
Autor: Łukasz Pałka, Paweł Zawadzki
- Obietnice Bronisława Komorowskiego w oczywisty sposób kłócą się z tym, co jeszcze kilka miesięcy temu mówił minister finansów Jacek Rostowski, zapowiadając reformę finansów publicznych w Polsce - twierdzi prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC i były wiceminister finansów. - Słuchając tych deklaracji, mam bardzo duże wątpliwości czy jakiekolwiek reformy uda się zrealizować - dodaje.
ZOBACZ TAKŻE:
Rybiński: Lepiej byłoby dla PO, gdyby wygrał prezes PiS.
Według niego największy niepokój budzą deklaracje Komorowskiego dotyczące zaniechania reformy KRUS-u oraz odejście od planów zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. - To podstawa, by w ogóle można było na poważnie mówić o prawdziwych oszczędnościach i naprawie kasy państwa - podkreśla Gomułka.
Dlatego według Gomułki byłoby lepiej, gdyby Bronisław Komorowski nie dotrzymał słowa i wspólnie rządem zabrał się za zaciskanie pasa.
Podobnego zdania jest prof. Krzysztof Rybiński z SGH, były wiceprezes NBP: - Obaj kandydaci w kampanii wyborczej składali obietnice, których realizacja doprowadziłaby nasz kraj w krótkim czasie do ruiny. Nie wiem w jakim tempie marszałek Bronisław Komorowski zacznie się wycofywać z tych obietnic, które składał, ale powinien to zrobić - uważa Rybiński.
Spełnienie obietnic Komorowskiego będzie bowiem kosztowało budżet co najmniej 10 miliardów złotych. Money.pl pod uwagę w wyliczeniach wziął pod uwagę tylko nowe obietnice, które podczas kampanii padły z ust Bronisława Komorowskiego. Dlatego między innymi nie uwzględniamy podwyżek dla nauczycieli, które były deklarowane przez rząd już w ubiegłym roku.
Brak reformy KRUS-u: Koszt 2-3 miliardy złotych
ZOBACZ TAKŻE:
Rząd nie zlikwiduje KRUS.
Przed dwoma laty Platforma Obywatelska tuż po dojściu do władzy deklarowała likwidację KRUS-u.
- Od 2010 roku chcielibyśmy wprowadzić podatek dochodowy oraz obowiązek płacenia przez rolników ubezpieczenia uzależnionego od dochodów - zapowiadał ówczesny szef klubu parlamentarnego PO Zbigniew Chlebowski.
Obietnicy nie udało się zrealizować i od roku rząd na temat reformy ubezpieczeń rolniczych milczy. A to skutkuje tym, że budżet cały czas dopłaca do nich rocznie ponad 16 miliardów złotych.
Źródło: Money.pl na podstawie danych ZUS, KRUS
Tymczasem według prof. Stanisława Gomułki już nawet skromna reforma KRUS-u dałaby państwowej kasie oszczędności rzędu 2-3 miliardów złotych rocznie. Wystarczyłoby uszczelnić przepływy pieniędzy, a potem podnieść wysokość podatku rolnego do poziomu porównywalnego z opodatkowaniem działalności pozarolniczej.
- Doraźne działanie to uszczelnienie tego systemu i wykluczenie z niego tych, którzy co prawda mają ziemię, ale osiągają dochody z zupełnie innego tytułu - dodaje specjalista od finansów publicznych prof. Andrzej Wernik.
ZOBACZ TAKŻE:
Gomułka: W Nowym Roku życzę rządowi, by zaczął cokolwiek robić.
Wiele jednak wskazuje na to, że w tej sprawie nic nie uda się zrobić. Nowy prezydent po swoich deklaracjach nie będzie raczej występował w tej sprawie z inicjatywą ustawodawczą. Trudno również spodziewać się, by reformę ubezpieczeń rolniczych poparło PSL.
Brak reformy armii: Koszt 1,5 miliarda złotych
Trudno także oczekiwać, by Bronisław Komorowski poparł reformę sposobu finansowania armii. Minister finansów chce bowiem odejść od zasady, że na obronność przeznacza się rocznie 1,95 procent PKB. W tym roku ta kwota wyniesie prawie 26 miliardów złotych. Rząd zakładał, że odejście od tego sztywnego wskaźnika wydatków na obronność dałoby w przyszłym roku oszczędności na poziomie 1,5 miliarda złotych.
