Na skróty
Money.plGospodarkaRaportyLeki refundowane. O co walczą lekarze z urzędnikami
2012-01-04 06:00
Leki refundowane. O co walczą lekarze z urzędnikami
fot: PAP/Remigiusz Sikora

Leki refundowane. O co walczą lekarze z urzędnikami

Autor: Maciej Czujko, Andrzej Zwoliński

1 / 2

Poleć artykuł:

Dlaczego lekarze tak bardzo bronią się przed zapisami ustawy refundacyjnej? Jeśli przyjmą przez to mniej pacjentów, to mniej zarobią. Dlaczego ministerstwo nie ustępuje? Leków refundowanych ma być przepisywanych mniej, a to natomiast spowoduje oszczędności w kasie Narodowego Funduszu Zdrowia.

Lekarze działają w granicach prawa. Jeśli w przypadku recept na leki refundowane było ono - jak do tej pory - nie dość restrykcyjne - wystawiali je z większą swobodą. Ich niezależność w tej kwestii kosztowała natomiast państwo. Eksperci rynku zdrowia przyznają, że nowa ustawa jest sposobem na wprowadzenie oszczędności. Nowe obowiązki i kary w wysokości od 200 do 50 tys. złotych mogą podziałać na lekarzy.

- Z roku na rok wydatki na leki rosną w tempie nieproporcjonalnym do wzrostu nakładów na leczenie. Z tego względu przyjęcie i wprowadzenie w życie nowej ustawy refundacyjnej to próba ograniczenia tego zjawiska - wyjaśnia Money.pl dr Krzysztof Krajewski Siuda, ekspert do spraw służby zdrowia z Instytutu Sobieskiego.


Źródło: Narodowy Fundusz Zdrowia, *założenia

Jego zdaniem wzrost wydatków stanowi oczywiste zagrożenie dla budżetu NFZ. Uważa więc, że ustawa z założenia nie jest zła - jeśli bowiem wydajemy więcej na leki, to trzeba będzie ograniczyć wydatki na przykład na terapie. Ekspert podkreśla, że w wielu krajach co pewien czas weryfikuje się zasady polityki refundacyjnej oraz aktualizuje listy leków.

Co możesz zrobić, by dostać receptę. Czytaj w Money.pl

Pieczątkowy protest lekarzy

- Wprowadzenie kilku stopni refundacji ewidentnie ma za zadanie zwiększenie partycypacji pacjentów w wydatkach. To jest konieczne, bo racjonalizuje stosowanie leków - wyjaśnia dr Krajewski Siuda.

Obecnie nie jest trudno otrzymać receptę, aby mieć leki na zapas lub na wszelki wypadek. Część z tych wykupionych środków zalega w domowych szufladach aż się przeterminują.

- Lekarze zachowują się tak, jak im system pozwala i nie do końca mają rację argumentując, że bezpodstawnie narzuca się na nich dodatkowe obowiązki. Działając w ramach kontraktów z NFZ powinni popierać taką politykę. Jeżeli wydatki na leki będą nadal rosły w sposób niekontrolowany, to zabraknie ich na usługi, co godzi przecież w samych lekarzy - dodaje.

A koszty refundacji leków to niemała część budżetu NFZ. W planach na przyszły rok Fundusz zapisał na nie kwotę 8,3 miliarda złotych. To tylko trzy razy mniej niż kosztuje największy wydatek NFZ, czyli leczenie szpitalne.


Źródło: Narodowy Fundusz Zdrowia

W całym tym sporze jest też druga strona medalu. - Niestety zmiany wprowadzono w sposób skandalicznie bałaganiarski. Zabrakło solidnej kampanii informacyjnej tłumaczącej, na czym w praktyce polegać będą zmiany. Tymczasem był czas na konsultacje z lekarzami i farmaceutami, ale ich nie przeprowadzono. Z tego powodu rozumiem ich gniew - mówi dr Krajewski Siuda.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, nie zgadza się z tezą, że lekarze zbyt swobodnie wypisywali recepty na leki refundowane. Według niego dawali je pacjentom, gdy zachodziła uzasadniona potrzeba. Teraz natomiast ograniczą ich wydawanie i ministerstwo osiągnie swój cel finansowy.

Czytaj komentarz dziennikarza Money.pl

Oni zadbają, by Tusk poległ na wojnie z lekarzami

- Ale zrobi to poprzez zastraszanie lekarzy. Zaczną się oni wahać, czy wypisywać recepty na leki refundowane w wielu przypadkach. Dla świętego sposobu, z obawy przed wariackimi kontrolami NFZ, zrezygnują z wydania takiej recepty. Koszty tego zjawiska poniosą pacjenci - mówi przewodniczący Bukiel.

Przekonuje też, że i przed wprowadzeniem nowej ustawy można było kontrolować lekarzy wypisujących recepty. Teraz, według niego, buduje się atmosferę strachu i wprowadza szkodliwe zmiany.

- Według zapisów nowego prawa, jeśli my lekarze zapiszemy dany lek niezgodnie z wytycznymi producenta, to będziemy musieli oddać pieniądze za refundację i spotka nas kara. A przecież ten sam składnik chemiczny koncerny przeznaczają na różne choroby, dla ludzi różnych wiekiem, zależnie od potrzeb często marketingowych. To lekarze powinni więc decydować, na co zapisać dany lek. Zabiera się nam tę możliwość - skarży się przewodniczący Bukiel.

Na drugiej stronie czytaj o tym,
czy zmienią się zarobki lekarzy




Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

Tadeusz W. / 77.45.44.* / 2012-01-13 11:39
"Naród wybrany" w białych fartuchach zabezpiecza swoje dupsko bez oglądania się na pacjentów. To jest podstawowa przyczyna - reszta komentarzy to cyniczne " P... o Szopenie ". Od Ministra po aptekarza powariowaliście. Pacjent jest najważniejszy. W czasie Powstania Warszawskiego Hitlerowcy używali jako tarczy obronnej bezbronnej ludności - teraz elity w białych fartuchach jako tarczy używają bezbronnych pacjentów. Myślę, że jeśli ktoś tego nie rozumie to zapewne jest to ktoś w białym fartuszku dotychczas uważany niesłusznie w społeczeństwie za coś lepszego
Kris2711 / 178.42.223.* / 2012-01-21 18:36
Nie pie....ol - jeżeli nie potrafisz sobie wyobrazić że lekarz naprawdę jest narażony na ryzyko wysokich kar nakładanych przez urzędasa NFZ. Bo ten urzędas znajdzie sobie w tabelce, że antybiotyk tobie przepisany leczy według zgłoszenia producenta zapalenie krtani a Tobie lekarz przepisał na zapalenie płuc. Jeżeli nie odpowiadają ci lekarze to możesz się leczyć u znachora lub babki chociaż najbardziej odpowiedni byłby weterynarz.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

Jaaaajaaaa / 188.47.230.* / 2012-01-06 15:03
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Przerażająco duża grupa medyków uważa się za " naród wybrany", żeby nie powiedzieć stwórców. Uważają że należą im się pieniądze jakie zarabiają wielkie światowe sławy medyczne a najlepiej jeszcze większe. I nie ma to dla nich znaczenia że nawet nie nadają się do tego by za owymi sławami nosić płaszcze. Kto tylko skończy medycynę to choćby niewiele się nauczył domaga się wysokich pieniędzy. Nie są tajemnicą kontrakty opiewające na kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. A pacjent, no cóż jak już musi chorować to jego sprawa. Jaśnie doktor jest tak zmęczony że nie zawsze spojrzy na pacjenta, a już nie ma co wymagać żeby go wysłuchał. Najbardziej w tym kraju chora jest służba zdrowia. A decydenci nie odczuwają stanu tej choroby bo dla nich są enklawy - kliniki rządowe. Niechby tak te premiery, ministry posły i ich znajomki musieli pójść do zwykłej przychodni, poczekać w kolejce, wyszukać bardziej ludzkiego aptekarza to sytuacja wyglądała by zgoła inaczej
Kris2711 / 178.42.223.* / 2012-01-21 18:41
"Nie chciało się nosić teczki, trzeba dźwigać woreczki" - to z Laskowika.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

