
Autor: Bartosz Chochołowski
Co więcej, Open Finance zajął pierwsze miejsce pod względem wartości sprzedanych produktów inwestycyjnych. Okazał się lepszy aż o jedną trzecią od Expandera.
Rynek doradców finansowych rozwija się bardzo dynamicznie, a konkurencja staje się coraz bardziej zacięta. Wiele wskazuje, że w tym roku bitwa rozegra się właśnie o klientów, którzy są skłonni inwestować, a nie pożyczać.
Ekspansję w sprzedaży produktów inwestycyjnych zapowiada Expander, Open Finance nie chce spocząć na laurach, w dodatku rośnie udział w rynku mniejszych firm, a te, które dotychczas nie oferowały klientom możliwości inwestowania, zaczynają to robić.

Dobre wyniki doradców finansowych są pochodną boomu na rynku kredytów hipotecznych. W 2006 roku na cele mieszkaniowe pożyczyliśmy aż trzy razy więcej niż w 2004 roku. Wartość rynku kredytów hipotecznych w minionym roku wyniosła ponad 40 mld zł. Z tego aż 7 mld zł kredytobiorcy pożyczyli za pośrednictwem tylko trzech największych doradców finansowych. Co szósty kredyt został więc zaciągnięty poza bankiem.
Dużo niższe kwoty klienci doradców inwestują, ale z roku na rok firmy notują dynamiczne wzrosty. Jeszcze w 2005 roku Open i Expander mieli wynik na poziomie 50 mln zł, a w minionym roku przez Open Finance przeszło 300 mln zł, a przez Expandera 200 mln zł.
Więcej o rynku doradców
finansowych
czytaj w pełnej wersji raportu Money.pl
(ściągnij plik pdf)
Sprawdź zdolność kredytową w 26 bankach!
Porównamy dla Ciebie promocje w kilku bankach! Dajemy gwarancje najniższej raty! więcej »
Kredytobiorca, który cztery lata temu pożyczył we frankach 200 tysięcy zł i sumiennie spłaca raty, dziś musiałby oddać bankowi o 50 tysięcy złotych więcej niż w 2007 roku.
Choć instalacje CCS, czyli wychwytywania i składowania dwutlenku węgla są drogie i niesprawdzone, to Komisja Europejska traktuje je jako warunek przetrwania elektrowni węglowych. Dla Polski to wielkie wyzwanie.
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
http://tanikredyt.wu.pl
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Expander, Open porażka we Wrocławiu
Jak nie chcecie tracic nerwów to omijajcie z daleka te 2 pseudo firmy z pseudo doradcami.
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Buduję właśnie strategię firmy lokalnej, która będzie zapewniała faktyczną obsługę - przed i po sprzedażową.
Dziś "doradca finansowy" w Polsce jest bardziej "pośrednikiem finansowym". Na tym jego rola się kończy! Mimo, że ma kilkanaście ofert jest nadal zobowiązany i ograniczony do określonych instytucji. W POLSCE NIE MA JESZCZE NIEZALEŻNEGO DORADZTWA!
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
To co piszą Państwo poniżej jest niestety prawdą zarówno w stosunku do doradców pośredników jak i pracowników Banków. Pracuję w jednym z banków i zajmuję się kredytami hipotecznymi. Normalną częścią mojej pracy jest zapoznawanie sią z ofertą konkurencji - czyli wizyty w Bankach. Niestety muszę stwierdzić, że 90% pracowników Banków, które odwiedziłem nie ma pojęcia o tym, jaki produkt oferuje. Polegają na najprostszych pytaniach: o spread, marżę, stopę bazową, ubezpieczenia nie mówiąc już o argumentacji - kredyt w PLN czy CHF - jedynym argumentem z jakim się spotkałem, to to, że rata kredytu w CHF jest niższa...Ratunku. Tym, którzy szukają obecnie kredytu hipotecznego życzę powodzenia i naprawdę dużo cierpliwości w tych poszukiwaniach. Może przypadkiem trafią do mnie...:)
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Do mnie na przykląd trafiaja klienci którzy SAMI obeszli 10 banków z pytaniem o kredyt budowalny i nigdzie nie dowiedzieli się najwazniejszego: że chcą za mało na budowe w stosunku do tego ile wyliczy bank i musza udokumentowac posiadanie różnicy albo zacignąć wiekszy kredyt , a potem zrezygnować z transz. banalne, powinni to wiedzieć po max. 5 minutach rozmowy, a często dowiaduja się czytając warunki decyzji kredytowej!. ALE POZIOM WIEDZY W BANKACH POZOSTAWIA DUŻO DO ZYCZENIA. W BANKU SA SPRZEDAWCY KREDYTÓW A NIE DORADCY (z małymi wyjątkami). Sama kiedys pracowałam w banku więc wiem o czym piszę.
