Na skróty
Money.plGiełda w Money.plWiadomości giełdoweGlobalna recesja na horyzoncie
2008-02-19 06:36
Globalna recesja na horyzoncie
fot: PAP/EPA

Globalna recesja na horyzoncie

Autor: Paweł Satalecki


Poleć artykuł:

Świat wchodzi w recesję. USA już w niej są jedną nogą. Pomóc mogą jedynie rynki wschodzące, w tym Polska - analizuje Money.pl.

Zaczęło się w USA

O recesji w Stanach Zjednoczonych ekonomiści dyskutują już od ponad pół roku. Obawy budziły najpierw problemy największych instytucji finansowych, wywołane udzielaniem ryzykownych kredytów hipotecznych. Klienci, którzy z takich kredytów skorzystali, zostali w wielu przypadkach zmuszeni do sprzedaży swoich nieruchomości.

Problemy okazały się tak poważne, że ekonomiści znacząco obniżyli prognozy wzrostu PKB USA na 2008 r. - do 1,2 proc. Część z nich uważa, że za oceanem recesja już się zaczęła.

Definicja tego zjawiska mówi o ujemnym tempie wzrostu PKB przez dwa kwartały z rzędu. Ostatni raz z tak definiowaną recesją mieliśmy w USA do czynienia na przełomie lat 1990/1991. Jeśli jednak spojrzymy wedle definicji, mówiącej o wyraźnym, spadkowym trendzie produktu krajowego brutto, recesja staje się faktem.

Jeszcze lepiej widać ją, gdy porównamy dynamikę wzrostu PKB USA (kolor czarny na wykresie) z 27 krajami Europy (linia zielona). Spadkowy trend w USA widoczny jest już od 2004 roku.

Dane te wskazują, że spowolnienie gospodarcze w USA ma wpływ na europejską, w tym również Polską gospodarkę i z reguły wyprzedza ten fakt.

Jak widać na powyższym wykresie, od lat 50 XX w. cykl zmian PKB jest dosyć regularny. Można się spodziewać, że w najbliższym roku, dwóch dynamika PKB w USA powinna zbliżyć się do zera.

Usługi - podstawa gospodarek

Światowa gospodarka opiera się na usługach. Jak wskazują szacunkowe dane za 2007 r. 64 proc. globalnego PKB to właśnie usługi. W Europie jest to 70 proc. a w Stanach Zjednoczonych - jeszcze więcej, bo prawie 78 procent. Nic więc dziwnego, że spowolnienie w tym sektorze, może przyczynić się do recesji. Tak zresztą dzieje się obecnie.

Indeks PMI sektora usług w Europie w styczniu wyniósł 50,6 punktów i znalazł się blisko recesji. Graniczną wartością indeksu jest 50 pkt. i każda wartość poniżej tego progu oznacza, że dany segment gospodarki kurczy się. Jeszcze w grudniu publikowany przez firmę NTC Research indeks wynosił 53 punkty.

Purchasing Managers Index - PMI
PMI jest indeksem mierzącym koniunkturę w sektorze przedsiębiorstw wytwórczych. W jego skład wchodzą następujące subindeksy: nowych zamówień, zapasów, produkcji, dostaw oraz zatrudnienia. Tworzony jest poprzez system ankiet rozsyłanych do managerów. Na pytania dotyczące rozwoju swoich firm mogą oni udzielić następujących odpowiedzi: szybciej, wolniej, lub tak samo.

W USA sytuacja również nie wygląda różowo. Odpowiednikiem indeksu NTC jest indeks publikowany przez instytut ISM - ISM Non-Manafucturing Index. Jego główny składnikiem jest natomiast indeks aktywności biznesowej.

Jak widać na wykresie, w ostatnich miesiącach nastąpił gwałtowny spadek aktywności biznesowej, prawie do poziomów z początku 2002 r., gdy świat stanął w obliczu międzynarodowego terroryzmu.

Inflacja pędzi

Dotychczasowy szybki rozwój gospodarczy zaowocował wzrastającą inflacją. Obecnie, pomimo zauważalnego spadku tempa wzrostu PKB, presja inflacyjna nie spada i jej zmniejszenie staje się wyzwaniem dla banków centralnych, które równocześnie muszą stymulować wzrost gospodarczy.

 

Inflacja CPI - Consumer Price Index
Indeks mierzy wzrost cen towarów i usług wśród konsumentów. Jest średnią ważoną cen towarów i usług nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe. Uważany za najpopularniejszą miarę inflacji. Dopełnieniem obrazu inflacji jest indeks PPI - Producer Price Index, mierzący średnie zmiany cen towarów.

Stany Zjednoczone zagrożone są zjawiskiem stagflacji, czyli równoczesnego zwolnienia tempa wzrostu, przy stosunkowo wysokim wzroście cen. Jak zapowiedział szef FED - Ben Bernanke, na razie ważniejsze jest jednak stymulowanie wzrostu niż inflacja. I tak USA obniżają stopy procentowe.