medyk / 79.163.111.* / 2012-01-06 02:06
Na wielu wątkach wpisałam ten merytoryczny post, ale nie jest publikowany !!!!!!!Dlaczego?Przecież to są same fakty , zgodne z publikacjami Rozporządzeń Min.Zdrowia
Jestem lekarzem .
Na stronie Min.Zdrowia jest dostępna dla WSZYSTKICH strona o lekach refundowanych i wydanych Rozporządzeniach dotyczących refundacji.
Proszę, niech każdy kto chce sprawdzi jaką PU ŁA PKĘ zastawiona na lekarzy.
Proszę sprawdzić np.ostatni na liście leków na ASTMĘ OSKRZELOWĄ(Astma to 3 grupa chorób na tej liście)-
77 pozycja leku w załączniku Nr2-leki wydawane za odpłatnością RYCZAŁTOWĄ-SALMETEROLUM-
w rubryce "Opakowanie produktu leczniczego zgodne z Rejestrem Produktów Leczniczych Dopuszczonych do Obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" - 1 SZTUKA 120 dawek,
ale już w rubryce obok "Jednostkowe opakowanie ryczałtowe" 60 dawek.
Refundacja dotyczy opakowania leku którego w REJESTRACJI NIE MA, a skoro tak, to lekarz , zgodnie z wprowadzonym Rozporządzeniem musi SAM ZAPŁACIĆ za LEK,który zapisał , bo jet to lek wypisany niezgodnie z Rozporządzeniem.
Rozumiesz teraz nasz protest? Czekam na publikację postu na TVN24więc wpisuję godziny 21.55- 5 styczeń
Adres strony
http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=q491&ms=383&ml=pl&mi=383&mx=0&mt=&my=419&ma=18663

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

(@) / 89.79.218.* / 2012-01-05 22:01
Przyszła baba do lekarza a lekarz też baba.
Pl€ / 93.200.36.* / 2012-01-07 21:57
Ales mądry!!

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

greckileń / 195.222.100.* / 2012-01-05 16:08
WIEMY ze lekarze to skorumpowana i przeświadczona o swej mądrośc grupa pracowników...trzeba ukrócić te rozdawnie recept na lewo i prawo bez oglądania pacjenta i trzeba uporządkować rynek by koperta nie byla najwazniejszym elementem w tym zawodzie - lecz zdrowie ludzi!!!
Polak2 / 77.253.128.* / 2012-01-05 21:12
Ale wydumałes farmazony, pewnie bierzesz za wszystko łapówki.Pewnie jesteś taką żmiją...
Andrzej 1000 / 89.73.233.* / 2012-01-05 21:49
Polak2 jesteś zapewne lekarzem, ale Ci powiem, że greckileń ma rację, a Ty bronisz tych ludzi, ktorzy najwieksze bonusy dostaja od firm farmaceutycznych, i chyba sam takowe dostajesz.
Pl€ / 93.200.36.* / 2012-01-07 22:01
To musisz mieć w tym doświadczenie!!!

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

ja-ja / 109.108.189.* / 2012-01-05 12:05
Wszyscy zapomnieli ze lepiej byłoby szerzyć profilaktykę i wiedzę na temat zdrowia niż leczyć. Droga którą obecnie podążamy i powszechny styl życia nie poprawi stanu zdrowia społeczeństwa nawet poprzez ustawy lub podwojone nakłady finansowe. Ale widocznie to nie jest celem całej operacji...
Niewątpliwie temat jest gorący i zamieszanie jakby celowe.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

alskdjfh / 94.42.188.* / 2012-01-05 10:04
Panie Macieju !

Czemu w oparach racjonalnego objektywizmu bierze Pan udział w szczuci obywateli na obywateli (lekarzy/farmaceutów/pacjentów w róznych konfiguracjach)?
Oś konfliktu to kasta urzędników a obywatele, którego działania pieczątkowe są tylko objawem.
Przykro, iż swoją publikacja sprawia Pan wrażenia, że swą inteligencję sprzedaje Pan jednej ze stron konfliktu.

Pozdrawiam

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

Manolo / 193.111.166.* / 2012-01-05 09:11
Polacy są lekomanami a lekarze uzależniają od siebie pacjentów wmawiając im choroby i przepisując nadmiar leków od którego stan się pogarsza i tak w kółko ... Rozwalić ten chory system, nie mam zamiaru sponsorować cwaniaków !
Pl€ / 93.200.36.* / 2012-01-07 21:41
Przecież nikt nie każe chodzić do lekarza jak jestesmy zdrowi. Chociaż czytając ta wypowiedz, radzilbym pójść do psychiatry!

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

Wskazanie z Maripozy / 178.42.169.* / 2012-01-04 23:40
Lekarze jako środowisko gremialnie glosowali na Platformę - NIE NARZEKAĆ ZATEM TERAZ.
MAJĄ CO CHCIELI!
JanuszRyszard / 217.212.230.* / 2012-01-05 11:52
W mojej opini protestujacy lekarze to zwolęnicy PIS,SP i PJN, lepiej Im nie bedzie jak w bałaganie który sami stworzylii w imię naszego dobra. Nie wyobrażam sobie by lekarz o zaopatrywaniach ludzi z PO i SLD prowadził by tak chaniebny protest.
Kris2711 / 178.42.223.* / 2012-01-21 18:46
Tyle błędów ortograficznych - chodziłeś do nędznej szkoły czy wystarczyły geny zbyt blisko spokrewnionych rodziców?

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

ogrodnikrst / 2012-01-04 21:08
Pan dr Krajewski-Siuda wyjaśnia, że "z roku na rok wydatki na leki rosną w tempie nieproporcjonalnym do wzrostu nakładów na leczenie" - a to jest wielkie łgarstwo i wciskanie ludziom ciemnoty, ponieważ wydatki na leki w roku 2011 i 2012 wzrosły w tych latach o 3,6 % i 2,3 %. tj jest mniej niż wynosiła inflacja w tych latach. Jest to wynik sposobu rządzenia w Polsce. Dalsze zaniżanie kwoty refundacyjnej na leki, spowoduje w niedługim czasie zmasowany napływ pacjentów do szpitali i z osczędnośći Arłukiewicza wyjdą "nici".

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

malek678 / 83.30.136.* / 2012-01-04 16:40
A ja jestem za bardzo dokładnym przyglądaniem się na pracę lekarzy. Bo nawet dziecko o tym wie, że 80% lekarzy siedzi w kieszeni grup farmaceutycznych.

Jednak skoro rząd tak już chce straszyć karami, to może wyszła by ustawa stanowiąca, że politycy za popełnione błędy czy niedopatrzenia odpowiadaliby własnym majątkiem.
Może wtedy mądra głowa dwa razy by pomyślała...

Oj czekam na te czasy...

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

sderwe / 77.79.214.* / 2012-01-04 15:12
a zlikwidujcie refundację w cholerę i nie będzie problemu oczywiście przy założeniu że każdy obywatel będzie odpowiednio płacił mniejszy podatek zdrowotny (tzw. składkę). zamiast refundacji powinna być ulga przy rozliczaniu pit gdzie obywatel sobie odliczy koszty. Prościej, taniej...
abede / 2012-01-04 15:30 / Bywalec forum

zamiast refundacji powinna być ulga przy rozliczaniu pit gdzie obywatel sobie odliczy koszty. Prościej, taniej

A ten co ma nieszczęście chorować czy emeryt, rencista z czego zaplaci? A potem z czego odliczy.
przy założeniu że każdy obywatel będzie odpowiednio płacił mniejszy podatek zdrowotny

