
Autor: Bartosz Chochołowski
W dniu wyborów nie będzie już kolejek młodych ludzi przed ambasadami. W kraju również znacznie trudniej będzie zmobilizować tych, którzy szli głosować nie wiedząc nawet dokładnie, kogo i z jakim programem popierają. Wystarczyło hasło my albo PiS i wybory wygrane.
Tak bardzo Platforma Obywatelska wierzyła w młodych, dynamicznych, nowoczesnych, że całkiem poważnie mówiła o wprowadzeniu możliwości głosowania przez internet. To miałoby zwiększyć frekwencję w grupie, w której PO miała największe poparcie.
W ten prosty sposób partia Tuska chciała zwiększyć swój dystans wobec PiS-u i poczuć się bezpieczna. Jednak aby zupełnie zmienić obraz sytuacji wystarczył okrzyk Brońmy wolności w internecie i dla tłumu sympatyków Donald Tusk stał się cyberwrogiem publicznym. Wielu protestujących przeciw rządowi zapewne zna zapisy ACTA tak samo dobrze, jak przed wyborami poznała program PO.
Paradoksalnie Donald Tusk stracił poparcie dużej części młodzieży przez bzdurę. Śmiem twierdzić, że w sprawie polskiego podpisu pod ACTA nie było żadnego spisku, kolaborowania z wielkimi koncernami pod stołem, tylko potraktowano tę umowę jak każdą inną umowę handlową. Jakieś tam konsultacje trzeba odbębnić, to odbębniono, przez komisję przeszło, przeszło. Nawet posłowie opozycyjni, którzy teraz grzmią, nie zorientowali się, że można na ACTA zbić kapitał polityczny.
Błąd Tuska polegał na tym, że nie docenił reakcji swoich wyborców na hasło wolność w internecie.
Polscy internauci z całą pewnością odczują jeden skutek podpisania ACTA: długo jeszcze poczekają na możliwość głosowania w wyborach przez internet. Platformie na zrealizowaniu pomysłu na pewno już przestało zależeć.
| Czytaj więcej na temat ACTA w Money.pl | |
|
Pierwsze kary i zarzuty dla przeciwników ACTA W czwartkowej manifestacji w stolicy Wielkopolski wzięło udział kilka tysięcy osób. Według policji zgromadzenie liczyło 2,5 tys. uczestników. |
|
Co parlament powinien zrobić z ACTA? Zobacz także, ile procent Polaków jest zdania, że dokument ogranicza wolność w internecie. |
|
Tusk: ACTA nie musi być ratyfikowana Premier zapowiada szczegółowe konsultacje oraz drobiazgowe podejście do dokumentu międzynarodowego. |
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego Money.pl
Nowy trend w browarnictwie
Brak pasteryzacji to już za mało. Rynek zdobywają naturalne piwa ekologiczne i slowfoodowe. Czy są smaczniejsze, albo zdrowsze? więcej »
Tusk: Cztery trudne lata to za mało, żeby zrealizować plan budowy silnej i bogatej Polski. Prezydent jawnie poparł PO?
Ponad 13 tys. osób, w większości cywilów, zginęło od wybuchu rewolty przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada.
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Na razie mamy prolog.
Konkrety zaczną się , jak zaczniemy wszystko podpisywać i akceptować zgodnie z wolą duetu "Merkozy". Bez konsultacji ze społeczeństwem.
Jeszcze przyjdzie czas , jak się naszym rodakom oczy szeroko otworzą. Ale na to potrzeba jeszcze paru lat i będziemy wszyscy głośno krzyczeć na ulicach ,tak jak teraz w innych krajach "UE".
Teraz kolej przyszła na Belgię ...
Chcieliście do "UE" , no to macie "UE" , wspólnotę gospodarczą ,ale tym razem po zachodniej stronie.
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
"... Bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy, podobnie jak prezydent Reagan, ale młodziej, polityczną karierę zaczęli... od aktorstwa: grali Jacka i Placka w filmie "O dwóch takich, co ukradli księżyc". Dziś bliźniacy (odróżniani tylko po wąsiku, który nosi Lech) mają już do spółki ? 80 lat i obaj są świetnymi prawnikami: starszy o 45 minut Jarosław ? teoretykiem prawa. Lech specjalistą prawa pracy.
