
Dwie dekady temu średnio zarabialiśmy około 15 dolarów. Dziś ponad 800. Samochód kosztował 100 pensji i trzeba na niego było czekać co najmniej kilka lat. Dziś w rok można uskładać na auto i pójść je kupić od ręki, tak jak każdy inny towar. Za czasów PRL-u standardem były puste półki, stanie w kolejkach i przedsklepowe listy obecności.
W styczniu 1990 roku rozpoczęto reformowanie gospodarki - wszedł w życie pakiet ustaw nazywany programem Balcerowicza.
Money.pl postanowił sprawdzić, jak wyglądała sytuacja Polski w przeddzień wprowadzenia reform, w 1989 roku - ostatnim, w którym funkcjonowała gospodarka planowa - i porównać ją z obecnymi czasami.
Po dwudziestu latach funkcjonowania kapitalizmu w Polsce Money.pl zorganizował plebiscyt na najlepszego i najgorszego ministra finansów XX-lecia. Kto w największym stopniu przyczynił się do budowy wolnego rynku w Polsce a kto najwięcej zepsuł?

Zachęcamy do głosowania
na najlepszego ministra finansów minionego 20-lecia!
Choć dziś zarabiamy 120 razy więcej niż 1989 roku, a licząc w dolarach ponad 50 razy tyle, nie oznacza to, że jesteśmy w stanie kupić kilkadziesiąt razy więcej niż wtedy. W tym czasie w szybkim tempie rosły ceny - inflacja na przestrzeni ostatniego dwudziestolecia wyniosła prawie 2700 procent.
Kiedyś w siermiężnym peesesiaku mogliśmy nabyć nieco ponad tysiąc bochenków chleba lub 2,1 tys. jaj. Średnia pensja wystarczyłaby na 95kg wołowiny, 108 kg kurczaka lub 29 kg szynki. W tamtych czasach zakupy mięsa to jednak tylko hipotetyczne rozważania.
12 tys. proc.
o tyle w ciągu 20 lat wzrosła przeciętna pensja w złotych
Sklepy najczęściej świeciły pustkami, a mięso, cukier czy alkohol były na kartki. Ale nie było gwarancji ich realizacji. Aby zdobyć kawałek mięsa, trzeba było odstać kilka godzin w kolejce.
Dlatego handel żywnością kwitł nieoficjalnie: na bazarach lub dzięki przedsiębiorczości rodziny ze wsi, poza tym kupowano po znajomości pod ladą. Zawód sprzedawczyni dawał duże profity.
640 proc.
tyle wyniosła inflacja na koniec grudnia 1989 rok.Na koniec 2008 roku - rocznik statystyczny podsumowujący rok 2009 ukaże się dopiero w połowie bieżącego roku - w hipermarkecie można było całą naszą przeciętną pensję wydać na ponad 120 kilogramów wołowiny, prawie 140 kilogramów szynki i aż ponad 500 kilogramów kurczaka. Poza tym kupimy więcej chleba i jaj - pieczywa o 600 bochenków, jaj o ponad 5200.
Pod koniec lat 80. do towarów bardzo deficytowych należał alkohol i kawa. Jednak gdy w Społem rzucili siermiężna Arabicę lub Żytnią, to przeciętny Kowalski za całą średnią pensję mógł kupić niecałe 13 kilogramów kawy i 42 półlitrówki wódki. Tradycyjnie musiał odstać kilka godzin w kolejce.
| CO MOŻNA BYŁO KUPIĆ ZA ŚREDNIĄ PENSJĘ W 1989 i 2008 ROKU | ||
| 1989 | 2008 | |
| chleb (bochenek 0,8 kg) | 1017 | 1591 |
| mięso woł. (kg) | 95 | 122,5 |
| szynka wieprz. (kg) |
29 | 139,8 |
| kurczęta (kg) |
108 | 505 |
| mleko (2%, 3-3,5% litr) | 5043 l | 1074,5 l |
| jajka (szt.) | 2088 | 7360 |
| masło (ilość szt. 250, 200 gr.kostek) | 57 | 841,2 |
| kawa (opakowanie 100, 250 gr, szt) | 127 | 510,2 |
| papierosy (paczka,szt.) | 1369 | 394,6 |
| odbiornik TV (szt.) | 0,16 | 4,8 |
| samochód (szt.) | 0,01 | 0,11 |
| benzyna (litr) | 442,4 | 804,4 |
| pralka elektryczna |
0,47 | 3 |
| wódka (butelka 0,5 l) | 42 | 158,8 |
| gazeta codzienna | 3539,3 | 2058,7 |
Kolejek można było uniknąć udając się na zakupy do Pewexu lub Baltony, gdzie płaciło się walutami obcymi. W przeliczeniu na złote, ceny w tych specjalnych sklepach były jednak dla większości poza zasięgiem.