Europa także ma spore problemy z tym zjawiskiem. W styczniu inflacja w strefie euro wyniosła 3,2 proc. i była najwyższa od 14 lat.

Główną przyczyną wzrostu globalnej inflacji są drożejące: ropa oraz zboża. Ceny pierwszego surowca tylko od początku 2007 r. wzrosły o ponad 60 procent. W tym samym czasie pszenica podrożała o 117 procent.

Los leży w rękach emerging markets

Skoro w Stanach Zjednoczonych panuje recesja, a Europa bardzo spowalnia, globalny wzrost ma zostać podtrzymany dzięki rynkom rozwijającym się, tzw. emerging markets. Do takiego wniosku doszli analitycy Deutsche Bank w swoim najnowszym raporcie.

Według specjalistów rynki te będą rozwijać się najlepiej, ale wyraźnie wolniej niż w 2007 roku. W ciągu najbliższych dwóch latach ich tempo wzrostu może osiągnąć 6 - 6,5 proc. Nadal najszybciej będzie rozwijać się Azja, która - z wyłączeniem Japonii - osiągnie wzrost 7,5 proc. Same Chiny powinny osiągnąć 10,5 proc. a Indie 8,5 proc. Gospodarki Ameryki Łacińskiej mają wzrastać w tempie 4,5 proc. a Europa Wschodnia, Bliski Wschód oraz Afryka w przedziale 5,5 - 6 procent.

Co to wszystko dla nas oznacza? Przede wszystkim należy sobie zdać sprawę, że recesja w USA, choć różnie definiowana, jest faktem, a gospodarka Europejska wyraźnie zwalnia.

Polska, zaliczana do rynków wschodzących, odczuje spowolnienie, ale nie w takim stopniu, jak kraje wysoko rozwinięte. Ze względu na duże inwestycje z zewnątrz w najbliższych kilku latach, nasz cykl koniunkturalny zostanie nieco wydłużony.

ZOBACZ TAKŻE:




Re: Globalna recesja na horyzoncie

Mają fuksa / 81.190.36.* / 2009-01-20 19:09
Prorocy wykrakali.
barak / 89.78.241.* / 2010-01-31 19:49
n o i co teraz

Re: Globalna recesja na horyzoncie

lezak64 / 2008-05-14 08:29 / Bywalec forum
Z wykresu wzrostu PKB wynika że w tym roku dobijamy do dnia i następnie będzie wybicie w górę jak to było w 2001r. Obym się nie mylił.

Re: Globalna recesja na horyzoncie

zzzz / 83.6.81.* / 2008-03-01 13:14
CPI to fikcja (urzędniczy, zmanipulowany wskaźnik pseudoinflacji) , M3 (wskaźnik przyrostu pieniądza, niepublikowany od 2006 roku przez FED) wynosi około 15%. Podobne są jego wartości w EU i Polsce (12%?)

Artykuł mi się podoba :-)

nocriticsllsavetheworld / 87.206.233.* / 2008-02-24 10:32
Tytuł szokujący, przyciąga uwagę, to na plus.
No generalnie będzie strach, i emocje, a więc i czytanie. Mnie podoba się, bo potem autor opisuje w skrócie podstawowe wielkości, podaje przykłady, czyli generalnie "niewtajemniczeni" mają okazje się czegoś nauczyć, niektórzy przypomnieć.

Pochwalam i doceniam, mam nadzieje, że money.pl zostanie na kursie i więcej artykułów z profesjonalnym zacięciem w dziedzinie - money - a nie: politics.

Tak trzymać ;-)
melder / 2008-07-20 12:25
Dokładnie.

Re: Globalna recesja na horyzoncie

Zorro123 / 2008-02-20 20:34 / -
W gospodarce jak w życiu . "Raz pod wozem raz na wozie" :-) Wzrost tez ma swoje granice. Nie można rosnąć w nieskończoność. Recesja to zresztą złe określenie raczej stagnacja jeśli będzie to dotknie raczej gospodarczych starców (USA i Europa) młodzież (kraje rozwijające się) nadal będą rosnąć może mniejszym tempem ale to jest wpisane w młodość. :-)

Re: Globalna recesja na horyzoncie

luk / 2008-02-20 11:06 / portfel
Ktoś kto traktuje o recesji w USA i wieści schyłek tego kraju niech się tam przeleci i zweryfikuje swoje poglądy.
Widmo recesji może istnieje, ala raczej przyświeca wielkim koncernom. Ludzie tam mieszkający mają się dobrze i to raczej się nie zmieni w przewidywalnej perspektywie. Musilibyśmy sporo rosnąć, żeby wogóle próbować ich gonić. Wiec nawet jakieś długoterminowe problemy w USA nie spowodują konsekwencji które są stawiane w czarnych scenariuszach.
A Kaczorek ma motorek / 79.184.48.* / 2008-02-24 21:01
Z Money sie dowiadujemy że Azjaci są winni droszej żywności! A za droższy gaz ,prąd, olej itp.pewnie wine ponoszą Marsjanie .Zaś reszta szykujących się kłopotów to wina recesji w Stanach. No i cóż ma począć biedne PO.Oj będzie bieda!!!

