowanego, lecz prowadzony jest przez warszawską giełdę poza rynkiem regulowanym.

ZOBACZ TAKŻE:

Sobolewski: Na nowy rynek wejdzie kilkaset firm

W Europie funkcjonują już takie platformy, np. rynek AIM w Londynie czy First North w ramach skandynawskie grupy OMX. Oficjalnie NewConnenct rozpoczął swoją działalność pod koniec sierpnia. Pomimo znacznie większego ryzyka dla inwestorów rynek ten cieszy się coraz większą popularnością i należy sądzić, że będzie to się utrzymywać w kolejnych okresach.

Kliknij, aby zobaczyć, jak zmieniała się kapitalizacja spółek od 2000 roku (Źródło: GPW)
Kliknij, aby zobaczyć,
jak zmieniała się kapitalizacja
spółek od 2000 roku.

(Źródło: GPW)
To co istotne dla przyszłości naszego rynku to wzrost kapitalizacji notowanych na nim spółek. Nadal jednak na tle innych zachodnich parkietów nie jest on nadal imponujący, choć w regionie nie mamy już poważnej konkurencji.

Szał IPO

W tym roku zadebiutowało 81 nowych spółek na rynku regulowanym GPW, podczas, gdy przez cały 2006 rok pojawiło się ich zaledwie 38. Został również pobity rekord z 1997 roku, kiedy to na warszawskim parkiecie zadebiutowały 62 spółki.

Należy jednocześnie zauważyć, że rośnie zainteresowanie GPW ze strony zagranicznych podmiotów. Tylko w tym roku ich liczba wzrosła do 12.

Na GPW zadebiutowało 12 zagranicznych spółek (Źródło: GPW)
Na GPW zadebiutowało
12 zagranicznych spółek

(Źródło: GPW)
Łącznie na rynku regulowanym jest obecnie notowanych ponad 350 spółek. Według prezesa GPW Ludwika Sobolewskiego (na zdjęciu) w przyszłym roku ich liczba wzrośnie do 400.

Warto także odnotować to, że spośród tegorocznych ofert aż 16 miało wartość powyżej 100 mln zł, a dwie przekroczyły wartość miliarda złotych (Immoeast oraz LC Corp). W 2006 roku ofert o wartości większej niż 100 mln zł było zaledwie 7. Wartość nowych emisji akcji wyniosła 15,4 mld zł co również jest rekordem.

Wartość tegorocznych debiutów była rekordowa. (Źródło: GPW)
Wartość tegorocznych
debiutów była rekordowa.

(Źródło: GPW)
Rynek nowych ofert publicznych również miał swoje zawahania kiedy w sierpniu załamały się notowania spółek na całym świecie. Nie miały szczęścia te firmy, które w okresie największej korekty debiutowały na GPW. Niektóre spółki zdecydowały się nawet na przesunięcie ofert. Przyniosło to jednak również i dobre efekty. Większość funduszy zaczęło baczniej analizować oferty nowych spółek co w niektórych przypadkach doprowadziło do urealnienia wielu wcześniej wycen.

Prezes GPW Ludwik Sobolewski w rozmowie z Money.pl podkreślał również i ten fakt, że fundusze stały się po kryzysie hipotecznym bardziej "wybredne". Zarzucał jednak, że Komisja Nadzoru Finansowego mogła znacznie przyspieszyć proces zatwierdzania prospektów emisyjnych, tym samy zwiększyć liczbę nowych firm notowanych na GPW.