1 stycznia 1990 roku w życie weszło 10 ustaw pakietu reform gospodarczo- ustrojowych nazywanych planem Balcerowicza.
Nazwę tę utworzono od nazwiska autora tych reform, ówczesnego wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza (na zdjęciu).
Obecnie w każdym sklepie spożywczym bez problemu można kupić za przeciętne wynagrodzenie 10 razy więcej niż 20 lat temu kawy i prawie 4 razy więcej wódki.
Ówczesne problemy z zakupami artykułów spożywczych są jednak niczym w porównaniu do ograniczeń, jakie występowały w przypadku sprzętu AGD i RTV. Dwadzieścia lat temu pralkę, lodówkę, czy telewizor można było kupić, spędzając w kolejce co najmniej kilka dni.
Nikogo nie dziwiły zapisy, komitety kolejkowe, spanie w aucie przed sklepem i sprawdzanie listy obecności potencjalnych klientów co godzinę. Ale nawet wtedy na zakup, jakiegokolwiek z tych urządzeń nie wystarczała jedna przeciętna pensja.
Nic dziwnego, że pralka automatyczna była wówczas uznawana za symbol luksusu i stała jedynie w co czwartym domu.
Dwie dekady później można kupić za jedną pensję 2-3 pralki i lodówki, a telewizorów 21 calowych nawet prawie cztery. Dziś, jeden z PRL-owskich wyznaczników dobrobytu, pralka automatyczna, jest w prawie 90 proc. domów.
| JAK ZMIENIŁA SIĘ POLSKA W CIĄGU 20 LAT | ||
| 1989 | 2008 | |
| pralka automatyczna (na 100 gosp.dom.)* | 25,3 | 86,7 |
| samochód (na 100 gosp. dom.)* | 28,6 | 54,7 |
| telewizor (na 100 gosp. dom.)* | 113,3 (w tym tylko 14,6 kolorowe) | 98,5 |
| abonenci telefoniczni (mln) | 3,12 | 9,2 (stacjonarne) 44,1(komórkowe) |
| liczba pasażerów w transporcie lotniczym | 2,3 | 5,5 |
| linie kolejowe eksploatowane (tys. km) | 24,3 | 20,0 |
*-dane na koniec 1988 roku Źródło: GUS
fot: PAP/CAF/Cezary Langda
fot: PAP/CAF/Ireneusz Radkiewicz W ciągu dwudziestu lat Polska mocno zmieniła się także pod względem motoryzacji. Wtedy nieco więcej niż co czwarta rodzina miała samochód. Obecnie ma go niemal 55 procent z nich.
Dwadzieścia lat temu kupno poloneza, małego i dużego fiata lub jednej z marek produkowanych przez bratnie kraje (enerdowskiego wartburga lub trabanta, czeskiej skody, rumuńskiej daci lub radzieckiej łady) wymagało albo odpowiednich znajomości albo kilkuletniego oczekiwania. Czas ten był jednak i tak niezbędny, bo samochód kosztował ponad 100 przeciętnych miesięcznych pensji.14,6 proc.
taki odsetek rodzin posiadał pod koniec lat 80. telewizor kolorowy
20 lat temu za średnią pensję - tylko w należących do państwa stacjach CPN - można było zatankować 442 litry benzyny E94. Teraz miesięczna wypłata wystarcza na zatankowanie ponad 800 litrów benzyny.