Obaj, ponieważ wszystko robią razem, byli już w latach 70-tych wybitnymi (choć trzymali się w cieniu) działaczami opozycji demokratycznej. Od 1980 r. są czołowymi ekspertami "Solidarności": Jarosław jest sekretarzem Krajowej Komisji Wykonawczej, Lech członkiem stałego Prezydium KKW.
"Kaczory" były nierozłączne podczas ubiegłorocznych strajków w Stoczni Gdańskiej, po bratersku śpiąc na jednym płacie styropianu. Niestrudzenie uczyli robotników, jak powinni korzystać z przysługujących im praw (to Lech) i co trzeba zrobić, aby prawa w Polsce były lepsze (Jarosław). Wieczorami (obaj) zasilali informacjami nieliczną grupkę wspierających strajk dziennikarzy.
Cechy osobiste też mają identyczne: poczucie humoru, inteligencję, upór, skromność i flegmatyczny spokój, który nie opuszczał ich nawet w najbardziej dramatycznych momentach oblężenia stoczni. Teraz obaj solidarnie kandydują do Senatu: Lech w Gdańsku, Jarosław po sąsiedzku w Elblągu. Przed wojną były dwie braterskie pary sławnych polityków, Grabskich i Jędrzejewiczów, ale braci-bliźniaków, o ile pamiętam, jeszcze w Senacie nie było.
„Musimy to nadrobić” odpowiadają jednym głosem.
Jako senator, panie Lechu, będzie pan miał prawo inicjatywy ustawodawczej. Co zamierza pan poprawić?
- „Będę dążyć do generalnych reform prawa pracy. Regulacja wynagrodzeń oraz praw i obowiązków pracownika powinna być kształtowana głównie na poziomie zakładu, jak jest już dziś, ale w znacznie doskonalszy sposób, zostawiający więcej swobody stronom. Należy jednak unikać wielkich zróżnicowań w zakładach należących do podobnej branży. Istnieje też potrzeba ulg dla niektórych dziedzin, np. szybkich podwyżek płac w przemyśle lekkim oraz preferencji dla pracujących szczególnie ciężko i efektywnie”.
Jakich się pan spodziewa głównych przeszkód?
-„Polityki OPZZ, opartej na nieokiełznanej demagogii”.
Jest pan nie tylko prawnikiem, ale też politykiem...
-„To przede wszystkim. Chciałbym zająć się zmianą ustawodawstwa represyjnego, pozostałości po stanie wojennym; celem mym jest państwo praworządne, w którym prawo będzie równie wiążące dla władzy, jak dla obywateli. Zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem państwa bezradnego, bo tam, gdzie pojawia się anarchia, zaczynają grać najniższe instynkty”.
-„Zgadzam się z bratem”- dodaje Jarosław- „Państwo powinno być na tyle silne, aby obywatela chronić przed wszelkiego rodzaju przestępstwami i na tyle praworządne, by respektować prawa obywateli; każdy musi mieć pewność, że nikt ze strony władzy nie naruszy jego uprawnień, jego nietykalności i własności. O takie zmiany w prawie, zwłaszcza karnym, będę zabiegać w parlamencie. Jako senator z Elbląga pragnąłbym też do końca wyjaśnić sprawę "prowokacji elbląskiej" pożaru czy raczej podpalenia hali "Zamechu", co stało się pretekstem do rozległych represji. To jak zadra tkwi w pamięci starszych obywateli miasta. Ale głównym moim i brata celem będzie to, żeby następne wybory były już w pełni demokratyczne. Czeka nas ogrom prac nad nową Konstytucją”.
Jarosław nie lubi mówić o tym, czego już dokonał. Ale to trzeba dodać: był on w 1979 r. jednym z pierwszych organizatorów akcji zbierania pod warszawskimi kościołami podpisów, wspierających żądanie nadawania w radiu mszy świętej co ostatecznie zostało osiągnięte w Porozumieniu Sierpniowym 1980 roku.
