Na skróty
Money.plGospodarkaRaportyKredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Bartosz Chochołowski
Bartosz Chochołowski, zastępca redaktora naczelnego Money.pl
2007-03-09 11:54
Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Autor: Bartosz Chochołowski


Poleć artykuł:
Na rynku doradców finansowych doszło do przetasowań. Zapomnieć już można o sytuacji, w której niepodzielnie rządził Expander. Co prawda firma ta utrzymała pozycję lidera w sprzedaży kredytów hipotecznych, ale Open Finance depcze jej po piętach.

Co więcej, Open Finance zajął pierwsze miejsce pod względem wartości sprzedanych produktów inwestycyjnych. Okazał się lepszy aż o jedną trzecią od Expandera.

Rynek doradców finansowych rozwija się bardzo dynamicznie, a konkurencja staje się coraz bardziej zacięta. Wiele wskazuje, że w tym roku bitwa rozegra się właśnie o klientów, którzy są skłonni inwestować, a nie pożyczać.

Ekspansję w sprzedaży produktów inwestycyjnych zapowiada Expander, Open Finance nie chce spocząć na laurach, w dodatku rośnie udział w rynku mniejszych firm, a te, które dotychczas nie oferowały klientom możliwości inwestowania, zaczynają to robić.

Źródło: Money.pl na podstawie danych z firm
Źródło: Money.pl na podstawie danych z firm

Dobre wyniki doradców finansowych są pochodną boomu na rynku kredytów hipotecznych. W 2006 roku na cele mieszkaniowe pożyczyliśmy aż trzy razy więcej niż w 2004 roku. Wartość rynku kredytów hipotecznych w minionym roku wyniosła ponad 40 mld zł. Z tego aż 7 mld zł kredytobiorcy pożyczyli za pośrednictwem tylko trzech największych doradców finansowych. Co szósty kredyt został więc zaciągnięty poza bankiem.

Dużo niższe kwoty klienci doradców inwestują, ale z roku na rok firmy notują dynamiczne wzrosty. Jeszcze w 2005 roku Open i Expander mieli wynik na poziomie 50 mln zł, a w minionym roku przez Open Finance przeszło 300 mln zł, a przez Expandera 200 mln zł.

Więcej o rynku doradców finansowych
czytaj w pełnej wersji raportu Money.pl
(ściągnij plik pdf)




Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

marek1970 / 94.40.119.* / 2010-04-26 16:35
Polecam
http://tanikredyt.wu.pl
Joanna z Poznania / 95.108.16.* / 2010-07-09 00:54
Jestem bardzo zadowolona z profesjonalizmu i rzetelności doradcy Notusa z Poznania polecam Pana Łukasza Szymańskiego, moge podać do niego kontakt 602-398-222. Wszystko zostało załatwione profesjonalnie, szybko i sprawnie. Pan Łukasz wytłumaczył moje wątpliwości i złożyliśmy wniosek aż do 3 banków. Dostałam umowy kredytowe na adres e-mail i mogłam wybrać sobie Bank w którym podpiszę Umowę kredytową po całkowitym zapoznaniu się z nią. Uważam, że jakość doradcy nie zależy od firmy w jakiej pracuje, tylko konkretnie od samego doradcy.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

zadowolona / 83.16.1.* / 2010-04-06 12:06
Spróbujcie w Golden Egg w poznaniu - siedzibę mają w budynku niedaleko pkp i pks. Ja trafiłam z polecenia na Pana Jakuba Tomczaka i jestem zadowolona! Osoba godna polecenia!!! Bardzo miła współpraca!
KrystianKrystian / 83.18.141.* / 2011-01-03 11:07
Ja mianowicie miałem problemy z tym doradcą - przeciąganie wszystkiego i odwlekanie w czasie :( nie polecam. . .

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Kuba Z. / 83.12.115.* / 2008-01-23 14:14
Proponuję firmę EXIGO credit office. Nie jest dużą firmą i stawia na jakość obsługi klienta a nie na ilość wniosków. Są w stanie zorganizować kredyt ludziom, którym nie udało się przez doradcę z większej firmy. Jest spory wybór banków i do każdej sprawy podchodzą niezależnie.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

