Na skróty
Money.plGospodarkaRaportyCzy warto było wprowadzać program Balcerowicza?
Bartosz Chochołowski
Bartosz Chochołowski, zastępca redaktora naczelnego Money.pl
2010-01-05 06:30
Czy warto było wprowadzać program Balcerowicza?
[fot: PAP/CAF/Witold Jabłonowski ]

Czy warto było wprowadzać program Balcerowicza?

Autor: Bartosz Chochołowski


Poleć artykuł:

Było już tak źle, że zmiany - nawet bolesne - większość Polaków uważała za konieczne. Program Balcerowicza w roku 1990 miał niewielu zdecydowanych przeciwników. Przybywać ich zaczęło później.

Money.pl postanowił sprawdzić, jak Polacy oceniali reformy. Przeanalizowaliśmy badania prowadzone na przestrzeni ostatnich dwóch dekad przez Centrum Badania Opinii Społecznej.

Styczeń 1990 roku to początek kapitalizmu w Polsce. Wszedł w życie pakiet ustaw nazywany planem Balcerowicza - od nazwiska ówczesnego wicepremiera i ministra finansów.



Zachęcamy do głosowania na najlepszego ministra finansów minionego 20-lecia!

Przez dwie dekady on i piętnastu jego następców miało okazję przyczynić się do budowania lub psucia wolnego rynku. Który z nich zrobił najwięcej dobrego, a który złego? Mogą ocenić to Czytelnicy Money.pl.

W wyborze może Ci pomóc krótkie podsumowanie dokonań 16 dotychczasowych ministrów.

Wielu uważało wdrażane zmiany jako jedyne wyjście z beznadziejnej sytuacji. Gospodarka w 1989 roku sięgnęła dna, od którego miały odbić ją rewolucyjne reformy. Jednak nowa - pierwsza niekomunistyczna - władza z Tadeuszem Mazowieckim na czele, nie reformowała socjalistycznej gospodarki planowej, ale stworzyła nową: zręby wolnego rynku bez kartek na żywność, bez cen ustanawianych przez państwo oraz z prywatnymi firmami.

Czy program Balcerowicza jest jedynie słuszny?

Źródło: CBOS, Społeczna ocena i przewidywane następstwa programu Balcerowicza,
Warszawa, styczeń 1990

Na początku 1990 roku bardzo źle program Balcerowicza oceniło jedynie 5 procent Polaków. Najwięcej osób, które miało zdanie na ten temat, twierdziło, że to jeden z wielu możliwych sposobów poprawy gospodarki.

Aż 68 procent badanych popierało wtedy reformy, choć zdania na temat tempa ich wdrażania były podzielone.

Gdybyś był posłem, to głosowałbyś za planem Balcerowicza?

Źródło: CBOS, Społeczna ocena i przewidywane następstwa programu Balcerowicza,
Warszawa, styczeń 1990.

Zaufanie do autorów przemian gospodarczych deklarowało 64 procent respondentów. Jednocześnie 50 procent bało się, co przyniesie przyszłość, a 45 procent miało nadzieję, że będzie lepiej.

Z badania CBOS wynika, że choć reformy cieszyły się poparciem, to ludzie nie mieli złudzeń, że nie będzie lekko. 87 procent spodziewało się pogorszenia warunków życia, z czego 79 procent uważało, że pogorszenie będzie trwało długo, a aż 85 procent spodziewało się, że znacznego obniżenia poziomu życia.

Wraz z negatywnymi skutkami reform z miesiąca na miesiąc drastycznie malało poparcie dla nich.

Źródło: CBOS, Program Balcerowicza. Zwolennicy i przeciwnicy,
Warszawa, sierpień 1990

Odsetek zwolenników reform spadł z 42 do 26 procent. Jednocześnie liczba przeciwników sukcesywnie rosła, aż w końcu niemal zrównała się z liczbą popierających reformy. Co ciekawe, grupa osób zdezorientowanych, która odpowiadała za mało o nich wiem rosła, aż stała się dominująca.

Zaskakujące może być to, że w 1990 roku byliśmy większymi optymistami niż obecnie. Money.pl porównał badania CBOS z kwietnia 1990 roku (wtedy ośrodek rozpoczął cykliczne badanie nastrojów społecznych) z najnowszymi, przeprowadzonymi w listopadzie 2009.

W jakim kierunku zmierza sytuacja w Polsce?

Źródło: Money.pl na podstawie badania nastrojów społecznych CBOS
z czerwca 1990 oraz z listopada 2009

Mimo że sytuacja gospodarcza Polski zmieniła się diametralnie, jako dobrą ocenia ją tyle samo osób co 20 lat temu.

Ocena sytuacji gospodarczej w 1990 i 2009 roku

Źródło: Money.pl na podstawie badania nastrojów społecznych CBOS
z czerwca 1990 oraz z listopada 2009

Badania dowodzą również tego, że jesteśmy dość przekorni. Uważamy, że jest źle, ale jednocześnie przyznajemy, że żyje nam się dużo dostatniej niż w 1990 roku.

