Na skróty
Money.plGospodarkaRaportyOd wprowadzenia programu Balcerowicza pensje wzrosły 50-krotnie
Arkadiusz Droździel
Arkadiusz Droździel, analityk Money.pl
2010-01-06 05:50
Od wprowadzenia programu Balcerowicza pensje wzrosły 50-krotnie
fot: PAP/CAF/Ireneusz Radkiewicz

Od wprowadzenia programu Balcerowicza pensje wzrosły 50-krotnie

Autor: Arkadiusz Droździel, współpraca Przemysław Ciszak


Poleć artykuł:

Dwie dekady temu średnio zarabialiśmy około 15 dolarów. Dziś ponad 800. Samochód kosztował 100 pensji i trzeba na niego było czekać co najmniej kilka lat. Dziś w rok można uskładać na auto i pójść je kupić od ręki, tak jak każdy inny towar. Za czasów PRL-u standardem były puste półki, stanie w kolejkach i przedsklepowe listy obecności.

W styczniu 1990 roku rozpoczęto reformowanie gospodarki - wszedł w życie pakiet ustaw nazywany programem Balcerowicza.

Money.pl postanowił sprawdzić, jak wyglądała sytuacja Polski w przeddzień wprowadzenia reform, w 1989 roku - ostatnim, w którym funkcjonowała gospodarka planowa - i porównać ją z obecnymi czasami.

Po dwudziestu latach funkcjonowania kapitalizmu w Polsce Money.pl zorganizował plebiscyt na najlepszego i najgorszego ministra finansów XX-lecia. Kto w największym stopniu przyczynił się do budowy wolnego rynku w Polsce a kto najwięcej zepsuł?



Zachęcamy do głosowania
na najlepszego ministra finansów minionego 20-lecia!

Zobacz krótkie sylwetki 16 dotychczasowych szefów resortów finansów.

Choć dziś zarabiamy 120 razy więcej niż 1989 roku, a licząc w dolarach ponad 50 razy tyle, nie oznacza to, że jesteśmy w stanie kupić kilkadziesiąt razy więcej niż wtedy. W tym czasie w szybkim tempie rosły ceny - inflacja na przestrzeni ostatniego dwudziestolecia wyniosła prawie 2700 procent.

Kiedyś w siermiężnym peesesiaku mogliśmy nabyć nieco ponad tysiąc bochenków chleba lub 2,1 tys. jaj. Średnia pensja wystarczyłaby na 95kg wołowiny, 108 kg kurczaka lub 29 kg szynki. W tamtych czasach zakupy mięsa to jednak tylko hipotetyczne rozważania.

12 tys. proc.

o tyle w ciągu 20 lat wzrosła przeciętna pensja w złotych
Sklepy najczęściej świeciły pustkami, a mięso, cukier czy alkohol były na kartki. Ale nie było gwarancji ich realizacji. Aby zdobyć kawałek mięsa, trzeba było odstać kilka godzin w kolejce.

Dlatego handel żywnością kwitł nieoficjalnie: na bazarach lub dzięki przedsiębiorczości rodziny ze wsi, poza tym kupowano po znajomości pod ladą. Zawód sprzedawczyni dawał duże profity.

640 proc.

tyle wyniosła inflacja na koniec grudnia 1989 rok.
Na koniec 2008 roku - rocznik statystyczny podsumowujący rok 2009 ukaże się dopiero w połowie bieżącego roku - w hipermarkecie można było całą naszą przeciętną pensję wydać na ponad 120 kilogramów wołowiny, prawie 140 kilogramów szynki i aż ponad 500 kilogramów kurczaka. Poza tym kupimy więcej chleba i jaj - pieczywa o 600 bochenków, jaj o ponad 5200.

Pod koniec lat 80. do towarów bardzo deficytowych należał alkohol i kawa. Jednak gdy w Społem rzucili siermiężna Arabicę lub Żytnią, to przeciętny Kowalski za całą średnią pensję mógł kupić niecałe 13 kilogramów kawy i 42 półlitrówki wódki. Tradycyjnie musiał odstać kilka godzin w kolejce.