Re: Globalna recesja na horyzoncie

e.gon / 198.28.69.* / 2008-02-20 09:31
Wygląda to na koniec potęgi ekonomicznej USA. Nie oznacza to krachu ale raczej coś, co mozna określić jako wzrost entropii ekonomicznej (wszystko się będzie powoli degradować). USA z tego kryzysu się już nie podniosą, bo nie ma ludzi, którzy by chcieli ciężko pracować lub ryzykować w biznesie. Ostatki dobrobytu w erze Clintona i Busha kraj zawdzięcza przeniesieniu produkcji do Chin i czasowemu wzrostowi zysków firm (dopóki Chińczycy nie przejmą łańcucha wartości)
georg / 2008-02-20 23:30 / Bywalec forum
No tak, te Stany sie degraduja juz 240+ lat... Dlugo nie pociagna...
e.gon / 198.28.69.* / 2008-02-21 09:36
Dowcipny bon mot, ale całkowicie błędny. Obecnie w USA nie istnieje prawie nic z tego, co budowało ich potęgę. To wszystko przeniosło się do Chin. One są nowym USA.
macorski / 83.24.24.* / 2008-03-03 19:40
egon, klawo jak cholera ;)
Inne podejście / 80.53.72.* / 2008-02-26 00:05
Masz racje bo oni stworzyli sobie nową bajkę (dla nas bajka dla nich rzeczywistość) oddali przestarzały model gospodarczy Chinom, a sami koncentrują się na biotechnologiach, nowych koncepcjach w IT, telekomunikacji, źródłach energii, że nie wspomnę o koncepcjach o których przeciętny człowiek nie ma pojęcia. Mówiąc krótko oddają post industrializm na rzecz nowej koncepcji gospodarczej. Czy chcecie czy nie to cały postęp technologiczny idzie od USA i czas żeby to stało się ich źródłem dochodu. Trampki czy podkoszulki każdy może produkować, ale innowacyjne dobra tylko ten kto ma odpowiednie zaplecze, a od dawna wiadomo, żę takie uczelnie jak MIT czy Harvard kupują z całego świata profesorów i doktorów, korporacje też już mają dość ciągłych nakładów finansowych na rozrastające się molochy wystarczy mieć coś czego nie mają inni, a może to zmienić znacząco życie i odpowiednio to wycenić. Oczywiście można powiedzieć, że to daleki wybieg ale taka jest prawda ! Tak tworzył się dobrobyt USA po 2 wojnie światowej !
podatnik / 217.11.139.* / 2008-02-25 11:37
Istnieje poszanowanie wlasnosci prywatnej.Kryzysy mijaja , a to pozostanie.Zaden komunistyczny bajzel nie
osiagnie trwalego rozwoju i dobrobytu- najnowsza historia to udowodnila.Kryzysy w gospodarce wolnorynkowej opartej na wlasności prywatnej jak w USA mijaja w gospodarce socjalistycznej przechodza z ojca na syna.
Chiny narobia tylko balaganu na calym swiecie , zanim wszyscy zrozumieja,ze ta droga jest droga do nikąd.
georg / 2008-02-22 22:44 / Bywalec forum
Mam nadzieje, ze to prawda (ze Chiny stana sie nowymi Stanami), ale to dopiero przyszlosc pokaze. W czasie gdy zimna wojna mogla sie zmienic w goraca, Amerykanie sie pocieszali, ze jesli oni i Rosja sie wzajemnie zniszcza, cywilizacje uratuja Chiny... Ale, jak wiadomo, do USA Chinom jeszcze bardzo daleko. Na razie nic nowego nie robia, tylko korzystaja z zachodnich technologii. A Stany sa nadal bardzo prezne. Np. rewolucja cyfrowa to jest prawie wylacznie dzielo Amerykanow, i to w znacznej mierze zapoczatkowane przez indywidualnych wynalazcow jak za dawnych dobrych czasow. Trudno mi znalezc dziedzine w ktorej USA by byly w tyle.
Poglosek o koncu USA, tak jak o smierci Marka Twaina, bylo wiele i byly one przesadzone. Z tym, ze Twain w koncu chyba rzeczywiscie umarl...
zyg_zag / 85.222.34.* / 2008-02-23 13:02
Jak możecie zachwycać się Chinami. Przecież tam panuje dyktatura komunistyczna. Trzeba brać przykład z naszego Prezydenta, który w czasie pobytu w Białym Domu zachęcał
do obalenia tej dyktatury ( przepraszam za użycie słowa - obalenia. W jezyku dyplomatycznym - brzmi to trochę inaczej. Efektem miała być demokracja na wzór Polski).
Trzeba zaprzestać wymiany handlowej z Cinami. Bo teraz co wezmę jakikolwiek przdmiot do ręki - ( od zabawki, poprzez sprzęt AGD do komputeraz to jest tam napisane - Made in China. To oburzające, że nasza cywilizowana Europa korzysta z krwią i potu żyjących w dyktaturze Chińczyków. Na wydarzenia na Placu Niebiańskiego spokoju nasza reakcja była prawidłowa- zerwaliśmy kontakty gospodarcze. Co prawda na nasze miejsca weszli tam inni jak np Amerykanie, Japończycy czy Niemcy a nawet Francuzi i Rosjanie ale my ratowaliśmy honor demokracji.
W naszych zapędach do ogólnoświatowej demokracji założyliśmy nawet fundację mającą na celu obalenie dyktatury Castro i przywrócenie mafii amerykańskiej utraconych hoteli i uczynienie ponownie z Kuby "burdelem USA" tak jak to było do roku 1959.
georg / 2008-02-23 16:50 / Bywalec forum
Ja tam sie obecnymi Chinami nie zachwycam (patrz wyzej) ale, oprocz Europy i jej usamodzielnionych kolonii w Ameryce, to jedyna rasa ktora zbudowala liczaca sie cywilizacje (stad ten amerykanski pol-zart ktory zacytowalem). Historycznym bledem Chin bylo odcinanie sie od reszty swiata w poczuciu wlasnej wyzszosci, ale chyba teraz to zrozumieli (i to zdaniem wielu az za dobrze). "zaprzestać wymiany handlowej z Chinami"--no bez zartow. Na marginesie: czy naprawde Polska cos takiego probowala po 1989?? Ja mieszkalem wtedy za granica i w ogole o tym nie slyszalem (co pokazuje wage takiego posuniecia). Naprawde wykorzystujemy krew i pot Chińczyków?? Cos oni sie sie za bardzo pchaja do tego wyzysku--nikt ich z pol ryzowych do fabryk Mercedesa nie goni.
Co do dyktatury komunistycznej w Chinach, na ile jeszcze istnieje, to dlugo ona nie pociagnie. To chyba jasne. A ze zaniknie stopniowo to moze i lepiej. Ja sie tam po rewolucjach niczego dobrego nie spodziewam, bo wynosza do gory najgorszych ludzi.
Jesli rzeczywiscie ktos w Polsce założyl fundację dla obalenia Castro, to jest sensowne bo na te skale moze miec jakis efekt. Natomiast radze zmienic zdanie o burdelach (tych gdzie praca jest dobrowolna oczywiscie). Dla wielu ludzi uprzyjemniaja zycie, a dla innych sa zrodlem utrzymania. Gdybyz to o wszystkich instytucjach mozna bylo to powiedziec... W Warszawie moge polecic A-studio i Pink Angel, jesli ktos chce troche praktyki.
Ale odjechalismy od tematu. Zapewniam was jako ekonomista, ze gospodarka Stanow sie nie zdegraduje, i ze ponownie wyjdzie z kryzysu jeszcze mocniejsza. Jesli macie co, to radze inwestowac w Stanach w czasie recesji i slabosci dolara. To okazja jak rzadko i dlugo nie potrwa.
zyg_zag / 85.222.34.* / 2008-02-23 17:47
Chyba mnie źle zrozumiałeś. Przecież to była kpina ze sposobu myślenia dużej częsci Polaków. A co do Chin - to dobrze wiem co tam się dzieje, jak szybko unowocześnia się ten kraj oraz jaka jest ogromna przepaść między ludnością wiejską (ogromna bieda) i nową generacją młodych bardzo dobrze wykształconych ludzi.