- Jednak spodziewam się, że nawet gdyby rząd zdecydował się na ten krok, to prezydent go zawetuje - uważa prof. Stanisław Gomułka. - Z tego prostego powodu, że sam jako minister obrony narodowej stworzył właśnie ten przepis o przeznaczaniu 1,95 procent PKB na obronność i wiele razy podkreślał, że to dobre rozwiązanie - przypomina ekonomista.
Zapobieganie powodziom: 2,5 miliarda złotychWydatki na obronność to nie jedyny sztywny wydatek budżetowy, który podoba się Bronisławowi Komorowskiemu. Podczas kampanii, która przebiegała w okresie powodzi, zapowiedział stworzenie specustawy przeciwpowodziowej. W jej myśl na zapobieganie takim klęskom budżet będzie przeznaczał 0,2 procent PKB rocznie, czyli około 2,5 miliarda złotych.
Bez zrównania wieku emerytalnego: Koszt 2 miliardy złotych
Od wielu miesięcy rząd i ekonomiści prześcigają się w pomysłach na reformę systemu emerytalnego w Polsce. Rząd zapowiedział m.in. zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, tak by wszyscy mieli prawo do świadczeń dopiero od 65 roku życia. Jak pokazała analiza ekonomistów Forum Obywatelskiego Rozwoju prof. Leszka Balcerowicza, taki krok oznaczałby oszczędności rzędu 2 miliardów złotych rocznie.
Z deklaracji Bronisława Komorowskiego wynika jednak, że nie ma on zamiaru przekonywać do konieczności zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Podczas debaty z Jarosławem Kaczyńskim powiedział: - Nie ma potrzeby podnoszenia wieku, można stworzyć możliwość wyboru, na przykład łącznie z wyższą emeryturą.
Media
Czerwcowa, niemieckojęzyczna edycja kultowego magazynu o modzie postanowiła zaszokować niecodziennymi zdjęciami. więcej »
Przed rokiem wydaliśmy na budowę dróg niespełna 20 mld zł, czyli o prawie 10 mniej niż planowano. W tym roku ma być tylko 12 mld zł.
Kardynał Carlo Maria Martini: To co się stało miało osłabić papieża. Uważa, że Kościół musi pilnie odzyskać zaufanie wiernych.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Dlatego zrownac wiek emerytalny kobiet i mezczyzn, Dzisiaj kobieta 60-letnia to dzierlatka))
- podniesc wiek emerytalny Panow ( stopniowo)
-
zniesc wszelkie absurdalne uprawnienia branzowe
Tak dodac cos emerytom. Przeciez wielu z nich nie ma z czego zyc i sie leczyc.
A w ogole, to bedzie jedna wielka "kaszana"... PO boi sie PIS'u.
PIS tylko czeka na jakies niepopularne decyzje PO obnizajace standard zycia.
Prezedent bedzie z czyms napewno wyskakiwal. okazywal swoja niezaleznosc - zreszta zycze mu powodzenia - ale tak naprawde, to niczego to nie zmieni.
Bedziemy, przynajmniej do wyborow tkwic w niemocy i przepychankach.
Bardzo chcialbym sie mylic, tak na marginesie, w swojej prognozie.
Jacek Wiscicki
Londyn
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Według niego to .... "łaskawy mości Pan w swej swoistej dobroci raczył poprawic dolę-niedolę swym podwładnym".
A co to,...... Jego pieniadze ? z jego kieszeni ?
Napisać, że w wyniku kampani wyborczej, opcje polityczne przesigywały sie w pomysłach na kształt i wygląd przyszłosci ojczyzny. Uzgodniono, że ...... ( i tutaj wymienić).
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Zapalasz się, słyszę twój szept....
"Trochę starań i świat jest nasz"
powiedzmy tak za 8 lat
Adres w bloku i mały Fiat
Nie łam głowy,
jak ty to uzbierasz... (10-100 mld)
Wszystko hurtem możesz
dać mi teraz....
Ref:
Wszystko czego dziś chce.....
Bronek zapłacił za prezydenturę cudzymi
partie rzadzaca z jej prezydentem na czele. komuchy w koncu
dostaly za swoje "
.............. chyba 16-latek ?