W.G.
Gazeta Wyborcza nr 1, wydanie z dnia 08/05/1989, str. 5 ..."
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
A może ty nie słyszałeś po prostu o tym?
Czy to byla podrobka?
jest "..zostal okreslony procent na rzecz.."
Powinno byc: "..zostal okreslony procent odprowadzony na rzecz..".
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Zanim do tego dojdzie, wiele wody upłynie w Wiśle :)
Będzie dochodziło drobnymi kroczkami, będą wyłapywane jednostki na gorącym uczynku i na ogół zdziwione dlaczego. Usłyszą wtedy, ze nie wiedza nie zwalnia od odpowiedzialności.
potrzebna będzie cała armia kontrolerów
Wcale nie. Ci co już są, po prostu będą mieli więcej roboty, bo będą ścigać z urzędu, a nie na podstawie prokuratorskiego nakazu. A wiesz, że już nie słychać radia w autobusach, u fryzjera, czy też w innych miejscach publicznych? ZAIKSy SRAIKSy itp. Do zobaczenia za parę lat w obozie koncentracyjnym, bo w więzieniach nie będzie już miejsc. Gdzie pomieszczą 40 milionów ludzi minus nieletni? Pozdrawiam (mam nadzieję, ze jeszcze legalnie)
nie wiedza
niewiedza pisze się łącznie, popełniłem błont :)
Co się przejmujesz obozami. Nie będziesz musiał się martwić co do garnka włożyć, bo do komory gazowej chyba Cię nie wsadzą :D.
Zdzichu, po co takie czarnowidztwo? Lżej jest być optymistą, choćby niepoprawnym.
A to są efekty fascynacji Polaków USA i Zachodem. Fakt, byłam za Unią, ale tylko ze względu na możliwość pracy. Innych zagrożeń nikt się nie spodziewał w tamtym czasie. Wszyscy, co tam wyjeżdżali byli wniebowzięci wolnością tam panującą, no to teraz mamy wolność. Pewnie niejeden zatęskni za komuną (ja na pewno nie).
Pozdrawiam (mam nadzieję, ze jeszcze legalnie)
Takiego masz pietra :))). Ach ci mężczyźni, strachliwi tacy :D
Zdzichu, po co takie czarnowidztwo?
Czarnowidztwo? A wiesz jak jest w krajach, gdzie ACTA rządzi na dobre, choćby takim USA? Tam w razie naruszenia praw autorskich policja wchodzi do mieszkania delikwenta z wycelowanymi w niego gnatami, plądruje dom, a potem skuwa gościa i wiezie do mamra. To wszystko bez nakazu, to się robi z urzędu.
Lżej jest być optymistą
Na jak długo? Pewnie do momentu jak się wyrżnie o beton realiów...
A to są efekty fascynacji Polaków USA i Zachodem.
A co? Pewnie.
byłam za Unią, ale tylko ze względu na możliwość pracy.
To nie była możliwość pracy, to było obiecywanie możliwości pracy. Ja od samego początku byłem przeciwny. Przecież wiadomo, ze wspólna waluta, czy też zniwelowanie różnic w kursach prędzej, czy później musi się zakończyć krachem, patrz: Grecja, Włochy
Innych zagrożeń nikt się nie spodziewał w tamtym czasie.
Ja się spodziewałem, bo umiem matematykę.
Takiego masz pietra :)))
No pewnie. Jest takie hasło: "Cała Polska czyta dzieciom." Ja wymyśliłem dzisiaj takie: "Cała Polska pójdzie siedzieć." Pozdrawiam
"Cała Polska pójdzie siedzieć."
Ja nie pójdę :)
Ja nie pójdę :)
Nie wiadomo. Może w tej chwili robisz jakiś szwindel zupełnie nieświadomie. To jest możliwe. ACTA dobrze funkcjonuje w tych krajach (np. USA), gdzie jak rowerzyście spadnie łańcuch, to idzie z tym do autoryzowanego serwisu, a Polacy począwszy od lat 50-tych ubiegłego stulecia mają we krwi kombinowanie, prowizorki i ściemnianie. To już kilka pokoleń. I teraz niech no się ACTA za nich weźmie...Najpierw będą zdziwieni, zanim ochłoną będą już za kratami. Nie pójdziesz siedzieć, jeżeli uważnie będziesz robić zakupy, ale o nieświadomą wpadkę z jakąś podróbą nietrudno.
