Na skróty
Money.plGospodarkaW polityce

Nie oddawaj władzy sąsiadowi!

Chcesz, aby Twój sąsiad zdecydował, ile będzie kosztował bilet na autobus i czy będą remontowane drogi? Nie obchodzi Cię, jakiej jakości będzie woda w kranie i czy powstanie kanalizacja na Twoim osiedlu? Jest Ci obojętne, czy zlikwidują przedszkole w Twojej dzielnicy?

Jeśli tak, to myślisz jak większość Polaków, którzy nie chcą decydować o losie swojego regionu. Głównie poprzez udział w wyborach masz wpływ na rozwój gminy, powiatu i województwa, w którym mieszkasz. Siedząc w domu 12 listopada, w dniu wyborów samorządowych, oddajesz możliwość decydowania innym.

Jeśli nie zagłosujesz rządzić będzie reprezentacja mniejszości, która może mieć inne priorytety niż Ty, a jej decyzje będą miały wpływ na Twoje życie.
Czy osoby, które nie głosują, mają prawo narzekać? Skoro decyzję o tym, co dzieje się w gminie, powiecie czy województwie oddają w ręce głosującej mniejszości, to znaczy, że zrzekają się swojego prawa do decydowania o losie regionu, w którym żyją.

Money.pl apeluje:

Nie pozwólmy, aby ktoś wybierał za nas! Niech skład rady gminy lub miasta, powiatu i sejmiku województwa będzie odzwierciedleniem oczekiwań i preferencji większości mieszkańców! Niech nie będzie tam przypadkowych radnych, którzy dostali się dzięki kilkuset głosom, bo zmobilizowali znajomych i rodzinę do głosowania.

Jeśli jesteś zwolennikiem PiS-u, a prezydentem miasta zostanie kandydat PO (lub odwrotnie), to winny będziesz tylko ty, skoro nie brałeś udziału w wyborach. Cztery lata temu frekwencja w skali kraju nieznacznie przekroczyła 42 proc. Jedynie w województwie Świętokrzyskim podczas wybierania radnych sejmiku głosowało nieco ponad 50 proc. uprawnionych. Natomiast w województwie śląskim w drugiej turze wzięło udział 29 proc. uprawnionych. Włodarzy wybrała więc mniej niż jedna trzecia mieszkańców.

Wybory samorządowe nie są wcale mniej ważne od parlamentarnych, czy prezydenckich. Choć lokalne władze nie zafundują nam obniżki lub podwyżki podatku PIT, nie zmienią ustawy lustracyjnej, to decydują, ile kosztuje bilet na autobus, czynsz w komunalnym mieszkaniu, jak będą kursować pociągi regionalne. Krótko mówiąc mają wiele do powiedzenia, ile po opłaceniu rachunków zostanie nam w domowym budżecie.

Dlaczego ludzie nie chcą decydować o tym, jakie rachunki będą płacić, które drogi zostaną wyremontowane?

12 listopada pamiętaj: GŁOSUJESZ - DECYDUJESZ

Nie głosujesz - mniejszość wybiera władzę, która będzie decydować o codziennym życiu wszystkich. Także Twoim!


Redakcja



Zobacz także
  • Władzę wybiera mniejszość, bo większość zostaje w domach
    Jeśliby jakość demokracji mierzyć frekwencją w wyborach, to Polska jest na 156 miejscu w świecie. Udało nam się jedynie przegonić takie kraje, jak Czad, Liban, Haiti, Salwador, Mali.
  • Skąd samorządy biorą i jak wydają pieniądze?
    W 2006 roku deficyt samorządów wzrośnie o niemal 250 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Muszą go zwiększać i sprzedawać własny majątek, by nie stracić unijnej pomocy.
  • O czym decydują samorządy
    Choć samorządowcy nie mogą obniżyć nam większości podatków, ani zmienić konstytucji, za to odpowiadają za stan dróg, inwestycje, bezpieczeństwo i promocję regionu. Mówiąc wprost: rządzą w naszym najbliższym otoczeniu i w nim mogą sporo zmienić.