Ale to Polska mentalnośc, nie dam zarobić doradcy bo jak ja mam 2500 na rękę to dlaczego on ma mieć 15000? pójdę do banku.
A potem wraca z placzem... Jajko madrzejsze od kury...
Dobry doradca pracuje na rekomendacjach i nie wciska tego kredytu gdzie ma najlepiej płacone a ten gdzie najtaniej i najlepiej ma klient by przyprowadził mu kolejnych. To największy komfort pracy kiedy nawet w kryzysie nie możesz opędzić się od klientów. za dobrym i uczciwym doradztwem idzie fajna kasa i do tego uczciwie zarobiona!
inna sprawa że klienci przychodza na spotkanie, rezerwuj sobie na nie 15-20 minut, w miedzyczasie odbieraja rozmowy telefoniczne albo pilnuja dzieci i chcieliby ogarnąć całą wiedze o kredytcie hipotecznym, a potem pretensje że wszystkiego się nie dowiedzieli...
ludzie, to nie MCDrive!
Albo mamy czas, siadamy spkojnie uczymy i edukujemy bo klient jest ciekawy i chłonny wiedzy, albo podajemy tylko konkretne dane i liczy bo klient stoi w drzwiach i ma dla nas, a przede wszystkim DLA SWOJEGO KREDYTU TYLKO 15 MINUT CZASU!!!
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
I dobrze by było wziasc we frankach-nie przejmuj sie ze tam stopy poszły w gore-ich stopy
Niestety ja nie jestem doradca finansowym.Udaj sie wiec do ktoregos z nich.A najlepiej 2-ch.
Niestety to co ci powiedza bedzie sie rozniło-sam tu juz musisz dokonac wybnoru MIEJ SWOJ ROZUM
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Kiedys byłem u nich na rozmowie kwalifik.
Pewien dyrektor powiedział mi zebym sie tu wiecej nie pokazywał-u nich.
Powiem szczerze-za bardzo nie wierzyłem w to co oni robia!!!!
Skupiają sie głownie na inwestrycjach.Ale widze cos marnie im idzie skoro nie zostali tutaj ujęci
Byłem u nich na rozmowie-to co widziałem mnie przeraziło-tylko jedna osoba nie była tam zmeczona0sekretarka.reszta była tak zmeczona jakby przerzuciła 10ton wegla.A mowie o tym po samym przed ta rozmowa pracowałem jako pracownik fiz. i nie byłem tak w.... jak oni co pracuja w garniturkach
Re: Kredyty hipoteczne - żyła złota dla doradców
Oddziały czynne są coraz krócej. Norma to do 18, a w soboty to już chyba tylko Lukas jest otwarty.
To rynek wymusił taką sytuację. Jeśli ktoś zamierza wybudować dom za 700.000 to taki człowiek większość dnia spędza na zarabianiu pieniędzy. Nie ma czasu iść do banku. Z reszta po co? Żeby dostać spis dokumentów potrzebnych do złożenia wniosku? To samo wydrukuje z internetu. Jemu potrzebny jest ktoś, kto spotka sie z nim wieczorem, juz po pracy, czy też w dniu wolnym i weźmie na siebie większość formalności.