Ocena warunków materialnych własnego gospodarstwa domowego

Źródło: Money.pl na podstawie badanie nastrojów społecznych CBOS
z czerwca 1990 oraz z listopada 2009.

Z ośmiu do aż 40 procent wzrósł odsetek deklarujący dobrą sytuację materialną we własnym gospodarstwie domowym. Biednymi czuje się już nie dwie trzecie Polaków, ale 13 procent.

Najgorzej ocenialiśmy reformy cztery lata od ich zapoczątkowania oraz w czasie spowolnienia gospodarczego na przełomie wieków. Wtedy też poparcie dla zmian było najniższe, a odsetek rozczarowanych przewyższał zadowolonych.

Co zmiany zachodzące od 1989 roku przyniosłu ludziom

Źródło: CBOS, Dwadzieścia lat przemian ustrojowych w Polsce, Warszawa 2009

Z biegiem lat polubiliśmy jednak wolny rynek - jaki by on nie był. O ile 10 lat temu ponad dwie trzecie źle oceniało jego funkcjonowanie, to dziś już jest inaczej. Niemal połowa ma dobre zdanie o nim, a malkontentów ubyło o blisko 30 procent. Nadal jest ich jednak sporo.

Czy jesteśmy zadowoleni z tego, jak funkcjonuje gospodarka rynkowa?

Źródło: CBOS, Dwadzieścia lat przemian ustrojowych w Polsce, Warszawa 2009

Za to, że dziś dominują zwolennicy wolnego rynku, że jesteśmy zadowoleni ze statusu materialnego swoich rodzin, że mimo poniesionych kosztów uważamy, iż warto było znieść program Balcerowicza, odpowiadają nie tylko szefowie rządów, ale przede wszystkim ministrowie finansów.

Oto oni - wszyscy od 1989 roku. Wybierz najlepszego!

  • Leszek Balcerowicz
    minister finansów w rządach Tadeusza Mazowieckiego, Jana Bieleckiego i Jerzego Buzka
    Nie trzeba przedstawiać. Najbardziej szanowany i jednocześnie najbardziej znienawidzony człowiek w Polsce. Bez niego nie byłoby przecież programu Samoobrony i być być może partia ta właśnie jemu zawdzięcza dawne sukcesy wyborcze. Zasłynął nie tylko z planu, ale także ze schładzania gospodarki oraz jako prezes NBP z podejścia do stóp procentowych - im wyższe tym lepsze.
    Teraz udziela się jako ekspert od wszelakich spraw państwowych - nie tylko gospodarczych. Robi to jako Balcerowicz oraz jako FOR - założoną przez siebie fundację Forum Obywatelskiego Rozwoju.
  • Karol Lutkowski
    minister finansów w rządzie Jana Olszewskiego
    Raczej typ eksperta, a nie showmana. Poza tym, że sam był ministrem, doradzał również szefom innych resortów.
  • Andrzej Olechowski
    minister finansów w rządzie Jana Olszewskiego
    Zyskał większą popularność jako DJ i prezenter muzyczny radiowej Trójki niż jako szef resortu finansów. Jeśli chodzi o pełnione funkcje polityczne, to bardziej zapadł w pamięć jako szef MSZ a później jako jeden z trzech tenorów - założycieli Platformy Obywatelskiej. Dziś jest poza tą partią, za to jest kandydatem na prezydenta RP i zapewne będzie konkurował z Donaldem Tuskiem.
    Jego kariera jest pełna sprzeczności. W obradach okrągłego stołu siedział po stronie rządowej, a mimo to był ministrem finansów w prawicowym rządzie Olszewskiego. Wspierany przez Lecha Wałęsę został ministrem spraw wewnętrznych w rządzie SLD-PSL.
  • Jerzy Osiatyński
    minister finansów w rządzie Hanny Suchockiej
    Jak ktoś wprowadza podatek VAT, to musi przejść do annałów. Miał rękę do podatków, ale nie miał nosa do polityki. Wybrał Partię Demokratyczną i wraz z nią zniknął z życia politycznego. Za to jako ekspert ceniony jest do dziś.
  • Marek Borowski
    minister finansów w rządzie Waldemara Pawlaka
    Funkcji pełnił bez liku, ale - ze względu na zdaje się płynące z serca szczere lewicowe poglądy - warto przypomnieć, że współpracował przy tworzeniu programu Balcerowicza i pracował w rządach Tadeusza Mazowieckiego oraz Krzysztofa Bieleckiego. Dziś jednak nie nazywa siebie współtwórcą przemian.
    Trudno jednak być socjalistą nie sympatyzując z głównym postpezetpeerowskim nurtem. Obecnie jest poza głównym politycznym nurtem.
  • Grzegorz Kołodko
    minister finansów w rządach Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego, Włodzimierza Cimoszewicza oraz Leszka Millera
    Popracował u czterech premierów a nadal ma się dobrze. Znany z rwania bochna chleba podczas konferencji prasowej oraz z twierdzeń, że wysoki deficyt budżetowy nie jest zły. Dziś słynie z tego, że nie pokazuje się przed kamerą bez swojej nowej książki. W przerwach między reklamowaniem publikacji przekonuje, że wszyscy jego następcy i poprzednicy są kiepscy, a gdyby on był wciąż ministrem, to Polska gospodarka byłaby ho, ho, tak rozwinięta. Niestety nikt nie chce go słuchać i musimy klepać biedę.
  • Marek Belka
    minister finansów w rządach Włodzimierza Cimoszewicza i Leszka Millera
    Bardziej znany opinii publicznej stał się, gdy został premierem, ale to właśnie dzięki sprawowaniu funkcji szefa resortu finansów stanie się nieśmiertelny, a przynajmniej wszyscy będą go wspominać tak długo, jak długo będzie podatek Belki. Jak się tworzy podatki od zysków kapitałowych, to się jest długo wspominanym.
  • Jarosław Bauc
    minister finansów w rządzie Jerzego Buzka
    Bardziej znany jest on, czy dziura budżetowa nazwana jego nazwiskiem? Kto jest szczery i ogłasza, że jest źle, nie może liczyć na względy kolegów z rządu.
  • Halina Wasilewska-Trenkner
    minister finansów w rządzie Jerzego Buzka