ACTA dobrze funkcjonuje w tych krajach (np. USA)
Dobrze mówisz... w USA. A co u nas dobrze funkcjonuje?
Polacy począwszy od lat 50-tych ubiegłego stulecia mają we krwi kombinowanie, prowizorki i ściemnianie
Nie pójdę siedzieć, bo nie kombinuję, bo nawet oprogramowanie kompa mam legalne.
Ja od samego początku byłem przeciwny.
Cwaniak, bo miałeś pracę, a ja miałam syna, który własnie skończył studia i zero pracy i deprecha, że życie jest bez sensu.
Przecież wiadomo, ze wspólna waluta, czy też zniwelowanie różnic w kursach prędzej, czy później musi się zakończyć krachem, patrz: Grecja, Włochy
Wspólnej walucie zawsze byłam przeciwna i jestem nadal. W. Brytania nie przystąpiła do strefy euro i mam nadzieję, że nas to też ominie.
Ja się spodziewałem, bo umiem matematykę.
Może nie tyle matematykę, co miałeś większe pojęcie o0 ekonomii krajów Unii i od zawsze jesteś nastawiony na walkę.
a ja miałam syna, który własnie skończył studia i zero pracy i deprecha, że życie jest bez sensu.
A syn znalazł wtedy pracę w tej cudownej Europie, czy skończyło się na mrzonce i jeszcze większym dołku?
Cwaniak, bo miałeś pracę,
Nie od razu. Po studiach też się pare lat turlałem po Niemczech. Robiłem w truskawkach, przy betoniarce i przy krowach. Do mojej obecnej pracy wkręcił mnie teściu, wspaniały człowiek, gdyby nie on...
0 ekonomii krajów Unii
Ależ tu wcale nie chodzi o ekonomię krajów Unii ani żadną tego typu wiedzę tajemną. Jeżeli jest duża różnica w walucie, zarobkach i cenach między dwoma krajami, to na tej sytuacji skorzysta gospodarka obu, niwelowanie się tych różnic doprowadzi do kryzysu, to nie żadna filozofia.
od zawsze jesteś nastawiony na walkę.
Tak. Na walkę o to, co i tak powinienem dostać, bo mi to gwarantuje konstytucja, a nie dostaję, muszę wydrzeć sam. Jak nie będę walczył, to wyląduję razem z moją rodziną w jakimś schronisku, noclegowni.
A syn znalazł wtedy pracę w tej cudownej Europie, czy skończyło się na mrzonce i jeszcze większym dołku?
Tak, syn znalazł pracę, ale jak tylko sytuacja na rynku pracy w Polsce poprawiła się nieco, wrócił.
Jeżeli jest duża różnica w walucie, zarobkach i cenach między dwoma krajami, to na tej sytuacji skorzysta gospodarka obu, niwelowanie się tych różnic doprowadzi do kryzysu, to nie żadna filozofia.
Ale to już właśnie jest ekonomia, a ja w szkole uczyłam się ekonomii politycznej :D. takich rzeczy mnie nie uczono, a "baza i nadbudowa" i gospodarka socjalistyczna, niestety.
Jak nie będę walczył, to wyląduję razem z moją rodziną w jakimś schronisku, noclegowni.
No widzisz, jesteś moim przeciwieństwem, zupełnym przeciwieństwem i nigdy nie groziło mi i nie grozi wylądowanie w schronisku.
Ale to już właśnie jest ekonomia
A gdzie tam. To zwykła matematyka. Kupują u nas, bo u nas taniej a potem sprzedają u siebie też za bezcen, a my tam pracujemy i płacą nam grosz, który dla nich jest psi, a my zań utrzymamy rodzinę. Jaka tam ekonomia? To tylko cztery działania matematyczne w zakresie 100.
nigdy nie groziło mi i nie grozi wylądowanie w schronisku.