Najsłabsze debiuty giełdowe

Spółka Cena emisyjna
Cena na zamknięciu
Zmiana procentowa
Arcus 17 zł
13,75 zł
- 19,1
Prima Moda 12 zł
9,9 zł
- 17,5
Quantum Software 23,2 zł
20,1 zł
- 13,1

Najlepsze debiuty giełdowe

Spółka Cena emisyjna
Cena na zamknięciu
Zmiana procentowa
Petrolinvest 227 zł
590 zł
+ 159,9
Erbud 50 zł
91,5 zł
+ 83,0
Budvar Centrum 15 zł
26,8 zł
+ 78,6

Należy jednocześnie zaznaczyć, że rynek regulowany GPW, to nie jest już koniec możliwości warszawskiego parkietu. Jeśli do debiutów na głównym parkiecie GPW doliczyć także 24 spółki, które weszły na rynek NewConnect, to liczba tegorocznych debiutantów wzrośnie nam do 105 !

Obecnie cechą charakterystyczną rynku NewConnect jest to, że akcje debiutujących spółek rosną w niespotykany sposób jak na rynku regulowanym. W tych przypadkach mamy do czynienia z emisjami prywatnymi, a więc ich płynność jest bardzo niewielka. To z kolei zachęca niektórych graczy do spekulacyjnego windowania cen. Zdarza się natomiast tak, że dana spółka operuje na bardzo perspektywicznym rynku i już teraz wielu graczy dyskontuje przyszły ewentualny sukces tej firmy. Zarząd GPW zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa wystąpienia tzw. bańki spekulacyjnej, która po przebiciu pociągnie w dół nie tylko same spółki tam notowane, ale znacznie nadszarpnie prestiż całej giełdy. Zmiany na tym rynku będą więc zmierzały w kierunku zapewnienia jak największego bezpieczeństwa inwestujących tam swoje środki inwestorów.

Nowe debiuty

W przyszłym roku nie powinno inwestorom zabraknąć dobrych okazji do inwestowania. Będzie to jednak okres dalszego porządkowania spółek wchodzących dopiero na parkiet.

W Komisji Nadzoru Finansowego na rozpatrzenie oczekuje około 100 nowych prospektów. Do tego należy dodać jeszcze zapowiedzi kolejnych firm, które chcą pojawić się na NewConnect. Prezes GPW Ludwik Sobolewski spodziewa się, że w przyszłym roku na rynku regulowanym zadebiutuje około 70 spółek. Skąd taki pesymizm? Wynika on przede wszystkim z faktu, że giełda od stycznia 2008 roku podwyższy wymagania kapitalizacyjne dla nowo wchodzących spółek.

Ludwik Sobolewski:
"Chcemy dbać o prestiż rynku głównego z korzyścią dla nas wszystkich. Dlatego od stycznia podnosimy próg dotyczący kapitalizacji dla nowych spółek do 5 mln euro. Od 2009 chcemy, żeby to już było 10 mln euro".
Dla niektórych firm może to oznaczać zamknięcie drogi na GPW, ale nie na NewConnect. Z drugiej jednak strony spodziewany jest dalszy wzrost zainteresowania naszym parkietem ze strony zagranicznych spółek. W 2008 prezes Sobolewski oczekuje, że będzie to 15-20 spółek. Do tego należy jeszcze dodać prywatyzację dużych państwowych firm ze spółkami energetycznymi na czele.

Prezes Sobolewski ma nadzieję, że warszawski rynek ,,uodporni" się na informacje napływające z USA. Dotyczy to zarówno tych dobrych jak i złych. Czy grozi nam jednak załamanie rynku akcji?

Hossa czy bessa?

Wielu analityków uważa, że pogłębiający się kryzys w USA może negatywnie odbić się na rynkach europejskich w kolejnym roku. Straty poniesione przez szeroko pojęty sektor finansowy szacuje się na 200 mld dolarów. Stąd rodzą się obawy, że zostanie znacznie ograniczony potencjał inwestycyjny. Z drugiej jednak strony na naszym kontynencie fundamenty gospodarcze miewają się całkiem dobrze.

