
Autor: Bartosz Wawryszuk
Dług publiczny i sprawy podatkowe będą - według ekonomistów - głównymi tematami gospodarczymi poruszanymi przez partie polityczne podczas kampanii wyborczej. Eksperci nie mają jednak złudzeń. Nie mamy co liczyć na merytoryczne pomysły. Będą za to: populizm, demagogia i obiecywanie gruszek na wierzbie.
Wszystkie główne partie polityczne, rywalizujące o miejsca w parlamencie następnej kadencji, zapewniają, że sprawy gospodarki leżą im na sercu. Wraz ze startem na początku sierpnia kampanii wyborczej z dnia na dzień prezentują coraz więcej pomysłów na to, jak ulżyć obywatelom i przedsiębiorcom.
Ekonomiści, z którymi rozmawiał Money.pl są zgodni co do tego, że mimo tego nie ma co liczyć na merytoryczną debatę. - Mam nadzieje, że przyszli posłowie i senatorowie zajmą się przede wszystkim sprawą Smoleńska, dekomunizacji i agentów, bo jeśli poruszą tematy gospodarcze, to będą obiecywać gruszki na wierzbie albo kłamać - ironizuje Jarosław Neneman, ekonomista, były wiceminister finansów.
Jedną z kwestii, która zapewne się pojawi w wyborczych debatach będzie ograniczenia długu publicznego. - Kierunek jest słuszny, ale wszystkim politykom brak wiedzy w tej sferze. Nie do końca rozumieją mechanizmy długu publicznego albo nie przedstawiają pełnego obrazu sytuacji - uważa ekonomista, prof. Marian Noga.
Celują w tym szczególnie partie opozycyjne, które przytaczają mrożącą krew żyłach przeciętnego obywatela sumę 800 miliardów złotych. - Nie mówią już jednak o tym, że jest to kwota poniżej progu ostrożnościowego 55 proc. PKB. Zwłaszcza, że średnia unijna długu publicznego jest wyższa od naszej - dodaje prof. Noga. Według niego krytykowanie rządu za szybki przyrost zadłużenia nie jest do końca słuszne, skoro jako kraj chcemy szybko odrobić zapóźnienia cywilizacyjne i dużo wydajemy na inwestycje w infrastrukturę.
| Zobacz jak kształtował się PKB Polski w ostatnich latach |
Podobny podgląd ma ekonomista Ryszard Petru. - Kwestia długu publicznego będzie kluczową sprawą, a właściwie to, jak Polska powinna utrzymać go poniżej progu 55 proc. PKB. Każda z partii politycznych powinna pokazać jakie działania podejmie żeby redukować dług do bezpiecznego poziomu np. 40 procent - mówi Petru.
ZOBACZ CO PARTIE CHCĄ ZMIENIĆ PO WYBORACH
Znamy gospodarcze pomysły wszystkich ugrupowań
Specjaliści są przekonani, że nie uświadczymy konkretów. Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu sądzi, że politycy zajmą się także wieszczoną przez niektórych recesją, kryzysem i tempem wzrostu gospodarczego.
- Ze względu na wagę wydarzeń na rynkach światowych naturalnym tematem kampanii będą sprawy gospodarcze.Trudno, żeby w takiej sytuacji debatować o aborcji, choć politycy to uwielbiają. Ciężar zostanie przesunięty na gospodarkę, ale nie oczekiwałbym więcej niż parę pustych haseł i obietnic. Kampania będzie zatem pseudo-merytoryczna - ocenia Jankowiak.
- Spodziewam się, że z obu stron będą wysuwane bezsensowne zarzuty, kto czego nie zrobił kiedy rządził. A demagogia, która do tej pory miała wymiar polityczny, stanie się demagogią ekonomiczną - przewiduje ekonomista.Czytaj felieton analityka Money.pl:
Oni mają najlepszy pomysł na gospodarkę. Tylko co z tego?Jego zdaniem w programach partii nie znajdziemy konkretów dlatego, że np. ekipa rządząca ze zrozumiałych względów będzie raczej unikać pokazywania prognoz na lata 2012-13. - Bo to nie są rzeczy przyjemne - zaznacza Jankowiak. Z kolei pomysły opozycji ocenia jako bazujące na podwyżkach podatków, po to żeby więcej rozdawać.
- To są mgliste obietnice i luźne hasła - kompletnie kabaretowe. Gdyby ktoś z opozycji miał zdolności analityczne, to powinien obliczyć scenariusz makroekonomiczny pokazujący jakie będą w przyszłym roku wpływy i wydatki do budżetu, a następnie porównać to z projektem budżetu złożonym przez rząd - mówi ekonomista i dodaje, że dopiero wtedy opozycja powinna odpowiedzieć na pytanie jak się utrzymać na ścieżce 30-40 mld zł deficytu budżetowego.
| Sam porównuj dane makroekonomiczne na wykresach |
![]() |
Na drugiej stronie opinie ekonomistów o pomysłach polityków na podatki
Money.pl pokazuje, jakie skutki dla naszych kieszeni będzie miał wzrost gospodarczy na poziomie 2,5 proc. w 2012 roku.