......... i nigdy nie słyszał o PZPR
( mamy wykształconą młodzież ? )
pod rzadami kaczuchy co to duzo gada i malo
robi
W Grecji za to robili i jak wyszli na dotrzymywaniu obietnic wyborczych? Co do kłamstwa to przynajmniej wykonał wyrok sądowy. A nie jak Pitera co ucieka przed wykonaniem wyroku sądowego. Udowodniono jej kłamstwo wiec niech przeprasza.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Z moich wyliczeń wynika że Rząd nic nie straci
Co tam obietnice Komorowskiego ,tak samo będą spełnione jak te :
Skrupulatni Internauci doliczyli się 73 obietnic, ktore związują Donalda Tusk na następne lata rządów:
1. Obrona praw pracowników .
2. Wspieranie przedsiębiorczości i zmiana prawa na korzystniejsze dla pracowników i pracodawców.
3. Obniżenie podatków i “danin publicznych”.
4. Wzrost płac pracowników sektora publicznego.
5. Pomoc ze strony państwa dla “najsłabszych”.
6. Ograniczenie deficytu.
7. Bezpieczne wprowadzenie Euro.
8. Zahamowanie wzrostu inflacji.
9. Większe środki na rozwój i edukacje.
10. Radykalne uproszczenie prawa podatkowego, gospodarczego i trybu poboru ZUSu
11. Uproszczenie procedur zakładania firm.
12. Prywatyzacja kluczowych firm polskiej gospodarki.
13. W przypadku firm należących do Skarbu Państwa - rzetelne wybierania zarządów i rad nadzorczych.
14. Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.
15. Wsparcie projektów infrastrukturalnych UE dot. bezpieczeństwa energetycznego.
16. Przyśpieszenie budowy obwodnic i autostrad.
17. Wyeliminowanie barier prawnych blokujących szybki rozwój infrastruktury.
18. Modernizacja PKP
19. Powszechny dostęp do szerokopasmowego Internetu.
20. Wprowadzenie możliwości załatwiania spraw państwowych (podatki itp.) przez Internet.
21. Gospodarczy “powrót Polski nad morze”.
22. Mądre wykorzystywanie funduszy europejskich.
23. Decentralizacja władzy.
24. Wsparcie rozwoju regionalnego.
25. Modernizacja wsi i rolnictwa
26. Usprawnienie procesu składania wniosków o dotacje unijne.
27. Reforma instytucji publicznych obsługujących rolnictwo.
28. Ekologiczna produkcja żywności.
29. Wytwarzanie biopaliw i biogazów.
30. Reforma systemu ubezpieczeniowego rolników.
31. Rozwój rybołówstwa.
32. Ochrona środowiska.
33. Wdrożenie programu Natura2000
34. Wprowadzenie polityki solidarnego państwa.
35. Ułatwienie młodym startu zawodowego.
36. Obniżenie bezrobocia.
37. Długoterminowe uniknięcie zagrożeń demograficznych.
38. Rozwój edukacji przedszkolnej na terenach wiejskich.
39. Oddanie sprawy edukacji dzieci rodzicom.
40. Podniesienie pensji nauczycielom.
41. Zmiana mechanizmów finansowania edukacji.
42. Zwiększenie miejsc pracy dla ludzi powyżej 50 roku życia.
43. Reforma emerytalna.
44. Poprawa jakości służby zdrowia.
45. Zwiększenie powszechnego dostępu do służby zdrowia.
46. Podwyższenie pensji pracownikom służby zdrowia.
47. Podział NFZ na kilka konkurencyjnych zakładów ubezpieczeniowych.
48. Reformacja polityki refundacji leków.
49. Ułatwienie zdobywania specjalizacji lekarzom.
50. Ułatwienie osobom niepełnosprawnym zdobycie wykształcenia i pracy.
51. Rozwój społeczeństwa obywatelskiego.
52. Zmiana ustawy o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie.
53. Stabilizacja finansowa sektora kultury.
54. Organizacja Euro 2012
55. Program “Boisko w każdej gminie”
56. Wsparcie sportu wyczynowego.
57. Odbudowa zaufania obywateli do władzy
58. Ograniczenie przywilejów władzy
59. Likwidacja zagrożeń korupcyjnych.
60. Zmiany w prokuraturze (min. rozłączenie funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego).
61. Reforma prawa karnego.
62. Zmiana systemu odbywania kar.
63. Prowadzenie walki z przestępczością.
64. Zapewnienie bezpieczeństwa i praworządności w Polsce.
65. Budowa systemu ochrony i ratownictwa ludności.
66. Dokończenie reformy administracji publicznej.
67. Wprowadzenie e-dowodu osobistego.
68. Zmiana sposobu prowadzenie polityki zagranicznej.
69. Dbanie o interesy Polski w UE
70. Udział Polski w dbaniu o bezpieczeństwo światowe.
71. Realizacja polityki historycznej.
72. Uzawodowienie Wojska.
73. Zakończenie misji w Iraku w 2008 r.
21. Gospodarczy “powrót Polski nad morze”.
Rozpoczęli od likwidacji stoczni i polskich armatorów.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
PO propononowalo następujące zmiany w Konstytucji RP:
1. likwidacja Senatu,
2. zmniejszenie liczby posłów do 230,
3. zniesienie immunitetu parlamentarnego,
4. wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu.