Kpina ponieważ zbyt często spotykam się z opinią, że to kraj komunistyczny i trzeba go demokratyzować ( nawet wczoraj lub przedwczoraj kilku nawiedzonych paplało w radio na ten temat). Większoość komentarzy na temat Chin jakie pojawiają się w naszych środkach masowego przekazu to już nie ignoranctwo a zwyczajna głupota. Rok temu jak uruchomiono kolej do Tybetu w TVP1 pierwsze komentarze były następujące:
- kolej zbudowano aby zniewolić naród tybetański oraz , że na stacjach demonstrują Tybetańczycy.
Na filmie nie pokazano demonstrantów bo ich pewnie nie było. Na Discovery (produkt amerykański) była projekcja o budowie i uruchomieniu właśnie tej linii kolejowej. Z uwagi na rozwiązania techniczne , problemy i ochronę środowiska uznano jej budowę za największe osiągnięcie początku naszego wieku.

Wiele osób zajmujących się problematyką gospodarczą ocenia, że Chiny dogonią USA w rozwoju gospodarczym do 2016r. Czy poziom życia przeciętnego Chinczyka osiągnie do tego czasu poziom życia przeciętnego amerykanina - ja wątpię. W miastach - być może tak. Na wsi - mało prawdopodobne.
georg / 2008-02-23 20:04 / Bywalec forum
Ojej... Rzeczywiscie nie dostrzeglem tego, ale kiedy czytam cie ponownie zyg_zag to ironiczny ton jest oczywisty. W dodatku ja sam tez zaczalem tu od ironii... Jak niegdys Janusz Glowacki, prosze o darowanie mi zycia...