W Polsce skladka zdrowotna jest za niska na pokrycie kosztów slużby zdrowia. Więc jeśli urynkowiamy sluzbę zdrowia ( bo tak rozumiem to co postulujesz) to trzeba podnieść a nie obniżać skladkę. Bo refundacje stanowią ( trzebaby to sprawdzić bo pewny nie jestem ) ok. 15% tego wszystkiego co pochlania lecznictwo.
majam / 212.87.29.* / 2012-01-05 07:44
A Ty to chyba jesteś bezrobotny lub pracujesz na czarno i nie płacisz składek....Każdy uczciwie pracujący i uczciwie odprowadzający składki, jak sobie podliczy ile płaci składki na ubezpieczenie zdrowotne i co za to dostaje, to wie, że to i tak za dużo.
Pl€ / 93.200.36.* / 2012-01-07 21:55
Ubezpieczenie zdrowotne to nie jest lokata!! Jeżeli będziesz miał pecha i cieżko zachorujesz to zrozumiesz jeden z drugim. To jest solidaryzowanie sie z ludźmi chorymi. Którzy potrzebują pomocy lekarskiej i z mojego doświadczenia dostają. Nie można wszyskich wsadzac do jednego worka, bo paru Lekarzy bierze koperty. Jest dosyć innych lekarzy żeby takich o których sie tu pisze mijac. Zastanówcie sie jeden z drugim co wy tu piszecie. Nim znowu w niedziele usiadziecie w pirwszych lawkach w kościele.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

pankracuś / 77.88.145.* / 2012-01-04 14:57
Ta farsa z protestami powinna ucichnąć Lekarze stracą duże wpływy dla siebie od koncernów farmaceutycznych za bezsensowne wypisywanie pacjentom bardzo konkretnych leków.
Rząd ma racje ,oby byli konsekwentni w swoich decyzjach bo inaczej nigdy nie będzie porządku
walwa / 93.154.251.* / 2012-01-04 16:14
popieram

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

MGR.INŻ / 83.7.80.* / 2012-01-04 14:56
PRAWDA JEST TAKA, ŻE LEKARZE NIGY NIE ZGODZĄ SIĘ NA WPROWADZENIE CZEGOŚ CO MOŻE UDOWODNIĆ, ŻE SĄ NIEOMYLNI TZN. ŻE SIĘ MYLĄ (w diagnozie) LUB POMYLILI(w dokumentach) !!!!!!

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

=== / 79.163.52.* / 2012-01-04 14:42
Jednak lepiej dla pacjenta było kiedy przychodnie, szpitale, apteki były państwowe. Ogólnie miało to nazwę Służba Zdrowia, podobnie jak policja itd. Zdrowie społeczeństwa to zbyt poważna sprawa aby eksperymentować i doprowadzać do takiej sytuacji jak obecnie. Winni powinni ponieść konsekwencje. Powinno się też powołać nowe ministerstwo - Ministerstwo Chorych (dla zdrowych już mamy).
majam / 212.87.29.* / 2012-01-05 07:51
"Powinno się też powołać nowe ministerstwo - Ministerstwo Chorych (dla zdrowych już mamy)."

ha, ha, ha i uważasz, że nowy minister i urzędnicy będą pracować pro publico bono, za frico?? Czy może myślisz, że państwo wypracowuje własne pieniądze i to nie nasze pieniądze są wydawane na różnych urzędników. A co tam.... może sobie jeszcze dodrukujemy pieniądze a że zwiększy się inflacja, to już inna sprawa....
abede / 2012-01-04 15:32 / Bywalec forum

Jednak lepiej dla pacjenta było kiedy przychodnie, szpitale, apteki były państwowe. Ogólnie miało to nazwę Służba Zdrowia, podobnie jak policja itd

A ja uważam, że to wszystko powinno być prywatne. Prywatne lepsze od państwowego.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

TASIREK / 148.81.230.* / 2012-01-04 14:35
Co tu komentować. Trzeba stworzyć jednoznaczne przepisy prawne, żeby tych problemów ze strony lekarzy nie było. Znowu są jakieś luki prawne i nie potrzebna nerwówka. Taki sam kolejny rząd jaki za czasów komunistycznych. Zgodnie z definicją "prawo jest po to zeby je omijać"

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

Lekarz medycyny / 46.134.2.* / 2012-01-04 14:09
Zgadzam się z przedmowcą! W jaki sposób nowa czy stara refundacja wpływa na zarobki lekarzy??
To SKANDALICZNA PRÓBA ZANTAGONIZOWNIA lekarzy z pozostałymi grupami społeczeństwa!!
Kto uwierzy w takie bzdury tym bardziej ,że autor w treści nie odnosi się do tego!
Pozdrawiam Towarzysza Cenzora!!
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 14:38
A kto uwierzy, ze lekarz nie wie czy dziecko, emeryt , rencista jest ubezpieczony czy nie, tlumaczenie lekarzy jest absurdalne.
asterex / 79.139.124.* / 2012-01-05 17:30
To nie jest problem wiary, tylko wprowadzania danych o ubezpieczonych przez ZUS, KRUS do tzw. centralnego wykazu ubezpieczonych.
Jeśli nie ma peselu emeryta w CWU to NFZ nie zapłaci za wizytę takiego pacjenta, ani za leki przez niego wykupione. Obrywa finansowo za wszystko lekarz.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

bolesław1 / 178.235.51.* / 2012-01-04 13:55
Prawdziwym powodem tej chorej sytuacji jest chęć skłócenia społeczeństwa z lekarzami . Widać dzisiaj wyrażnie że lekarze są jedyną grupą zawodową która nie boi się tuska i tej jego władzy . Tusk naród traktuje według teorii tymochowicza jako zbieraninę idiotów , i dotychczas to dawało efekty . Teraz chce ludziom zabrać miliard pln z dopłat do leków, to napuszcza naród na lekarzy , którzy rzekomo wypisywali za dużo leków itd. A cały pic w tym że chorzy i tak będą więcej za nie płacić bo to jest główny cel tej całej ustawy , a że przy okazji można skłócić ludzi to sam zysk.
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 15:05
na dobra sprawe to masz racje ale nie wiem czy to Tuslk czy lekarze traktuja ludzi jak idiotow, bo tlumaczenie ze nie moga sprawdzic czy ktos jest ubezpieczony czy nie a wypisuja recepte dla dziecka albo emeryta to z kogos robia durnia jak to napisales, jak maja problem z substancja czynna i znalezieniem leku to tez bo jak nie wiedza jaka substancja czynna jest w jakim leku to ja bym juz wolala jednak banki i pijawki wieksza pewnosc, ze nie szkodza.

Lekarze to pazerni ludzie żerujący na ludzkim nieszczęściu

Tagore / 83.15.43.* / 2012-01-04 13:46
smutne

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

kikir74 / 62.29.137.* / 2012-01-04 13:42
Kiedyś lekarze leczyli ludzi a teraz to by tylko zarabiali.

zadłużanie Polski przez Tuska trwa w najlepsze. Dzisiaj dług publiczny /ten znany/ wynosił o 12 godzinie 917,3 miliarda zł.

money story / 94.42.189.* / 2012-01-04 12:30
ale fajny premier, fajny rząd , taki PRZEWIDYWALNY, prawda !

Ci lekarze jacy oni biedni i zapracowani.