robertw7 / 2007-05-26 21:24 / portfel
Moim zdaniem Expander i Open Finance to porazka. Banki-właściciele, czyt. GE i Getin ładują kase w mega reklamę a na obiektywną poradę nie ma co liczyć. Ktoś napisał o Notusie. Z tego, co wiem, stosuje sie tam metodę samozatrudnienia, czyli na własnej działalności gospodarczej. Zadam więc pytanie osobie, która napisała że jest z Notusa. jakie pojęcie o kredytach i finansach może mieć doradca, który w rozmowie ze mną stwierdził, iz nie wiedział, że działalnośc gosp, którą prowadził od paru miesięcy, trzeba zgłosić do skarbówki i do ZUSu. Gratuluję Notusowi poziomu doradców i ich wiedzy o gospodarce. Doradca powinien być osobą, która nie tylko wskaże kredyt czy inwestycję i zgarnie prowizję znikając na dobre, ale poprowadzi moje finanse przez lata, doradzi w każdej chwili, w zmieniającj sie sytuacji na rynku kapitałowym. Uważam, że taki profesjonalizm wart jest sporych pieniędzy. Mozna takich doradców znaleźć, choć to rzadkość. Polecam jednak szukać w mniejszych fimach doradczych, które czesto chcą zbudować sobie dobry wizerunek i zależy im na dobrej marce-nie wszystkim oczywiście. Radze jednak trzymać się z dala od wielkich firm brokerskich, które stawiają na interes właściciela-banku i na "przerób" ilości klientów, a nie zajmowaniem sie profesjonalnie mniejszą grupą, na czym mozna w rezultacie zarobić więcej. A nowi klienci wtedy treż sie pojawią. pozdrawiam
Bywalec forum / 83.143.40.* / 2008-06-21 10:47
Święte słowa, podpisuje się obudwoma rękoma pod tymi słowami. Ja od roku śledzę serwis analiztyczny rzeczywiście niezależnego doradcy finansowego który naprawdę wie czym się zajmuje. Żaden tam naganiacz i facet robi własne analizy kiedy trzeba zamieniać waluty, kupować fundusze czy akcje. Szczerze polecam jak nie chcecie być wykiwani przez banki. Zresztą sami się przekonajcie. Część jego analiz możecie znaleźć na www.amerbroker.pl

Expander, Open porażka we Wrocławiu

zły / 89.79.56.* / 2007-05-02 16:27
Ci ludzie wiedza mniej od 6klasisty. Znają się tylko na wklepywaniu do tych śmiesznych kalkulatorów, sami nie myślą. Co im wyjdzie z kalkulatora to opowiadają, nie myślą, nie analizują,słabi merytorycznie. Expander zaproponuje GE M+aegon, a open Dom Bank.
Jak nie chcecie tracic nerwów to omijajcie z daleka te 2 pseudo firmy z pseudo doradcami.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Jola34 / 91.94.153.* / 2007-04-30 00:08
Korzystałam z usług Open'a w zakresie inwestowania i średnio musze powiedzieć - bo zupełnie co innego było w umowie czyli warunkach ogolnych a co innego czlowiek mi opowiadal, na kredyt zdecydowałam się po namowie siostry w Gold Finance i tu był strzał w dziesiątkę - w firmie sami panowie ale za to w dobrym miejscu i dobrym czasie znajacy sie na swoim fachu, moge dac dobra opinie o ludziach z tej firmy, przynajmniej o tych z ktorymi mialam do czynienia.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Krzysztof S. / 212.122.200.* / 2007-04-12 10:17
Niestety poziom obsługi firm doradczych nie jest jeszcze taki jaki występuje w krajach zachodnich. Sam osobiście byłem jednym z doradców. Właśnie - byłem i zrezygnowałem.
Buduję właśnie strategię firmy lokalnej, która będzie zapewniała faktyczną obsługę - przed i po sprzedażową.
Dziś "doradca finansowy" w Polsce jest bardziej "pośrednikiem finansowym". Na tym jego rola się kończy! Mimo, że ma kilkanaście ofert jest nadal zobowiązany i ograniczony do określonych instytucji. W POLSCE NIE MA JESZCZE NIEZALEŻNEGO DORADZTWA!
lipalipski / 2007-04-30 23:49
Racja, "super niezależny" doradca z Expandera i tej podobnych firm nigdy nie doradzi rozwiązania, którego nie może Ci sprzedać. Gdybym nie miał przyjemności dyskutować z osobnikami zatrudnionymi w takich firmach pewnie sądziłbym, że wynika to z tego, że inaczej nie zarobią. Osobiście uważam jednak, iż wynika to z czystej niewiedzy o produktach spoza oferty. Niestety przez to nie są często w stanie doradzić najlepszego w danym przypadku rozwiązania.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Andrzej P. / 213.136.236.* / 2007-04-05 16:05
Ja znalazłem fajny kredyt przez Credit House Polska. Jak poszedłem do banku to doradca powiedzał, że prowizja jest 3%, a u pośrednika tylko 1,5%, a poza tym oprocentowanie to samo. czasami warto ponegocjować. Widocznie bankom nie zależy na klientach
lipalipski / 2007-04-30 23:52
Jeżeli mowa o kredytach hipotecznych to prowizja w wysokości 1,5% nie jest najniższą jaką można było znaleźć na rynku.
Andrzej P. / 213.136.236.* / 2007-05-18 12:03
Zgadzam się, ale jak ma się niestandardową (czytaj trudną) sytuację ze zdolnością kredytową to nie zawsze można liczyć na 0% prowizji, obyś się nie musiał o tym przekonać, pozdrawiam
Ela S. / 213.158.196.* / 2007-07-29 19:38
JA bym dała nawet wiekszą prowizję, żeby otrzymać kredyt. Ale jestem w BIKu, przez męża :(