Słabej tanecznicy ...

taki tam / 213.238.102.* / 2008-02-19 23:18
Egipt właśnie zakomunikował, że na zakończenie obecnego
roku finansowego spodziewa się wzrostu PKB sięgającego 8 procent !!!!
Ale nasi POpieprzeni specjaliści znają się dużo lepiej
na ekonomii i mają świetny plan, jak Egon Olsen.
Efekty podobne.
Jakby kto zapomniał, to recesja w USA trwa nie zaczęła się od objęcia rządów przez Tuska, tylko trwa od wielu lat,
co skutkowało za rządów PiS mocnym umocnieniem
się złotówki. POplecznicy jednak mają taki plan, żeby równać w dół. Nie będziemy równać do tych, co idą w górę, tylko do tych, co spadają. To jest antidotum PO na fatalną politykę rządów PiS, która doprowadziła Polskę do fatalnej sytuacji gospodarczej, charakteryzującej się wyprzedzeniem
Zachodu o jakieś pięć procent rocznie we wzroście PKB.
PO równa teraz w dół. Bo ma plan w tym kierunku, w odróżnieniu od PiS, który w tym kierunku żadnego planu nie miał.
macowski / 83.24.24.* / 2008-03-03 19:49
no - jesteś taki tam
dam / 83.12.95.* / 2008-02-20 08:19
Porzygac sie mozna od tego jadu... normalnie rece opadaja. Artykul jest o recesji na swiecie a jakis cymbal zawsze musi do tego dorzucic swoje chore frustracje lub tez zrealizowac prikaz z gory co by takie wrazenie sprawiac. Czlowieku jedna partia ma swoich zwolennikow a druga swoich i nie zmienisz tego wyrzucajac z siebie takie glodne kawalki. Przez te wasze male wojenki odechciewa sie wchodzic na ten serwis, a rzeczowych komentarzy jest juz jak na lekarstwo...
taki tam / 87.205.69.* / 2008-02-20 15:46
Rzygać to się chce od artykułów, które się mają do gospodarki polskiej tak, jak do gospodarki Egiptu - ni przypiął, ni przyłatał.
Wszystkie te analizy można sobie o kant ciała potłuc, bo to przeciętnego Polaka nie interesuje. Niech się swoją gospodarką martwią Amerykanie. Do nich to jest pisane?
Nieprzypadkowo napisałem, że wzrost PKB w Egipcie w tym
roku wyniesie 8 proc. To jest dużo bardziej interesująca dla Polaków informacja niż oglądanie się na różne recesje za siedmioma górami, za siedmioma morzami, bo mówi o tym, że można osiągać wysoki wzrost PKB.
Za komuny było tak:
Jak miała podrożeć kawa w sklepach, to się z miejsca pojawiały informacje o przymrozkach w Brazylii.

Teraz jest tak, ze towary w polskich sklepach drożeją,
a gazety zamiast pisać o tym jak gdzie indziej PKB rośnie,
w kółko powtarzają te same informacje o recesji w USA.

To jest dopiero powód do rzygania.
Jak widać nie dla POkemonów.
Scrooge McDuck / 88.156.163.* / 2008-03-03 15:51
@taki tam

1) Money.pl to nie serwis dla przeciętnego Polaka zainteresowanego co dziś CS albo Pascal poleca na obiad tylko miejsce gdzie ścierają się różne poziomy inteleku oraz wykształcenia w dyskusjach ekonomicznych i nie tylko.

2) Artykuł jest o stanie gigantów światowej gospodarki i jak to może wpłynąć na ogólną koniunkturę.

3) Chcesz sobie krzyczeć i seplenić to wypad na wiec do swojego prezesa a nie zaśmiecasz wątek.
aldis / 85.222.34.* / 2008-02-23 13:07
87.205.69.* | taki tam Weź książkę telefoniczną i umów się z najbliższym psychiatrą. Oni dzisiaj pracują. Jad który wylewasz z siebie razem z PSIm skowytem odtrąconego kundla to objaw choroby.
EDiS / 2008-02-25 12:08 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Wszystkie kundle z psiarni donka, jak nie maja żadnych argumentów to zaczynają kazdy temat od :"a Wy PiSiory".
taki tam / 213.238.99.* / 2008-02-24 20:26
A ten w kółko o chorobach. Mania jakaś cię prześladuje?
Twoje problemy zdrowotne, to jedna sprawa, a fakt, że można osiągać sukces gospodarczy niezależnie od recesji w USA to druga sprawa. O PSim skowycie możesz sobie co najwyżej poskowyczeć i dalej się wpatrywać w swoją ukochaną recesję razem ze swoim idolem Donkiem.
ndn / 89.229.131.* / 2008-02-25 09:01
Dobrze odpisałeś temu aldisowi.

Re: Globalna recesja na horyzoncie

skrew / 78.88.239.* / 2008-02-19 19:46
Nerwowo dzisiaj, aż strach sie wychylać. rgds

Re: Globalna recesja na horyzoncie

Teddy67 / 2008-02-19 16:42 / Lucky loser
Powiedział co wiedział.