sklave / 178.219.97.* / 2012-01-04 12:11
Kto by nie pomyślał. Tak jak teraz to nie mieli nigdy. Potrafią nawet 36 godzin na dobę pracować!!!! Wizyta u lekarza: Wie pan/pani punktów nie ma, limity się wyczerpały..... przecież wystarczyłaby kartka. Nie trzeba przecież im za taką informację tak słono płacić.
Tylko dlaczego na tym zamęcie cierpią pacjenci?
Lekarzy i polityków można do jednego worka wsadzić. Taki sam z nich pożytek tylko o swoje dbają.
http://sklave.manifo.com/galeria
sacrum Polonia / 94.42.189.* / 2012-01-04 12:33
kiedy wy się nauczycie tego, przeciez to typowaz akcja tuska na skłócenie środowisk. jedzie na tym skłócaniu od 2007 roku. To jedyna jego broń poza służbami.
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 12:41
A kiedy dotrze do Ciebie, ze to co robia teraz lekarze to jest dzialanie na szkode dzieci, emerytow i rencistow? Chcesz wmowic ludziom, ze ta grupa nie jest ubezpieczona i lekarz ma problem ze stwierdzeniem tego?
LEKARZ MEDYCYNY / 46.134.2.* / 2012-01-04 14:30
Tak, ma taki problem! A kara spotyka go przy każdej kontroli. Już Ci tłumaczę: każdy może przedstawić nieaktualny lub sfalszowany dowód ubezpieczenia(poczytaj sam co to jest). Niezależnie od tego (i to już sie dzieje) lekarz i tak zapłaci karę( np 80tys zł za protezy-prawdziwe).Tymczasem kontrolujący lekarza pracownik NFZ juŻ wcześniej wie ,bo ma moŻliwość sprawdzenia kto faktycznie płaci lub nie płaci składki.LEKARZ NIE MA JAK TEGO ZROBIĆ,SZCZEGóLNIE W MOMENCIE WYPISYWANIA RECEPTY!! Czy to jest jasne??? Niewiele zmienia
tu nawet oswiadczenie pisemne pacjenta- bo lekarz i tak zapłaci a NFZ poradzi mu ,żeby cywilnie sadził się z pacjentem. Niech więc NFZ sprawdza to sam- i przecież robi to już teraz i po co w tym potrzebny jest lekarz?? Dopisek na recepcie 30,50% itd powinien
uzupełniać (jesli wogóle- bo przecież jest tylko
jedna opcja ) APTEKARZ. Apteka rozlicza się z NFZ i DOSTAJE PIENIĄDZE Z NFZ 1x w miesiącu i stąd najlepiej zna sie na stawkach i zasadach refundacji -bo pobiera gotówkę od pacjenta i przeciez MUSI to sprawdzac!! Jedynym wyjątkiem jest 220 ( na ponad 20000 "zwykłych")leków na "P" -gdzie jest kilka możliwości w zależności od rodzaju choroby.Tutaj nikt nie protestuje MUSI robić to lekarz. Nie może jednak byc za pomyłki tak bezwzglednie karany!(nikt nie broni zwykłych oszustów!!) Ewentualne
pomyłki musza byc korygowane w aptece i tyle.
Obecnie kare za pomylkę zapłaci i lekarz i apteka wydająca lek nieprawidłowo.
Czy to jest JASNE???
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 15:10
ja pisalam o dzieciach, emerytach i rencistach wiec nie wciskaj kitu a czytaj ze zrozumieniem pozostala grupa OK moga miec problem ale z ta grupa zadnego. Kare za zle wypisanie recepty powinien ponosic tak samo jak za zla diagnoze. Kazdy powinien odpowiadac za bledy, finansowe bardziej motywuja.
antwiorth / 94.42.189.* / 2012-01-04 13:19
no widzisz sam jesteś doskonałym przykładem, że mu sie udało. Chciał skłócić lekarzy, aptekarzy, pacjętów i zrobił to. Osoba odpowiedzialna za ten bałagan . paniusia Kopacz awansowała na drugą osobę w państwie.

ministerstwo zdrowia i nfz zatrudnia tysiace urzędoli na pensje których My sie składamy ! te tabuny dobrze olacanych urzędników niech organizują buchalterię, logistykę, kontorlę, procedury i systemy. Lekarz ma leczyć , aptekarz ma wydać/sprzedac lek.

Buzek zaczął mieszać i psuć sysyem opieki medycznej w Polsce a ci to po prostu kontynuują.
Na tym zamieszaniu najlepiej wyszedł Rycho K, człowiek z MAriota, który ma udziały w firmach medycznych i wszedł na listę refundacyjną w tym roku.

Wcześniej PO skłócała pielęgniarki z lekarzami, później samorządy ze szpitalami itd
stalinowskie metody !
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 14:37
Widzisz Twoje myslenie a moje jest rozne, bo po pierwsze wiem jak wyglada praca lekarza na zachodzie i wiem co to jest kapitalizm. My raz chcemy miec kapitalizm raz socjalizm. wlasnie nalezysz do tych co jak kupic cos na wlasnosc i miec wlasnosc oraz wolnosc slowa, demonstracji itp to kapitalizm jak Panstwo ma placic za Twoje leczenie a lekarze co chwila chca wiecej i Ty najlepiej wszystko za darmo to socjalizm. Jakbys posluchal przed chwila goscia reprezentujacego lekarzy to bys moze zmienil zdanie bo widac ze teraz im malo wiec zaraz zazadaja cos nowego. Jak wchodzi nowe prawo bez wzgledu na to czy mi sie podoba czy nie to go przestrzegam a nie dzialam na szkode innych bo udaje ciemna. Przy kapitalizmie jest troche inaczej i albo kapitalistyczne zasady albo nie mamy nic do powiedzenia i socjalistyczne zasady. Ja na miejscu Tuska zerwalabym umowy z tymi placowkami podpisala nowe nawet drozsze a kosztami obciazyla tych co niestety dzialaja na szkode pacjenta a zdania nie zmienie bo dziecko, rencista i emeryt jest ubezpieczony i gdyby lekarze tej grupie wypisywali poprawne recepty moglabym nawet uznac ich racje ale w takim przypadku nie.
Takitamlekarz / 83.27.148.* / 2012-01-04 16:18
Niestety nie ma Pani pojęcia, o czym mówi. Dziecko nie jest ubezpieczone, a należą mu się świadczenia tzw. Z mocy ustawy. Dla nfz jest to znaczna różnica - jeżeli dziecko jest ubezpieczone przez rodziców, należą mu się świadczenia z tzw. podstawy U, jeżeli nie - z podstawy I. Tak się to sprawozdaje do nfz. To trzeba ustalić, bo nie można tego robić dowolnie. Dodatkowo aby nieubezpieczone dziecko uzyskało swiadczenia ustawa mówi, ze musi miec polskie obywatelstwo i miejsce zamieszkania na terenie RP. Trzeba to ustalić podając nfz numer dowodu dziecka lub numer aktu urodzenia - jak wielu rodziców ma je na wizytach?
Również nie każda legitymacja emeryta uprawnia do świadczeń - są pewne wyjątki, wszystko jest w instrukcji nfz. Tyle w temacie.
zyggi / 178.36.98.* / 2012-01-05 12:37
moze i sie znasz bo przywolujesz tu jakies 3 ustawy nazwane literowo ale dla mnie jako czlowieka myslacego logicznie juz na pierwszy rzut oka widac totalny idiotyzm, do ktorego ty sie wogole nie odniosles co wg mnie oznacza ze ten idiotyzm popierasz a moze i jestes jego wspoltworca!
piekna sekwencja z filmu Mis sie przypomnina i przywoluje jednoczesnie "dziecko jest dziecko..." a wiec dzieci sa niczemu winne w tym calym burdelu i jesli prawo nie jest tak sformulowane to tak POWINNO BYC ze kazde dziecko z polskim obywatelstwem powinno miec dostep do wszelakich swiadczen zdrowotnych bez zadnych ustaw, podstaw i innych ch*** wartych zapisow..a tak jesli prawda jest to co piszesz to okazuje sie ze nawet dzieci nie maja szans na prawidlowa opieke lekarska bo PIENIADZ JEST NAJWAZNIEJSZY!
udlawcie sie waszymi pieniedzmi, dniami wolnymi, wymiernymi stratami dla gospodarki, wskaznikami gieldowymi i dlugiem publicznym!
a tak wogole to s************ na marsa bando rzadzacych kretynow! oczywiscie za wasze ciezko ukradzione pieniadze!!
abede / 2012-01-04 14:02 / Bywalec forum

Na tym zamieszaniu najlepiej wyszedł Rycho K,

Ja też bo kupilem Bioton po 6gr przed swiętami.
Mam się wstydzić? A Krauze też powinien sie wstydzić, że produkuje insulinę? A może jeszcze bardziej tego, że produkuje i jeszcze do tego sprzedaje? A może ta insulina nie powinna być na liście bo pochodzi od polskiego producenta?
Autor Autor / 212.160.219.* / 2012-01-04 13:42
masz całkowitą rację! Project T.U.S.K, pokazuje jednak wilcze kły (chociaż nie popieram PIS, bo to tak samo degeneraci jak PO) to Kaczyński miał rację!
BTW po angielsku TUSK znaczy kieł!
maciasek / 83.14.111.* / 2012-01-04 13:30
za to ty się skłóciłeś chyba ze swoim polonistą w szkole ..chyba że takiego "pacjęta" jak ty ktoś źle wyleczył...