Na koniec 1989 roku w Polsce było nieco ponad 3 miliony linii telefonicznych. Dwadzieścia lat później użytkowników telefonów stacjonarnych jest 9,2 miliona. Do tego należy jednak doliczyć ponad 44 milionów abonentów komórek, których wtedy nie było.Zachęcamy do głosowania w plebiscycie Money.pl
na najlepszego oraz najgorszego szefa resortu finansów
| Polska gospodarka na przestrzen 20 lat w raportach Money.pl | |
![]() |
Jak bardzo wzbogaciliśmy się w Wolnej Polsce 20 lat po symbolicznym upadku komunizmu w naszym kraju, żyje nam się znacznie lepiej. PKB wzrosło o 70 procent. |
![]() |
Pozbyliśmy się długów po PRL-u. Zaciągnęliśmy nowe Przez ostatnie 20 lat odziedziczone po PRL-u długi kosztowały III RP 22 miliardy dolarów. |
![]() |
GPW: 2700 procent w 18 lat Akcje największego inwestora warte są ponad 2,6 mld złotych. |
Success story
Założył KRD - jedyną tak dobrze prowadzoną bazę danych dłużników. Zobacz dlaczego ludzie popadają w długi i jak sobie radzić w sytuacjach kryzysowych. więcej »
Kardynał Carlo Maria Martini: To co się stało miało osłabić papieża. Uważa, że Kościół musi pilnie odzyskać zaufanie wiernych.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Porównywanie cen z tak odległych okresów nie ma sensu przy tak ogromnym postępie technologicznym.
Należałoby zbadać poziom zadowolenia z życia.
Pominięto np. obniżanie liczby ludności Polski - za Gierka osiągaliśmy 40 milionów, teraz ledwo 37. Jedliśmy 74 kg mięsa "na głowę", teraz ok. 35.
Bezrobocia nie było, teraz ok. 13% oficjalnie; to akurat prowadzi do wykluczenia i degeneracji całych pokoleń.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
1145,45 zł z terminem zapłaty do 15.01.!
I co ? Powiesić się? Utopić?
Jeszcze będziesz p*******, że żyje się lepiej? Komu? Tobie?
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
.......czyli aż 25% stać było na luksus ( tak logicznie rozumując )
Biegnę do Lidla - kupić EKSKLUZYWNĄ , WYSOKOJAKOŚCIOWĄ
bieliznę w cenie 15 z ł .
A co , stać mnie !
Jestem tego warta !
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Dzisiaj mam 50 samochodów ,
50 mieszkań ,
50 razy w roku jeżdżę na urlop ( CUD , rok ma tylko 365-6 dni ) ,
i jem 50 razy więcej .
.............. tylko gdzie .... to wszystko jest ?
A za PO pensje spadły conajmniej o 10%
Złoty spadł o 15% !!! w stosunku do USD.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Życzę Ci uzupełnienia braków w wykształceniu, bądź przynajmniej rozwinięcia umiejętności rozumienia tekstu pisanego.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Średnia krajowa pensja brutto według GUS to 3165,14 zł. - to za rok 2008 - na podstawie artykułu zamieszczone go w money 2008-09-18.
Netto to daje kwotę 2242 zł- tyle dostawał statystyczny pracujący Kowalski "na rękę " w 2008 r miesięcznie.
Wg. rocznika statystycznego cena bochenka 0,5 kg w roku 2008 kosztowała dla klienta 1,85 zł , co daje nam za bochenek 0,8 - 2,96 zł. Dzielimy średni zarobek - 2242 zł przez wyliczoną cenę bochenka 0,8 kg chleba- 2,96 zł ,co daje nam 747,4 bochenka chleba.
Tak więc autor artykułu kłamie podając, że za średnią pensję można było kupić w 2008 roku miesięcznie 1591szt bochenków chleba 0,8 kg.
Liczbami można dowolnie manipulować, mało kto sprawdza podawane dane. A kłamstwo powtarzane 100 razy, w świadomości odbiorców przekazu staje się prawdą. Co z tym "ciemnym ludem" - jak powiedział o polskim społeczeństwie jeden z polityków - świadomie i z sukcesem czynią rządzący i chodzące na ich pasku media.
A przez ostatnie 20 lat z sukcesem wychowywano rzeszę "bezmózgich" konsumentów., tworzących teraz większość polskiego społeczeństwa. Nie kształci się gruntownie, gdyż głupim społeczeństwem łatwo rządzić i manipulować.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Czytanie takich tekstów może skłonić do rozumienia swojego życia jako pasma nieszczęść. Ot ja studiuję i pracuję jako sprzątarz w Wielkiej Brytanii. Nie ma się czym chwalić
Zadowolenia jednak nie czerpię z pieniędzy, które muszę zawsze oszczędzać, ale ze spotkań z przyjaciółmi, z ładnych poranków, miłości. Naprawdę dziwne jest statystyczne pojmowanie zadowolenia z życia.