750 tys. podpisow poszlo na przemial. I na tym to wlasnie koncza sie platformiane reformy.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
te obiecane 10 to pryszcz
Zamiast 90 mld deficytu bedzie 100 mld.
Rzeczywiscie pryszcz.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Powiedział mniej więcej:
1. On głosuje bo to obowiązek
2. Nie zamierza wracać bo mu tam lepiej ( myje podłogo czy coś takiego ) a w Polsce się żyć normalnie nie da.
3. Ma nadzieję na zmiany.
4. A jak już będzie Irlandia to się zastanowi i może wróci......
K...... takim powinni obywatelstwo odbierać.
Lemingi cholerne.
A wróć, utrzymaj z mycia polskich podłóg rodzinę i głosuj na kogo chcesz ( nawet mój głos ci oddam za bohaterską postawę ).
A on siedzi i MOŻE ŁASKAWIE WRÓCI jak mu dadzą zasiłek, przedszkole, autostrady budowane ( a ściślej nie budowane ) z NASZYCH PODATKÓW.
Kapitaliści od siedmiu boleści - 800 funtów, mieszkanie w 10 osób, i puszka mielonki ( z Polski zresztą )
i by nie oplacalo sie pracowac tylko lezec na zasilkach
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Zamiast tego wpisywalibyśmy numery prywatnych kont w bankach szwajcarskich naszych kochanych POlityków (Tuska, Komorowskiego, Schetyny, Gronkowiec-Waltz, PaliKot-a i innych).
Oszczędności są oczywiste:
1) Unikną oni prowizji za przelewy zagraniczne
2) Nie będą musieli tracić czasu na podział haraczu (od razu będzie wiadomo ile komu wpłynie)
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Może i nam skapnie jakaś rozpuszczona gałka na otarcie łez ;-)))
Mniam mniam
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Kraj aż woła o reformy: pracuje tylko nieco ponad 50% osób w wieku produkcyjnym, a z tego aż połowa to sektor publiczny, a gdzie Ci, co kiedyś walczyli o demokrację i kapitalizm? Byli potrzebni przed 89, potem natychmiast zostali okrzyknięci "wrogami ludu", "ikonami wyzysku" w efekcie kraj jest podzielony pomiędzy dwóch starych komuchów: Tuska i Kaczyńskiego.
Po zlikwidowaniu dotacji w Nowej Zelandii tamtejsze rolnictwo rozwija się najszybciej wśród wszystkich krajów rozwiniętych
A Ty znowu te bzdury powtarzasz.
Juz ci kiedys wytlumaczylem dlaczego tak sie w NZ stalo.
Przeciez ponad 80% rolnictwa w NZ zwiazane jest z chodowla baranow.
Reszta jest deficytowa, baranie.
Główną gałęzią jest hodowla (sprzyjające warunki klim.); Nowa Zelandia jest czołowym świat. producentem baraniny; użytki rolne zajmują ok. 65% pow. kraju (z tego pastwiska 52%); łącznie nawadnia się 283 tys. ha (gł. pastwiska i łąki na Wyspie Południowej); oprócz intensywnej nowocz. hodowli wypas ekstensywny (zwierzęta przebywają na pastwiskach przez cały rok); 2004 pogłowie owiec wynosiło 40 mln sztuk, bydła — 9,5 mln (z tego ok. 50% typu mlecznego), ponadto hodowla jeleni (1,2 mln), kóz i drobiu; rozwinięte pszczelarstwo (ponad 9 tys. t miodu); gł. uprawy: pszenica, jęczmień (na paszę i słód piwowarski), owies, groch polny (peluszka), kukurydza, ziemniaki; od lat 70. rozwój sadownictwa, zwłaszcza uprawy kiwi (280 tys. t, 2005, 2. miejsce po Włoszech), owoców cytrusowych, jabłoni, grusz, winorośli, brzoskwiń i moreli. Pozyskiwanie drewna (lasy zajmują ok. 30% pow.) gł. z plantacji sosny Pinus radiata i jedlicy Pseudotsuga menziensia oraz orzecha czarnego Juglans nigra (drewno szczególnie cenione w meblarstwie). W wodach otaczających Nową Zelandię żyje ok. 1000 gat. ryb, z tego 100 ma znaczenie gosp.; 80% połowów to gat. głębokowodne: dorsz, barrakuda, makrela, tuńczyk, bonito; ważnym gat. dennym jest pagrus; roczne połowy ponad 0,5 mln t; największe porty rybackie: Auckland, Manukau, Nelson.
użytki rolne zajmują ok. 65%
pow. kraju (z tego pastwiska 52%)
No wlasnie co ty p*******
Te pastwiska zajmuja wlasnie 80% uzytkow rolnych.