    W ministerstwie finansów spędziła aż dziewięć lat, z czego ministrem była niecałe dwa miesiące. Z resortu odeszła do Rady Polityki Pieniężnej.
  • Andrzej Raczko
    minister finansów w rządach Leszka Millera i Marka Belki
    Dla wielu był wspaniały, bo każdy kto przychodzi po Grzegorzu Kołodce jest wspaniały. Jednak znacznie mniej wyrazisty od poprzednika, ale może to i dobrze.
  • Mirosław Gronicki
    minister finansów w rządzie Marka Belki
    Pilnował finansów w trudnym rządzie z niezauważalnym poparciem społecznym, a nawet bez poparcia w Sejmie. Jednak był to rząd, który próbował coś jeszcze robić, ale na pomysłach się kończyło. Dziś ceniony ekspert.
  • Teresa Lubińska
    minister finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza
    Kierowała resortem niewiele ponad dwa miesiące. Z czego zasłynęła? Chyba nie zdążyła...
  • Zyta Gilowska
    minister finansów w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego

    Barwna postać słynąca z ostrego języka. Zdradzona przez Platformę (choć do czasu Donald Tusk mówił o niej siostro) przeszła na stronę konkurencji - wstąpiła do rządu PiS-u. Zasłynęła obniżeniem składki rentowej, co dało pracownikom wyższe pensje na rękę. Zaprojektowała też zmiany w podatku PIT - znacznie zyskały na nich osoby łapiące się wcześniej na drugi i trzeci próg podatkowy. Jednak uszczupliło to przychody budżetu, za co dziś jest krytykowana.
    Miała problemy z lustracją i na czas rozstrzygnięcia wątpliwości przez sąd (na jej korzyść) odeszła z rządu.
    Miała ambitne plany reformy finansów publicznych, ale wyszło jak zwykle.
  • Paweł Wojciechowski
    minister finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza
    Zastąpił Zytę Gilowską, która musiała na chwilę odejść. Najbardziej znany jest z tego, że ministrem był tylko dwa tygodnie. Ponoć największą jego wadą było to, że Marcinkiewicz powołał go bez konsultacji z Jarosławem Kaczyńskim.
  • Stanisław Kluza
    minister finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza
    Wojciechowski odszedł i przyszedł Stanisław Kluza. Miejsca ustąpił Gilowskiej po tym, jak sąd stwierdził, że jednak nie była agentką. Zanim trafił do rządu znany był węższemu gronu, jako sympatyczny i wyważony w sądach główny ekonomista banku BGŻ. Dziś pilnuje polskiego rynku kapitałowego - jest szefem Komisji Nadzoru Finansowego.
  • Jan Rostowski
    minister finansów w rządzie Donalda Tuska
    Mówią o nim, że to wspaniały minister, który przeprowadził kraj suchą stopą przez morze kryzysu. Ale mówią też, że nie wiedział co robić, więc nic nie robił i może to nawet dobrze. Dopiero przyszły rok pokaże, czy zasłynie z reformy finansów, czy zostawi budżet z rekordowym deficytem i wydatkami zamiecionymi pod dywan. Póki co, jaki jest, każdy widzi.
KOGO WYBIERASZ?
ZAGŁOSUJ!

CO DOBREGO, A CO ZŁEGO ZROBILI POSZCZEGÓLNI MINISTROWIE?
PODYSKUTUJ NA FORUM!