Re: Globalna recesja na horyzoncie

BipBlop / 2008-02-19 12:49 / portfel / "Dr No"
Krótko mówiąc; wszystkie wskaźniki pokazują, że nadchodzi czas na zakupy (:

Spadek PKB

darkelf / 2008-02-19 12:03
Zawsze mnie śmieszy jak ludzie pokazują wykres _wzrostu_ PKB i na jego podstawie mówią o _spadku_ PKB. Dla tych, którzy na lekcjach matematyki spali informacja: spadek PKB oznacza, że wzrost PKB jest ujemny.
Paweł.Satalecki / 2008-02-19 14:52 / Analityk Money.pl
Proszę wierzyć, ale starałem się w tekście rozróżnić tempo wzrostu PKB od samego PKB, ale jak widać i tak w jednym zdaniu nie wyszło. Zostało zmienione na "ujemne tempo wzrostu" - mam nadzieję, iż ta wersja będzie satysfakcjonująca. Równocześnie cieszę się, że wszyscy z Pańśtwa i tak zrozumieli co autor miał na myśli:)

Pozdrawiam!
macowski / 83.24.24.* / 2008-03-03 19:55
Panie Pawle
ja bardzo życzliwie ;)
niech Pan sobie zmieni zdjęcie, bo takie śmieszne, że na powaznie to trudno ;))))
Zeus52 / 2008-02-19 15:16 / Tysiącznik na forum
Wszystko w porządku,komentarze były dla tych,mam nadzieję nielicznych,którzy mogli źle zrozumieć wykresy i ich opis.Dziękuję i pozdrawiam.
absurd / 81.190.10.* / 2008-02-19 12:35
zapewne stosują nieuprawniony skrót myślowy

dla tych "analityków" spadek wzrostu PKB , czy zmniejszenie tempa wzrostu ,

oznacza spadek PKB

jak darkelf zauważył .. takie mówienie ... jest śmieszne
robunio73 / 2008-02-19 12:32 / Tysiącznik na forum
A jak rośnie PKB to co spadek jest ujemny ? Myśl trochę wykres coś obrazuje i tak to można opisać rośnie lub spada.
darkelf / 2008-02-19 13:36
Najwyraźniej też spałeś na matematyce.
Wyobraź sobie coś, co ma wartości: 1 3 5 6
Wzrosty w każdym kroku wynoszą: 2 2 1
Czyli wzrost spada. Na początku wynosił 2 a w ostatnim kroku 1.
Ale sama wartość nie spada, rośnie, tylko wolniej.
Tak więc nie ma malejącego PKB jak sugeruje artykuł. Jest wolniej rosnący PKB.
macowski / 83.24.24.* / 2008-03-03 20:01
ja się zabiję ;)))))))))))))
darkelf - chłopaki - spadek wzrostu-to spadek wzrostu - nie widzicie co wieczór;))))))
darkelf - pisz od dzisiaj spadek tempa wzrostu - dopiero będzie popłoch wśród finansistów ;)))))))))))))))))
absurd / 81.190.10.* / 2008-02-19 12:39
o to chodzi aby komentujac wykres .. uzywać adekwatnych okresleń