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Andrzej P / 213.136.236.* / 2007-04-05 16:02
Ja znalazłem fajny kredyt w Credit House Polska. Jak poszedłem do banku to doradca powiedzaił, że prowizja wynosi 3%, a u pośrednika było tylko 1,5%, poza tym oprocentowanie to samo. Czasami warto jest ponegocjować, widocznie bankom nie zależy na klientach

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

coRny / 80.55.72.* / 2007-03-21 15:06
Polecam ofertę sieci pośrednictwa kredytowego Projekt-x Byłem ich klientem i jestem zadowolony. Nie ma takiego "hurtowego" traktowania jak w expanderze i open finance. Mozna ich znaleźć w necie
83 / 83.24.202.* / 2007-03-21 15:38
ZGADZAM SIĘ, TEŻ JESTM KLIENTKĄ PROJEKT-X, OBSŁUGA JEST TAM PROFESJONALNA. POSZŁAM POPROSIŁA O OFERTKĘ KREDYTU GOTÓWKOWEGO I SIĘ ZDECYDOWAŁAM. SZCZERZE POLECAM
Trachon / 62.69.200.* / 2007-03-21 23:40
Czy w tej firmie byla ostatnio CBA? Polecaj dalej.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

brainmail / 193.111.236.* / 2007-03-20 09:37
Witam,
To co piszą Państwo poniżej jest niestety prawdą zarówno w stosunku do doradców pośredników jak i pracowników Banków. Pracuję w jednym z banków i zajmuję się kredytami hipotecznymi. Normalną częścią mojej pracy jest zapoznawanie sią z ofertą konkurencji - czyli wizyty w Bankach. Niestety muszę stwierdzić, że 90% pracowników Banków, które odwiedziłem nie ma pojęcia o tym, jaki produkt oferuje. Polegają na najprostszych pytaniach: o spread, marżę, stopę bazową, ubezpieczenia nie mówiąc już o argumentacji - kredyt w PLN czy CHF - jedynym argumentem z jakim się spotkałem, to to, że rata kredytu w CHF jest niższa...Ratunku. Tym, którzy szukają obecnie kredytu hipotecznego życzę powodzenia i naprawdę dużo cierpliwości w tych poszukiwaniach. Może przypadkiem trafią do mnie...:)

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Jakub Stebelski / 193.0.116.* / 2007-03-13 10:47
Z chęcia pomogę w uzyskaniu kredytu na wymarzone mieszkanie. Jestem Doradcą Kredytowym Domu Kredytowego NOTUS w Warszawie. Gwarantuję zupełnie inną jakość obsługi niż u konkurencji i bezpośrednio w bankach, przy zachowaniu co najmniej takich samych warunków umowy kredytowej.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

int / 153.100.131.* / 2007-03-12 13:02
Witam, bralem kredyt mieszkaniowy w listopadzie 2006. Zaczalem od brokerow: Expander, Open, Mony Expert itd. Tak jak szybko zebralem od nich oferty tak samo szybko zrezygnowalem z dalszej wspolpracy. Poziom uslug, wiedzy jest na bardzo niski. Kolejny krok to byla wycieczka po bankach. Tu bylo juz lepiej, chociaz mozna by oczekiwac czegos wiecej ale przeciez nigdzie nie jest idealnie. Poza tym, z ta Pania czy Panem bede sie widzial pare razy i jak dla mnie najwazniejsze sa warunki na jakich zostanie przyznany kredyt i na jakich bede go pozniej splacal. To ze ktos sie malo usmiecha lub musze sam zawiesc dokumenty czy wypelnic dodatkowe formularze, zupelnie mnie nie interesuje. Za ten dodatkowy usmiech czasem trzeba zaplacic gdzies dodatkowy 1% a w przypadku kredytow mieszkaniowych to sa konkretne pieniadze. Dlatego uwazam, ze warto wlozyc w to troche trudu i jak ktos napisal wczesniej wziac dzien, dwa urlopu i to zalatwic. Zdecydowanie jestem za zalatwianiem kredytu i negocjowaniem jego warunkow bezposrednio z bankiem.
ewd / 217.153.82.* / 2010-04-10 15:05
A jak ci pęknie rura to sam zakasujesz rękawy czy wzywasz hydrulika? jak boli ząb to sam chwytasz a kleszcze czy idziesz do dentysty? jak się auto zepsuje to sam naprawiasz czy mechanika wzywasz? a jak kredyt to też sam? Musisz wiedzieć że sam dla banku jesteś tylko zwykłym, szarym malućkim Kowalskim i nie wiele wynegocjujesz. A składając wniosek przez pośrednika (brokera) który wysyła do tego banku ( lub oddziału) kilkadziesiąt milionów ( kilka milionów ) miesięcznie to masz gwarancje że twój wniosek będzie potraktowany lepiej, a często poporze pośrednika masz lepsze warunki cenowe!
Do mnie na przykląd trafiaja klienci którzy SAMI obeszli 10 banków z pytaniem o kredyt budowalny i nigdzie nie dowiedzieli się najwazniejszego: że chcą za mało na budowe w stosunku do tego ile wyliczy bank i musza udokumentowac posiadanie różnicy albo zacignąć wiekszy kredyt , a potem zrezygnować z transz. banalne, powinni to wiedzieć po max. 5 minutach rozmowy, a często dowiaduja się czytając warunki decyzji kredytowej!. ALE POZIOM WIEDZY W BANKACH POZOSTAWIA DUŻO DO ZYCZENIA. W BANKU SA SPRZEDAWCY KREDYTÓW A NIE DORADCY (z małymi wyjątkami). Sama kiedys pracowałam w banku więc wiem o czym piszę.
Ale to Polska mentalnośc, nie dam zarobić doradcy bo jak ja mam 2500 na rękę to dlaczego on ma mieć 15000? pójdę do banku.
A potem wraca z placzem... Jajko madrzejsze od kury...
Dobry doradca pracuje na rekomendacjach i nie wciska tego kredytu gdzie ma najlepiej płacone a ten gdzie najtaniej i najlepiej ma klient by przyprowadził mu kolejnych. To największy komfort pracy kiedy nawet w kryzysie nie możesz opędzić się od klientów. za dobrym i uczciwym doradztwem idzie fajna kasa i do tego uczciwie zarobiona!