Pomimo dominującego niezadowolenia z sytuacji ekonomicznej zaryzykuję stwierdzenie, że każdy z nas tutaj jest całkiem zadowolony ze swojego życia. Nieważne, czy aktualnie jakiś zdeprawowany polityk z PO jest tutaj pośrednio promowany, czy nie.
Sam urodziłem się w 1987, więc z komuny nie pamiętam nic. Co widzę jednak, to pogłębiające się nierówności społeczne w Polsce - i mimo to w tym wszystkim jest sporo możliwości dorobienia się, jeśli się ma dobry pomysł.
Za tą wolność do własnej inicjatywy doceniam Polskę jaką ona jest dzisiaj, nie za kiełbasę czy telewizory.
Jak ta wolność się powoli kończy wraz z rozrostem społecznych nierówności (1 000 000 000 głodujących na świecie, terroryści różnej maści nie do zwalczenia, rosnące w siłę ruchy marksistowskie, itd.)
i zwiększaniem się siły korporacji (produkowanie i przymusowe wciskanie leków nam niepotrzebnych, modyfikacja żywności nie do poznania, itd)
to czuję, że ponownie będzie w pewnym momencie wziąć kamień w rękę i walnąć, żeby to wszystko się rozsypało.
Ale na razie nie jest źle - jeszcze jesteśmy w miarę wolnymi ludźmi.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Jeśli prezes banku zarabia 500 tysięcy miesięcznie, to on i setka bezrobotnych mają średnio prawie 5 tysięcy.
Rozwarstwienie w naszym społeczeństwie dopiero nabiera tempa i niestety, nie wynika ono z różnic w pracowitości, czy zdolności.
Warto przeczytać: http://tnij.org/e06x
"Najbardziej krytyczną wobec lichwiarskiego kapitalizmu naszych czasów jest złota myśl austriackiego Żyda urodzonego we Lwowie, Ludwiga von Mises, który powiedział:
„Niekontrolowany wzrost pożyczek [na procent składany] na coraz większą skalę, prowadzi do szerzenia się coraz większej biedy”.
Widzimy to obecnie w USA, gdzie jeden procent najbogatszych ludzi ma majątek znacznie większy niż suma stanu posiadania 95% Amerykanów".
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
dzisiaj możesz kupić tanie ubranie np made for tesco czy w ciucholandzie za 5 pln
skąd ta gorycz??
za komuny szynki codziennie się nie jadło..... papieru toaletowego nie było... pamiętacie??
pamiętacie jedynie że byliście młodzi i jakoś to było... a teraz starośc dopada, nie chce się już pracować, bolą kości itd.......
I gdzie ty jeszcze gorycz widzisz? no commentos!
Dodaj jeszcze, że mogą jeść whiskas, zgodnie z reklamą:
"Twój kot też jadłby whiskas."
Gdybyś miał na utrzymaniu żonę z dzieckiem i stracił pracę bez szans na znalezienie następnej, straciłbyś rezon.
Bezrobotnych mamy oficjalnie ok. 2 milionów, zaś drugie tyle wyjechało za pracą. Jest to ogromny problem społeczny.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
u mnie w firmie pracownicy zarabiaja po 2100zł z nadgodzinami i extra płacone za niedziele.
Te banialuki zaczynaja mnie wnerwiac.Jaka średnia???? przeciez kazdy w kraju zarabia średnia 1500zł plus minus500zł w zaleznosci od stazu czy zajmowanego stanowiska.
Czy ten rząd bedzie ciągle ,żeył na haju !!!!!?czy otrze oczy i zobaczy prawde.
Samochód za roczną pensje.buahahahaha.Za moja roczna pensje ,z zaciskaniem pasa , to moze by mi wystarczyło na malucha rocznik 1989.
Popatrzcie na ludzi ,ile maja kredytów,czy to oznacza ,ze w tym kraju żyje sie dobrze???
niedługo okaże sie że w komuniźmie dzieci zjadali na sniadanie,
poza tym się zgadza
Balcerowiczowi to na pewno pensja wzrosła minimum 50 razy!!!