W Polsce, pomimo spodziewanego podwyższenia stóp procentowych, wzrost gospodarczy powinien się utrzymać na poziomie 5 proc. Motorem naszego rynku akcji mogą stać się nowe spółki. Mamy dużą szansę pobić pod tym względem kolejny rekord. Nie należy również zapominać, że zapowiadane duże prywatyzacje przez giełdę będą przyciągać zagranicznych inwestorów.

Wydaje się, że przewidywanie poziomu indeksu WIG20 w 2008 roku przy obecnej sytuacji przypomina raczej wróżenie z fusów niż profesjonalne prognozowanie. Część analityków, łącznie z prezesem GPW, sądzi jednak, że mamy szansę na dalsze zwyżki indeksów, ale przy mniejszej rozpiętości wahań niż w tym roku. Analitycy z Noble Banku są przekonani, że rynek wzrośnie o 15-20 proc. Podobne prognozy dotyczyły 2007 roku.




Re: Rok na GPW: Co z tą bessą?

jan kowalski / 2008-01-03 16:17 / Tysiącznik na forum

na naszym kontynęcie fundamenty gospodarcze miewają się całkiem dobrze.

fundamenty może i mają się dobrze, ale pańska ortografia, Panie Marku już nie bardzo.

Re: Rok na GPW: Co z tą bessą?

D.J. / 77.112.39.* / 2008-01-01 14:45
w 2008 i 2009 nadejdzie naturalna bessa po 5 latach hossy, nic nie trwa wiecznie niestety
w 2009 będzie dno bessy i czas na zakupy przecenionych akcji
w USA cykle hossy i bessy trwają od 130 lat ponieważ rynek podąża od przewartościowania do niedowartościowania, my jesteśmy jeszcze bardzo przewartościowani np na małych spółkach, które urosły po 300% FONy itp
bufon warren / 2008-01-02 08:34 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
zgadzam się z Tobą, ale myślę że bessa która trwa już od połowy roku 2007 potrwa jeszcze minimum 4 lata a jeśli w tym czasie nawet będą jakieś okresy wzrostów to raczej niewielkie
ciekawi mnie że wróżbici z Noble na innym portalu napisali że rynek wzrośnie 5 - 10% a tu już piszą że 15 - 20%
pewnie zarządali wyższych łapówek od domów maklerskich za wprowadzanie ludzi w błąd i stąd ta niewielka różnica
pozdrawiam :)
mareckix007@op.pl / 91.94.135.* / 2008-01-29 17:14
idjota.

do roboty

OKI / 83.20.125.* / 2007-12-31 09:25
Do roboty się weźcie, a nie do spekulacji. Dość cwaniactwa na giełdzie!
adi111 / 194.106.193.* / 2008-01-03 20:03
Ni jestem w stanie spokojnie patrzeć jak jakiś ludek wypisuje takie bzdety. czlowieku jak byś nie zauważył to i twoja fabryka lub też inny zakład gdzie jesteś zatrudniony podlega rynkowi i gdyby nie ci ludzie ciężko pracujący na GPW i wykładający swoje ciężko zarobione pieniążki na rynek to już dawno wiele takich zakładów pracy by padło.

Re: Rok na GPW: Co z tą bessą?