inna sprawa że klienci przychodza na spotkanie, rezerwuj sobie na nie 15-20 minut, w miedzyczasie odbieraja rozmowy telefoniczne albo pilnuja dzieci i chcieliby ogarnąć całą wiedze o kredytcie hipotecznym, a potem pretensje że wszystkiego się nie dowiedzieli...
ludzie, to nie MCDrive!

Albo mamy czas, siadamy spkojnie uczymy i edukujemy bo klient jest ciekawy i chłonny wiedzy, albo podajemy tylko konkretne dane i liczy bo klient stoi w drzwiach i ma dla nas, a przede wszystkim DLA SWOJEGO KREDYTU TYLKO 15 MINUT CZASU!!!
marcelin19871 / 84.40.134.* / 2007-03-14 14:00
Gówno prawda za przeproszniem. Widocznie trafiłeś na jkiegoś głomba z tych firm i tyle.
rybka / 2007-03-14 15:51 / Tysiącznik na forum
Taaa! I kilkanaście osób poniżej także?
lipalipski / 2007-04-30 23:58
Może wszyscy, niezależnie z jakiego są miasta trafili do tego samego "głomba". Albo pracują tam jakieś klony. Albo szanowny marcelin19871 ma zaszczyt tam pracować i się poczuł dotknięty.
Sito / 83.24.249.* / 2007-03-13 20:33
Zgadzam sie, sam mam podobne doświadczenia. Poza tym mogę dodać, że w Multibanku po osobistej wizycie otrzymalem lepsze warunki kredytu (mniejsza prowizja) niż to co zaproponował mi Expander.
1979misiaczek / 83.11.41.* / 2007-03-12 14:40
Podobnie, najpierw wizyta u doradcy Expandera, następnie Open. Jakoś obsługi u wymienionych doradców bardzo beznadziejna, wręcz żenująca. Sam udałem się do banku BGŻ- kredyt otrzymałem po 7dniach od momentu złożenia kompletnego wniosku.
headless / 87.99.2.* / 2007-03-12 13:36
Po wizytach w Expanderze, Open Finance i jeszcze trzecim (zapomniałem nazwy) zwróciłem się do znajomych którzy brali wcześniej kredyty, i tu dopiero otrzymałem praktyczne informacje o stawkach i możliwościach. Potem jeszcze spacerek po bankach (czasami w kilku oddziałach jednego), w końcu zdecydowałem się na millenium (oprocentowanie negocjowałem w Warszawie, prowizję w Poznaniu), bo tam akurat udało się wynegocjowac najlepszewarunki (w konkurencyjnym mbanku nie podbał mi się brak formuły na oprocentowanie). Oczywiście trzy dni zmarnowane, wolałbym zapłacić równowartość tych 3 dniówek doradcy, gdyby któryś potraktował mnie poważnie.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

Krzysztof100 / 83.19.39.* / 2007-03-09 20:32
Polecam jedynie Expandera, bo jedynie Open i mBank stwierdzili, że kredytu nie dostanę. Kilkanaście banków było za.

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

skylock / 2007-03-09 16:19
Myślę o wybudowaniu domu. Zarabiam około 8.000 zł/miesiąc. Gdzie najlepiej starać się okredyt hipoteczny? Chciałbym wziąć kredyt na dom i działkę ok 500.000 zł, od czego zacząć? Proszę o poradę.
oka_blysk / 2007-03-26 19:14
Wstrzymaj się jeszcze miesiąc, wtedy wejdzie nowa oferta Citybanku z marżą 0.75% i bez prowizji. Z Twoimi dochodami możesz też spróbować w Deutsche. Jeśli dobrze pociśniesz możesz dostać 0.6-0.7
czesiek / 83.6.226.* / 2007-05-15 22:27
kiedy wejdzie ta oferta ?
MARCINBYD2 / 83.29.15.* / 2007-03-09 16:29
i JAK -POMOGŁEM CI???
MARCINBYD2 / 83.29.15.* / 2007-03-09 16:27
Millenium ma chyba najtaniej.
I dobrze by było wziasc we frankach-nie przejmuj sie ze tam stopy poszły w gore-ich stopy