Pozyskiwanie drewna...
Skup sie i zajmij sie tylko rolnictwem. Lasy to nie rolnictwo.
W wodach otaczających Nową Zelandię żyje ok. 1000 gat. ryb...
Skup sie i zajmij sie tylko rolnictwem. Rybolowstwo to nie rolnictwo.
A co, czyż rybołóstwo też według waszych histerycznych teorii także nie miałoby się zawalić bez dotacji???
SKUP SIE.
Piszemy o ROLNICTWIE !!!!!
W UE urzędnicy...
SKUP SIE.
Piszemy o NOWEJ ZELANDII !!!!!
No przecież się skupiam na rolnictwie
Zwlaszcza kiedy piszesz o lesnictwie i rybolostwie. :)
Osmieszasz sie na kazdym kroku.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Miejmy nadzieje, ze chlipaki jednak nie dotrzymaja slowa i zaczna z kopyta roczne zaciskanie pasa. Szkoda tylko, ze jak ich znam beda sie bali zrobic jakikolwiek ostry ruch przed wyborami parlamentarnymi. Czesc elektoratu moglaby to odebrac jako zdrade i chec uderzenia w ich osobiste interesy.
Chcialbym, zeby przeczytal to jakis rozgarniety polityk, ktory moze cos w temat wniesc i powiem mu tylko jedno.
Nie patrzcie na przyszloroczne wybory. Teraz jak mozna cos sprawnie przeprowadzic - robcie to, ale z glowa Panowie!!!! Troszke ludzie pokrzycza jak Ci ponizej, ale nadmierny konformizm jest gorszy od nierobstwa!!!
Odpadają tylko ci, co się już mocno na chłapali.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
...
http://www.skapiec.pl/odziez.html#from41355
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Niech tylko policzą, ile nas kosztowały wycieczki pana Kwaśniewskiego, gdy ten wojażował po całym świecie, ze swą panią. W najdroższych kurortach bywał, za nasze pieniądze.
A pamięć o tych co zginęli, chyba już odeszła w zapomnienie. Oni czekają na nowe występy Palikota.
Prezydent zaprasza na pokład jednego samolotu
Przestan powtarzac te kretynizmy bo to nie KL decydowal kto czym poleci.
na wojskowy prymitywny pas startowy wrogiego kraju.
Jakos Ci baranie nie przeszkadza ze na ten sam "prymitywny pas" tym samym samolotem 3 dni wczesniej polecial Tusk ze swoja swita.
parodia z kraju idiotów
Jestes wlasnie przykladem tego idioty.
"Do listopada przyszłego roku musimy rozpisać plan działań" powiedział Schetyna
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
to juz przerabialismy, obietnice wybranej grupy
http://www.youtube.com/watch?v=apNdODoWX2I&feature=related
OBy tym razem bylo lepiej
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Kiedy w końcu przestaniecie liczyć na innych a zaczniecie sami pracować nad swoim sukcesem a nie czekać na darowiznę,
Jeżeli ktoś sądzi że Kaczyńskiemu zależy na ludziach wystarczy prześledzić lata ich rządów, pokażcie tych ludzi którzy otrzymali za pośrednictwem PiS i Jarusia jakieś pieniądze, ja takich nie znam oni co najwyżej zajęci byli sami sobą i utrwalaniem władzy PiS we wszystkich instytucjach państwa. Jeżeli polityk rozdaje publiczne pieniądze na lewo i prawo jest najgorszym politykiem jakiego można sobie wyobrazić a to dlatego że rozdaje nie swoje pieniądze lecz nasze wszystkich Polaków a obietnice są najbardziej niebezpieczne gdyż tworzy się grupy uprzywilejowane by później przeciwstawiać je całemu społeczeństwu przykład proszę bardzo uprzywilejowany zawody np; nauczyciel, górnicy, rolnicy, służby mundurowe, sędziowie, prokuratorzy, politycy a pozostałe społeczeństwo pracuje na ich przywileje.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
mogą
moga to kluczowe tutaj slowko.A ile mogly kosztowac obietnice jarka ??
