
Autor: Marek Knitter
Już nie musisz jechać do Chin, aby sprowadzić stamtąd interesujący towar. Wszystko możesz załatwić już przez internet. Doradzamy jak bezpiecznie pohandlować przez sieć.
Internet zrewolucjonizował zawieranie kontraktów. Jeszcze całkiem niedawno, aby zakupić towar za granicą niezbędny był wyjazd za granicę. Jeżeli był to nasz wschodni czy zachodni sąsiad to koszt takiej wyprawy nie był duży. Ale już wyjazd do Chin czy Hong Kongu do najtańszych nie należał.
Obecnie wystarczy wyszukać odpowiedni serwis internetowy, na którym znajdziemy nie tylko informację, ale również odpowiednią pomoc. Na naszym rynku do najbardziej popularnych należą dwa portale: BigChina.pl i BiznesChiny.pl. Ze sprzedażą kupionego towaru przez internet również nie będzie problemu. Tutaj prym wiodą dwa portale: Allegro i eBay.
Jaki towar kupić?
Zamierzasz zająć się importem z Chin, więc musisz się zastanowić nad odpowiednim towarem. Najprościej będzie jak wejdziesz na konkretny portal i zaczniesz przeszukiwać oferty producentów z dalekiego wschodu. Wstępne opisy są w języku polskim.
Jeżeli jest to rzadko spotykany w Polsce produkt, to z pewnością Twój zysk będzie znacznie wyższy niż wypada średnia rynkowa. Może to być dużo więcej niż tylko "marne" 100 proc. Poza tym zaoszczędzisz na samej reklamie w przeciwieństwie do importera, który sprowadza masowo odtwarzacze mp3.
Również kapitał początkowy nie musi być zbyt duży. W zależności od rodzaju danego towaru wystarczy, że dysponujesz około 5 tys. złotych.
Więcej niż jeden
Nim rozpoczniemy współpracę tylko z jednym producentem warto
najpierw sprawdzić czy nie ma ich na tamtym rynku znacznie więcej. Chodzi oczywiście o ceny
danego produktu. Chińczycy poinformują szczegółowo importera o nich dopiero wtedy,
kiedy otrzymają zapytanie ofertowe, które można wysłać mailem.
Ceny mogą się znacznie różnić od siebie m.in. ze względu na wielkość danej fabryki, charakter zamówienia i jego wielkość czy status zamawiającego. W tym ostatnim przypadku chodzi o to, że firmy z Chin - podobnie jak i z całego świata - inaczej traktują drobne firmy, a inaczej większe.
Wiesz już, co będziesz sprowadzał i znalazłeś producentów. Teraz trzeba sprawdzić ich wiarygodność.
Hakerzy podający się za członków grupy Anonymous włamali się na pół tysiaca stron internetowych, w większości należących do rządu Chin.
Sondaż pokazuje, jak bardzo w swoich ocenach, kobiety różnią się od mężczyzn.
Re: Kupuj w Chinach przez internet
Re: Kupuj w Chinach przez internet
Polecam stronę www.chinwazja.pl poświęconej zagadnieniu jakim jest import z Chin. Zawiera informacje o tym jak uniknąć nierzetelnych partnerów w handlu z Chinami oraz w jaki sposób znaleźć godnych zaufania wspólników.
Re: Kupuj w Chinach przez internet
Polecam stronę www.chinwazja.pl o imporcie z Chin. Zawiera informacje jak uniknąć nierzetelnych partnerów w handlu z Chinami.
Re: Kupuj w Chinach przez internet
chińskich firm i ... na żadną się nie zdecydowalem. Jeżli możecie pozwolić sobie na straty rzędu kilku tysięcy dolarów
proszę kupować przez internet, jeżeli nie to proszę sobie przypomnieć kwestę " kupiłem kota w worku".
Re: Kupuj w Chinach przez internet
Tekst Marka Knittera jest chyba takim zaproszeniem do importu. Zgadzam się z jednym z przedmówców, że nie wyczerpuje tematu, ale od wyczerpywania tematu to chyba są specjalistyczne serwisy, takie jak np. www.BigChina.pl - w sumie zagadnienia, o które tu się spieracie są tam wytłumaczone (również na forum importerów forum.bigchina.pl). Niektórzy też zarzucili naszemu serwisowi, że jest rzadko aktualizowany. Zgadzam się i posypuję głowę popiołem. Wszystko to jednak zmieni się za tydzień. Będzie jeszcze więcej ciekawych artykułów i przede wszystkim o wiele więcej ofert. Zapraszam.