Niestety ja nie jestem doradca finansowym.Udaj sie wiec do ktoregos z nich.A najlepiej 2-ch.
Niestety to co ci powiedza bedzie sie rozniło-sam tu juz musisz dokonac wybnoru MIEJ SWOJ ROZUM

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

boryski / 83.29.15.* / 2007-03-09 15:28
A gdzie w takim razie jest Xelion????
Kiedys byłem u nich na rozmowie kwalifik.
Pewien dyrektor powiedział mi zebym sie tu wiecej nie pokazywał-u nich.
Powiem szczerze-za bardzo nie wierzyłem w to co oni robia!!!!
Skupiają sie głownie na inwestrycjach.Ale widze cos marnie im idzie skoro nie zostali tutaj ujęci
Slatoman / 2007-03-10 18:53
Xelion nie specjalizuje się w produktach hipotecznych tylko inwestycyjnych - stąd zapewne nie zlalazł się w rankingu.
rybka / 2007-03-09 16:14 / Tysiącznik na forum
Pewnie dalej oferują głównie produkty Pekao S.A. więc o "zawładnięciu" rynkiem kredytów hipotecznych raczej nie mają co marzyć.
,,,,,, / 193.111.166.* / 2007-04-22 21:51
Nie produkty Pekao Sa, bo tam tylko Pionner....
Tomek209 / 83.29.15.* / 2007-03-09 16:42
nIESTETY CZESC Z ICH OFERTY FUNDUSZY INWEST. JEST PRZERAKLAMOWANA-Latasz po miescie i wciskasz ludziom fundusze.
Byłem u nich na rozmowie-to co widziałem mnie przeraziło-tylko jedna osoba nie była tam zmeczona0sekretarka.reszta była tak zmeczona jakby przerzuciła 10ton wegla.A mowie o tym po samym przed ta rozmowa pracowałem jako pracownik fiz. i nie byłem tak w.... jak oni co pracuja w garniturkach

Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców

rybka / 2007-03-09 14:48 / Tysiącznik na forum
Dla banków korzystanie z zewnętrznych sieci sprzedaży to cięcie kosztów. Odzwierciedleniem tego jest (tak często wytykane na tym forum) słabe merytoryczne przygotowanie pracowników. Bo i po co inwestować w szkolenia, skoro taki pośrednik jeśli sam się nie wyedukuje to nie zarobi.
Oddziały czynne są coraz krócej. Norma to do 18, a w soboty to już chyba tylko Lukas jest otwarty.
To rynek wymusił taką sytuację. Jeśli ktoś zamierza wybudować dom za 700.000 to taki człowiek większość dnia spędza na zarabianiu pieniędzy. Nie ma czasu iść do banku. Z reszta po co? Żeby dostać spis dokumentów potrzebnych do złożenia wniosku? To samo wydrukuje z internetu. Jemu potrzebny jest ktoś, kto spotka sie z nim wieczorem, juz po pracy, czy też w dniu wolnym i weźmie na siebie większość formalności.
mssk / 85.128.86.* / 2007-03-09 17:44
Bani także mają doradców, którzy są w stanie spotkać się z klientem we wskazanym miejscu i o odpowiedniej dla obu stron porze. Co do pracy oddziałów - tak, w większości przypadków zamykają się o 18-tej (dla klientów). Ale bywają też czynne od 08:00. Skoro są czynne 10 godzin, to albo przed, albo po pracy można zdążyć. Szanowni klienci - jeśli bank zamyka drzwi dla Was o 18-tej, to pracownicy niejednokrotnie wychodzą z pracy o 19 albo i później. Oni też mają życie prywatne i rodziny! Jeśli chodzi o doradców z firm pośredniczących, mam niestety złe doświadczenie. Jestem kierownikiem jednego z banków i trafiają do nas klienci pozyskani przez owych doradców, w celu podpisania umowy i uruchomienia kredyt. Proszę mi uwierzyć, że najwięcej problemów jest z klientem od pośrednika. Te osoby są niedoinformowane lub źle poinformowane przez nich. W trakcie podpisywania umowy są pretensje do banku, a nie do pośrednia, co jest zupełnym absurdem. Klienci nie dostają od pośredników decyzji na piśmie, a to jest wiążący dokument. Umowa i warunki w niej zawarte powinny opierać się na decyzji, a nie na "słowie mówionym". Jeśli mam wyrazić swoją opinię, to polecam bezpośredni kontakt z oddziałem danego banku, ale taki w którym pracownicy mają wiedzę na temat kredytów hipotecznych. Życzę wszystkim niższych stóp procentowych i korzystnych kursów walut :)
rybka / 2007-03-10 06:35 / Tysiącznik na forum
Myślałem, że mówimy o doradcach z prawdziwego zdarzenia, którzy mają jakieś umocowanie w banku i odpowiadają za to co robią, a nie o "łapaczach" przyprowadzających Klienta do banku i na tym koniec?
mssk / 85.128.86.* / 2007-03-10 10:02
ale doradcy pośredników nawet tak dużych jak expander czy openfinance nie posiadają umocowania banków i klient trafia podpisać umowę do banku w którym został złożony za pomocą pośrednika wniosek. czy oni są "łapaczami" czy profesjonalnymi doradcami? ja ich odbieram jako "łapaczy-spekulantów" :) skoro mają ofertę wielu banków, a klient jest kredytem zainteresowany, to jaki jest problem sprzedać klientowi jeden z nich? jeszcze jedno - jak klient pozyskany przez pośrednika trafia do oddziału podpisać umowę, to dlaczego jest poirytowany? kredyt załatwiał 2 lub 3 miesiące i nie koniecznie dostał to co miał otrzymać. w takim razie gdzie są ci profesjonalni doradcy???
rybka / 2007-03-10 20:35 / Tysiącznik na forum
Nie jest prawdą, że Klient zawsze musi pojawić się w banku żeby podpisać umowę!
mssk / 85.128.86.* / 2007-03-11 21:54
skoro uważasz, że Klienci nie muszą się pojawić w banku, to podaj którzy pośrednicy mają umocowania do podpisywania umów kredytowych?
rybka / 2007-03-12 07:00 / Tysiącznik na forum
Nie do podpisywania, ale potwierdzenia, że Klient podpisał umowę w mojej obecności. Ja dostaję umowę z załącznikami i spotykam się z Klientem. Odsyłam to wszystko do banku, a Klient nie musi wychodzić z domu. Taką praktykę stosuje kilka banków.
Pozdrawiam
Jarek-kredytobiorca / 87.192.134.* / 2007-03-09 22:34
haha,ale jesteś dowcipny,wiedza pracowników banku na temat kredytu ogranicz sie do tego co możesz przeczytać w internecie,czasami jest nawet mniejsza.Brałem kredyt w millenium(wziąłem go),doradca był csałkowicie beznadziejny,a najlepszy był analityk.w piśmie które dostał z BIK-u było napisane że mam limit debetowy i czasami z niego korzystam.NIGDY,powtarzam nigdy nie było na nim salda ujemnego powyżej 30 dni.Wiesz co odczytał!!że nie spłacam kredytu i przekroczyłem saldo debetowe.Musiał wziąć coś niezłego.Sytuacja druga.Pani z mBanku po wysłaniu do niej maila z naszą sytuacją napisała mi,że niestety nie da rady.A jak napisała moja żona to jej powiedziała,że ok.bez problemu.
Dlatego nie wiem o czym piszesz.Poza tym jaki sprzedawca sprzeda klientowi coś co mu się nie opłaca-żaden.
pitermarinee / 83.5.156.* / 2007-03-27 19:28