Prawie 60 miliardow zl.Dzis na pierwszejs tronie Rzepy,a oni przeciez wiedza co pisza,w koncu to tuba PiS.Wiec byc moze "ociupinke" jeszcze przycieli.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
"Teraz to my możemy wszystko" jak mawiał pewien sędzia piłkarski co czołgiem jeździł i miał psa.
Będzie ciekawy okres w Polsce.....
pełnię władzy
Achahahaha,pelnia wladzy z Pawlakiem,dobre.nawet z PSL nie moga rzadzic samodzielnie a cyborg caly czas kombinuje z PiS
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
WRESZCIE BĘDĄ REFORMY!!! HURRA!!!
Żebyś się kiedyś nie zdziwił jak pójdziesz do lekarza a on powie że operacja kosztuje np 100 000 $ bo jest dość skąplikowana, a dziecko powie że czesne wynosi 10 000 za semestr.
Wiesz jak jest cwaniaczyć każdy może do momentu gdy nie trzeba za cwaniakowanie zapłacić.
No chyba że z liberalizmem wzrosną płace ale z doświadczenia wiem że bywa odwrotnie.....
U nas za to w praktyce ogóle się guzów nie leczy
Ta nowine uslyszales po budka z piwem albo w maglu?
Kto ma kształcić polską młodzież?
Kto ma nas leczyć?
Kto ma uprawiać żywność?
CHINY?
Zaprononuj rozwiązanie do końca a nie sprzedać i zapomnieć. To są proste slogany PO zapewne. Ale kto ma to robić? konktretnie. Kto ma przejąć władzę w Naszym Pańswtwie?
Fundusze emerytalne kto? To są pieniądze na inwestycje,
Ubezpieczalnie to samo.
Chodzi o dostepność do oswiaty i słuzby zdrowia.
Jakie jest państwowe każdy widzi i nie trzeba wiele o tym mówić , ale prywatne wcale nie musi znaczyć lepsze. Chodzi o stworzenie spójnego systemu aby również Ci, którzy do tej pory pracowali na stary sytem , a teraz z racji wieku i okoliczności życiowych (np. choroba,) już nie mogą również nie czuli się skrzywdzeni. Wyobraź sobie, że dokładałeś się do tego systemu przez trzydześci lat i nigdy nie chodziłeś do lekarza. Teraz masz 55 lat zachorowałeś i w związku z tym zwolniono Cię z pracy idzesz do lekarza państwowego a tam skończył się limit, chciałbyś pójść do prywatnego ale Cię nie stać. Chodzi o sytem, żeby Twoje wpłacone pieniądze nie przepadały. Jakaś część mogłaby być oddawana do wspólnej kasy na tych co sobie nie radzą , ale jakaś część powinna zostawać własnie po to żebyś mógł z niej skorzystać wtedy kiedy np. nie masz już możliwośći pracować a chorujesz.
W sumie ja też tego nie do końca rozumiem dlaczego dotacje dostają ROLNICY a PRZEDSIĘBIORCY nie ale może to wyjaśni nam GURU w tej dziedzinie Janusz Palikot.
Czyli tak: koniec z dotacjami dla Rolników niech utrzymują się sami z upraw i sprzedaży.
Jestem za bo dlaczego przemysł ma utrzymywać rolnictwo?
I Normalne stawki ZUS tak? przez pierwsze 2 lata działalności niższe składki później tak jak każdy inny przedsiębiorca?
OK
Co jeśli rolnicy upadną... zabraknie żywności zwiększy się bezrobocie?
Ma to być drastyczne cięcie czy stopniowe z wybraniem elementów u słabszych rolników i tych lepiej sobie radzących (biorąc pod uwagę wielkość terenów uprawnych, wykorzystywany sprzęt, technoligie itp.)
Mówisz do mnie o ZUS, ja się na tym osobiście nie znam bo ja tego 40%owego złodziejstwa nie płaciłem, nie płace (umowa o dzieło) i jak mnie będą próbowali zmusić to wyemigruję. Państwo niech się raz na zawsze odpieprzy od mojej emerytury, jakie to poniżające gdy jakieś gadające głowy się zastanawiają czy "wydłużyć wiek emerytalny" albo czy pozwolic na pracę na emeryturze - zrobili z ludzi niewolnicze stado baranów i zastanawiają się teraz jak najbardziej optymalnie je strzyc.