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

sklave / 178.219.97.* / 2012-01-04 12:10
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Kto by nie pomyślał jak ci lekarze troszczą się o pacjentów tak jak rolnik o krowę. Póki mućka mleko daje to dobra mućka. Jak mleka mućka już nie daje to mućka to rzeźni się tylko nadaje.
http://sklave.manifo.com/galeria

nie dla lekarzy

ooo_kkk / 83.12.154.* / 2012-01-04 11:19
Kiedyś popierałem żądania płacowe lekarzy, teraz chcą decydować o przyznaniu refundacji ( oczywiste korzyści ) ale nie chcą brać odpowiedzialnośći ( bo może udowodni sie nieuczciwość niektórych lekarzy )
abede / 2012-01-04 11:34 / Bywalec forum

teraz chcą decydować o przyznaniu refundacji ( oczywiste korzyści )

Dla kogo? Dla lekarza?
zxc12 / 83.6.196.* / 2012-01-04 11:38
W jakim celu handlowcy z firm farmaceutycznych odwiedzają gabinety lekarskie???????
abede / 2012-01-04 12:05 / Bywalec forum

W jakim celu handlowcy z firm farmaceutycznych odwiedzają gabinety lekarskie???????


Aby zainteresować lekarzy swoimi wyrobami. Też tymi nowymi. Zostawić bezplatne próbki. Bo nie myślisz chyba, że pieniądze. Po wyjściu przedstawiciela lekarz nadal robi swoje. A leki przepisuje pacjentowi takie jakie uważa za najlepsze dla danego pacjenta. A co wypisuje to poza lekarzem wie tylko pacjent więc zaden koncern nie ma na to wplywu ani informacji czy lekarz wypisuje jego leki czy nie.
Ale lekarze sa też zapraszani na rauty organizowane przez koncerny farmaceutyczne na których można dobrze zjeść i wypić. Ale czy z tego należy wyciagać daleko idące wnioski? Chyba nie. W biznesie bowiem to normalne. Gdybym na wszystkie takie imprezy chodzil to wątrobę mialbym jak sito a wazylbym z 1,5q.
:-p / 89.68.118.* / 2012-01-04 14:26
a te "bezpłatne próbki" to lekarz na sobie próbuje???? :-)))
"w biznesie to normale" - a od kiedy lekarz to biznesman? taki one in one? właśnie widać jak "lekarz" podchodzi do "wsparcia" farmaceutycznego... :-))))) boki zrywać jak świeże wiśnie..
hasło "pokaż lekarz..." cały czas aktualne. nie znam biednego lekarza. i nie wciskajcie mi kitu o ciężkich studiach i egzaminach... mogę wskazać kilka innych zawodów o większych barierach wejścia
abede / 2012-01-04 15:22 / Bywalec forum

a te "bezpłatne próbki" to lekarz na sobie próbuje???? :-)))

Na mnie np. bo mam lekarzy w rodzinie. A na opakowaniu leku napisane jest " próbka bezplatna"
"w biznesie to normale" - a od kiedy lekarz to biznesman?

Lekarz nie ale producenci leków z calą pewnością. A to oni czyli biznes robią bibki.



cały czas aktualne. nie znam biednego lekarza.

Bo lekarze dzisiaj bardzo dobrze zarabiają. Tak chyba powinno być?
nie wciskajcie mi kitu o ciężkich studiach i egzaminach...

Dla ciebie to kit. To wynika z niewiedzy. Nie masz pojęcia ile pracy i nauki wymaga zdobywanie kolejnych specjalizacji. I na tym się nie kończy. Lekarz uczy się cale życie. Bo postęp w medycynie jest ogromny. Jeśli to przyjmiesz to będziesz mądrzejszy.

mogę wskazać kilka innych zawodów o większych barierach wejścia

Na jakiej podstawie?
=== / 79.163.52.* / 2012-01-04 14:15

Po wyjściu przedstawiciela lekarz nadal robi swoje.

Jasne, jeśli oferta nie będzie korzystniejsza od poprzedniego przedstawiciela, to lekarz dalej robi swoje.
lekarz medycyny / 46.134.2.* / 2012-01-04 14:36
Te bezpłatne próbki -jak piszesz -są specjalnie
opatrzone nadrukiem- są wykorzystywane w leczeniu-wydawane pacjentom itd. Jesli znasz udokumentowany przypadek żądania za nie zapłaty
to zgłoś gdzie trzeba a nie opluwaj kogos na zapas!!
Endrju12 / 2012-01-04 14:37
Czemu w tym kraju urzędnik nadal ma większe prawa niż szary obywatel?!
Feqq / 79.190.156.* / 2012-01-04 12:20
Aj tam aj tam - tak dla informacji - w aptekach jest program komputerowy i farmaceuta jest w stanie podać przedstawicielowi dokładnie, co do sztuki ile zeszło danego leku. A więc jeśli jest to apteka przy ośrodku zdrowia to przedstawiciel bez problemu oceni co i ile przepisuje lekarz u którego regularnie bywa. Jak jest wzrost to wiadomo są bonusy takie lub inne. To banalnie proste.
abede / 2012-01-04 12:39 / Bywalec forum

w aptekach jest program komputerowy i farmaceuta jest w stanie podać przedstawicielowi dokładnie, co do sztuki ile zeszło danego leku

Czyli zakladamy, że apteki skladają regularne raporty koncernom i że pacjent wykupuje leki w obok przychodni. Śmiale zalożenie. I takie żeby za wszelką cenę udowodnić teżę jaką sobie wymyśliliśmy. No dobrze zaakceptujmy tą spiskową teorię. To co koncern na lekarza się obrazi? Może go ukarze? Nie za jakiś czas znowu przedstawiciel się w gabinecie pojawi, żeby przekonywać o wyższości produkowanych przez nich leków nad lekami innych koncernów zostawi próbki. kalendarze, dlugopisy,zegar czy co tam jeszcze ma. A lekarz znowu robi swoje. I zycie toczy się dalej. Tych oczywiscie których udaje się wyleczyć.
I taka uwaga ogólna. Nie wierzymy sobie w naszym narodzie nawzajem. Wszędzie doszukujemy się przekrętów. Nie jest to zdrowe dla umyslów rodaków. To powinno być objęte narodowym programem terapi. Jak najszybciej. Nie zwlekając. Nie czekając aż ten biedny nasz lud do kopńca oszaleje.
Feqq / 79.190.156.* / 2012-01-04 14:07
Kolego nie piszę tego bez podstaw - to żadna teoria spiskowa. A więc po prostu przedstawiciel, który ma dobry układ z aptekarzem prosi go o taki raport a każdy aptekarz na swoim stanowisku ma raport sprzedaży w podziale na poszczególne leki. Przedstawiciel dostaje informację i wyciąga sobie wnioski. Zbierają sobie to wszystko do kupy i mają raport globalny, i znów nie mówię bez podstaw bo mam znajomych przedstawicieli i duża część ich pracy to takie właśnie raporty. Ot cała "teoria spiskowa".
abede / 2012-01-04 15:41 / Bywalec forum

Kolego nie piszę tego bez podstaw

Nie przekonaleś mnie. Chyba, że mówisz o solectwie, gdzie tylko biurowiec soltysa, remiza, Kolo Gospodyn Wiejskich, sklep GS i jedna apteka.
Djj / 188.146.228.* / 2012-01-04 16:58
Potwierdzam,
Rep od leków otc ( over the counter), czyli takich bez recepty ma duże możliwości, żeby repowi od leków Rx czyli na receptę wyrobić dojście do recept jakie pan doktor pisze. A jak pisze za mało ma w następnym miesiącu napisać wiecej. A jak nie, to nie jedzie na zagraniczny kongres.
To jest może jeden promil tego, co robią firmy farmaceutyczny, żeby ich akcjonariat sie cieszył a country managerowie i CEO keszowali
d

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

nie_dla_lekarzy / 83.12.154.* / 2012-01-04 11:11
jeśli lekarz wystawi literke P - przewlekle chory to leki masz za free. Takie praktyki sa dość częste bo po co mają płacic za leki rodziny lekarzy czy ich znajomi. Lekarze boja sie teraz NFZ to im zabiera.
Pracuje w banku tu jesli kasjerka się pomyli to nie ma dyskusji płaci ( a transakczneji dziennie wykonuje kilkaset ). Lekarze chca aby za ich błedy nieumyślne czy zamierzone płacił pacjent. Mówi sie że lekarzy to "służba dla ludzi" - jakie to hasło staje sie ironic
abede / 2012-01-04 11:39 / Bywalec forum

Takie praktyki sa dość częste bo po co mają płacic za leki rodziny lekarzy czy ich znajomi

Jestes pewny, ze to prawda?