Re: Kupuj w Chinach przez internet
ROHS, jakości AQL, Leadtime'u ETD i ETA, HQ
dziekuje
pozdrawiam
AQL to acceptable quality level, czyli akceptowany poziom jakości wyrobów jakie importujemy;
Leadtime to czas dostawy;
ETD i ETA to terminy na wyjście towarów z fabryki i dojście do klienta;
HQ to określenie kontenera stosowanego w imporcie;
Wytłumaczenia prawdopodobnie znajdziecie też na wiadomym portalu:)
Re: Kupuj w Chinach przez internet
Brak informacji o minimalnej jednostce zamówienia, którą najczęściej jest 40'HQ. Brak informacji o wskaźniku jakości AQL który wyznacza poziom RMA. Brak informacji na temat Leadtime'u ; ETD i ETA. ....już mi sie nie chce.
Ja już nie wnikam w szczegóły: próbki, to nie towar komercyjny, różnice kulturowe, różnice w interpretacji każdego detalu, i ...można mnożyć bez końca.
Oczywiście nie zniechęcam...każdemu wolno próbować. Ale nie róbcie tego korzystając z rad pana Marka Knittera. Z mojego punktu widzenia im więcej osób bezkrytycznie podejdzie do tematu i się "sparzy" tym lepiej. Zostanie więcej miejsca dla firmy w której pracuję. Jednak postawcie na zdrowy rozsądek i zapoznajcie sie najpierw ze wszystkimi obostrzeniami prawnymi wymaganymi w Polsce i UE. To nie są żarty.
Praca PM importującego dobra z Chin jest ciekawa, bardzo różnorodna, czasochłonna, pracochłonna. Można by powiedzieć że musi stanowić pasję....Ale to nie są wakacje. Pozdrawiam,
1) fakt, dla nas importerów, im mniej importerów/konkurencji tym lepiej
2) jeśli chodzi o płacenie cła za próbki to zarówno Roberto74 jak i autor artykułu... mają rację - różnie z tym jest, zależy od rodzaju towaru
3) ROHS... tu znów się kłania różnorodnośc towaru, nie na wszystko jest potrzebny - myśle, że autor komentarza próbuje zrobić z siebie guru i zdyskredytować dziennikarza, podczas gdy zna jedynie wycinek importowej układanki, a pisaniem, że minimalną jednostką zamówienia jest najczęściej 40'HQ to jest po prostu obnażenie swojej wycinkowej wiedzy
Reasumując, artykuł, który komentujemy nie jest najbardziej wyczerpującym, ale też wydaje mi się, że gdyby był, to powstałoby z tego conajmniej 10 stron - to jest dobry temat na raport, bo faktycznie w procesie importu dużo czynników ma znaczenie, tutaj chyba chodziło o zaciekawienie tematem
1. Dla mnie jako importera ważne jest żeby konkurencja grała wg. tych samych zasad - wtedy ilość podmiotów konkurujących redukuje się sama. Nie gra dla mnie roli czy towar sprowadza sto panów Ziutków z koparki, czy też jeden Bardzo Ważny Dyrektor Importu.
2. I tutaj... nie masz racji. Próbka jest konkretnym towarem, który wprowadzasz na teren UE. Obowiązują ja takie same obostrzenia prawne jak dostawę komercyjną. Jeśli robisz inaczej - to przemycasz towar. Oczywiście to Twój wybór.
3. O ile wiem głównym towarem sprowadzanym z Chin jest szeroko pojęta branża RTV / AGD / PC. Trudno tu mówić o wąskim wycinku :). Jeśli sprowadzasz świadomie towary niespełniające obostrzeń CE i ROHS...no cóż Twój wybór. Masz taniej. Do czasu.
4. Nie jestem guru - ale miło mi. Dziennikarz ma być rzetelny. Trudno, taki zawód. Powinien podać komplet informacji. To co napisał nie jest kompletne. Nie można na podstawie tego artykułu zamówić towaru, ani przeprowadzić kalkulacji kosztów.
5. No, przepraszam, mając na myśli jednostki zakupu (40'HQ) myślałem że mówimy o imporcie, a nie o zakupie detalicznym. Faktycznie jeśli mój komentarz ma być rzetelny może sie odnosić jedynie do wąskiego :) wycinka którym sie zajmuję. Oczywiście przyjmuję krytykę - nie znam optymalnych warunków zakupu towarów o niewielkich gabarytach. Jednak warto ostrzec potencjalnych zapaleńców.