czyli spadek wzrostu PKB .. oznacza spadek wzrostu PKB a nie spadek PKB
Zielarz / 2008-02-19 12:47 / Uparty Gracz Giełdowy
krotko mowiac (dla tych co na matematyce nie spali) chodzi o mylne nazwanie wartosci samej funkcji z wartosicami pierwszej i drugiej pochodnej :)
Zeus52 / 2008-02-19 14:51 / Tysiącznik na forum
Brawo!Wreszcie ktoś,kto rozumie o co chodzi.Tylko należało by mówić tylko o pierwszej pochodnej funkcji.Druga pochodna to ekstrema wykresu.Ale reszta O.K.! Pozdrawiam bratnią duszę!
taki tam / 213.238.98.* / 2008-02-21 09:05
W tym ujęciu wzrost PKB może w najgorszym razie wynieść 0 i nigdy nie będzie ujemny.
Taka postawa ma jednakże tyle wspólnego z rzeczywistością, co upieranie się, że w życiu nie ma większej lub większej połowy bo w geometrii połowy są zawsze równe.
Życie ma to do siebie, że toczy się sobie, a matematyka sobie i tylko w pewnym stopniu się ze sobą
zgadzają. Danymi o wzroście PKB można dość łatwo manipulować, nie uwzględniając np. tego,
czy był on obliczany jako wzrost jakościowy, ilościowy. Gdy się opiera na tym ostatnim, to bardzo wygodnie jest dla rządzących promować inflację i chwalić się wzrostem PKB, bo mało wyborców się połapie na oszustwie. Podaje się np. wtedy, że PKB wzrósł o 5 proc, ale nie uwzględni się inflacji w wysokości 200 procent. Wartość pieniądza spadła drastycznie i de facto przyrost PKB jest wyraźnie ujemny, ale na papierze wygląda ładnie i zawsze na plusie, a w najgorszym wypadku na zerze.
Nie uwzględnia się też kosztów zużycia i akumulacji - coś się produkuje, ale coś w tym czasie zostaje zużyte. To jak porównanie liczby urodzin do liczby zgonów w demografii. O ile w demografii takich zestawień się dokonuje, to przy obliczaniu PKB nie. Można tłumaczyć to trudnościami natury obiektywnej, ale nie zmieni to faktu, że informacja o samej produkcji niewiele mówi o wzroście zamożności społeczeństwa, jeśli się nie uwzględni ile społeczeństwo w tym samym czasie traci.
Trudność polega m.in. na tym, że kryteria ilościowe i jakościowe też niewiele wyjaśniają.
Można bowiem wyprodukować kilkaset produktów bardzo wysokiej jakości, albo też
zamiast tego miliony bubli, których jedyna wartość dla PKB leży w cenie, którą ustalił dla tych bubli
producent, a potem te ceny wlicza się do wzrostu PKB. Itp. itd.
Ostatecznie wartość wzrostu PKB ma dla przeciętnego Kowalskiego takie znaczenie, jakie przekłada się na jego gospodarstwo domowe, a nie takie, jakie widnieje na papierze, bo papieru Kowalski jadł nie będzie i dużo ważniejsze dla niego jest to, czy w ogóle go będzie stać na własne gospodarstwo domowe w najbliższej przyszłości, bo na papierze wykres PKB może tylko rosnąć i nie może być ujemny, natomiast rosnące ceny powodują, że wizja własnego lokum ucieka przed Kowalskim i znika na horyzoncie jak odjeżdżający pociąg i jest coraz dalej i dalej i nijak to nie wynika z rosnących wykresów PKB, które ponoć mogą być tylko dodatnie, podczas gdy na jakości życia Kowalskiego odbija się ta dodatniość wyraźnie ujemne. Możnaby to uznać za ekonomiczno-polityczny paradoks, ale koniec końców każdy będzie wiedział swoje - Kowalski - że wzrost PKB na głowę, w jego sytuacji jest ujemny, a eksperci od wykresów będą się upierali, że wzrost PKB ujemny być nie może, bo jest wzrostem PKB, a nie samym PKB. My jesteśmy tylko od wzrostu.
- My się tym ostatnim nie zajmujemy, proszę przejść do pokoju 508, na piątym piętrze.
- Ale to jest budynek czteropiętrowy
- Sprawy architektoniczne to też nie u nas, tylko w wydziale gospodarki przestrzennej - ulica Niska 8. My tu jesteśmy od zupełnie innych spraw.
I gospodarka nam się cudownie rozwija, a wykresy rosną i rosną.
Cuda, cuda, cuda.
macowski / 83.24.24.* / 2008-03-03 20:09
wiesz co chłopie, 99, 99999999999999% świata nawet nie zadaje sobie trudu czytaniem ciebie, ( jak tez żeby było jasne) zastanów się, czy nie tracisz życia na takie treści, ja czekam na taxi więc mam rozrywkę - ale ty się zastanów, bo może lepiej jakąś kobitkę poderwać
Dam / 212.109.138.* / 2008-02-24 21:34
długi, ale bardzo interesujacy punkt widzenia na kanwie
"przeciętny Kowalski a ekonomia"
z zaskakujacym finałem ..."architektonicznym"

Fajnie się czyta!
Pozdrawiam

Re: Globalna recesja na horyzoncie

noobek / 83.142.184.* / 2008-02-19 10:49
czyżby ktoś chciał tanio kupić, stąd ten artykuł ? ;)
Zeus52 / 2008-02-19 15:48 / Tysiącznik na forum
Ja bym to wziął na poważnie.Widziałem podobne opracowanie i prognozy Merrill Lynch-wnioski,a co za nimi idzie,strategia inwestowania,są bardzo zbliżone do tych z artykułu pana Pawła.

Re: Globalna recesja na horyzoncie

as99 / 217.153.142.* / 2008-02-19 10:40
Dzisiaj zobaczycie korekte, ktora obejmie wzrosty z poniedzialku i jeszcze kilku wczesniejszych dni.
Pytanie, czy zatrzymamy sie na 3000 pkt?

spółki kupuje się pod split !!!!

Gekon M. / 77.113.89.* / 2008-02-19 09:29
Inwestcon – powrót na 30 zł staje się faktem. Split zatwierdzony ! 22.02.2008
inwestuje się w spółki pod wydarzenia takie jak splity !
split już 22 lutego więc kurs będzie jeszcze ok. 80 – 90 % wyżej
wieko / 64.136.49.* / 2008-02-20 04:23
Nie zawsze mozna inwestowac pod splity,szczegolnie jesli firma oglasza reverse split . Mozna wtedy dodatkowo utopic pieniadze.

Re: Globalna recesja na horyzoncie

mr.J / 83.13.96.* / 2008-02-19 09:27
Recesja globanla?? to ze Stany spowalniaja to chyba nie caly swiat??