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

kuba83 / 193.239.156.* / 2012-01-04 11:02
Ok, Niech mi ktoś powie po co tabuny przedstawicieli medycznych przewijają się przez szpitale?? Tylko nie piszcie, że mają cudowne leki i chcą zachwalać ich zalety...

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

hs / 90.156.93.* / 2012-01-04 10:51
Zwracam uwagę, że Ustawa refundacyjna została ogłoszona w MAJU. I od tego czasu lekarze mieli czas na to, by się z nią zapoznać, poznać nowe zasady refundacji i....podjąć decyzję, czy w takim układzie interesuje ich kontrakt z NFZ na wypisywanie leków refundowanych. Nie mają przecież obowiązku takiego kontraktu.

To, że sama lista leków wyszła późno- owszem problem, ale poboczny.
abede / 2012-01-04 11:09 / Bywalec forum

To, że sama lista leków wyszła późno- owszem problem, ale poboczny.

Ten problem nie do końca jest poboczny. W kazdym razie nie dla naszego budżetu. Jeśli prowadzi się negocjacje dotyczace ceny leków a koncerny mają na podjęcie decyzji kilka dni to są sklonne bardziej byc spolegliwymi. Bo trzeba wiedzieć, że sprzedaż leków które nie znajdą się na liście a więc nie będą refundowane jest marginalny. To jednak w politycznym belkocie trudno się przebija do naszego posiadającego male lub zadne pojęcie o ekonomi i gospodarce spoleczenstwa.
tytek nie log / 93.105.137.* / 2012-01-04 15:53
Kto wypisuje takie brednie?
Chyba pracownicy Arłukowicza.
To oczywiście nie rzecz poboczna tylko skandaliczna.
Prowadźcie negocjacje profesjonalnie, ustalajcie prawo profesjonalnie - nie z naruszeniem prawa, nie dowalajcie lekarzom i pacjentom niepotrzebnego zamieszania, nauczcie się korzystać z komputerów - róbcie coś za te marne 4 - 5 tysięcy miesięcznie, ok?

WSZYSCY KLAMJA

franzu / 89.79.121.* / 2012-01-04 10:50
lekarze, apteki , koncerny farmaceutyczne,rzad... i kto tam jeszcze wszyscy dbaja o PAJACenta

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

tytek nie log / 93.105.137.* / 2012-01-04 10:09
Takie rzeczy jak przypisanie poziomu refundacji do podanej choroby normalnie robią komputery!

Czy tu nie wypowiadają się ludzie dojrzali?

Co to za dywagacje o lekarzach, koncernach, aptekach? Czy jeszcze tego nie widać na czym naprawdę polegają złe rządy - bałagan bezprawie kolesiostwo arogancja? Co jeszcze musi się wydarzyć żeby zobaczyć prawdę o zarządcach naszego państwa?
Floyd / 2012-01-04 10:56 / Tysiącznik na forum

Takie rzeczy jak przypisanie poziomu refundacji do podanej choroby normalnie robią komputery!

Albo nie zrozumiałeś albo nie chcesz zrozumieć dlaczego nie mogą tego robić komputery ani też urzędnicy tylko lekarz.
Trzeba Ci tłumaczyć jak krowie na granicy?
Załóżmy, że jakiś lek kosztuje 100zł
Państwa nie stać aby każdemu refundować ten lek ustalając jego cenę na np.10zł
Mamy jednak rożnych chorych: Takich co biorą ten lek jednorazowo i takich którzy muszą brać ten lek co dziennie do końca życia.
W związku z powyższym ustalono, że chory który ma brać ten lek wielokrotnie będzie płacił 10 zł, a ten który który jednorazowo zapłaci 100 zł. Najprościej było by ustalić jednakową cenę dla wszystkich np. w wysokości 55zł tylko że wielu pacjentów którzy biorą ten lek co dziennie też nie było by stać na ten lek.
Kto może ustalić czy dany lek będzie pacjent brał jednorazowo czy wielokrotnie? Na pewno nie komputer czy urzędnik bo o tym może zadecydować tylko lekarz. Skomplikowane? Na pewno, ale jeśli chce się pomóc tym którzy nie dysponują odpowiednią gotówką, to nie da się inaczej.
Żeby system działał, to lekarze muszą brać odpowiedzialność za to co wypisują i przed tym właśnie się bronią.
Lekarze twierdzą też, że oni występują w obronie pacjentów bo tylko chcą leczyć a biurokracja ich nie obchodzi. Jasne, lekarz przepisze lek za 100 zł dziennie, a czy pacjenta stać czy nie, to już nie jego działka, bardzo wygodne. Czy im się to podoba czy nie, to taką postawą decydują o tym, że leczeni mają być tylko ci których będzie na to stać i chowanie głowy w piasek nic tu nie pomoże.
tytek nie log / 93.105.137.* / 2012-01-04 11:11
Sorry Winetou,

Czy my rozmawiamy o tym że lekarz ma napisać na recepcie:
- wypisano jednorazowo lub stosowanie stałe,
- czy dowala się komuś robotę głupiego z odpowiedzialnością majątkową?

Lekarz ma kwalifikować sytuację medyczną a nie papierniczo - urzędniczą.
Co więcej tylko system komputerowy weryfikuje sytuację formalną leku i pacjenta błyskawicznie i bezbłędnie. Chyba że armia Tuska chodzi do roboty tylko po pensje i medale?
To ciężki wstyd i indolencja żeby w XXI wieku tworzyć takie rozwiązania.
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 12:34

Czy my rozmawiamy o tym że lekarz ma napisać na recepcie:
- wypisano jednorazowo lub stosowanie stałe,

Sorki ale lekarz wie czy jest to stale stosowanie czy nie, stad ta literka P, pomysl chwilke kto ma to wiedziec jak nie lekarz, farmaceuta? on nie leczy on wydaje lek.
Co do reszty to niestety ale nie zgodze sie z Twoja logika myslenia, kasjer w banku popelnia blad placi, kasjer w sklepie popelni blad placi, mysle, ze lekarz popelniajac blad tez powinien placic aby wiedzial ze warto sie zastanowic nad tym co sie pisze.
A jak wystawi Ci lek na co innego i Ci zaszkodzi to co?
Co do weryfikacji leku to ok system to zrobi dobrze ale co do kwalifikacji pacjenta? to lekarz okresla jego stan zdrowia i lekarz wie ze dzieci, emeryci i rencisci sa ubezpieczeni, a jak tego nie wie to jaka mam pewnosc ze wie jak mnie leczyc? Moge dodac tylko jak lekarz ma problem ze substancja czynna bo tez takie glosy byly to moze warto sie zastanowic czy wie jaki lek ma przepisac.
tytek nie log / 93.105.137.* / 2012-01-04 16:15
Zaczynam wierzyć że to jednak pracownicy Arłukowicza tu wypisują ...