6. W pełni się zgadzam - ten temat nadaje się na raport.
Ufff.....Nie jestem żadnym guru i nie jeden raz dostałem w tej pracy po tyłku. A błędów popełniłem że "hoho" i przed tym ostrzegam. Wszelka krytyka mile widziana. Pozdrawiam..i do roboty, bo mi zaraz moi żółci przyjaciele uciekną na kolację, łobuzy.
Jak najbardziej jestem przygotowany wycinkowo, na tym polega dobra fachowość na moim poziomie kompetencji :) Na wyższym poziomie kompetencji trzeba znać telefon do odpowiedniego PM żeby go sprowadzić na ziemię :) Poprosiłem Cię (oraz innych) o merytoryczną krytykę. Wypunktuj mnie - w którym punkcie się mylę :). Albo nie daj Boże gdzie może to zrobić przeciętny użytkownik internetu.
Ja piszę o bardzo przyziemnych technicznych sprawach które rozwiązuję codziennie, zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem.
Nie zajmuję się kombinowaniem na krótką metę - stąd przekonanie o konieczności zachowania wszystkich niezbędnych obostrzeń - oraz jednoczesne bycie konkurencyjnym na rynku gdzie jeszcze 70 procent importerów ma przepisy w głębokim poważaniu..
I uwierz - czuje sie malutkim elementem, skromniutkim, a po wielu decyzjach nie spałem nocami i myślałem co mogłem zrobić lepiej i jaki będzie finał. Ale na brak decyzji nie ma czasu. Na pewno za wysokie ego mi nie grozi :)
Re: Kupuj w Chinach przez internet
wszystko krok po kroku
Re: Kupuj w Chinach przez internet
Re: Kupuj w Chinach przez internet
Re: Kupuj w Chinach przez internet
Re: Kupuj w Chinach przez internet
porówywarka dobra sie pojawiła www.optynet.pl
nie na przekręcie ale na jakości (a zatrudniłem firmę co wykonała audyt w Chinach) mimo to miałem 50% reklamacji
na elektronikę, którą zanim do mnie dotarła potrafiła spaść w chinach ok 8usd/szt. (dodajcie cło, vat) to ta kwota rośnie logarytmicznie, nie żałuje próbuje dalej jednak już nie elektronika, coś bardziej stabilnego, (biorę wzory nie wierzę żadnemu audytorowi).
Pozdrawiam !!
Życzę udanych transakcji !!
to tak jak w reklamie żywca "prawie jak Elvis"pamiętacie?hehe
jest wybór,chcąc kupic terenówke można kupić Toyote Land cruisera,a można i Kia Sorento
tylko w którym bedzie lepsze samopoczucie?
itd.
Ja byłem jednym z nieszczęśliwców który zakupił towar z Chin przez internet.
Negocjacje odnośnie towaru i wysyłki trwały ok. miesiąca.Wszystko wydawało sie by ok. Nawet zadzwoniłem do firmy by sprawdzi czy istnieje. Jednak po wpłacie na konto pieniędzy z Chin ciągle płynęły dziwne informacje ,typu: mamy pięniądze w naszym banku lecz nie na naszym koncie bo żle wpisałeś temat przelewu i nie możemy ich zaksięgowa na naszym koncie. Jak powiedziałam ,ze po wyjściu pieniędzy z mojego banku nie mogę zrobi żadnych poprawek i wobec tego proszę o zrobienie zwrotu ,to wyśle pieniądze jeszcze raz z poprawną nazwą przelewu ( oczywiście już bym tego nie zrobił bo nie podobało mi sie to wszystko i te dziecinne tłumaczenia) Mówili ,ze ich bank kontaktował sie z moim bankiem jednak dzwoniąc do swojego banku oni przeczyli temu. Pózniej Chiny zgodziły sie odesła pieniądze ,ale znowu mieli problem bo ich bank nie wie jak to zrobi i prośi o instrukcję z mojego banku itd. Smieszne ,dziecinne wymówki .. teraz nie wiem czy zgłoszenie tego na Policję da jakieś rezultaty . Czy odzyskam pieniądze ? czy ktoś wie co teraz można zrobic?
Zachowałem wszelkie środki ostrożności ..Sprawdzałem tą firmę przed zawarciem transakcji..Byli na takich stronach jak Eplaza, made-in- china itp. tam podobno weryfikują producenta.. Mieli 200 punktów zaufania na jednej z takich stronek..
Jak można się ustrzec następnym razem przed oszustwem ,bo teraz to już sam nie wiem....
Jeśli ktoś będzie posiadał informacje jak rozwiąza ten moj problem i odzyska pieniądze proszę o kontakt karolinawroclaw@interia.pl
Na przyszłoś by omija tą firmę podaję ich strone : www.tphoenix.cn