Jeżeli chodzi o ZUS to moja Mama prowadzi własną dzialalność i płaci składki ZUS na poziomie 800 zł miesięcznie a jak trzeba iść do lekarza to płaci prywatnie bo nie chce czekać po kilka miesięcy na specjalistyczne badania.
Problem tutaj leży jednak z innej strony według mnie.
My tzn ja i Ty mamy ŁEB NA KARKU i zadbamy o siebie a elementy kombinatoryki nam ułatwią wiele rzeczy natomiast w POLSCE jest wiele osób które nie zrobią tego bez pomocy.
Ja byłbym w stanie o wiele bardziej efektywnie zainwestować pieniądze które teraz płacę na składki emerytalne. Tak samo Ubezpieczyć się od wszystkiego wyszło by taniej niż w ZUS-ie. Wykształciłem się za własne pieniądze w na Prywatnej Uczelni. Przyznam że na Uczelniach Państwowych są straszne lenie i za pieniądze podatników ślizgają się a może jakby poczuli ile to kosztuje wzieli by się za prawdziwą naukę.
Ale teraz problem tego wszystkiego:
Czyli problem pewnej części polaków:
OK ubezpiecz się sam , wykształć i zabezpiecz swoją spokojną starość:
Niestety znam ludzi ktorzy by zamiast wydać na te cele pieniądze kupią piwo, rozbiją motocykl lub przegrają na hazardzie.
I co teraz? Taki koleś który nie ma ubezpieczenia ma wypadek i leży na ulicy?
Który prywatny szpital mu pomoże gdy on nie ma za co zapłącić za taką pomoc?
Umiera jak pies na ulicy? Albo chora osoba kto jej zrobi za darmo operacje?
Trzeba ująć procent takich ludzi.
Pozatym na co pójdą pieniądze za prywatyzacje? Na co pójdą kredyty które zaciąga BELKA w BANKU ŚWIATOWYM?
Jeżeli na konsumpcje to mamy tutaj kolejny BŁĄD w historii polski.
Bo wszystkie pieniądze trzeba MĄDRZE zainwestować.
Oczywiście najlepsza byłaby prywatyzacja kuponowa jak w Czechach, wtedy rząd nie otrzymuje żadnych środków zwiększających jego pasożytniczą konsumpcję. Nawet jednak prywatyzacja przez sprzedaż jest lepsza od utrzymania państwowego żłoba, bo przecież to tylko jednorazowy wydatek rządu.
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
W dodatku gdy koszty te dotyczą praw, które w dużej mierze są nabyte. W przypadku praw nabytych nie należy ich odbierać ludziom którzy już je posiadają, lecz doprowadzić do sytuacji, gdy nowe osoby nie będą ich uzyskiwać.
Zabawne że koszty te podnoszą zwolennicy Kaczyńskiego. A niby Kaczyński by przeprowadził jakiekolwiek reformy tutaj?
ZGODA BUDUJE i zasiąść do OKRĄGŁEGO SToŁU i zacząć PRACOWAĆ a nie zajmować się problemem epoki kamienia łupanego w Polsce czyli KŁUCENIA SIĘ I WYTYKANIA !!!
LUDZIE PRZED POLSKĄ JEST WIELKA SZANSA MUSIMY SIĘ SKUPIĆ NAD PRZYSZŁOŚCIĄ NASZYCH KOLEJNYCH POKOLEŃ
(np. Gaz łupkowy, EURO 2012 !!! )
teraz zamiast się kłucic trzeba pomyśleć i zrobić to z głową a nie obiecywać, obiecywać i później płacić za to karę !
Mam przyjaciela w Grecji i powiedział mi że Opimpiada doprowadziła tam do dużej straty. My mamy Euro 2012 i trzeba to zrobić dobrze żebyśmy później nie żałowali jaka szansa jest przed nami.
Tak że Polityków zachęcam do Pracy na wysokim poziomie a ludność POLSKĄ do WSPIERANIA tych co chcą coś zmienić na lepsze a nie kłucimy się kto jest za PIS a kto za PO a kto za SLD a kto za PSL czy inną partią ...
Panowie i Panie
ZGODA I PRACA to ma teraz iść w parze bo przed nami duże wydatki a nie przelewa się NAM więc wspólnymi siłami DAMY RADĘ !!!