Re: XX-latka: Wybierz najlepszego ministra finansów

VRozbiórPolski / 213.238.74.* / 2010-01-09 05:33
Jeżeli człowiekowi, który namaszczony przez KC PZPR utrwalał gospodarkę komunistyczną, utrwalał, utrwalał i udowodnił nam jej wyższość załatwiając ocet na półkach, powierzono później wprowadzanie gospodarki kapitalistycznej, to czy to jest normalne? To nie dziwota, że zafundował nam gospodarkę opartą na żydowskim kapitale spekulacyjnym (Sachs, Soros). To nie dziwota, że był tylko marionetką wdrażającą ich plan puszczenia Polaków w skarpetkach. To czy nie dziwota, że zacierał ślady swojej poprzedniej działalności wyzbywając nas ze wszystkiego co polskie, zbudowane po wojnie. To nie dziwota, że nagle pojawili sięu nas milionerzy, wprawdzie nie czytate i nie pisate ale z odpowiednim prefixem przed nazwiskiem "TW"? Czyż nie dziwota, że nie posługuje się swoim rodowym nazwiskiem Bucholtz.
elaryszard / 83.6.34.* / 2010-01-09 05:45
Nie ma nic gorszego, jak tępota i brak elementarnej wiedzy, połączona z szowinizmem i zwykłą głupotą. A tak na marginesie, to jaką metodę wyjścia z ówczesnego kryzysu proponujesz, szanowny "łowco" błędów i wypaczeń ?
chwwd / 195.225.36.* / 2010-01-12 12:24
dobrze, że już to wiesz, teraz weź to sobie do serca.

myślę, że to źle postawione pytanie

mapi / 2010-01-08 09:07
podsumowując, w tamtym czasie zmiany były konieczne, Polska znalazła się na skraju bankructwa, gospodarka niewydolna, złotówka słaba i niewymienialna, społeczeństwo biedne, jednak tzw. plan Balcerowicza, a w efekcie Sorosa i Sachsa (z tym chyba nikt nie polemizuje o tym wiemy wszyscy) nie był planem optymalnym, nie uwzględniał indywidualnego podejścia, ani specyfiki Polski ówczesnego czasu, zawierał natomiast liczne "dziury" nie bójmy się tego nazwać po imieniu błędy, które jednak przez średniorozgarniętych ekonomistów powinny zostać wychwycone, jednak błędy te umożliwiały licznym cwaniakom i spekulantom i to zarówno tym z Polski jak i zza granicy zarobienie obłędnych pieniędzy. Dlatego też wniosek jest prosty, błędy te były wprowadzone z premedytacją, bo nikomu wtedy, ani też dzisiaj na sercu nie leży los tego społeczeństwa, a jedynie szybkie, łatwe zyski, niezależnie od wielkości kosztów społecznych, działanie w stylu "po nas choćby potop" jest dewizą kolejnych ekip rządzących. Doświadczenia ostatnich 2 dekad pokazują, że jest zupełnie obojetne, która z opcji okrągłostołowych jest u steru tzw. władzy. Na tej podstawie można wysnuć wniosek, iż obrady okrągłego stołu jak i ich kontynuacja w Magdalence były bardzo owocne i dokonany został podział parcelacja wpływów. Trudno sie temu dziwić, skoro lustracji nie było do dziś, a co rusz wychodzi na jaw, że kolejni "fachowcy" to TW. Na tej podstawie można wysnuć wniosek, że wszystkie wybory w tym kraju to jedna wielka farsa. Poza tym większości ludzi zza okrągłego stołu można było posadzić za nim zarówno z prawej jak i z lewej strony. Geremek, Balcerowicz, Kwaśniewski, Miller to tylko nieliczni, którzy też świetnie odnajdywali się w PRLowskiej rzeczywistości. Należy też zerknąć głebiej do rodowodów decydentów, można tam znaleźć bardzo ciekawe rzeczy. I jak tu nie wierzyć w spikowe teorie?
sc / 99.233.52.* / 2010-01-09 19:22
Twój komentarz mógłby się nawet podobać gdybyś ujął właściwie wszystkie za i przeciw. Powiedzmy sobie szczerze. Nie ma i nigdy nie będzie planu optymalnego! Błędy zawsze są zauważalne dopiero po upływie pewnego okresu czasu i zawsze będą istniały. Czy to jest zrozumiałe dla ciebie? Powiedziałeś, że większość ludzi zza okrągłego stołu można by posadzić zarówno po lewej jak i po prawej stronie stołu. To jest prawdą na 100%. No i co z tego? Nic. Wszędzie na świecie sa zawsze dwie strony. To o czym zapomniano, to gruntowna zmiana systemu prawnego, która jak dokładnie widać dzisiaj, nie jest w stanie reagować na wszelkie nieprawidłowości istniejące w naszym społeczeństwie.

