
Autor: Paweł Zawadzki
W niecałe dwa miesiące indeks małych spółek zyskał ponad 20 procent. Słabe dwie ostatnie sesje są pierwszym sygnałem zbliżającej się korekty, ale jednocześnie szansą na tańsze zakupy. Analitycy giełdowi wytypowali spółki, które, ich zdaniem, powinny dać zarobić.
W ubiegłym roku sWIG80 był najsłabszym spośród najważniejszych indeksów warszawskiej giełdy. W ciągu 12 miesięcy jego kurs poszedł w dół o ponad 30 procent.
Mniej więcej od połowy grudnia sytuacja zmieniła się diametralnie, a mini-hossa w przypadku małych spółek sprawiła, że sWIG80 w niecałe dwa miesiące zyskał około 20 procent.
| Zobacz jak od połowy grudnia radzą sobie główne indeksy GPW |
Co ważniejsze, podczas gdy WIG20 bez powodzenia zmagał się z poziomem 2400 punktów, sWIG80 bez większych trudności pokonał szczyt z sierpnia 2011 roku. Obawy związane z sytuacją w Grecji sprawiły jednak, że indeks dwie ostatnie sesje tego tygodnia zakończył pod kreską.
| Zobacz jak od początku 2011 roku radził sobie sWIG80 |
Jeżeli w najbliższym tygodniu nie napłyną konkretne informacje dotyczące zgody na drugi pakiet pomocowy dla Grecji, główne indeksy GPW - w tym również sWIG80 - mogą spaść jeszcze niżej. Problemy w Atenach to jednak za mało, żeby wyzerować rozpoczęte w połowie grudnia wzrosty. Powinny być zatem traktowane raczej jako pretekst do naturalnego odreagowania dynamicznej zwyżki.
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy wiele mniejszych spółek dało zarobić nawet po kilkadziesiąt procent. W tym kontekście szczególnie nie dziwi zatem zachowanie inwestorów, którzy spragnieni zarobku, po ubiegłym roku, nie chcą podejmować nadmiernego ryzyka i realizują osiągnięte w ostatnich tygodniach zyski.
Czy warto kupować małe spółki?
Duże ryzyko, brak popytu, czy niewystarczająca płynność - to zarzuty stawiane najczęściej spółkom średnim, czy małym. Faktem jest, że giełdowy gracz, który na inwestycję w jedną spółkę przeznacza średnio 10 tysięcy złotych, zdecydowanie nie powinien zwracać uwagi na przedsiębiorstwa, których średnie dzienne obroty są niższe niż 30-40 tysięcy.
Z kolei największa grupa odpowiedzialna za popyt na warszawskiej giełdzie - inwestorzy instytucjonalni i zagraniczni - swoją uwagę skupia przede wszystkim na blue chipach oraz najbardziej płynnych spółkach z innych indeksów. W obecnej, bardzo nerwowej atmosferze na rynku, mniejsza podatność na globalną koniunkturę może działać na korzyść mniejszych spółek.
SAM PORÓWNUJ STOPY ZWROTU
SPÓŁEK NOTOWANYCH NA GPW
Oczywiście pod warunkiem, że nie zawiodą polskie fundusze inwestycyjne, w których obszarze zainteresowania znajdują się także średnie i małe spółki. W grudniu klienci wypłacili z TFI o miliard złotych więcej niż do nich wpłacili. Był to drugi, po załamaniu w sierpniu, najgorszy miesiąc dla funduszy w 2011 roku. Cieszyć mogła jednak, wyższa od zeszłorocznej średniej, aktywność kupujących. W ostatnim miesiącu ubiegłego roku nabyli oni jednostki uczestnictwa w funduszach za prawie 8 mld złotych.
O tym, że popyt na małe spółki wygląda coraz lepiej, świadczą również wyższe obroty podczas sesji wzrostowych niż spadkowych. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden pozytywny prognostyk. Od 20 grudnia, czyli od momentu, kiedy sWIG80 wyznaczył ubiegłoroczne minimum, w górę poszły kursy akcji 79 spośród 80 spółek wchodzących w jego skład.
Na drugiej stronie zobacz 10 małych spółek, które wytypowali analitycy
"Chcemy uruchomić wspólną organizację gospodarczą, by efektywniej wykorzystać potencjał Polonii."
Oto trzynaście spółek, na których akcje warto postawić.
Re: 10 perełek GPW. Będzie można kupić je taniej
Re: 10 perełek GPW. Będzie można kupić je taniej
Re: 10 perełek GPW. Będzie można kupić je taniej
Re: 10 perełek GPW. Będzie można kupić je taniej
- PZ Cormay (innowacyjne projekty, dofinansowania UE, mniejsze wzrosty względem rynku)
- K2 Internt (perspektywiczna branża, skokowe wzrosty przychodów)
- Mirbud (bardzo ciekawy portfel zleceń, atrakcyjna wycena, zwrócił znów zainteresowanie funduszy)
pozdrawiam,