CO MOŻNA BYŁO KUPIĆ ZA ŚREDNIĄ PENSJĘ W 1989 i 2008 ROKU
1989 2008
chleb (bochenek 0,8 kg) 1017 1591
mięso woł. (kg) 95 122,5
szynka wieprz. (kg)
29 139,8
kurczęta (kg)
108 505
mleko (2%, 3-3,5% litr) 5043 l 1074,5 l
jajka (szt.) 2088 7360
masło (ilość szt. 250, 200 gr.kostek) 57 841,2
kawa (opakowanie 100, 250 gr, szt) 127 510,2
papierosy (paczka,szt.) 1369 394,6
odbiornik TV (szt.) 0,16 4,8
samochód (szt.) 0,01 0,11
benzyna (litr) 442,4 804,4
pralka elektryczna
0,47 3
wódka (butelka 0,5 l) 42 158,8
gazeta codzienna 3539,3 2058,7
źródło: GUS

Kolejek można było uniknąć udając się na zakupy do Pewexu lub Baltony, gdzie płaciło się walutami obcymi. W przeliczeniu na złote, ceny w tych specjalnych sklepach były jednak dla większości poza zasięgiem.



1 stycznia 1990 roku
w życie weszło 10 ustaw pakietu reform gospodarczo- ustrojowych nazywanych planem Balcerowicza.
Nazwę tę utworzono od nazwiska autora tych reform, ówczesnego wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza (na zdjęciu).
Obecnie w każdym sklepie spożywczym bez problemu można kupić za przeciętne wynagrodzenie 10 razy więcej niż 20 lat temu kawy i prawie 4 razy więcej wódki.

Ówczesne problemy z zakupami artykułów spożywczych są jednak niczym w porównaniu do ograniczeń, jakie występowały w przypadku sprzętu AGD i RTV. Dwadzieścia lat temu pralkę, lodówkę, czy telewizor można było kupić, spędzając w kolejce co najmniej kilka dni.

Nikogo nie dziwiły zapisy, komitety kolejkowe, spanie w aucie przed sklepem i sprawdzanie listy obecności potencjalnych klientów co godzinę. Ale nawet wtedy na zakup, jakiegokolwiek z tych urządzeń nie wystarczała jedna przeciętna pensja.

Nic dziwnego, że pralka automatyczna była wówczas uznawana za symbol luksusu i stała jedynie w co czwartym domu.

Dwie dekady później można kupić za jedną pensję 2-3 pralki i lodówki, a telewizorów 21 calowych nawet prawie cztery. Dziś, jeden z PRL-owskich wyznaczników dobrobytu, pralka automatyczna, jest w prawie 90 proc. domów.

JAK ZMIENIŁA SIĘ POLSKA W CIĄGU 20 LAT

1989 2008
pralka automatyczna (na 100 gosp.dom.)* 25,3 86,7
samochód (na 100 gosp. dom.)* 28,6 54,7
telewizor (na 100 gosp. dom.)* 113,3 (w tym tylko 14,6 kolorowe) 98,5
abonenci telefoniczni (mln) 3,12 9,2 (stacjonarne) 44,1(komórkowe)
liczba pasażerów w transporcie lotniczym 2,3 5,5
linie kolejowe eksploatowane (tys. km) 24,3 20,0

*-dane na koniec 1988 roku Źródło: GUS

fot: PAP/CAF/Cezary Langda fot: PAP/CAF/Ireneusz Radkiewicz  zobacz całą galerięDwadzieścia lat temu niemal każdy marzył o kolorowym telewizorze. Jednak na sto gospodarstw domowych kolorowy ekran posiadało mniej niż 15 rodzin.

W ciągu dwudziestu lat Polska mocno zmieniła się także pod względem motoryzacji. Wtedy nieco więcej niż co czwarta rodzina miała samochód. Obecnie ma go niemal 55 procent z nich.

Dwadzieścia lat temu kupno poloneza, małego i dużego fiata lub jednej z marek produkowanych przez bratnie kraje (enerdowskiego wartburga lub trabanta, czeskiej skody, rumuńskiej daci lub radzieckiej łady) wymagało albo odpowiednich znajomości albo kilkuletniego oczekiwania. Czas ten był jednak i tak niezbędny, bo samochód kosztował ponad 100 przeciętnych miesięcznych pensji.

14,6 proc.

taki odsetek rodzin posiadał pod koniec lat 80. telewizor kolorowy

20 lat temu za średnią pensję - tylko w należących do państwa stacjach CPN - można było zatankować 442 litry benzyny E94. Teraz miesięczna wypłata wystarcza na zatankowanie ponad 800 litrów benzyny.