Adam222 / 77.88.184.* / 2007-12-29 23:12
Artykół nic nie wnosi. Powtarza znane fakty i trochę statystyki. A żeby tak się wysilić i podać przyczyny obecnych spadków. I bez wskazywania na zagranicę. Na przykład 100 nowych spółek to ogromna podaż nowych akcji i w konsekwencji spadki na rynku. Niekontrolowana ilość nowych emisji to znowu wysysanie z rynku gotówki. Nikt nad tym nie panuje. Na dodatek zarząd giełdy traktuje to jako sukces. Dlaczego ich rząd nie wyrzuci na bruk, przecież to spółka państwowa. W opinii zwykłych inwestorów giełda to "szulernia". Jedyny jej cel to stworzyć warunki aby grubasy mogły oskubać drobnych inwestorów.
bartoni / 83.243.107.* / 2007-12-30 14:17
Zgadzam się, że giełda to dobry i szybki sposób, żeby inwestorzy indywidualni "prowadzeni" za rączkę przez doradców, wyzbyli się swoich środków :-( na rzecz "grubasów" Dlatego ja omijam giełdę szerokim łukiem, a środki mam w funduszach i w bankach (Toyota Bank = najwyżej oprocentowany ror, z którego żyję). Reszta mnie nie interesuje...
Agulaaaa / 83.26.168.* / 2008-01-11 17:48
To dziwne masz te fundusze, że Ci nie spadają bo przeważnie je... bią w dół z tymi je...banymi akcjami
mareckii / 91.94.135.* / 2008-01-29 17:18
jemu nie spadaja bo pewnmie w viagre inwestuja. albo w bony skarbowe. i zarobi na dobre gumki.
kuniu / 193.238.67.* / 2007-12-30 19:59
a Twoje fundusze akcje mają na giełdzie a Toyota bank pewnie obligacje amerykańskie kupuje Subprimy lub chińskie akcje bo chyba nie japan bondy za 0,15% rocznie żeby Ci 6% zapłacić tak że nie bój koleś jak okręt na dno idzie to każdy umoczy
inż.Mamoń / 89.78.235.* / 2007-12-30 12:19

Artykół nic nie wnosi.

ORTOGRAFIA ,z resztą sie zgadzam:)

Re: Rok na GPW: Co z tą bessą?

skeptic / 2007-12-29 18:23
Znamienne, że praktycznie żaden z zamieszczonych tu komentarzy nie dotyczy meritum powyższego artykułu. Widać, że Polacy to głównie poeci, językoznawcy i podlani żółcią politycy dla których najistotniejszym zadaniem nie jest planowanie przyszłości państwa, a niestrudzone poszukiwanie tego Słonia, który bruździ.
Nie jestem nawet pewien, czy wszyscy pożal się Boże komentatorzy, przeczytali do końca powyższy tekst. W każdym razie wygląda na to, że nieco większy wysiłek umysłowy, aby zrozumieć o czym to było przyprawia szanownych komentatorów o ból głowy i ziewanie, nie mówiąc już o głębszej jego analizie i ewentualnej polemice ze stanowiskiem autora.
Po co się tak męczyć, jeszcze można się spocić. Lepiej robić to co potrafimy najlepiej. Dalejże dąć w dudy i kręcić fujary, a że niewiele dobrego dla rozwoju naszego kraju z tego wynika to już wina Słonia.

co z tym "kontynęcie"?

Adaśko z Łodzi / 79.187.163.* / 2007-12-28 15:16
Tez chciałbym być takim pisakiem, który zarabia 5 tysiaków i pisze "kontynęcie"... cóż - typowa warszawka! ;) P.S. Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!! :)
FRG / 212.76.37.* / 2008-01-18 00:54
OD WAWY SIE ODWAL BRUDASIE

Re: Rok na GPW: Co z tą bessą?

dodge / 2007-12-28 13:57 / [JAGA/1920-2010/]
"na naszym kontynęcie"? - a co to jest?
nicpon / 85.128.14.* / 2007-12-28 14:09
no Ty pewnie piszesz z Czadu wiec dla Ciebie to bedzie Afryka, ale skoro autor pisze i pracuje w Polsce wiec w domysle chodzi mu zapewne o EUROPE....
dodge / 2007-12-28 14:13 / [JAGA/1920-2010/]
ciężko łapiesz - ale to już nie mój problem hihihi