Re: XX-latka: Wybierz najlepszego ministra finansów

sc / 99.233.52.* / 2010-01-06 06:35
Głupcami są ci, którzy myślą, że PiS będzie lepiej naprawiał polską ekonomię niż PO. Nie ma co się oszukiwać. Wszyscy Polacy są odpowiedzialni za zaistniałą sytuację! Może więc, my Polacy mamy za wysokie aspiracje? Od kiedy pozwolono nam wyjeżdżać do krajów rozwiniętych to nauczyliśmy się przede wszystkim od innych, ich wyższego standartu życia nie zważając na taki drobny szczegół, że wyższy standard życia przeciętnego obywatela jest wynikiem jego bardziej wydajnej pracy jak również lepszej organizacji pracy jego przełożonego. My Polacy, chcieliśmy iść po skrótach, na gotowe. Ale ekonomia ma swoje bardzo twarde reguły, których nie da się oszukać i nawet ,,sposobem’’ też się ich nie zmieni. Ponieważ w Polsce istnieje tyle biernego oporu przeciwko postępowym reformom jak również istnieją tendencje do zajmowania się sprawami zupełnie nieistotnymi więc wiadomo jest już od samego początku, że nic się nie poprawi w Polsce bo po prostu nie będzie komu tego zrobić. Próbowaliśmy ale się nie udało. Za dużo PRL-owskich doktryn pozostało w naszych umysłach. Może więc nadszedł już najwyższy czas aby Balcerowicza na nowo postawić na piedestale i powiedzieć: wodzu prowadź! Ci co się z tym nie zgadzają, to czy mają lepszy plan? Chyba nie, więc niech go pocałują w tyłek na przeprosiny.
musicom / 91.94.121.* / 2010-01-06 14:10
Na ogół tacy jak ty, całują swoich tego typu wodzów w tyłek, miłej zabawy.
kwasoodporny / 79.185.229.* / 2010-01-06 10:13
A do tego zakrzyknij za Piszczykiem: wodzu prowadź na.....Kowno. Niestety obok złotych myśli wiele propagandowej sieczki. Szkoda wdawać się w dyskusję. Radzę raczej wgryźć się głębiej w temat.
elaryszard / 83.6.34.* / 2010-01-09 05:49
Kwasoodporny, nie bądź chytry i powiedz, co oznacza wgryzienie się w temat ?

Re: XX-latka: Wybierz najlepszego ministra finansów

JX / 91.193.160.* / 2010-01-05 18:58
Aż 57% ankietowanych oceniło w 2009 roku, że sytuacja w Polsce zmierza w złym kierunku.
Jeśli uwzględnić fakt, że polskiego przemysłu i ośrodków badawczych już prawie nie ma, ok. 2 miliony młodych, wykształconych osób wyjechało za granicę, następne dwa miliony pozostaje w kraju bez pracy, zadłużenie Polaków sięga 1,5 biliona złotych (w tym publiczne ok. 700 miliardów zł), to taka ocena wydaje się i tak optymistyczna.
A przecież finansami rządzili ludzie, którzy tzw. smykałkę do tego mają „we krwi”. Przykładowo wymienię tych najbardziej znanych (za polonica.net):
Andrzej Olechowski - Mosze Brandwein
Leszek Balcerowicz - Aaron Bucholtz
Jerzy Osiatyński - Szymon Weinbach
Marek Borowski - Szymon Berman
Zyta Gilowska - Zyta Morgenstein
Nie sposób odmówić im inteligencji, błyskotliwości i zdolności. Wytłumaczenie obecnego stanu Polski rysuje się więc gorzko – nie byli w swych działaniach samodzielni, a interes Polski nie był na pierwszym planie.
Szkoda. W okresie XX-Lecia międzywojennego osiągnęliśmy niebywały sukces wobec ostatnich 20 lat i to bez tylu talentów finansowych.
Gdyby tylko było możliwe przeprowadzenie rzetelnych i szczerych wywiadów ze wszystkimi…
Berman / 213.238.74.* / 2010-01-09 05:36
"O Polsko słońcu Izraela"
tygrysek1962 / 83.5.152.* / 2010-01-06 12:12
A dlaczego wybierasz tylko tę cześć badań, która dotyczy ocen Polaków nt. kierunku, w którym zmierza sytuacja w Kraju ?
Może też byś tak ładnie wytłumaczył jak to się dzieje, że - mimo tragedii jaka ( Twoim zdaniem ) dotknęła w ostatnim XX-leciu Polskę - tak wielu ludzi uważa, że ich sytuacja materialna się poprawiła.
oprawca / 213.238.74.* / 2010-01-09 05:43
Mechanizm działania jest prosty. Zrobiłem jak Balcerowicz kiedy utrwalał gospodarkę komunistyczną. Swojemu psu do michy nalewałem ocet. Po kilku dniach rzuciłem śmierdzącego ochłapa. Rzucił się na miskę jak oszalały. Teraz jest szczęśliwy, bo mu się polepszyło.
Śledzik / 77.222.243.* / 2010-01-05 22:01
Nie ma to jak zachwycac się czasami których nie pamiętamy. a marudzić na dzień dzisiejszy. Choć to teraz żyjemy w najlepszych czasach i to głównie od nas zależy jak będzie wyglądałe Polska za 20 lat.
musicom / 91.94.121.* / 2010-01-06 14:25
Może ty nie pamiętasz tych czasów , ale są tacy co je pamiętają i na pewno się nimi nie zachwycali i nie zachwycają ,po za tym kogo masz na myśli , mówiąc że od nas coś zależy , uważaj , jak się obudzisz za 20 lat , to może nie być już polski.
Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-07 13:26
No XX lecia międzywojennego to nie pamiętam i ty raczej też chyba nie.
arch / 2010-01-06 12:13 / Tysiącznik na forum