Na koniec 1989 roku w Polsce było nieco ponad 3 miliony linii telefonicznych. Dwadzieścia lat później użytkowników telefonów stacjonarnych jest 9,2 miliona. Do tego należy jednak doliczyć ponad 44 milionów abonentów komórek, których wtedy nie było.

Zachęcamy do głosowania w plebiscycie Money.pl

na najlepszego oraz najgorszego szefa resortu finansów

Zagłosuj

Polska gospodarka na przestrzen 20 lat w raportach Money.pl
Jak bardzo wzbogaciliśmy się w Wolnej Polsce
20 lat po symbolicznym upadku komunizmu w naszym kraju, żyje nam się znacznie lepiej. PKB wzrosło o 70 procent.
Pozbyliśmy się długów po PRL-u. Zaciągnęliśmy nowe
Przez ostatnie 20 lat odziedziczone po PRL-u długi kosztowały III RP 22 miliardy dolarów.
GPW: 2700 procent w 18 lat
Akcje największego inwestora warte są ponad 2,6 mld złotych.



Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

JX / 91.193.160.* / 2010-08-31 23:16
Opisując skrótem, przedtem ludzie mieli pieniądze, ale nie wszystko można było kupić. Teraz wszystko można kupić (nawet ustawę!), ale niewielu na to stać.
Porównywanie cen z tak odległych okresów nie ma sensu przy tak ogromnym postępie technologicznym.
Należałoby zbadać poziom zadowolenia z życia.
Pominięto np. obniżanie liczby ludności Polski - za Gierka osiągaliśmy 40 milionów, teraz ledwo 37. Jedliśmy 74 kg mięsa "na głowę", teraz ok. 35.
Bezrobocia nie było, teraz ok. 13% oficjalnie; to akurat prowadzi do wykluczenia i degeneracji całych pokoleń.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

man13 / 2010-01-08 14:19 / Tysiącznik na forum
Benzyna, to dobry przelicznik.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

ESZA cd. / 83.18.166.* / 2010-01-08 09:16
Dostałam "Rachunek wyrównawczy za energię elektryczną"!
1145,45 zł z terminem zapłaty do 15.01.!
I co ? Powiesić się? Utopić?
Jeszcze będziesz p*******, że żyje się lepiej? Komu? Tobie?
hendrak / 2010-01-13 22:01
kto to p******* takie głupoty ze podniosłóa się stopa zyciowa jak ja pracuję na cały etet i nawet nie zarabiam średniej krajowej przestańcie pisać takie głupoty bo w zeszłym roku powinnyśmy zarabiać 1270 zł a ja dostaję nie całe 1200 złoty i kto tu zarabia dobrze co i za te pieniądze chcą jeszcze abyśmy opłacili czynsze wszystkie opłaty i jeszcze 500 złoty wpłacili abyśmy mogli oszczęzać za te gówniane pieniądze robie jak wół a zarabiam jak uczeń szkoły zawodowej i pracuję już przeszło 25 lat i tylko tyle dostajemy w pracy bo jak zarobię więcej to zaraz oszukują na zarobkach więc nie warto pracować w polsce bo polska jest krajem straconej nadziei
Fela / 83.143.138.* / 2010-01-10 17:26
Elsza nie wieszaj się nie top tylko oszczędzaj energię.Prawdopodobnie grzejesz się bez umiaru
ESZA (dalej) / 83.18.166.* / 2010-01-11 08:30
Jeżeli uważasz, że +11 do więcej niż umiar, to nic dodać... Taka temperaturę mam teraz zimą. Moje ogrzewanie to tradycyjny piec na węgiel, drewno. Fanaberie elektryczne, to kuchenka z piekarnikiem, lodówka z zamrażarką, zmywarka do naczyń, odkurzacz, piec kąpielowy, czajnik elektryczny, żelazko, telewizor, komputer, wg mnie przeciętny poziom usprzętowienia obecnej rodziny, a jednak...

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

wicenigga / 89.229.45.* / 2010-01-07 22:26
Trza było do porównań przyjąć 1945, wyszłoby jeszcze lepiej ! Zero kolorowych telewizorów ! 1989 to dno kryzysu, a 2009 to szczyt cudu gospodarczego!