Kardynał Carlo Maria Martini: To co się stało miało osłabić papieża. Uważa, że Kościół musi pilnie odzyskać zaufanie wiernych.
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Pewnie, że nie ma szans na normalność
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
http://ruchpoparciaprzedsiebiorcow.pl/?q=node/4
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Prawie 40-milionowy naród nie ma ekonomistów. Gromada szkół wyższych kształci księgowych i poborców podatkowych a nie ekonomistów. Dodam tylko, że z ekonomii taka nauka jak z koziej zupy trąba. A nagroda nobla z ekonomii to fikcja. Nie ma takiej. Jest to nagroda ustanowiona wiele lat po śmierci Nobla i przyznawana oraz wręczana w czasie noblowskich. Taki pic na wodę jak i ta cała nauka.
Prosty przykład. Jeśli jest inaczej to dlaczego w Polsce opłaca się by były dziury na jezdniach? Na całym świecie to się nie opłaca, dziury się likwiduje a w Polsce się opłaca by były. Czy gdzieś są tacy durnie jak u nas?
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
http://nowaprawica.org.pl/info/dokumenty-np/program-kongresu-nowej-prawicy
program wyborczy
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
pomysł jest prosty i to od dawna - prywatyzacja. tylko ludzie
są zbyt ciemni aby taki pomysł wprowadzić
Być może ludzie są ciemni, ale nie tacy głupcy jak byś sobie życzył.
Poprawcie ten wykres!
ten wykres i tak nie odzwierciedla rzeczywisych danych.
na szcżęcie jest szara strfa. gdyby wszystko było w GUSie to dawno już byś miał recesję dwucufrową.
a tak, spokojnie, nie denerwujemy się.
po drugie - szara strefa ukrywa dochód, Ale daje konsumpcje "extra" , która zawsze zaskakuje tzw. analityków.
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
jak slucham takich PRL-owskich pomyslow to mam ochote zamknac firme i wyjechac gdzies gdzie traktuje sie obywatela powaznie..
a czemu tablety tylko dla uczniow?
A czemu tablety, a nie konsole?
No widac na wykresie ze PKB niedlugo bardzo spadnie !!!!
z tym co się dzieje dzisaiaj , teraz już nie ma wątpliwości że idzie recesja .
"Przemysł w Polsce wolniejszy od prognoz. Giełdy w dół" -money pl
Produkcja przemysłowa w Polsce lipcu 2011 rw ujęciu rocznym wzrosła o tylko 1,8 % a inflacja cen producentów aż 6,2 % r/r. wniosek :
mamy realny ujemny wzrost produkcji ( - ) 4,4 % ! ! !
GUS: Wskaźnik koniunktury spadł w większości branż usługowych w sierpniu .-22.08.2011r.
www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-Wskaznik-koniunktury-spadl-w-wiekszosci-branz-uslugowych-w-sierpniu-2393603.html
Zobacz też:
» MF: Dług Skarbu Państwa tylko w czerwcu wzrósł o 9 mld 255,17 mln zł
» GUS: Wskaźnik koniunktury w handlu utrzymał się na poziomie minus 1 w sierpniu
» GUS: Wskaźnik koniunktury w budownictwie spadł o 3 pkt do -1 pkt w sierpniu
Tylko aby do wyborów nie wpaśc w recesję .
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
- "Kampania minister Kopacz za unijne pieniądze "
http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/541007,kampania_minister_kopacz_za_unijne_pieniadze.html
-PO prostu wzieli dosłownie hasło
-" Fundusze unijne - szansą na rozwój " .-Platformy
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Ci skostniali politykierzy z czwórki PO, PiS, SLD, PSL niczym się nie różnią, o czym świadczą powtarzające się "transfery" pomiędzy tymi partiami (jak zwykle politycy ogłaszają, że "nie musieli zmieniać poglądów" - skoro nie musieli, to czym te partie się różnią???)...
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
atak na wolności konstytucyjne !
Rada Ministrów chce ustalić jasne zasady blokowania i usuwania nielegalnych treści w internecie za pomocą specjalnego rozporządzenia. Dzięki temu, że nowe przepisy nie będą zapisane w ustawie, łatwo będzie można je dopasowywać do realiów
Jak dowiedział się „DGP”, w ostatniej chwili zapadła decyzja, aby przepisy dotyczące blokowania treści opisać nie w samej ustawie, tylko specjalnym rozporządzeniu MSWiA. Dzięki temu będzie można je łatwiej zmieniać i dopasowywać do potrzeb rynku.