Pozdrawiam
Dlatego nie wiem o czym piszesz.Poza tym jaki sprzedawca sprzeda klientowi coś co mu się nie opłaca-żaden.
Z powodu często głupich zapisów w BIK-u banki tracą klientów. Dotyczy to banków, w których doradca otrzymuje od analityka informację, że jest odmowa przyznania kredytu bez podawania przyczyny (lub też takowej nie podaje sie klientowi) w sytuacji, kiedy mozna sprawę po prostu wyjaśnić.
Przykład:
Bank przyznał mojemu klientowi kredyt, ale pod warunkiem, że spłaci i "zlikwiduje" karte kredytową, bo inaczej nie ma zdolności. Klient robi wielkie oczy i twierdzi, że karty nie ma. Okazało się, że kupił coś na raty i po spłacie, jako sprawdzony otrzymał kartę. Nie podpisał umowy, nie odesłał jej do banku i de facto karta nie była aktywna, ale w BIK-u widniała informacja o karcie z takim a takim limitem. Wystarczyło pismo z banku, że karta nigdy nie została aktywowana i po sprawie.
temat tego banku. Spróbujcie tylko złozyć dokumenty po kredyt hipoteczny na
budowę domu np. Ja to zrobiłam i dzisiaj żałuję. Czekałam miesiąc na
decyzję, kredyt przyznano (kwota dosyć spora). Przyszła umowa do podpisania
i tu zdziwienie błędy na błędach, poszła do poprawki, przyszła kolejna
podpisaliśmy bo poprzednie błedy poprawiono. Umowę wysłano do Wrocławia, bo
tam następuje realizacja. Tutaj umowa musiała nabrać mocy urzędoqwej, czyli
odczekac swoje aż ktoś raczył na nią spojrzeć i po tygodniu oczekiwania co
się okazało...że źle nam naliczyli prowizję. Żenada. Ta umową którą
podpiszemy dzisiaj będzie trzecią. Od momentu złożenia wszystkich dokumentów
i podpisania wniosku kredytowego do dnia dzisiejszego minęło 2 miesiące a
niewiem, kiedy mi teraz przeleją pieniądze, a ekipa budowlana czeka. Wszyscy
wiedzą jaka jest dzisiaj sytuacja na rynku budowlanym, o materiały ciężko o
dobrych fachowców jeszcze trudniej. Opieszałośc analityków kredytowych w
Poznaniu woła o pomstę do nieba, a amatorszczyzna i brak kompetencji doradcy
hipotecznego w placówce w Zielonej Górze aż się prosi o oficjalną skargę i
prośbę o zwolnienie takiej osoby z zajmowanego stanowiska. Zastanawialiśmy
się z mężem przy podpisywaniu drugiej, poprawionej umowy czy nie przenieść
się do innego banku, ale Pani z Zielonej Góry ze łzami w oczach obiecywała,
że za 3 dni najpóxniej dostaniemy pieniądze, że ona to gwarantuje i
dopilnuje. od tamtego dnia minęło dziesięć dni a ja się dowiedziałam, że
umowa wraca znów do kolejnego podpisu. i co mam zrobić nie mam juz czasu ani
funduszy na przenoszenie kredytu do innego banku. Podpiszę z ciężkim sercem,
bo niemam wyjścia. "TAK POWINNO BYĆ W KAŻDYM BANKU" Kłamstwo, Lukas Bank
musi się jeszcze duzo nauczyć jeżeli chodzi o udzielanie kredytów
hipotecznych, najlepiej od innych. Gdybym mogła cofnąc czas, podjęłabym inną
decyzję. Wszystkim, którzy zamierzając w Lukasie brac kredyt hipoteczny
radzę poważnie się zastanowić. Czas to pieniądz...pamiętajcie
U wielkich brokerów pracownik musi znać dokładnie oferty wszystkich banków z jakimi współpracuje. Do tego opanować procedury. Przy dostępnej ilości ofert uważam to za mało realne. Stąd potem "głupie" wpadki np. z obliczeniem zdolności.
ja znam siatki marż banków lepiej niz ich pracownicy :)