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

myślcie / 83.22.98.* / 2010-01-07 13:34
" Nic dziwnego, że pralka automatyczna była wówczas uznawana za symbol luksusu i stała jedynie w co czwartym domu. "
.......czyli aż 25% stać było na luksus ( tak logicznie rozumując )

Biegnę do Lidla - kupić EKSKLUZYWNĄ , WYSOKOJAKOŚCIOWĄ
bieliznę w cenie 15 z ł .
A co , stać mnie !
Jestem tego warta !

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

myślcie / 83.22.98.* / 2010-01-07 12:52
To prawda !
Dzisiaj mam 50 samochodów ,
50 mieszkań ,
50 razy w roku jeżdżę na urlop ( CUD , rok ma tylko 365-6 dni ) ,
i jem 50 razy więcej .
.............. tylko gdzie .... to wszystko jest ?

A za PO pensje spadły conajmniej o 10%

Cspostrzegawczy / 2010-01-07 09:15 / Tysiącznik na forum
Jak porównamy w USD pensje sprzed 2 lat to zobaczymy , że ostatnie 2 lata to wyrwa w czasie rozwoju pokomunistycznym.
Złoty spadł o 15% !!! w stosunku do USD.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

ESZA / 83.18.166.* / 2010-01-07 08:22
Jak można krochmalić takie bzdety?! Sam chleb tylko jesz? Rachunki za energię elektryczną, gaz, wodę, kanalizację sanit., wywóz śmieci, telefon, internet itp. - ZOSTAŁO MI 323, 60 zł do końca miesiąca! A to dopiero 07.10.. Gdzie ubranie? Gdzie buty? Gdzie opał? Za co kupć mydło, środki czystości? A LEKIi? A EDUKACJA DZIECIi? Przestałam już marzyć o książce, o kinie. Utopią stały się teatr, operetka. Wczasy? Sanatorium?- podobnie, marzenie ściętej głowy. Wiesz jak wyglądały moje Święta? Na jakim prezentem od mikołaja i pod choinkę odbarowałam swoich najbliższych? Więc, k**** przestań p********! Ja pracuję,a co z innymi?
~xxl / 89.174.121.* / 2010-01-07 09:58
Czyżbyś był już z tego pokolenia "bezmózgich konsumentów" , że nie rozumiesz tekstu pisanego ? Ilość bochenków chleba , którą można zakupić za pensję w 2008 r, podałem jako przykład manipulacji przez autora i wprowadzania odbiorców tekstu w błąd. Gdyż po sprawdzeniu danych w roczniku statystycznym okazało się, że rzeczywista ilość jest bochenków chleba, którą można kupić za pensję z 2008 roku jest o ponad połowę mniejsza niż podana przez autora artykułu, a o około 30 % mniejsza niż podana ilość z 1989 r.
Życzę Ci uzupełnienia braków w wykształceniu, bądź przynajmniej rozwinięcia umiejętności rozumienia tekstu pisanego.
ESZA (w odp.) / 83.18.166.* / 2010-01-11 08:43
ty "iIntelektualisto konsumencki" życzę ci, żebyś z pozycji horyzontalnej patrzył na plakat o lekach i środkach uśmierzających ból i o polityce NFOZ, żebyś widział chleb na wystawie w sklepie, nad tobą radosny plakat o polityce sukcesu z radosna gębą wielkiego polityka i intelektualisty takiego jak ty konsumenta z rocznikiem statystycznym w dłoni, a w kieszeni wiatr świszczący pełnię szczęścia, bo przecież twoja (moja nie) pensja wzrostło o 50 %

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

~xxl / 89.174.121.* / 2010-01-07 00:28
Pobawmy się statystyką - pierwszy lepszy przykład z tego artykułu - ile bochenków chleba 0,8 kg można kupić za pensję w 2008:

Średnia krajowa pensja brutto według GUS to 3165,14 zł. - to za rok 2008 - na podstawie artykułu zamieszczone go w money 2008-09-18.

Netto to daje kwotę 2242 zł- tyle dostawał statystyczny pracujący Kowalski "na rękę " w 2008 r miesięcznie.