Korupcja na wielką skalę i rozkradanie Polski zaczęło się za jego rządów!!!
Trwa do chwili obecnej. Ciekawe kiedy się zakończy???
A ile wzrosły nasze długi, mimo wyprzedaży większości polskiej gospodarki???
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Chwała mu chociaż za to!!!
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
WIEKSZOSC MA MAX 1500 A ZA TO RACZEJ RUDNO WYZYC
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
a do kupna samochodu trzeba było mieć asygnatę
Porównania cen więc są lekko nia na miejscu
To tak jakby napisać, że za PRLu bezrobocie wynosiło 0%
Obecna średnia pensja wykazuje jedynie tyle ile polacy ujawniają w dochodach. Prawdziwe zarobki są znacznie wyższe.
Dołączam się do, licznych na forum, szczerych gratulacji dla Profesora Balcerowicza, że mimo naszych obaw przeprowadził nas do gospodarki kapitalistycznej
Ludzie ukrywali dochody i był olbrzymia szara strefa, która utrzymała rozwój, gdy Balcerowicz nakładał popiwki i olbrzymie stopy procentowe.
Balcerowicz przyczynił sie tylko do rozwoju banków, szkoda, że w wiekszości przeszły w obce ręce.
osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym,
sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału złotówkowego, co
pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony
dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół
raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony "numer" cwaniacy Wschodu i
Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży
Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem
ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele finansowych "przekrętów", które
miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy
należało ją podgrzewać. - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton) kiedy było w
absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarów. -
Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na euro w
momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym euro spadło
z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej spadła o
prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Ostatnie jego posunięcia są wręcz
fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak wysokim poziomie
jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły poniżej 2%. -
Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać pieniądz w
gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i
rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi B.Geniusz
Balcerowicz zaciągnął kredy i ulokował w obligacjach USA - 30 mld Dolarów!! Przy
kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje - większość na
długi okres o stałym procencie - 15% i więcej. Obligacje USA były na
1-2% Polska na tym straciła na przestrzeni lat ponad 100 mld USD - ukrywanych
jako straty NBP. itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor trząsł Polską
gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca spłacającym długi
boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi spekulanci
tej Ziemi. Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie
kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji tysiące
polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające na nasz
rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale miały za
to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym
temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego ,że na zachodzie go chwalą, bo
działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo prywatnie
uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał swoje
paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w zachodnie
ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak właśnie
wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy nie
będzie. Plan Balcerowicza Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i
społecznej naszego kraju po szesnastoletnim okresie tzw. transformacji ustrojowej,
wyraźnie widzimy, że Polska znajduje się na kolejnym ostrym wirażu swej
historii. Jaki jest bilans zysków i strat po tzw. przyspieszonej prywatyzacji
(czytaj: grabieży) majątku narodowego oraz wejściu naszego kraju do Unii
Europejskiej? (1, 2, 3, 4, 5) Istotę przemian gospodarczo-ustrojowych po
1989 roku dosyć dobrze oddaje sformułowanie "wielki przekręt". Przyczyna
obecnego kryzysu gospodarczego tkwi właśnie w przekrętach, które miały
miejsce w ciągu ostatnich 16 lat, gdyż w trakcie próby budowy kapitalizmu po
komunizmie - w toku tzw. restrukturyzacji przemysłu po 1989 roku, prowadzonej
przez ekipy rządowe różnych barw - doszło do prawie darmowej wyprzedaży
większości narodowego majątku obcym inwestorom. Okres ten to
bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego własności. Nie byle
jaki to przekręt, w którym majątek banków i przemysłu został
upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego rzeczywistej wartości. Na taką to ogromną
skalę zostało okradzione społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje,
stanowiące tylko nikły procent wartości sprywatyzowanego kapitału.