Re: GPW: To był rok rekordów i rekordowych spadków

aszulski57 / 2007-12-28 13:30 / Tysiącznik na forum
Ten czlowiek jest współodpowiedzialny za spadki na GPW.
sonata / 87.105.233.* / 2007-12-28 14:25
zgadza się i powinni ponieść tego konsekwencje,był krach, recesja teraz kraczą o bessie a tymczsem nie było trachu, nie będzie recesji i bessy także
romek1301 / 87.205.36.* / 2007-12-29 08:34
Panie poeto, Pułtusk... tak się piszę
kris154 / 83.23.176.* / 2007-12-31 15:35
PISZE - nie "piszę"
jwb / 83.24.160.* / 2007-12-29 20:28
Ten wierszyk jest wklejany na wszystkich forach przez zwolenników PiS-u już od jakiegoś czasu. Ciągle z tym samym błedem. Mają nadzieję że takimi tekstami odwrócą sytuację z przed 21 października 2007r. Podejrzewam że tego typu poeci znajdują się w sztabie PiS.
pman / 81.210.12.* / 2007-12-28 19:16
Dotychczasowych?? Ludzie... oni rządzą trochę ponad miesiąc, czy dwa, a tu już wymaga się realizacji wszystkich obietnic i wymyśla się poematy. Trochę rozumu, nawet jeśli nie jest się ich zwolennikiem! Elektorat PiSu też nie jest zwolniony z myślenia. OK... niech będzie, niektórym to przychodzi ciężej... :P Dajcie im może trochę posprzątać po poprzedniej ekipie, która na szczęście już ustąpiła (spora jej część z resztą ma sprawy karne).
taki tam / 213.238.99.* / 2007-12-28 22:09
Pierwsze efekty sukcesów już widać.
W dwa miesiące zbudowali dwadzieścia pięć kilometrów autostrad. Kiedy reszta?
Dallas / 83.10.62.* / 2007-12-30 02:52
Kaczyński plakal, że zaledwie po dwóch latach rządów chce się go rozliczać z wyborczych obietnic. Może więc, pisiory, poczekacie chociaż te dwa lata z rozliczeniem rządu Tuska? Wiecie, tak żeby pokazać, że sprawiedliwość macie nie tylko w nazwie Waszej partii
JACEK 60 / 85.222.6.* / 2007-12-30 10:46

02:52:11 | 83.10.62.* | Dallas
Kaczyński plakal, że zaledwie po dwóch
latach rządów chce się go rozliczać z
wyborczych obietnic. Może więc, pisiory,
poczekacie chociaż te dwa lata z
rozliczeniem rządu Tuska? Wiecie, tak żeby
pokazać, że sprawiedliwość macie nie tylko w
nazwie Waszej partii

rOZLICZENIE NASTĄPI NIECO WCZEŚNIEJ,BO JUŻ ZA JAKIŚ ROK ,KIEDY UEFA ODBIERZE NAM EURO 2012
BO TO PRZY TYM TEMPIE PRZYGOTOWAŃ MAMY JAK W BANKU,A KIBOLE TEGO NIE WYBACZĄ
dodge / 2008-01-03 18:27 / [JAGA/1920-2010/]

rOZLICZENIE NASTĄPI NIECO WCZEŚNIEJ,BO JUŻ ZA JAKIŚ ROK ,KIEDY
UEFA ODBIERZE NAM EURO 2012
BO TO PRZY TYM TEMPIE PRZYGOTOWAŃ MAMY JAK W BANKU,A KIBOLE TEGO
NIE WYBACZĄ


kibice - nie kibole. Poza tym tego nie wybaczą ci, którym dobry interes przeleci koło nosa
Reklama

Złoto

Zainwestuj w najbardziej pożądany kruszec świata.

Zainwestuj w monety, sztabki, certyfikaty, zobacz więcej »

?
Zacznij wprowadzać nazwę interesującego Cie waloru
Giełda na skróty
Podobne
Indeks Wartość Zm. [%] Obroty [mln.]
WIG 36860,67 +0,02% 556,33
WIG20 2037,18 +0,07% 452,25
mWIG40 2245,61 -0,29% 76,79
sWIG80 9117,17 +0,53% 19,52