Wg. rocznika statystycznego cena bochenka 0,5 kg w roku 2008 kosztowała dla klienta 1,85 zł , co daje nam za bochenek 0,8 - 2,96 zł. Dzielimy średni zarobek - 2242 zł przez wyliczoną cenę bochenka 0,8 kg chleba- 2,96 zł ,co daje nam 747,4 bochenka chleba.

Tak więc autor artykułu kłamie podając, że za średnią pensję można było kupić w 2008 roku miesięcznie 1591szt bochenków chleba 0,8 kg.

Liczbami można dowolnie manipulować, mało kto sprawdza podawane dane. A kłamstwo powtarzane 100 razy, w świadomości odbiorców przekazu staje się prawdą. Co z tym "ciemnym ludem" - jak powiedział o polskim społeczeństwie jeden z polityków - świadomie i z sukcesem czynią rządzący i chodzące na ich pasku media.
A przez ostatnie 20 lat z sukcesem wychowywano rzeszę "bezmózgich" konsumentów., tworzących teraz większość polskiego społeczeństwa. Nie kształci się gruntownie, gdyż głupim społeczeństwem łatwo rządzić i manipulować.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

nanader / 2010-01-06 23:01
Smutne to wszystko, jak się czyta. Przylepiliśmy się do wskaźników ekonomicznych interpretując je za źródło szczęścia.
Czytanie takich tekstów może skłonić do rozumienia swojego życia jako pasma nieszczęść. Ot ja studiuję i pracuję jako sprzątarz w Wielkiej Brytanii. Nie ma się czym chwalić
Zadowolenia jednak nie czerpię z pieniędzy, które muszę zawsze oszczędzać, ale ze spotkań z przyjaciółmi, z ładnych poranków, miłości. Naprawdę dziwne jest statystyczne pojmowanie zadowolenia z życia.

Pomimo dominującego niezadowolenia z sytuacji ekonomicznej zaryzykuję stwierdzenie, że każdy z nas tutaj jest całkiem zadowolony ze swojego życia. Nieważne, czy aktualnie jakiś zdeprawowany polityk z PO jest tutaj pośrednio promowany, czy nie.

Sam urodziłem się w 1987, więc z komuny nie pamiętam nic. Co widzę jednak, to pogłębiające się nierówności społeczne w Polsce - i mimo to w tym wszystkim jest sporo możliwości dorobienia się, jeśli się ma dobry pomysł.
Za tą wolność do własnej inicjatywy doceniam Polskę jaką ona jest dzisiaj, nie za kiełbasę czy telewizory.

Jak ta wolność się powoli kończy wraz z rozrostem społecznych nierówności (1 000 000 000 głodujących na świecie, terroryści różnej maści nie do zwalczenia, rosnące w siłę ruchy marksistowskie, itd.)
i zwiększaniem się siły korporacji (produkowanie i przymusowe wciskanie leków nam niepotrzebnych, modyfikacja żywności nie do poznania, itd)
to czuję, że ponownie będzie w pewnym momencie wziąć kamień w rękę i walnąć, żeby to wszystko się rozsypało.

Ale na razie nie jest źle - jeszcze jesteśmy w miarę wolnymi ludźmi.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

JX / 91.193.160.* / 2010-01-06 21:02
To jest właśnie urok statystyki, zgodnie z powiedzeniem, że śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć milionów to statystyka.
Jeśli prezes banku zarabia 500 tysięcy miesięcznie, to on i setka bezrobotnych mają średnio prawie 5 tysięcy.
Rozwarstwienie w naszym społeczeństwie dopiero nabiera tempa i niestety, nie wynika ono z różnic w pracowitości, czy zdolności.

Warto przeczytać: http://tnij.org/e06x
"Najbardziej krytyczną wobec lichwiarskiego kapitalizmu naszych czasów jest złota myśl austriackiego Żyda urodzonego we Lwowie, Ludwiga von Mises, który powiedział:
„Niekontrolowany wzrost pożyczek [na procent składany] na coraz większą skalę, prowadzi do szerzenia się coraz większej biedy”.
Widzimy to obecnie w USA, gdzie jeden procent najbogatszych ludzi ma majątek znacznie większy niż suma stanu posiadania 95% Amerykanów".
Śledzik / 77.222.243.* / 2010-01-06 22:01
To dlaczego tak wielu chce pracować w USA???
mapi / 2010-01-07 15:19
ocho śledzik nieugięty nie wiem śledzik ja tam nie chcę pracować, ale nadal możesz publikować nam swoją propagandę pośmiejemy się :D
michalwasowski / 193.109.225.* / 2010-01-06 22:15
Ze względu na możliwości jakie daje (dawał) ten kraj, aby znaleźć się w tych 5%.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