Pozbawiona zysków (należnych już teraz zagranicznym właścicielom) państwowa
gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko dochody z
pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą roboczą (pracą)
Polska staje się krajem, który niejako musi żyć z dnia na dzień, z "gołej"
pensji. Możliwości zakumulowania własnego kapitału wyłącznie w oparciu
o zarobki pracownicze (ciągle wielokrotnie mniejsze niż w innych krajach
UE) są nikłe. Bez właściwej polityki państwa równie małe są szanse na
wyrwanie się z niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna. W
kontekście tych przemian własnościowych może nasunąć się jeszcze bardziej
czarny scenariusz, mianowicie, że w "niekompletnym kapitalizmie" nie chodzi
już wcale o relacje poddaństwa między Polakami, właściwie bez kapitału,
a innymi narodami, które ten
Odrobinę wcześniej to zastopowaliśmy propozycje Messnera
Jesienią 1989 rezerwy NBP były równe 0$
Panowała socjalistyczna gospodarka (PGRy i Kombinaty) i ogromna inflacja (październik - mięsieczna 55% !!!)
Urealnienie cen, stabilizacja kursu walutowego, likwidacja dotacji i deficytu budżetowego zostały zapisane do ustaw i budżetu 1990 i to wtedy Złoty zaczął powracać do wymienialności
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Dla porownania w UK przy sredniej krajowej takie auto na dzis to rownowartosc tygodnia pracy.
Zupelne wariactwo z takimi artykulami.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Obecna propaganda sukcesu bije na głowę
Zwykłe porównanie nie usprawiedliwia takiej agresji.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Na koniec poprawcie się. Jest "(m.in. Stell, BP)". Powinno być chyba "(m.in. Shell, BP)".
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
PKB nie dlatego wzrasta, że upływa czas. W tym rzecz, że PRL był chorym etatystycznym potworkiem, w którym rozwój był głównie w propagandzie. Np. rzekomy brak podatków. Za to wirtualne pieniądze, za które nie można było nic kupić, kartki na podstawowe produkty, kolejki i znajomości.
Co do Gierka, to pewnie codziennie modlisz się do jego portretu ozdobionego Medalem za umacnianie władzy ludowej - czytaj: terroryzowanie uczciwych ludzi.
Wcale nie musiało, jest wiele krajów, gdzie się pogorszyło
Twój cytat: "Dlaczego nie porównacie średniej pensji wówczas i obcenie w stosunku do kosztów leków, gazu, wody, enegrii elektrycznej i ogrzewania mieszkań?"
No to się zdecyduj, czy porownania mają sens czy nie (Przecież twierdzisz, że nie mają sensu. (szczególnie w aspekcie Mieszka I, który i to już twoje odkrycie rządził zapewne w PRL-u, bo artykuł porównuje 1989 z 2009). .
Nikt nie twierdzi, że "wzrost PKB oznacza automatycznego wzrostu jakości życia" szczególnie mały wzrost. Zaproponój lepszy uniwersaleny wskaźnik, a nie kręć, bo jesteś niewiarygodny.
Co do Gierka, to daj sobie spokój, bo przedstawiasz siebie jako nowego Engelsa, ktory czerpał pełnymi garściami z kapitalistycznych "owoców wyzysku" by propagować komunizm i wiemy co z tego wyszło.
Po drugie - oczekuję porównania cen leków, energii, wody i gazu w imię lelmentarnej rzetelności. Chodzi o to, że skoro już dokonuje się porównań, to niech to nie będzie porównywanie tylko tego co potaniało (choć przy okazji także pogorszyło swą jakość o czym już się nie wspomina), ale również porównanie tego, co podrożało. Pojąłeś?
Po trzecie - istnieją badania obrazujące dostęp społeczeństw do określonych dóbr i Polska pod tym względem wypada równie słabo jak 20 lat temu (jeśli zaś chodzi np. o dostęp do szeroko rozumianej ochrony zdrowia czy do kultury, to znacznie gorzej)
Należysz do ludzi, którzy nie rozumiejąc prostego przekazu i nie posiadając argumentów i elementarnej wiedzy uciekają się do ataków persolnalnych. Nie zasługujesz na bycie partnerem do dyskusji.
"Lelementalna" rzetelność każe ci dobierać do porównań tylko niektóre elementy, żeby udowadniać swoją lewacką tezę.
"Zapomniałeś" o długości życia, która znacznie wzrosła i przeczy tezie o złym "dostępie do ochrony zdrowia", o 4 krotnym zwiększeniu liczby młodzieży na studiach wyższych.