Dziennik Gazeta prawna 24 maja 2011r
atak na wolności konstytucyjne
Ci permanentnie obrażani, oskarżani, atakowani chamstwem wszechogarniającym też mają prawo do wolności. Uczciwy czlowiek nie musi się obawiać. Może napisać wszystko co jest zgodne z prawem.
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Przez wieś,
Worek grusek niesie,
A przez dziurkę
grusek ciurkiem
Sypie się za Grzesiem.
"Grusek mniej -
Nosić lżej!"
Cieszy się głuptasek.
Do dom wrócił,
Worek zrzucił,
Ale gdzie ten grusek?
Wraca Grześ
Przez wieś,
Zbiera grusek ziarnka.
POmaluśku,
POwoluśku,
Zebrała się miarka.
No i jak NOŁLAJFY POdoba się, NO TO WSYCY RAZEM!
Idzie Grześ
Przez wieś,
Worek grusek niesie, ...
A przez dziurkę
Grusek ciurkiem
Sypie się za Grzesiem...
....
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Głupie hasła są najlepsze bo mają
trafić do głupiej większości
Te hasla mają trafić do glupiej mniejszości. Chodzi o przeciągnięcie kilku procent wyborców na swoją stronę. Nie ma glupiej większości. Jest glupia mniejszość, która zaklada, że oni są mądrzy a cala reszta to glupcy. Przepraszam, że Ci to uświadamiam, ale prawda zawsze lepsza od zludzeń.
10 socjotechnik do manipulowania spoleczenstwem, tylko musisz sobie z francuskiego na angielski/polski przelozyc przez google tłumacza
autorem Noam Chomsky, profesor z MIT
http://alchimie.over-blog.com/article-0-58212003.html
ci sami ludzie pochodzący jeszcze z
poprzedniego ustroju.
Że się urodzili w poprzednim ustroju? O to Ci chodzilo? Czy o coś innego? Ale o co?
Nie wszyscy mogą załapać sarkazm
A to już jest ich problem. Najwyżej dostanie mi się od nich zakutego katolandzkiego łba, POpaprańca, komucha lub nawet sekciarza (co ostatnio o sobie przeczytałam) i nie wspomnę o propozycji spalenia na stosie czy oddania lwom na pożarcie :))). Jeśli tak lubią, niech im tak będzie!!!
nie wierzę i to
się nie zmieni.
Jak trochę nad tym pomyślisz to może się zmieni. A może Ty masz do czynienia z niewielką ilością ludzi? Może gdybyś znal więcej to byś się zorientowal, że ludzie nie są tacy glupi a Ty ulegleś pewnej mistyfikacji czy teoryjce bo nie teorii. Znam ( Ty pewnie też a może nawet on jest twoim demiurgiem ) jdnego takiego co ponad dwadzieścia lat w polityce a w wyborach popiera go tylko najbliższa rodzina i paru kolegów a przyczyna jest tego jaka? A no prosta. Glupia większość go nie rozumie i nie ceni tak jak on geniusz polskiej polityki na to zasluguje. Nie warto ślepo wierzyć w takie proste haselka.
a ciągle ma największe
poparcie to o czym to świadczy?
Może to świadczyć o tym, że ludzie oceniają ten rząd i wynik jego pracy dobrze, czują się bezpiecznie, są usatysfakcjonowani swoją sytuacją materialną, uważają, że to jest najlepszy rząd jaki może być i stąd takie poparcie. Cieszyć się trzeba z tego, że jest tych ludzi tak wielu. Wymienilem kilka przeslanek, zdając sobie jednocześnie sprawę z tego, że jest wielu niezadowolonych którzy na podstawie wlasnego życia lub też uwierzywszy w klamliwą często propagandę a nawet czarny PR zaglosują zgodnie ze swoim przekonaniem na np. PIS. I dobrze. Możliwość wyboru jest podstawą demokracji.
Otóż PiS jako grupa zajmująca się głównie rzucaniem oskarżeń w żadnym wypadku nie powinien być dopuszczony do władzy. Jako opozycja wystarczająco krwi napsują. Zeby tak chociaż spróbowali konstruktywnej krytyki..
Wykres
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
nawet kabaret Neonówka,do tej pory wierny jak pies PO wyskoczył w Lidzbarku ze skeczem krótego finałem było -,,Nie ładnie panieTFUSK'
zwiększymy wydatki tu
Zapomnialeś dodać: obniżymy podatki. Bez tego cay plan runie.