rocznik1971 / 188.33.168.* / 2010-01-06 20:15
Urodziłem się w 1971 roku, z tego co pamiętam, to za czasów sporo przed 1989 z pensji mojego ojca mogła się utrzymać 6 osobowa rodzina - nikt wtedy nie martwił się, że zabraknie do pierwszego, pomimo, że stało się w kolejkach po wiele rzeczy; gorzej było z kupieniem ubrań - bo ich nie było w sklepach, tak więc pamiętam jak mama szyła mi sztruksowe spodnie z materiału kupionego oczywiście spod lady. Sam stałem często w kolejkach po mięso i inne towary (szczególnie pamiętam proszek do prania - brałem nawet cypisek jak był :) ) w osiedlowym sklepie i nigdy nie słyszałem zdania "tylko nie kup niczego więcej bo nam zabraknie pieniędzy". Teraz część ludzi ma się całkiem nieźle, ale bardzo bardzo wielu liczy się z groszem i na pewno utrzymanie 4 dzieci jest trudne nawet z 2 realnych pensji. Jakby nie patrzeć to ta propaganda sukcesu tutaj serwowana jakoś niezbyt się pokrywa z kilkoma latami, które przeżyłem w tamtym okresie i które dobrze pamiętam.
rocznik1971 / 188.33.168.* / 2010-01-06 20:18
I jeszcze jedno - rzeczywiście przelicznik na dolary był oszałamiający i nie było nas stać na zakupy w Pewex-ie (raz rodzice kupili wełniany dywan za uciułane dewizy). Tylko, że spokojnie bez zakupów dewizowych dało się żyć!
gaall / 212.76.37.* / 2010-01-07 01:50
Z "bogatego" smietnika wygrzebierz za darmo, cieszysz sie??
no commentos / 83.15.240.* / 2010-01-06 20:59
p***********...
dzisiaj możesz kupić tanie ubranie np made for tesco czy w ciucholandzie za 5 pln

skąd ta gorycz??
za komuny szynki codziennie się nie jadło..... papieru toaletowego nie było... pamiętacie??
pamiętacie jedynie że byliście młodzi i jakoś to było... a teraz starośc dopada, nie chce się już pracować, bolą kości itd.......
SB / 195.116.34.* / 2010-01-06 22:12
gówniarzu-teraz nie ma szynki tylko szynkopodobne gawno,w pewexie pół litra bałtyckiej kostowało 0,85$,teraz średnio za flaszkę 10$,no i tacy jak ty to starszym miejsca grzecznie w autobusie ustąpili,a teraz biją dziadków na przystankach.ps:jak chcesz to sobie chodż w ciuchach z 5pln,ja i tak wolałem te wystane w kolejkach ale dobre polskie marki np. buty z Radoskóru,czy Chełmka.
rocznik1971 / 188.33.168.* / 2010-01-06 21:24
ty do mnie? ja się mam dobrze, ale nadal pamiętam i potrafię obserwować, że na około wielu wcale nie ma się tak dobrze jak ja. Bolą kości? - pisz o sobie, mnie nie bolą! I zapał do pracy mam nadal.
I gdzie ty jeszcze gorycz widzisz? no commentos!
gaall / 212.76.37.* / 2010-01-07 01:46
w PRL / lata solidaruchow/ byly puste polki w sklepach a pelno na stolach. Dzis jest akurat odwrotnie.
no commentos / 83.15.240.* / 2010-01-06 21:01
czemu ludzie są stworzeni do ciągłego narzekania i mazgajenia?
gaal / 212.76.37.* / 2010-01-07 01:54
Bo nie sa idiotami, bo mysla.
JX / 91.193.160.* / 2010-01-06 21:20
No commentos, napisałeś: "Dzisiaj możesz kupić tanie ubranie np. made for tesco czy w ciucholandzie za 5 pln."

Dodaj jeszcze, że mogą jeść whiskas, zgodnie z reklamą:
"Twój kot też jadłby whiskas."