Bo jesteś Polką, Słowianką a mojej gęby nigdy nie widziałaś i dlatego nie rozumiesz.
o jesteś Polką, Słowianką a mojej gęby nigdy nie widziałaś i dlatego nie rozumiesz.
Przestań sam siebie poniżać. Masz takie same prawa jak ja. Zresztą, czy Ty masz inne obywatelstwo i pochodzenie w dokumentach niż ja? Sam siebie stawiasz w tym miejscu. Pamiętaj, jak na siebie patrzysz, tak inni postrzegają Ciebie.
Kupują u nas, bo u nas taniej a potem sprzedają u siebie też za bezcen, a my tam pracujemy i płacą nam grosz, który dla nich jest psi, a my zań utrzymamy rodzinę.
Tyle, że wtedy nikt na to nie patrzył w ten sposób, że nas kupują, ale że może utrzymać rodzinę.
Tyle, że wtedy nikt na to nie patrzył w ten sposób, że nas kupują, ale że może utrzymać rodzinę.
No przecież. Ale ja to mowiłem w kontekscie tego, że UE to katastrofa, którą mozna było wczesniej przewidzieć.
Ja tylko mówię o faktach. To co inni dostawali z marszu, to ja musiałem wykłócić albo załatwić, bo się urzędasom moja karnacja nie podobała i tyle.
Jednym nie podobała się karnacja, innym Polska D, jakim było Podlasie. Myślisz, że ja miałam usłane różami tu w Wielkopolsce? Tyle, że walczyłam w inny sposób, samozaparciem i determinacją. Nie miałam nawet akcentu charakterystycznego dla Podlasia, ale wystarczyło, że się oficjalnie do tego przyznałam skąd pochodzę. Nigdy mnie wstydziłam się kim jestem, a raczej byłam z tego dumna, nawet jeśli z tego powodu w jakiś sposób doznawałam poniżenia. Trochę to trwało, ale udowodniłam, że nie jestem gorsza. I jest ok. Musisz zmienić stosunek do samego siebie, a wszyscy też zaczną patrzeć na Ciebie Twoimi oczami. I jeżeli będziesz musiał o coś walczyć, to na pewno nie z powodu karnacji.
No przecież. Ale ja to mowiłem w kontekscie tego, że UE to katastrofa, którą mozna było wczesniej przewidzieć.
Nie takie to proste było przewidzieć, skoro tyle lat było się za żelazną kurtyną, a tamten świat pachniał i świecił kolorowo.
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Złodziejaszki protesują
Tobie co ukradli? A może by ich tak wszystkich pozamykać? ie pomieszczą się? To może obozy koncentracyjne?
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Chodziło o to żę jedna z firm chciała mieć na wyłączność kolor czerowny na podeszwach swoich butów i żeby nikt inny tym kolorem nie malował czy też nie robił czerwonych podeszw 9 bo kiedyś gdy marka zaczynała to podeszwy miały czernowy u nich kolor - u innych też) więc o jakie prawa autorskie tu chodzi!!!
Sytuacja podobna do tej przy początkach motoryzacji gdy pewien amerykanin chciał opatentowac dużą część podzespołów od samochodów, choć ich nie wymyśłił lub zrobiono to dawno temu - między innymi koło w kształcie koła - paranoja
Zauważcie że największe serwery czy strony z których można pobierać w cale nie są z biednych krajów 3 -go świata, o przepraszam - rozwijających się ( czyli polski między innymi)!!!
W chorym amerykańskim systemie prawnym można wszystko,nawet dla jaj posadzić ojca na 30 lat za mycie małej córeczki gołą ręką.
Po prostu amerykański patent nie musi być prawnie chroniony w Polsce i po krzyku.Chiny nie podpiszą ACTA za żadne skarby.
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Re: ACTA: prawa autorskie to początek. Zobacz kolejne konsekwencje
Tak dla
jaj?
Żebyś wiedział. A z jakiego powodu polecieli na głosowanie skrzyknięci SMSami. Właśnie dla jaj.
Ale większość tych skrzykniętych oleje i nie pójdzie co znacznie wpłynie na wyniki