Skoro PKB nie ma znaczenia to dlaczego tyle ludzi ma samochody i to prawdziwe, a nie jakieś śmieszne "maluchy" , czy mieszkania, których średnia wielkość wynosi ok. 70 m2, bo to nie są klitki z ciemną kuchnią?
Kultury brakuje tobie bo jesteś czarnym propagandystą, ktoremu śnią się "stare dobre czasy"
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
a to bełkot libertyński, przy tak wysokich czynszach,
opłatach za energię, gaz i za wodę
z suchym bakiem dojeżdżam do wypłaty !
jakie odkładanie
kłamliwa teza przyjeta w tym artykule wogóle nie uwzględnia wielkości zadłużenia Polaków, skoro jest tak dobrze to dlaczego Polacy sa tak zadłużeni ?? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dla kogo ten artykuł ? dla karpiniuka, niesiołowskiego, dla KINGA z Sopotu ?
przestańcie T U M A N I Ć młodziaków !
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Zachwyt wynagrodzeniami w instytucjach finansowych i przedsiębiorstwach to niewiele, dystrybucja kapitału jest nieefektywna i jeżeli nie w najbliższych 20-50 lat to wcześniej niż póxniej dojdzie do rewizji zarobków. Na pewno d....k z miernym wykształceniem nie powinien zarabiać 100 tys. PLN USD czy EUR miesięcznie tylko za to, że ktoś go tam wsadził.
Przedtem istaniało coś jak więź rodzinna, sąsiedzka, a teraz każdy nie ma na to czasu, biega za pieniędzmi, bo jak ich nie zaniesie na kolanach do banku, to stracie samochód, dom, "wymarzony" 40-calowy LCD i "wakacje" na Dominikanie.
Każde środowisko zawodowe zmierza w kierunku bagna, jeżeli nim już nie jest. "Nowa" Polska po 1989 roku to Polska starych układów, SBcko-UBeckich właścicieli i niedouczonych profesorów. Tak bym to podsumował ostatnie 20-lat.
I żeby jakiś idiota nie napisał, że jestem starym, zgnuśniałym prykiem, mam trochę ponad 30-lat, doktorat z ekonomii za pasem i doświadczenie 8-letnie w instytucji finansowej.
Polska rzeczywistość to dno !!! tylko dzięki solidnej pracy jestem w stanie się utrzymać i nie daź pożreć tym wszystkim idiotom !!
I jak to jest, że wszystko jest gorsze zatrute itp. itd. a ludzie żyją dłużej? No ale to też propaganda.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
POZA TYM
na takie pytania zwykle wolimy nie odpowiadać...
Tylko kto ma czas żeby się nad takimi rzeczami zastanawiać? Telewizornia karmi "Tańcem na lodzie", lub inną chałą, a wolnym czasie tyle atrakcji w hipermarketach.
Pozdrawiam myślących samodzielnie.
PROPAGANDA wzmocniła się kilkukrotnie
Czytelnicy potrafią lepiej opisywać rzeczywistość niż zatrudniani w mediach propagandyści (co zresztą oczywiste)
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że myśl zdewaluowała się w tych XX latach, i tego ekonomicznie nie da się wyliczyć niestety... zaangażowanie ludzi w polityk jest kilkadziesiąt razy słabsze...
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Powinniście stanowczo żądać powrotu do tamtych czasów i krzyczeć "parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE!"
Nie pisałem o jakości bo to klienci akceptują taka jaka jest dzisiaj.
Jeśli kupują to widocznie dla nich ok.
A jeśli chodzi o wywiady to ty chyba jednak jakiś oszołom jesteś.
A nalezy pamietac ze pod wzkledem stopy zyciowej w EU
rumun nasz bratanek.
Latwa dostepnosc telewizorow.Bo technologia istnieje juz tyle lat ze maly najtanszy model mozna kupic w cenie 5 kg dobrej szynki a czarno-bialych juz nie robia.
A jak to jest z tymi mieszkaniami.Latwa dostepnosc i od reki a malo kto kupuje ?
Nie było rynku nieruchomości. Na mieszkania spłdzielcze czekało się po 20 lat (chyba, że pracowało się w resortach "utrwalaczy") Podobnie na telefon stacjonarny, ktorego już prawie nikt nie potrzebuje, czekało się lata.