Gdybyś miał na utrzymaniu żonę z dzieckiem i stracił pracę bez szans na znalezienie następnej, straciłbyś rezon.
Bezrobotnych mamy oficjalnie ok. 2 milionów, zaś drugie tyle wyjechało za pracą. Jest to ogromny problem społeczny.
rocznik1971 / 188.33.168.* / 2010-01-06 21:27
hej JX! dobrze wiedzieć, że nie tylko ja widzę coś więcej niż czubek własnego nosa.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

zuza33 / 89.79.187.* / 2010-01-06 19:44
Co za bzdura !!!!!!
u mnie w firmie pracownicy zarabiaja po 2100zł z nadgodzinami i extra płacone za niedziele.
Te banialuki zaczynaja mnie wnerwiac.Jaka średnia???? przeciez kazdy w kraju zarabia średnia 1500zł plus minus500zł w zaleznosci od stazu czy zajmowanego stanowiska.
Czy ten rząd bedzie ciągle ,żeył na haju !!!!!?czy otrze oczy i zobaczy prawde.
Samochód za roczną pensje.buahahahaha.Za moja roczna pensje ,z zaciskaniem pasa , to moze by mi wystarczyło na malucha rocznik 1989.
Popatrzcie na ludzi ,ile maja kredytów,czy to oznacza ,ze w tym kraju żyje sie dobrze???
mapi / 2010-01-07 15:27
nie zobaczy bo zbliżają się wybory i trzeba siać propagandę, stare komunistyczne hasło mówi, że kłamstwo powtórzone po stokroć staje się obowiązująca prawdą, zobaczycie co będzie po wyborach prezydenckich najpierw ustawa o przesunięciu wieku emerytalnego do 67 lat jednocześnie dla "swoich" wprowadzi się możliwość wcześniejszego przejscia na emeryturę bo przecież gdzie tam w parlamencie da się wysiedziec do 67 lat a i po co składki z tych kilkunastu tyś są niemałe więc i emerytura bedzie spora...
ploki / 79.189.235.* / 2010-01-08 08:38
nie komunistyczne a Goebelsa - propagandy hitlerowskiej,
niedługo okaże sie że w komuniźmie dzieci zjadali na sniadanie,
poza tym się zgadza

Balcerowiczowi to na pewno pensja wzrosła minimum 50 razy!!!

Sceptyk$ / 89.74.64.* / 2010-01-06 18:39
Balcerowiczowi to na pewno pensja wzrosła minimum 50 razy.
Korupcja na wielką skalę i rozkradanie Polski zaczęło się za jego rządów!!!
Trwa do chwili obecnej. Ciekawe kiedy się zakończy???
A ile wzrosły nasze długi, mimo wyprzedaży większości polskiej gospodarki???

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

KOJOTUS / 84.10.118.* / 2010-01-06 18:33
PIER.....LENIE W BAMBUS!!!!!!!Skoro jest tak dobrze to dlaczego tylu Polaków woli pracować za granicą? Odpowiedz jest prosta,bo w Polsce większość obywateli nie zarabia tej średniej krajowej tylko połowę tej kwoty lub jeszcze mniej a za to można tylko wegetować.Proszę więc nie srać ogniem bo powodów do zachwytu nie ma.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

pranie_mózgów / 77.253.90.* / 2010-01-06 18:28
Zgadza, się. To klasyczny tekścik dla pryszczy od Tuska. Oni nie sprawdzą tego, że na papierze wzrosły 50 razy ale siła nabywcza zmalała 50 razy.
luter35 / 81.95.207.* / 2010-01-06 18:34
No tak dla takich analfabetów matematycznych to rzeczywiście siła nabywcza zmalała 50 razy (szczególnie, że w 1989 nie było za bardzo czego nabywać). W Twoim śwecie tak jak na Kubie "...czasami 2 plus 2 nie równa się 4..." (Raul Castro)
gaal / 212.76.37.* / 2010-01-07 02:12
Masz dwa talerze wiecej od sasiada luter35. no prosze prosze, jaki mozgowiec. A Twoje argumenty to ho ho.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

riper / 195.189.54.* / 2010-01-06 18:03
to tak jakby porownac jak zylo nam sie w sredniowieczu a jak teraz owczesnie