Choć to teraz żyjemy w najlepszych czasach

Hłe hłe ,hłe , -"Rządzą nami dupki ............."
"Trzeba jak najszybciej znaleźć prokuratora i dać ich pod
trybunał" - powiedział wczoraj 09.11.2009 w TVN24 u
Rymanowskiego p. Guzowaty .
"To, co robi ta ekipa, szkodzi Polsce. To jest szwindel, to
narusza interes gospodarki polskiej i Polaków"
"Robią błąd za błędem - pujdą za to do pie******la!
-W jakim państwie my żyjemy , to są chłopcy ..... , gromada
cwaniaczków ,która naciąga na kasę "
mapi / 2010-01-07 16:46
prokuratorzy też są od nich :/

Re: XX-latka: Wybierz najlepszego ministra finansów

sql / 83.15.9.* / 2010-01-05 13:05
Totalna katastrofa:(.
Czy ktoś może zatrzymać ten zegar?.
Kiedy my to spłacimy i z czego?.
http://www.zegardlugu.pl
squun / 95.41.42.* / 2010-01-05 13:25
Gdyby nie dopłaty do FUSu to w przyszłym roku mielibyśmy 8mld nadwyżki bez zwiększania długu!

Kiedy to spłacimy jak pasożyty przestaną na nas żerować np. wcześniejsi emeryci
arch / 2010-01-05 14:51 / Tysiącznik na forum
Przyrost długu od 1 lipca 2008r. do 31 czerwca 2009r: 106 ,5 mld złotych.

Nic dziwnego ,jezeli ktoś zamiast mózgu ma głaz wielkości IRLANDII !

Kapitalizm zaczął się za premiera Rakowskiego

Gecv / 83.25.197.* / 2010-01-05 12:57
Plan Blcerowicza był tyko planem antyinflacyjnym.

Prof. Grzegorz Kołodko

piasek123 / 77.65.99.* / 2010-01-05 12:27
Prof. Grzegorz Kołodko najwybitniejszy ekonomista na świecie.

Re: XX-latka: Wybierz najlepszego ministra finansów

piasek123 / 77.65.99.* / 2010-01-05 12:25
Pfrof. Grzegorz Kołodko.
mapi / 2010-01-05 14:27
pomyliło Ci sie z fircykiem...

Re: XX-latka: Wybierz najlepszego ministra finansów

jataki jeden / 83.11.140.* / 2010-01-05 10:55
wszyscy ministrowie dzialali na szkode POLSKI moze najmniej Zyta gilowska ale jej pomysl aby obnizyc najbogatszym byl zly i chybiony
mapi / 2010-01-05 12:01
Zyta jak Zyta, ale dobre słowo należy się także Lutkowskiemu, który nie dbał o autopromocję (przeciwstawić mu należy Kołodkę) i zatrzymal rabunkowe wywłaszczanie Polaków, niestety na krótko, rząd Olszewskiego został szybko obalony dlaczego? hmm poziom uczciwości tych ludzi był zbyt wysoki na standardy ponujące w Polsce i nie tylko, bo nie ma się co czarować, że gdzie indziej jest inaczej.
Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-05 11:41
To czemu Zyta była taka dobra. Bo nic wiecej nie zrobiła???
arch / 2010-01-05 17:34 / Tysiącznik na forum
była niedobra bo obnizyła podatki
e2 / 217.153.72.* / 2010-01-05 11:11
wg Ciebie bogaty to ten co zarabia 60 tys / rok pracujac po 10-12h/dobe czy ten co zarabia 1,2 mln (prezes) i pracuje 5-6 godzine na dobe? Jeden lapali sie wczesniej na 2 prog a drugi na 3 próg. Teraz ten pierwszy nie musi doplacac do naszego 'opiekunczoego panstewka' a ten drugi placi odrobine mniej.
Dotyczy to oczywiście fizycznych na etacie bo liniowcy to sie mja dobrze bez regulacji progowej.