HALLOO MOney- wstajemyyy..

Kolejny artykul z serii- nie mamy co pisac a jak cos napiszemy to moze rynek znowu sie zwali, wrzucmy troche czarnego humowu
bombka / 84.10.121.* / 2008-10-25 15:08
i rynek się zwalił...he he he he.....kto jeszcze z was się śmieje?

Re: Globalna recesja na horyzoncie

Zielarz / 2008-02-19 08:32 / Uparty Gracz Giełdowy

I tak USA podwyższają stopy procentowe.
uf0 / 77.113.76.* / 2008-02-19 11:45
tak? chyba na ksiezycu
Zielarz / 2008-02-19 11:52 / Uparty Gracz Giełdowy
jezeli sie nie domysliles byl to "drobny" buont w orginalnej wersji tekstu ktory szanowna redakcja potem cichaczem poprawila.
szanowna redakcjo - "NIE MA ZA CO" ...
Paweł.Satalecki / 2008-02-19 14:26 / Analityk Money.pl
Witam. Za błąd przepraszam, jednak chyba nie sugeruje Pan, że w ramach przyznania się do literówki, należy błąd pozostawić już na zawsze?:)

Pozdrawiam!
Zielarz / 2008-02-19 14:47 / Uparty Gracz Giełdowy
Witam. Liczylem rowniez na jakas natychmiastowa skruche, pokajanie sie, obiecanie poprawy ;) (Czepianie sie publikowanych tekstow w tych ciezkich dla inwestorow -amatorow czasach to jedna z niewielu rozrywek :D )

Pozdrawiam!
fujj / 2008-02-21 16:34
Nie wiem, co z tą recesją, ale np jeśli chodzi o giełdę to różowo nie jest. W funduszach tym bardziej. Coraz mniejszy widzę w tym sens. Zaczynam się bardziej skłaniać ku lokatom takim, jak puszczona przez expandera salsa. Spory zysk i gwarancja kapitału, przy tym żadnych belek pod koniec :)
dibolo / 83.5.130.* / 2008-02-23 17:32
Rozsądny inwestor - bez wzgledu na to czy przepowiednie się sprawdzą czy nie - przekierowuje inwestycje do mniej ryzykownych; w tym właśnie ku lokatom - i pamięta o szerokiej dywersyfikacji kapitału. Fakt - fundusze ujawniły swoją fachowość ponosząc nawet 40% straty.
A może zna ktoś fundusz inwestujący w Chinach ?
Warto by może z 10% kapitału tam zaryzykować.
Demon rynkow / 2008-02-24 12:43 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
no co ty , tam sie krach szykuje, tylo nie wiadomo kiedy przyjdzie, ja szybciej krotkie bym kupowal powoli i czekał az to wszytko p*********. ale poniewaz nie gram na pochodnych a tym bardziej Chinskich to sie bede z boczku przygladał.
olbrzymie przewartosciowanie akcji, wysoka inflacja - tylko poki co b. szybki wzrost gospodarczy ich ratuje ale kiedy zwolni to bedzie musiało ostro spasc.
Dam / 212.109.138.* / 2008-02-24 21:41
Co do samego artykułu - to może jest trochę czarnowidztwa w tym, ale nie da sie ukryć że względem tempa wzrostu PKB wyraznie USA spowalnia
miejsmy nadzieje ze skonczy sie spowolnieniem do 1-1.5% i od 2009 pojdzie juz lepiej.

Autorowi szczegolnie gratuluje obfitosci danych.

Przydaloby sie tez przedstawienie pewnych danych na róznoczasowych skalach - perspektywa kilkudziesiecioletnia, kilkunastoletnia i kilkuletnia...

A do jednego wykresu mam konkretniejsze pytanie - indeks CPI w UE (Europie?) za 2007 rok, odwołuje sie do poziomu bazowego 2005,,, a czemu nie 2006, jako roku poprzedzającego 2007?
Pozdrawiam
qumpel / 83.27.101.* / 2008-02-25 23:48
Trudno się od tego czarnowidztwa ustrzec, jak się obserwuje rynek. Może nie globalne, ale spadki są i będą, nie zanosi się na zmiane. Tu pytanie, czy giełda to teraz taki dobry pomysł na inwestycję? Szczególnie, jak wychodzi sporo innych możliwości, jak np expander ze swoją salsą. Trochę pomyśleć i można zarobić tyle, co w funduszach, a bez tych stesów.
Reklama

Spłacasz kredyt w walutach?

zobacz jak wiele możesz zaoszczędzić, obniżając wysoki spread.

Oszczędzaj na każdym przelewie nawet 1500 zł dla kwoty 10 000 euro bez wychodzenia z domu. więcej »

?
Zacznij wprowadzać nazwę interesującego Cie waloru
Giełda na skróty
Indeks Wartość Zm. [%] Obroty [mln.]
WIG 36860,67 +0,02% 556,33
WIG20 2037,18 +0,07% 452,25
mWIG40 2245,61 -0,29% 76,79
sWIG80 9117,17 +0,53% 19,52