Zadziwiające, że KARTKI na podstawowe produkty spożywcze są solidarnie przemilczane przez speców od propagandy wypowiadających się w komentarzach, a przecież one znacznie skrzywiają in minus przedstawione porównanie.
Dzisiaj jest za to rynek nieruchomosci.40 metrowe cele w cenia palacu z kredytem do starosci.Teraz sa po prostu inne czasy i porownywanie moze nie miec sensu.
Ale jest jeden element wspolny i jest nim bieda ktora dzis dotyka blisko 40% rodzin po tym 50-krotnym wzroscie wynagrodzen.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
W moim mieszkaniu np. kuchenka była zamontowana tak, że nie dało się wstawić żadnej szafki, więc musiałem zapłacić "fachowcom" z budowy, którzy w czasie, za które płaciło im państwo, używając państowych narzędzi i materiałów przesunęli ją w półgodziny biorąc za to 1/4 mojej miesięcznej pensji. Więc opłacało im się odwalanie roboty. O innych fuszerkach można by napisać książkę.
Zgoda co do jakości, ale to przede wszystkim kwestia ówczesnych materiałów i technologii. Partactwo zdarza się i dzisiaj, a co do fuch w godzinach pracy z użyciem służbowych narzędzi to w niektórych branżach dalej nic się nie zmieniło. Tak się składa że mam kilku znajomych lekarzy. Rekordzista ma 3 (słownie:TRZY) pełne etaty i prywatną praktykę. Kasę fiskalną ma babcia klozetowa i taksówkarz, lekarz, prawnik nie ma.
Nie tęsknie do tamtych czasów, ale nie daj sobie robić wody z mózgu.
Jeśli mamy taki dobrobyt to jak wytłumaczysz największą w czasach pokoju emigrację z Polski, zwłaszcza ludzi młodych. Odpowiedź jest jedna: bieda i brak perspektyw, ale o tym nie usłyszysz w TVN i nie przeczytasz w GW, a dla niektórych jak tam o tym nie mówią to problem nie istnieje.
Kto tu jest propagandystą?
manipulacja
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
chleb (bochenek 0,8 kg) 1017 1591
mięso woł. (kg) 95 122,5
benzyna (litr) 442,4 804,4
papierosy (paczka,szt.) 1369 394,6
mleko (2%, 3-3,5% litr) 5043 l 1074,5 l
Jak widać różnice nie są aż takie duże, a w niektórych przypadkach na minus.
Różnica w cenach samochodów, pralek itp zapewne także na zachodzie była duża a u nas dodatkowo związane było to zacofaniem technicznym.
Nic tu nie jest napisane jak się sytuacja kształtowała w nieruchomościach, czy było łatwiej o mieszkanie czy nie, ile można było kupić mieszkań za średnią krajową.
Hasło: 50x wzrost pensji - normalnie najlepsi piarowcy systemu socjalistycznego nie powstydzili by się tego :-)
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
zróbcie analizę pod kątem przeciętnej pensji, tej która otrzymywało i otrzymuje 70 % społeczeństwa.
4,8 telewizora mozna kupić, chyba tych recyklingu !
przecietna pensja to 2000 brutto i teraz poszarżujcie z analizą cwaniacy od manipulacji społeczeństwem
socjotechniki ze klamstwo powtarzane 1000 razy staje sie prawda a ciemny narod
to kupuje.W podobnym stylu redaguje sie publikacje o Rosji zeby manipulowac
nastrojami i ksztaltowac je wedlug potrzeb amerykanskiej polityki.Polska stala
sie juz typowym dnem moralnym.Z drugiej strony panstwo uprawia manipulacje i
stosuje klamliwa propagande jezeli spodziewa sie ostrego kryzysu wiec
klamstwami chce uspokoic spoleczenstwo
Manipulacja
jest to celowe i ukryte działanie polegające na narzucaniu fałszywego obrazu rzeczywistości.
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
a to bełkot libertyński, przy tak wysokich czynszach, opłatach za energię i gaz, za wodę
przestańcie T U M A N I Ć młodziaków !
A ile w USD wzrosły nasze pensje przez ostatnie 2 lata?
Telewizor kupiony w 1986 gra do dzisiaj (bez naprawy) ...
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Re: XX-lecie: Nasze pensje wzrosły 50 razy
Nasze pensje wzrosły 50 razy
ale ceny 100 razy nie ma się czym podniecać