Re: XX-latka: Wybierz najlepszego ministra finansów

Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-05 10:32
Porownajcie sobie przebieg transformacji w innych krajach naszego bloku. Może to wam przemówi do rozumu. Balcerowiczowi powinno sie stawiac pomniki a nie go opluwać. Jak dotąd polska najszybciej rozwija się z wszystkich krajow i to jest głównie jego zasługa.
piasek123 / 77.65.99.* / 2010-01-05 12:30
to mu postaw pomnik ze swoich pieniedzy na swoim podwórku i nawet możesz sie modlić do niego
mapi / 2010-01-05 12:07
o tak porównujemy, Balcerowicz podnieca się Ukrainą, Białorusią, wolne żarty, a w tym czasie wyprzedziły nas juz wszystkie kraje, z którymi przystępowaliśmy do UE, od Czechów dzieli nas już dobra dekada, ale podobno startowaliśmy z innych poziomów, a co z krajami bałtyckimi, wydojonymi przez sowiecką rosję, do nich też w 89' traciliśmy dystans?
Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-05 12:50
Nikt nas nie wyprzedził bo to my musieliśmy gonić. W 1989 byliśmy biedniejsi od litwy i innych krajów. PKB Czech było dwa razy większe. Mozesz tu sprawdzić jak chcesz. http://www.katmakro.ue.poznan.pl/strona/UserFiles/PKB_kraje_trans.pdf.
Szkoda że wiekszość ludzi myśli w sposób jaki wmówił im chociażby Lepper. Może on powinien byc ministrem finansów.
kgb77 / 77.255.10.* / 2010-01-08 20:56
Napewno byłby lepszy od Balcerowicza
elaryszard / 83.6.34.* / 2010-01-09 05:53
kgb77 jesteś idiotą !
dfghj / 83.28.187.* / 2010-01-06 16:11
w 92' kolega z klasy mając 17 lat wybrał się na wakacje na Litwę do Wilna, 2 tygodnie balowali po knajpach i restauracjach, a jedynym ogranicznikiem były ich głowy i żołądki, rozbijali się taksówkami, opowiadał jak to po dwóch wsiedli do 2 różnych taksówek i kazali się taksówkarzom ścigać po Wilnie :D wszystko było tak śmiesznie tanie, że 4 nastolatków z Polski za swoje kieszonkowe stac było na takie fanaberie, taka to śledziku Litwa była bogata na początku lat 90tych
mapi / 2010-01-05 14:18
dane wiarygodne zwłaszcza te z 1989 ze słowacji i byłych państw jugosławii, słowacja powstała 01.01.1993 a jugosławia rozpadła się w 91'
Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-05 14:34
W polsce też można określać jaki jest PKB w poszczegołnych częściach kraju. Pozatym jak taki jesteś pewien swoich danych to podeślij je
arch / 2010-01-05 15:49 / Tysiącznik na forum
zajżyj na www.tvncnbc.pl i posłuchaj ekonomistów a nie niedouczonych POlityków !
Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-05 15:55
A co tam ciekawego mówią?
arch / 2010-01-05 17:49 / Tysiącznik na forum
GW - z 29 stycznia 1991 r., opartego na danych GUS, średnie ceny w 1990 r. były sześcio-, siedmiokrotnie wyższe niż w 1989 roku.
Przy tym chleb średnio podrożał 13 razy, makaron - 22 razy, ceny mebli, naczyń kuchennych, lodówek wzrosły 8-10 razy. Ceny podstawowych artykułów w wielu przypadkach stały się wyższe niż w krajach EWG.
W tym samym czasie miesięczne wynagrodzenie mieszkańca Polski odpowiadało 2-3-dniowym zarobkom Francuzów lub Niemców.
Śledzik / 77.222.243.* / 2010-01-05 20:30
I co z tego wynika?
mapi / 2010-01-05 11:56
o tak koledzy Sachsa i Sorosa z pewnościa powinni mu postawić pomnik

panteon hehe :)

mapi / 2010-01-05 07:46
przy każdym nazwisku powinna być informacja o tym co umożliwili ukraść, ile i jakie firmy i instytucje sprzedali poniżej wartości, jakie oscylatory wprowadzili, ile sprzedali złota z naszych rezerw po możliwie najniższym kursie, jakie afery miały miejsce za ich "stołkowania" wtedy mielibyśmy pełny obraz ich dokonań, fachowości, poświęcenia i oddania Polsce i narodowi polskiemu.
arch / 2010-01-05 09:08 / Tysiącznik na forum
O tym, że cały rzekomy plan Balcerowicza był w istocie
dziełem Sorosa, możemy dowiedzieć się również .
w książki W.Kuczyńskiego "Zwierzenia zausznika" (W-wa 1992, s. 82-83)
"Soros przyjechał z planem reformy gospodarki polskiej,
zwanym planem Sorosa. To była kombinacja szokowej operacji antyinflacyjnej z restrukturyzacją naszych firm".
Balcerowiczowi jako wicepremierowi nadzorującemu polską politykę gospodarczą przypadło zaś tylko zadanie firmowania tego wszystkiego . "

