
Bogdanka liczy, że w roku 2010 uda się poprawić wyniki finansowe, ale wzrost nie będzie duży. Spółka zapowiada też, że zarząd nie będzie rekomendował wypłaty dywidendy z zysku za rok 2009 - poinformował prezes Bogdanki Mirosław Taras.
- Jeśli chodzi o wyniki, to progres kilkunastoprocentowy w roku 2010 jest niemożliwy - powiedział prezes.
Szef Bogdanki wyjaśnił, że dopiero od roku 2012 kopalnia zwiększy w znacznym stopniu wydobycie i zaznaczył, że przyszłym roku poprawa wskaźników będzie wynikała między innymi z możliwego obniżenia kosztów, czy zmniejszenia zawartości kamieni w węglu.
- Liczymy też, że w drugiej połowie roku 2010 wzrosną ceny węgla energetycznego - powiedział.
- Wydobycie w roku 2009 i 2010 będzie na poziomie 5,3 mln ton, dlatego że jest tylko jedno naczynie wyciągowe. Dopiero w 2011 roku oddamy drugi szyb z kolejnym naczyniem wyciągowym z potencjałem ponad 5,5 mln ton rocznego wydobycia. Spodziewamy się więc wzrostu wydobycia dopiero w 2011 roku, ale trudno mi dokładnie sprecyzować od kiedy - dodał prezes.
Notowania GPW bez opóźnień tylko w serwisie Mystock.pl
Prezes przyznał, że zarząd nie będzie rekomendował wypłaty dywidendy z zysku za rok 2009.
- Dywidenda jest prawem właścicieli, ale my możemy im rekomendować, aby nie zabierał nam dywidendy, ze względu na ogromny program inwestycyjny. I tak też zarząd będzie wnioskował - powiedział Taras.
Prezes poinformował też, że małe są szanse na kolejne podniesienie prognozy tegorocznych wyników finansowych.
- Jeśli nawet wynik będzie wyższy od naszych przewidywań, to nie w takim stopniu, aby aktualizować prognozę - powiedział.
Bogdanka prognozuje, że w tym roku jej przychody wyniosą 1,14 mld zł, zysk operacyjny 222,5 mln zł, a zysk netto 178 mln zł.
"Chcemy uruchomić wspólną organizację gospodarczą, by efektywniej wykorzystać potencjał Polonii."
DM BZ WBK obniżył cenę docelową Bogdanki do 134 zł.
Re: Bogdanka nie chce wypłacać dywidendy