Później i tu posłuże się przykładem bo mam Przyjaciela który pracuje w USA jako Inżynier w rafineriach naftowych, który brał udział w odwiertach w Wenezueli i tam USA płaciła dużą cenę za wydobycie Ropy Naftowej ale później Wenezuelczycy wpadli na pomysł całkiem sprawiedliwy :) że po co mają dostawać kawałek ciasta jak mogą mieć całe. I zmienili PRAWO W PAŃSTWIE tym samym unieważniając umowę z USA o wydobycie Ropy i teraz cieszą się własnymi złożami i mają 100%. to może być ciekawe rozwiązanie żeby jak najszybciej wykorzystać złoża. A USA i tak nie daje nam wiz (choć ja tam nie chce jechać ;P ) więc możemy zagrać w taką grę z nimi.
W kwestii Wenezulei zgadzam się z jliber poniżej.
Re: Bronka poparł Olek
Obietnice nic nie kosztują
Ogromna “łaskawość” p. Gronkiewicz-Waltz dla starej partyjnej nomenklatury ułatwiła jej trwanie na czele NBP również za rządów postkomunistycznych. Wyraźnie tym razem faworyzował ją prezydent Kwaśniewski. Na tym stanowisku przyniosła wielkie szkody polskim interesom narodowym, przede wszystkim poprzez maksymalną tolerancję wobec wyprzedaży banków w żydowskie ręce.
Żydzi za to odpowiednio ją wynagrodzili, powołując na bardzo intratną “fuchę” – posadę wiceprezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Chętnie objęła tę posadę, mimo że w ten sposób przerwana została jej praca na stanowisku prezesa NBP. Chodziło przecież o wpływy i dużo większe pieniądze. Cóż – pecunia non olet, jak mawiał stary Wespazjan.
Ja wierzę że są politycy którzy mogą zmienić i odbudować stracony czas bo mamy tak zdolny naród że odbudujemy 20 straconych lat w 3 do 5 lat :)
W urzędach Polskich trzeba dodać znajomi znajomych wkręcają lub rodzinę - wystarczy po nazwiskach popatrzeć!
Emerytury kanadyjskie nasz czekają w POL o ile tej emerytury się dożyje (rak, wypadki lub inne choroby).
www.pb.pl/2/a/2010/07/02/Banki_nabijaja_klienta_w_butelke?rea
dcomment=1#comment
Re: Obietnice nowego prezydenta mogą kosztować 10 miliardów złotych
Bronisław Komorowski mocno przesadził z przedwyborczymi obietnicami.
" Durnia mamy za prezydenta! "
...w koncu slowa Walesy sie ziscily:-)
A swoją drogą co sądzisz o kłamstwach Kaczyńskiego?
Poza tym, aż żal czytać niektóre dyrdymały tutaj. Pomijając konstruktywne uwagi i merytoryczny poziom dyskusji, to nie znajduje odpowiedzi na jedno, kluczowe pytanie: skoro PiS/PO jest takie fajne, CO ZROBIŁO DLA CIEBIE, poczciwy obywatelu, za swojej kadencji?
A może tak, dodatkowo, dodalibyście od siebie KIM Wy w ogóle jesteście? Bez peselu i p******. Powiedz kim jesteś i co robisz, a potem żądaj od rządzących milionów. Gwarantuję, że co drugi zostanie zjedzony przez co trzeciego. W końcu każdy chce zarabiać najwięcej, mieć luksusową służbę zdrowia, magistra przed nazwiskiem na firmowym papierze, a ten co ma więcej, jest chamem i niedojdą, bo... BO MA WIĘCEj. No paranoja.
To może ja odpowiem za siebie.
Lat 20-kilka. Od 16-tego roku życia w jakiś sposób aktywny "zawodowo". Student zaoczny. Wyrwany z 50-tysięcznej mieściny, w której główną rozrywką jest pijaństwo. Przeprowadzony do Warszawy celem zarobkowym i rozwojowym. Pracownik agencji reklamowej, który wcześniej nie miał o tym bladego pojęcia. Po dwóch latach zarabia 70 tys. rocznie. Korzysta z prywatnej opieki medycznej. Rząd zrobił dla niego: e-deklaracje, JAKIEŚ jedno okienko dla DG, uinternetowienie urzędów i pewnych procesów państwowych, stabilny rynek w czasie światowego kryzysu, Orliki dla dzieciaków, komercjalizację zidiociałych ordynatorów polskich szpitali.
Tyle. W obietnice wyborcze nie wierzę. Nikomu. Nawet tym, których popieram. Gdybym kandydował, powiedziałbym Wam, że niczego nie zagwarantuję i mnie do tego nie zmusicie. Przegrałbym....