Lekarze to pazerni ludzie żerujący na ludzkim nieszczęściu

jUMA1 / 83.15.43.* / 2012-01-04 10:03
straszni ludzie
Wacus MŁODY TYPEK / 83.5.181.* / 2012-01-04 10:31
Ales się HOMOniedorobie popisało, na ludzkim nieszczęściu żeruja HIENY CMENTARNE - vide MIRO, RYCHO i ZBYCHO -- Thusk i nawet Arłukowicz sie przed nimi płaszczą
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 10:38
ale sie popisales wiedza dzieci, emeryci, rencisci sa w Polsce czy chca czy nie ubezpieczeni wiec tlumaczenie lekarzy w tych przypadkach to sciema i szkoda, ze tego nie rozumiesz.
abede / 2012-01-04 10:52 / Bywalec forum

rencisci sa w Polsce czy chca czy nie ubezpieczeni wiec tlumaczenie lekarzy w tych przypadkach to sciema

Lekarze wiedza też czy pacjent jest przewlekle chory czy nie. A to ma zwiazek z wysokościa refundacji. Dlaczego więc i tej informacji nie chcą umieszczać na recepcie? Tego też się boją?
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 11:09
dlatego dalej twierdze, ze to sciema lekarzy i chca teraz wszystko zwalic na Ustawe, ktora znali od Maja. Teraz jeszcze strasza, ze jak ustawa sie nie zmieni i beda dalej ponosic odpowiedzialnosc za zle wystawiona recepte to protest sie przedluzy i albo Rzad ustapi albo pacjentow nastawia tak aby to oni wzieli sprawy w swoje rece. Zapominaja tez ze do 4.01 nie mieli zadnych protestow robic i co zrobili to kosztem pacjentow. Malo tego zamowili pieczatki za kupe kasy i teraz ciekawa jestem za czyja kase?
abede / 2012-01-04 12:24 / Bywalec forum

dlatego dalej twierdze, ze to sciema lekarzy i

Tym bardziej, że lekarz nie sprawdza czy pacjent jest ubezpieczony bo to robi za niego rejestracja. Takie jest przynajmniej moje doświadczenie z kontaktu ze slużbą zdrowia. A chyba to nie jest tak, że tylko mnie sprawdzają w rejestracji. Taka jest pewnie praktyka.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

nodric / 83.20.3.* / 2012-01-04 09:21
Dlaczego lobby koncernów farmaceutycznych i lekarzy nie chce rejestru usług medycznych http://janpinski.nowyekran.pl/post/46481,o-co-walcza-lekarze

Awantura lekowa to preludium do LEGALIZACJI EUTANAZJI w Polsce. Formalnie PO tą akcją zaczęła eutanazję.

fikumiku / 94.42.189.* / 2012-01-04 09:20
wcale nie myliła się posłanka Mucha w ubiegłym roku twierdząc, że starych ludzi nie opłaca sie leczyć !

to jest po prostu filozofia Platformy Obywatelskiej !!!

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

mik0110nl / 89.174.58.* / 2012-01-04 09:20
Lekarze??? - rozpędzić tę bandę nieudaczników!!!
jak im źle w Polsce - niech jadą do Anglii , Norwegii, Stanów i zarabiają... szybko wrócą z podkulonymi ogonami...
abede / 2012-01-04 09:42 / Bywalec forum

Lekarze??? - rozpędzić tę bandę nieudaczników!!!

Wyraznie widać, że powinieneś korzystać z uslug lekarzy ( szczególnie jednej specjalności ) zamiast ich rozpędzać.

Wizyta prywatna

zxc12 / 83.6.196.* / 2012-01-04 09:10
Dziś mam prywatną wizytę u ortopedy, będzie trwała do 15 minut bo tyle czasu przeznaczają na 1 pacjenta

Koszt 200zł.

To informacja dla zwolenników prywatyzacji.
Apetyt lekarzy na kasę jest nienasycony
abede / 2012-01-04 09:18 / Bywalec forum

To informacja dla zwolenników prywatyzacji.

A co ma piernik do wiatraka? Ty idziesz do lekarza prowadzacego prywatną praktykę a nie do sprywatyzowanej slużby zdrowia. Nie wiesz o czym piszesz. A jak już się komunikujesz z ludźmi to warto byloby abyś jednak trochę się orientowal.
zxc12 / 83.6.196.* / 2012-01-04 11:36
Moja uwaga dotyczy ustalania prawdziwych powodów zachowania lekarzy.
Nieograniczone potrzeby na kasę i całkowity brak odpowiedzialności za efekty pracy.
To są powody główne a ich tłumaczenie że dobro pacjenta to bajki dla niemowlaków bo dzieci to są już za duże żeby wierzyć w te brednie
abede / 2012-01-04 13:55 / Bywalec forum

ich tłumaczenie że dobro pacjenta to bajki dla niemowlaków bo dzieci to są już za duże żeby wierzyć w te brednie

Z tym mogę się zgodzić. Też uważam ich tlumaczenia za malo wiarygodne.
Nieograniczone potrzeby na kasę i całkowity brak odpowiedzialności za efekty pracy.

Tego jednak nie powinieneś pisać. Wszelkie uogólnienia a to którego dokonaleś z cala pewnością są niesprawiedliwe. Kazdy chce swój produkt sprzedać jak najdrożej, lekarz tak samo. Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Na szczęście jest przecież powszechna slużba zdrowia za darmochę.
Początek roku jest dobrym momentem aby przyjąć postanowienie: Nie będę obrzucal bliźnich blotem, bezpodstawnie oskarżal czy manipulowal lub insynuowal. Kieruję te slowa do wszystkich na forum. Wtedy z dyskusji bedziemy mieli jakiś pożytek.
:-p / 89.68.118.* / 2012-01-04 14:43
za jaką darmoche??? nie ma nic za darmo! z każdej płacy, nawet dodatkowej potrąca mi się składkę zdrowotną, będę chorować podwójnie???? dlaczego nie odprowadza się podwójnie na emeryture ?? za moją składkę utrzymuję bandę lekarzy , bandę rolników i wiele innych band! a jak raz na parę lat muszę iść do lekarza to zapisy są na niewiadomo kiedy bo nie ma miejsc. to nazywasz za darmo? jak się ta posiediz na izbie przyjęć szpitala i posłucha jak to lekarze załatwiają sobie swoje sprawy, badania, leczenie poza kolejnością to człowiek utwierdfza się w swoim buncie przeciwko tym co dzisiaj strtajkują.
xD / 194.50.110.* / 2012-01-04 09:14
To teraz odlicz od tych 15 minut czas na wypisanie recepty, weryfikację czy pacjent jest ubezpieczniony, osłuchanie, wywiad środowiskowy, zapiski w dokumentacji medycznej....
Może się okazać, że 15 minut trwa sama weryfikacja ubezpieczenia + zapisanie wywiadu medycznego w dokumentacji medycznej.
Pogratulować pomysłu ustawodawcy i podziękować za skrócenie czasu wizyty.
abede / 2012-01-04 09:30 / Bywalec forum

Może się okazać, że 15 minut trwa sama weryfikacja ubezpieczenia

Pacjent który wchodzi do lekarza jest już zweryfikowany w rejestracji. Cala reszta też nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Lekarz nie ma narzuconego czasu trwania wizyty. Czasem jeśli pacjent jest pierwszy raz wizyta trwa 40 min a jeśli jest już lekarzowi znany i chodzi o drobna poradę wizyta może trwac 10 min. Leczenie to nie jest produkcja gwoździ.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

vivian / 82.210.191.* / 2012-01-04 09:09
" Często jest tak, że z publicznej placówki urywają się oni (lekarze) dużo wcześniej ..." Czyli nie pracują tyle ile powinni i za co biorą pieniądze. Może tu zacząć oszczędzać. Zmniejszyć zatrudnienie, albo zatrudniać na 3/4 etatu.
@@@ / 89.68.115.* / 2012-01-04 09:24
W szpitalu na Banacha w Warszawie lekarze przyjmuja pacjentow w prywatnej przychodni i w TYM SAMYM CZASIE pracuja w szpitalu.

Lekarze to DRANIE ! i są strasznie pazerni !

Greta66 / 83.15.43.* / 2012-01-04 08:54
bardzo nieprzyzwoita grupa zawodowa - żerują na nieszczęściu innych
obsmarkani / 178.36.91.* / 2012-01-04 09:40
Producenci i dystrybutorzy żywności to jeszcze większe świnie. Jedzenie to podstawowa ludzka potrzeba, a leczyć to przecież byle babka potrafi.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

Pilsener / 2012-01-04 08:45 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
W prywatnej firmie dostajesz kartę, w przychodni ją przeciągają przez czytnik i koniec formalności. Ale u nas gdy ktoś chciał wprowadzić takie karty oskarżono go o niegospodarność, podobnie jak prezydenta który sprzedał jakieś ruiny by powstał tam park rozrywki. Za to ludzie, którzy nic robią dostają wysokie nagrody i premie - jak w takim systemie coś ma się zmieniać na lepsze?