Re: Gospodarka w kampanii. Bez szans na merytoryczną debatę
Nie ma totalnie na kogo głosować w tych wyborach.
Stop wielkiej czwórce - dajmy szansę innym.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10162991,W
ybory_2011__Sondaz__Gazety___Poparcie_partii_ani.html
Cynizm i obłuda Tuskawek nie ma granic - pozwanie PiS'u
do sądu było ciosem poniżej pasa,
Bylo dzialaniem dla dobra wspólnego. Bo jak uchronić biednych, ciemnych ludzi którzy wierzą pisowskim klamcom? Może wyrok chociaż części tych nieszczęśników uświadomi z jakim zjawiskiem mają do czynienia.
Bylo dzialaniem dla dobra wspólnego. Bo jak uchronić
biednych, ciemnych ludzi którzy wierzą pisowskim klamcom?
A może Ci biedni, ciemni ludzie mają dość tej żałosnej propagandy, jaką się im serwuje i wolą jeśli nazywa się rzeczy po imieniu - jak transport publiczny (PKS i PKP) się sypie to oczekują jakichś działań na lepsze, a nie kwiatków w nagrodę, jak podnoszone podatki i stopy procentowe ich dobijają, to boli ich jak ktoś kto wcześniej zapowiadał obniżenie podatków, z uporem maniaka wmawia im, że mieszkają na "zielonej wyspie", jak czekają w kolejce w zasyfionym ośrodku zdrowia, to dobija ich wmawianie, że mamy świetną służbę zdrowia, jak co roku muszą kupować książki dla dzieci za kilkaset złotych, zamiast wydać je na coś sensownego.
No i jeszcze ta propagandowa kampania Polska w budowie - tuż przed wyborami pozaczynane remonty dróg, gdzie co rusz jakieś przekręty z przetargami itp.
To jest to Twoje dobro wspólne?
Ja chcę zadbać o własne dobro, moje i moich dzieci i dlatego nie zagłosuję na pewno ani na PO ani na PiS, ani na inne skompromitowane partie typu SLD czy PSL.
Przydałoby się przebudować całkiem ten system - zlikwidować senat, w sejmie wprowadzić jednomandatowe okręgi wyborcze, no i w najważniejszych kwestiach typu reformy emerytalne, służby zdrowia i edukacji wprowadzić dodatkowe referenda (np. za pośrednictwem internetu), żeby nie było kolejnych szopek wyborczych z pustymi obietnicami.
A może Ci biedni, ciemni ludzie mają dość tej żałosnej
propagandy,
Zapytaj ich o to.
a nie kwiatków w nagrodę, jak podnoszone podatki i
stopy procentowe ich dobijają, to boli ich jak ktoś
kto wcześniej zapowiadał obniżenie podatków, z uporem
maniaka wmawia im, że mieszkają na
Podatki jak trzeba to się podnosi. Stopy też. Nie usprawiedliwiam. Bo kazdy przy zdrowych zmyslach wiedzial, że byly obietnice których spelnić nie bylo można ale sytuacja się zmienila i rząd musial zareagować. NBP musial reagować i RPP też.
wprowadzić dodatkowe referenda (np. za pośrednictwem
internetu), żeby nie było kolejnych szopek wyborczych
z pustymi obietnicami.
Jestem za ale najpierw edukacja. Przy dzisiejszej świadomości ludzie nie zaglosują na tych co powiedzą calą prawdę. Nie oddadzą swojego glosu za rozwiązaniami koniecznymi ale które mogą mieć choćby i przejściowo negatywne skutki. A może się mylę? Może to wynika z mojej malej wiary?
Zapytaj ich o to.
Nie muszę ich pytać - jestem ciemnym i biednym statystycznym szarakiem.
Podatki jak trzeba to się podnosi. Stopy też.
Jasne, że się podnosi, ale przy takim ich marnowaniu jak to mamy teraz jest to złodziejstwo.
Przykłady marnotrawstwa:
- Nikomu nie służąca armia urzędników, która rozrosła się za kadencji PO,
- Niepotrzebny i Kosztowny Senat, będący przechowalnią ludzi, którym "nie poszło" w polityce + absurdalny zlepek "artystów", "sportowców", "celebrytów",
- Komunikacja w postaci PKP i PKS, do której się tylko dopłaca, a już mało kto z niej korzysta, bo szkoda nerwów.
Wszystko to powoduje, że człowiekowi zabiera się 60-80% dochodów i nie zostaje kasy na nic, co zabija gospodarkę.
Cała kasa idzie w kabzę państwa i banków - to ma być przyszłość?
Ale dopiero po wyborach okaże się czy odniósł jakikolwiek skutek, czy znowu scena polityczna zostanie niewzruszona, tak jak stoi od lat..