Drogi Jarku-kredytobiorco, po pierwsze z BIK-u nie przychodzą pisma do analityków tylko rejestr elektroniczny (w ciagu 2-3 sekund po wklepaniu Twoich danych), po drugie wystarczy że przez chwile bedziesz miał saldo ujemne na ROR-bedzie to odnotowane w biku o ile raport z banku wlasnie wtedy zostanie wysłany, a po trzecie nawet BIK posiada takie blędy że szkoda gadać, dlatego od*** sie od analityków!!!
rybka / 2007-03-28 07:13 / Tysiącznik na forum
Masz rację, ale Jarek też.
Z powodu często głupich zapisów w BIK-u banki tracą klientów. Dotyczy to banków, w których doradca otrzymuje od analityka informację, że jest odmowa przyznania kredytu bez podawania przyczyny (lub też takowej nie podaje sie klientowi) w sytuacji, kiedy mozna sprawę po prostu wyjaśnić.
Przykład:
Bank przyznał mojemu klientowi kredyt, ale pod warunkiem, że spłaci i "zlikwiduje" karte kredytową, bo inaczej nie ma zdolności. Klient robi wielkie oczy i twierdzi, że karty nie ma. Okazało się, że kupił coś na raty i po spłacie, jako sprawdzony otrzymał kartę. Nie podpisał umowy, nie odesłał jej do banku i de facto karta nie była aktywna, ale w BIK-u widniała informacja o karcie z takim a takim limitem. Wystarczyło pismo z banku, że karta nigdy nie została aktywowana i po sprawie.
antyPiSuar1 / 198.155.189.* / 2007-03-09 16:17
Do rybka: popieram instutucje, które chcą pracować nieco dłużej, tak aby po pracy można było coś załatwić. jednak co do doradców finansowych to ja wolałem bezpośrednio pójść do paru banków. Ostatecznie wolę wziąć dzień wolny lub nawet parę jeśli chodzi o kredyt (w końcu to na lata i na ogromne sumy). Doradca owszem pogada z nami i da złudzenie, że on zna wszystkie oferty banków. Jednak z bankami się negocjuje, kto z odrobiną oleju godzi sięna zaproponowane warunki? Poza tym znajoma ostatnio była zawiedziona bo doradca potwierdził zdolność kredytową, ona podpisała przedwstępną, a potem bank wniosek odrzucił bo zdolności nie wyliczył. Nic tylko ściąć główkę komuś :-) Zawsze lepiej u źródła czerpać informacje i negocjować też.
rozgoryczona / 81.15.226.* / 2007-06-02 22:58
Ja przed podpisaniem u-wy przedstępnej poszłam do banku sprawdzić swoją zdolność. I jak najbardziej została potwierdzona, ale gdy złożyłam wniosek to okazało się że analitykowi nie podoba się wzrost moich dochodów w bieżącym roku i dlatego nie bierze ich pod uwagę. Co śmieszniejsze każą mi przynosić comiesięczne bilanse potwierdzające ich wzrost. Cała sprawa ciągnie się już kilka tygodni, minął już termin zawarty w u-wie przedwstępnej i przeterminowały sie zaświadczenia z zus i us. W końcu uznali że mogą dać mi niższą kwotę w dwóch transzach. Pirewszą przeleja na konto sprzedającego a drugą dopiero po tym jak udowodnię że włozyłam w dom / w stanie surowym otwartym/ 180000 zł. Aby mieć taką kwotę muszę sprzedać mieszkanie a nie mam gdzie mieszkać bo dom nie nadaje sie w tej chwili do zamieszkania, a to najwyrazniej nie dociera do nich. No i mam taki skutek wizyty bezpośrednio w oddziale banku MILLENIUM !!!!! Odradzam. Najlepiej złożyć wnioski do kilku banków i czekać który pierwszy pozytywnie i w miarę szybko. Wybierajcie te , które nie pobieraja opłaty za rozpatrzenie wniosku.
ewd / 217.153.82.* / 2010-04-10 15:15
a wystarczyło by pojśc nie do banku a do dobrego doradcy - pośrednika. Dokladnie by wypytal i opowiedział który bank w jaki sposób obliczy pani dochody i gdzie będa najwyzsze. instrukcja kredytowania i liczenia zdolności banków dokładnie o tym mói i juz w momencie 1 spotaknia dobry doradca jest to w stnie powiedzieć.
calistha / 83.3.142.* / 2007-07-16 21:46
Jestesmy z mężem klientami LUKAS Banku od wielu lat, ale ostatnie doświadczenia zmieniły nasze zdanie na
temat tego banku. Spróbujcie tylko złozyć dokumenty po kredyt hipoteczny na
budowę domu np. Ja to zrobiłam i dzisiaj żałuję. Czekałam miesiąc na
decyzję, kredyt przyznano (kwota dosyć spora). Przyszła umowa do podpisania
i tu zdziwienie błędy na błędach, poszła do poprawki, przyszła kolejna
podpisaliśmy bo poprzednie błedy poprawiono. Umowę wysłano do Wrocławia, bo
tam następuje realizacja. Tutaj umowa musiała nabrać mocy urzędoqwej, czyli
odczekac swoje aż ktoś raczył na nią spojrzeć i po tygodniu oczekiwania co
się okazało...że źle nam naliczyli prowizję. Żenada. Ta umową którą
podpiszemy dzisiaj będzie trzecią. Od momentu złożenia wszystkich dokumentów
i podpisania wniosku kredytowego do dnia dzisiejszego minęło 2 miesiące a
niewiem, kiedy mi teraz przeleją pieniądze, a ekipa budowlana czeka. Wszyscy
wiedzą jaka jest dzisiaj sytuacja na rynku budowlanym, o materiały ciężko o
dobrych fachowców jeszcze trudniej. Opieszałośc analityków kredytowych w
Poznaniu woła o pomstę do nieba, a amatorszczyzna i brak kompetencji doradcy
hipotecznego w placówce w Zielonej Górze aż się prosi o oficjalną skargę i