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

qwerd / 46.112.241.* / 2012-01-04 08:35
Całe zamieszanie wokół leków, ubezpieczeń i całego leczenia w Polsce sprowadza się do dwóch firm ASSECOPL I COMARCH

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

a.f. / 83.14.109.* / 2012-01-04 08:19
W artykule nie poruszono problemu mechanizmu weryfikacji uprawnień pacjenta do refundacji. NFZ posiada nieaktualne dane o ubezpieczeniu - otrzymuje je z ZUS po upływie co najmniej miesiąca. Zdarzają się też błędy ludzkie związane z przetwarzaniem danych - czy to w ZUS-ie, czy w NFZ. NFZ uprawnienie do refundacji będzie weryfikować na podstawie własnej (z błędami) bazy danych ubezpieczonych. Zatem zgodnie z ustawą konsekwencje błędów w bazie danych NFZ bedzie ponosił lekarz w postaci kar finansowych.
Kilka lat temu na stronach NFZ można było sprawdzić na podstawie PESELa, czy człowiek jest ubezpieczony (wg wiedzy NFZ), lecz obecnie ta funkcja została usunięta.
pracujaca / 83.4.250.* / 2012-01-04 10:36
Dzieci do 18 roku zycia, emeryci, rencisci sa w Polsceubezpieczeni wiec jezeli lekarze chcieliby byc uczciwy w swoim protescie bo twierdza, ze nie maja jak zweryfikowac ubezpieczenia to dla tej grupy wypisywaliby normalnie recepty. Niestety poniewaz tego nie robia dzialaja na szkode pacjenta z tej grupy i szkoda, ze nikt im tego nie uswiadomil. Jak sie idzie do lekarza albo jest sie przyjmowanym do szpitala w recepcji zadaja okazania ubezpieczenia, wiec to jakis absurd, bo do gabinetu lekarza juz wchodza ubezpieczeni pacjenci. Co zas do osob przewlekle chorych to moge sie zgodzic, ze jak ktos pierwszy raz idzie do nowego lekarza i nie ma ze soba dokumentow potwierdzajacych, ze jest to choroba przewlekla to taki lekarz moze miec problem ale takich przypadkow jest niewiele wiec bez przesady. Lekarze powinny dostac kary za dzialanie na szkode pacjentow i moze wtedy by sie opamietali, ze pracujac w gabinecie panstwowym placi im panstwo wiec albo otwieraja prywatna praktyke albo dzialaja zgodnie z nowym prawem.
abede / 2012-01-04 09:24 / Bywalec forum

NFZ posiada nieaktualne dane o ubezpieczeniu - otrzymuje je z ZUS po upływie co najmniej miesiąca.

Ale przecież nawet pacjent który przestal pracować ma jeszcze prawo do korzystania z bezplatnego leczenia.

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

zygfryd II / 83.15.245.* / 2012-01-04 08:18
Rzeczywiście lekarz na starcie ma niskie wynagrodzenie i musi być "pod opieką" jakiegoś koncernu bo nie zwiąże tzw. końca z końcem, ale później to już najczęściej tak zostaje. Oprócz zwykłych lekarzy są też "niezwykli", którym zawód umożliwia trzepanie kasy na wszystkie możliwe sposoby. Wzrost wydatków na leczenie z roku na rok nie idzie w parze z poprawą jakości, ale z przepływem kasy a to do koncernów, a to właśnie do zaradnych medyków. Hipochondrycy i wiecznie chorzy tylko to ułatwiają. Płacimy za to wszyscy tak jak za zaradnych PSL-owców i paru innych związkowych KGHM-ów. Gdzie te 95% katolików uczciwych i bogobojnych?

Ile zarabia rezydent w trakcie specjalizacji nie deficytowej?

Rezydent / 95.41.121.* / 2012-01-04 07:10
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 23 kwietnia 2009 r. w sprawie wysokości zasadniczego wynagrodzenia miesięcznego lekarzy i lekarzy dentystów odbywających specjalizacje w ramach rezydentury (Dz.U. Nr 66, poz. 560).

2100zl na rękę, siedzi po nadgodzinach i dyżurach świątecznych za free bo pracodawca nie chce zapłacić
Rezydent1 / 95.41.121.* / 2012-01-04 07:14
Do tego rezydenci nie otrzymują żadnych dodatków świątecznych, dodatku za wysługę lat czy urlopu pod gruszą, żadnych premii pomimo tego,że pracują na pełen etat nie są zaliczani do pracowników szpitali przez płace.Po 5 latach specjalizacji czyli ciężkiej pracy mają 6 dni na urlop szkoleniowy aby się przygotować do egzaminu. Prawnicy mają miesiąc.
endrju_1111 / 31.174.27.* / 2012-01-04 08:45
Prawnik na aplikacji - o ile nie ma głowy na karku - dostaje minimalne miesięczne. Może ten miesiąc do egzaminu rewanżuje mu sprawę ;)
Rezydent2 / 95.41.121.* / 2012-01-04 07:18
Jak można straszyć tak niewspółmiernymi karami 200.000zł rezydentów skoro to 100-ktorna wartość naszego wynagrodzenia? To nie nasza wina,że tylko jednostki a akredytacją czyli zazwyczaj duże szpitale z dużym kontraktem z NFZ mają prawo kształcić lekarzy? Dla urzędnika to może 1-2 pensje.Za co tu żyć?

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

_x man 1 / 2012-01-04 07:02
Trafne uwagi, ale jeszcze cztery: oczekiwania lekarskie to za dodatkowe czynności większe wynagrodzenie (podejrzewam, że takie żądanie się pojawi w najbliższym czasie!!), ale najlepiej mniejsza odpowiedzialność, którą można zniwelować ubezpieczeniem, za które trzeba zapłacić... w innych mniej płatnych zawodach np. kasjerki mają umowy o odpowiedzialności materialnej i też są narażone na ryzyko odpowiedzialności, jaka tu sprawiedliwość społeczna?

Poza tym odpowiedzialność przy wypisaniu recept jest ograniczona bo aptekarze każdą receptę i tak weryfikują!!

System uszczelniania wydawania leków mógłby wejść, blokada jest, ale środowiska medycznego, bo wtedy komputer musiałby być na każdym lekarskim biurku, a dzięki temu możnaby prowadzić elektronicznie dokumentację medyczną, a to wprowadzałoby przejrzystość np. w ocenie błędów przy udzielaniu św. zdrowotnych, i znów wracamy do punktu wyjścia czyli do odpowiedzialności za wykonywane świadczenia!!!

Re: Refundacja leków. O co walczą lekarze z urzędnikami

zirytowany / 79.186.200.* / 2012-01-04 06:40
Bardzo dziwi mnie, że w komentarzach medialnych zupełnie pomija się kwestię SPOSOBU uszczelnienia systemu wydawania leków refundowanych. Od wielu (chyba 18) lat istnieje przy rządzie Centrum Systemów Informatycznych, którego jedynym zadaniem jest stworzenie systemu identyfikacji pacjentów - tzw. karty pacjenta. Pracuje tam całkiem spora grupa ludzi- ponad 100 osób. Miałam okazję poznać kiedyś kilka osób tam pracujących - otwarcie przyznali że od lat przychodzą do pracy i w zależności od opcji rządzącej albo w tej pracy nie robią nic - dosłownie czytają książki bądź nie przychodzą albo tworzą rozwiązania których potem nikt nie wykorzystuje. Od lat otrzymują oni duże wynagrodzenie z budżetu Państwa ale nikt nie rozlicza ich z braku efektów tej pracy. To ten system powinien uszczelnić system refundacji. Jedni nic nie robiący urzędnicy zrzucają na lekarzy obowiązki drugich nic nie robiących urzędników. Dziwi mnie tylko że nikt o tym nie mówi.
3252353 / 192.100.112.* / 2012-01-04 10:03
bo wlasnie taki eto mamy media w Polsce "zaprzyjaznione"
Na polsacie rusza sie cos powoli "Panstwo w Panstwie" program polecam
media nie spelniaja swojej roli w polandii

Podobne