
Autor: sat, jim
Bardzo słabe dane z amerykańskiej gospodarki o produkcji przemysłowej spowodowały, że powiew optymizmu na GPW okazał się chwilowy.
Aktualizacja godz. 16:40
Po wczorajszej przecenie na Wall Street oraz w Azji sesja w Warszawie nie mogła rozpocząć się inaczej. Indeksy otworzyły się ok. 4 proc. stratami w porównaniu do wczorajszego dnia. Poziom 2000 pkt. na WIG20 jest już daleko za nami, a najbliższe wsparcie to okolice 1800 - 1700 punktów.
W kolejnych godzinach indeksom udało się odrobić parę punktów. Przed południem WIG20 ustabilizował się wokół poziomu 1900 pkt. Z kolei WIG balansował blisko psychologicznej bariery 30.000 pkt.
Gdy po południu zaczęły napływać dane makro z USA nasze indeksy wyraźnie odbiły. W odpowiedzi na dobre dane o inflacji bazowej i z rynku pracy w górę ruszyły kontrakty na amerykańskie indeksy. W ślad za nimi podążył nasz rynek. Jednak zaraz potem pojawiły się kolejne dane, które okazały się bardzo słabe. Produkcja przemysłowa w USA w relacji miesięcznej spadła o 2,8 proc. wobec prognozowanego spadku o 0,9 proc. To kolejne dane, po wczorajszej sprzedaży detalicznej, zapowiadające recesję w największej gospodarce świata.
Na zamknięciu naszej giełdy WIG20 znalazł się 3,39 proc.pod kreską.W ciąż słabo spisywał się sektor bankowy i spółki surowcowe za wyjątkiem PGNiG. Największe banki: PKO BP i Pekao potaniały o blisko 5-6 proc. a BRE Bank stracił aż 10 proc.
| Komentarz Money.pl - Wchodzimy w trzecią część bessy |
|
Aktualne zachowanie się giełd na całym świecie, jest odwzorowaniem obaw
inwestorów o światowe spowolnienie gospodarcze. To trzecia odsłona bessy. Pierwsza
była związana przede wszystkim z kredytami subprime i szokiem, jakie doznał
świat dowiadując się, że banki będą odliczać setki miliardów strat. Na tym
etapie indeksy spadały również pod wpływem drożejącej ropy, który napędzała
inflację na świecie. Druga część, to ostatnie wydarzenia - upadki banków,
problemy sektora finansowego i płynności w nim. Obecne powody spadków mają
podłoże fundamentalne - inwestorzy obawiają się światowego spowolnienia
(recesji w niektórych przypadkach), co przełoży się na mniejszy popyt, a to na
niższe zyski firm.
CZYTAJ WIĘCEJ: |
ZOBACZ TAKŻE:
Chcesz więcej złota?
Monety, sztabki, certyfikaty, akcesoria. Kup i zarabiaj więcej »
O tym, że Grecja będzie musiała wyjść ze strefy euro, przekonani są ekonomiści pytani przez Money.pl. Mówią też, co czeka rynki.
To tyle, co połowa budżetu Polski. Z funduszy inwestycyjnych wycofaliśmy prawie 4 miliardy złotych. Spadła również wartość OFE.
Re: GPW: Rynek boi się recesji
Re: GPW: Rynek boi się recesji
Re: GPW: Rynek boi się recesji
załóż swojego bloga na fotce
Re: GPW: Rynek boi się recesji
Prawdopodobnie wybuchnie Wojna Domowa po objeciu przez niego Ministerstwa Finansow rządu Aferałów II.
22.12.2008
Wystarczył rok rządów Tuska by akcje spadły o połowę.
"Paniki na razie nie widać"
Balcerowicz: "To tylko problemy, a nie kryzys "
- on wie co mówi -:))
http://news.money.pl/artykul/balcerowicz;to;tylko;problemy;a;nie;kryzys,120,0,371832.html
to o co wam chodzi ?
Re: GPW: Rynek boi się recesji
Każdy lekarz , prawnik, sędzia który posiada akcje niech jak najszybciej sprzedaje , wy uczciwie pracujecie nie dajcie się nabrać analitykom i politykom.
Re: GPW: Rynek boi się recesji
Re: GPW: Rynek boi się recesji
USA ma podobno kryzys więc DJI jest - 37 % od szczytu .
Polska ma silną gospodarke - tak uważa Tusk i inne matołki ,
a GPW jest -54% od szczytu .
DOLAR wzmocnił się w ciągu 3 miesięcy 32% ! ~! !
do złotówki .
Myślałem, że dzieci hossy już wymarły śmiercią naturalną.
Re: GPW: Dołka nie widać
ten, kto
jej nie widzi to chyba jest niezrównoważony umysłowo
Niestety silny jest w nas “homosowietikus”,
-który pozbawia nas zdolności samodzielnego myślenia i to nawel ludzi wykształconych ztytułami dr . i prof z UW, PCz i innych uczeli ,
i zmusza do poddawania jawnej wręcz manipulacji przez sprostytuowanych dziennikarzy,
inna sprawa że im za to płacą gigantyczne honoraria.Jak wielki jest strach tych co płacą i czego się oni boją ?
Re: GPW: Dołka nie widać