prośbę o zwolnienie takiej osoby z zajmowanego stanowiska. Zastanawialiśmy
się z mężem przy podpisywaniu drugiej, poprawionej umowy czy nie przenieść
się do innego banku, ale Pani z Zielonej Góry ze łzami w oczach obiecywała,
że za 3 dni najpóxniej dostaniemy pieniądze, że ona to gwarantuje i
dopilnuje. od tamtego dnia minęło dziesięć dni a ja się dowiedziałam, że
umowa wraca znów do kolejnego podpisu. i co mam zrobić nie mam juz czasu ani
funduszy na przenoszenie kredytu do innego banku. Podpiszę z ciężkim sercem,
bo niemam wyjścia. "TAK POWINNO BYĆ W KAŻDYM BANKU" Kłamstwo, Lukas Bank
musi się jeszcze duzo nauczyć jeżeli chodzi o udzielanie kredytów
hipotecznych, najlepiej od innych. Gdybym mogła cofnąc czas, podjęłabym inną
decyzję. Wszystkim, którzy zamierzając w Lukasie brac kredyt hipoteczny
radzę poważnie się zastanowić. Czas to pieniądz...pamiętajcie
rybka / 2007-03-10 06:31 / Tysiącznik na forum
I tu sprawdza sie stare przysłowie, że "Każdy kij ma dwa końce".
U wielkich brokerów pracownik musi znać dokładnie oferty wszystkich banków z jakimi współpracuje. Do tego opanować procedury. Przy dostępnej ilości ofert uważam to za mało realne. Stąd potem "głupie" wpadki np. z obliczeniem zdolności.
ewd / 217.153.82.* / 2010-04-10 15:17
jest to realne, wystarczy chciec i poswiecic troche czasu
ja znam siatki marż banków lepiej niz ich pracownicy :)
ewelka / 83.24.27.* / 2007-03-09 16:15
Zgadzam sie z "rybka" calkowicie. Musimy jeszcze troche poczekac, az standardy doradztwa osiagna poziom zachodu. U nas to jeszcze caly czas mloda branza i dominuja duze firmy - corki bankow typu open czy expander. Dzieki temu "monopolowi" firmy moga zaoszczedzic na szkoleniach bo naklady reklamowe i rozpoznanie marki i tak naganiaja mase klientow. Wyzszy standard uslug oferuja mniejsze firmy doradcze - musza sie naprawde postarac, aby zdobyc klienta, a jego zadowolenie to podstawa dalszego funkcjonowania. Dzieki mniejszej rotacji pracownikow ich poziom merytoryczny rowniez jest lepszy. Coraz czesciej doradca umawia sie z klientem we wskazanym terminie i miejscu, co rowniez zapowiada zmiane na lepsze. Osobiscie nie korzystalam nigy z takich uslug, aczkolwiek moja znajoma uzyskala kredyt wlasnie w ten sposob. Z jej relacji doradca byl zorientowany w temacie,zajal sie wszytskimi "papierkami", a spotkanie mozna bylo ustawic we wskazanym miejscu i czasie. Nie chce robic reklamy ( chociaz moze wlasnie warto naglasniac takie rzeczy ), z tego co pamietam to byla firma kredyt line czy jakos podobnie ( sa gdzies na jana pawla ). Jezeli faktycznie bylo tak jak mowila to miejmy nadzieje, ze uslugi doradcze zmierzaja w dobrym kierunku i nie bedziemy madrzejsi od doradcow
plumek / 83.16.56.* / 2007-03-09 20:43
Prosty sposób na złodziei. Idź do Expandera czy tam innego takiego. Zapytaj o najkorzystniejszy dla ciebie kredyt. Wyliczą ci ratę w tym banku. Następnie idź do tego banku i zapytaj o ratę. Gwarantuję, że będzie o 100PLN niższa. Czy ktoś się zastanowił z czego się utrzymuje np. taki Expander. Co dobre dusze?
borekwp / 195.136.196.* / 2007-03-13 21:36
Proszę nie wypowiadaj sie na temety o ktorych nie masz pojecia. Traktuj dalej wysokosc raty jako kryterium wyboru oferty a napewno sam znajdziesz najlepszą
borekwp / 195.136.196.* / 2007-03-13 21:36
Proszę nie wypowiadaj sie na temety o ktorych nie masz pojecia. Traktuj dalej wysokosc raty jako kryterium wyboru oferty a napewno sam znajdziesz najlepszą
Ive / 82.143.158.* / 2007-03-09 22:13
bzdura, pracuje w Banku, wspolpracujemy z posrednikami, dostaja czesc marzy, ktora normalnie bank zgarnialby, Klient nic nie nadplaca extra, jak Klient madry to negocjuje warunki i MARŻĘ
jolo / 83.5.62.* / 2007-03-09 21:45
banki odstępuja część swojej prowizji doradcom
życzliwy / 83.17.188.* / 2007-03-09 20:55
FARMAZON gadasz PLUMEK
plumek / 83.16.56.* / 2007-03-10 17:45
No dobra, powiedzmy, że przekonaliście mnie. Jestem tylko trochę zeźlony, bo miałem mało czasu a trzeba było brać 100tys. To co moge robiśdalej, czy ta negocjacja w trakcie kredytu jest jakoś możliwa skoro nie wiedziałem wcześniej, a szanowny Exp. nie wspominał. Bank rozumiem, że niewspominał ale doradca. Widocznie doradca ale nie od wszstkiego.
borekwp / 195.136.196.* / 2007-03-13 21:42
plumek kolejna bzdura, negocjacja ? przy 100 tys, czego ?
Reklama

Sprawdź zdolność kredytową w 26 bankach!

Jaki kredyt hipoteczny wybrać w 2012r.?

Porównamy dla Ciebie promocje w kilku bankach! Dajemy gwarancje najniższej raty! więcej »

Podobne
  • Kredyty we frankach. Spłacasz, a dług rośnie

    Kredyty we frankach. Spłacasz, a dług rośnie więcej

    Kredytobiorca, który cztery lata temu pożyczył we frankach 200 tysięcy zł i sumiennie spłaca raty, dziś musiałby oddać bankowi o 50 tysięcy złotych więcej niż w 2007 roku.