Natomiast z dobrze udokumentowanej książki Elżbiety Isakiewicz pt.
"Afery? UOP? Mafia?" (wyd. Antyk, 1993 r.) na str.. 64 otrzymujemy tragiczny bilans rządów T. Mazowieckiego, czyli afer nie notowanych dotąd w gospodarczej historii państwa współczesnego świata.
Afery:
- rublowa - 15 bilionów złotych
- import rublowy b. NRD - 15 bilionów złotych
- paliwowa - 2 biliony złotych
- papierosowa - 15 bilionów złotych
- alkoholowa - 10 bilionów złotych
- składów celnych - 3 biliony złotych
- ART-B - 6 bilionów złotych
- FOZZ - 10 bilionów złotych
Razem około 60-70 bilionów złotych
squun / 77.114.25.* / 2010-01-05 12:20

- FOZZ - 10 bilionów


Za to to chyba odpowiadają najpodobniejsi i najpopularniejsi bracia w Polsce ( nie, nie mroczek ;-) )
mapi / 2010-01-05 14:08
wyciągnąłeś źdźbło ze sterty siana i siejesz propagandę, zajrzyj głębiej niż tylko do TVNowskich faktów, czy programów T. Lisa, złóż do kupy kilka faktów, wydarzeń, poczytaj ogólnoniedostępne materiały i zacznij myśleć, staraj się zauważyć drugie dno, a nie powtarzaj bezmyślnie propagandowych sloganów.
Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-05 14:38
Tak zdecydowanie musisz zajrześ do TV Trwam i powtarząc ich slogany :)
arch / 2010-01-05 15:11 / Tysiącznik na forum
Tawariszcz Śledzik
Nie oglądaj za duzo TV TRWAM POczytaj prasę ekonomiczną - np."Plajt w 2010 będzie trzy razy więcej .
www.pb.pl/2/a/2009/12/31/Plajt_bedzie_trzy_razy_wiecej?readcomment=1
-100 mld zł deficytu - tak moze rządzić tylko analfabeta ekonomiczny z Peru i reszta cmentarnych POkemonów .
Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-05 15:26
Tak kryzys napewno przyszedł do nas z Peru. I to Tusk jest za niego odpowiedzialny. Pozatym ja wolałbym żebyś podawał jakieś konkretne dane a nie przewidywania jakiś gości. Najlepij żebyś podał jakieś dane w porównaniu np. do naszych sąsiadów.
arch / 2010-01-05 15:30 / Tysiącznik na forum
Nawet Prorządowa GW 2 strona -w art.
" Ten dług nas POgrąży "
"(...) jeszcze nigdy deficyt nie był tak duży jak
prognozowany na 2010 rok; 7 %. PKB to blisko 100 mld zł.
Dług państwa Polskiego osiągnie gigantyczną wielkość -
- 740 miliardów zł . "
Śledzik / 194.5.134.* / 2010-01-05 15:36
I tu dochodzimy do sedna sprawy. Kto zawsze opowiadal sie za oszczędzaniem pieniędzy. Kto był między innymi za liwidacja przywileji emerytalnych oraz dotacji do KRUS ?????

Leszek Balcerowicz
mapi / 2010-01-08 07:51
śledzik sie zakochał z tym nie wygrasz miłośc jak wiadomo jest ślepa
arch / 2010-01-05 17:46 / Tysiącznik na forum
GW " z 24 sierpnia 1989 r., zamieszczona pod znamiennym tytułem: "Cud gospodarczy w Polsce?".
Sachs obiecywał tam m.in.:
- "Likwidujemy całkowicie inflację w ciągu sześciu miesięcy. Stopa życiowa zacznie wzrastać za pół roku (...) Nie dajcie sobie wmówić, że radykalny program gospodarczy wymaga cierpień i wyrzeczeń
Śledzik / 77.222.243.* / 2010-01-05 22:04
No i ten cud według mnie osiagneliśmy. A jasne było że w pół roku z bankruta nie wkrzesi się bogatego kraju. Do tego trzeba czasu.
mapi / 2010-01-05 12:10
arch czy wiesz może gdgzie można zaopatrzyć się w wymienione przez Ciebie pozycje literackie :) ?
arch / 2010-01-05 14:54 / Tysiącznik na forum
myslę że najpredzej znajdziesz na allego .
Reklama

Motoryzacja

Bentley w Polsce. Nasz milioner to nie szpaner

Polacy są bardziej wymagającymi klientami niż Brytyjczycy, czy Niemcy i częściej zwracają uwagę na detale. więcej »

  • Japonia wydaliła ambasadora Syrii

    Japonia wydaliła ambasadora Syrii więcej

    Władze w Tokio poleciły ambasadorowi Syrii w Japonii opuszczenie kraju w odpowiedzi na masakrę, której dopuściły się w ubiegłym tygodniu siły reżimowe.