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

emeryt62 / 89.187.240.* / 2010-01-06 16:44
Jestem szczęśliwy, że chociaż część PLANU BALCEROWICZA zostało zrealizowane. Gdyby pozwolono jemu lub jemu podobnym zrealizować to co przewidywał, napewno bylibyśmy o wiele dalej!
Chwała mu chociaż za to!!!
antyBucholtz / 77.253.90.* / 2010-01-06 18:26
Dlaczego nazywasz to planem Bucholtza a nie Sachsa i Sorosa? Gdyby zrealizowali plan do końca już by nas nie było.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

MIR67 / 87.205.138.* / 2010-01-06 16:32
WSZYSTKO PIEKNIE TYLKO JAKI PROCENT POLAKÓW ZARABIA TA SREDNIA PENSJE?
WIEKSZOSC MA MAX 1500 A ZA TO RACZEJ RUDNO WYZYC

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

nnnnnnnn / 83.18.113.* / 2010-01-06 16:22
To tylko uchylenie tajemnicy, na ile nas okradano i na ile okrada się nas teraz.. Mam nadzieję że każdy może sobie wyobrazić, co by posiadał gdyby nie ta banda.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

Binarek / 2010-01-06 13:21 / Tysiącznik na forum
Powiedzmy sobie szczerze, że w latach 90tych to dostanie szynki wieprzowej było nie lada osiągnięciem
a do kupna samochodu trzeba było mieć asygnatę

Porównania cen więc są lekko nia na miejscu

To tak jakby napisać, że za PRLu bezrobocie wynosiło 0%

Obecna średnia pensja wykazuje jedynie tyle ile polacy ujawniają w dochodach. Prawdziwe zarobki są znacznie wyższe.

Dołączam się do, licznych na forum, szczerych gratulacji dla Profesora Balcerowicza, że mimo naszych obaw przeprowadził nas do gospodarki kapitalistycznej
fshghd / 83.30.123.* / 2010-01-07 11:14
a gdzie ty masz kapitalizm??? Bo chyba nie mówisz o republice Polskiej.
SB / 195.116.34.* / 2010-01-06 22:18
szczerze to nalezało by mu wybić ostatniego zęba.
Cspostrzegawczy / 2010-01-06 13:57 / Tysiącznik na forum
Wręcz odwrotnie, bo weszlismy do gospodarki kapitalistycznej już odrobinę wczesniej, a kraj rozwijał się wbrew Balcerowiczowi.
Ludzie ukrywali dochody i był olbrzymia szara strefa, która utrzymała rozwój, gdy Balcerowicz nakładał popiwki i olbrzymie stopy procentowe.
Balcerowicz przyczynił sie tylko do rozwoju banków, szkoda, że w wiekszości przeszły w obce ręce.
mapi / 2010-01-07 15:34
Znalezione w necie...Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza- Spowodował
osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym,
sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału złotówkowego, co
pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony
dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół
raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony "numer" cwaniacy Wschodu i
Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży
Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem
ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele finansowych "przekrętów", które
miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy
należało ją podgrzewać. - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton) kiedy było w
absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarów. -
Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na euro w
momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym euro spadło
z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej spadła o
prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Ostatnie jego posunięcia są wręcz
fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak wysokim poziomie
jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły poniżej 2%. -
Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać pieniądz w
gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i
rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi B.Geniusz
Balcerowicz zaciągnął kredy i ulokował w obligacjach USA - 30 mld Dolarów!! Przy
kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje - większość na
długi okres o stałym procencie - 15% i więcej. Obligacje USA były na
1-2% Polska na tym straciła na przestrzeni lat ponad 100 mld USD - ukrywanych
jako straty NBP. itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor trząsł Polską
gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca spłacającym długi
boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi spekulanci
tej Ziemi. Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie
kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji tysiące
polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające na nasz
rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale miały za
to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym
temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego ,że na zachodzie go chwalą, bo
działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo prywatnie
uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał swoje
paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w zachodnie
ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak właśnie
wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy nie
będzie. Plan Balcerowicza Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i
społecznej naszego kraju po szesnastoletnim okresie tzw. transformacji ustrojowej,
wyraźnie widzimy, że Polska znajduje się na kolejnym ostrym wirażu swej
historii. Jaki jest bilans zysków i strat po tzw. przyspieszonej prywatyzacji
(czytaj: grabieży) majątku narodowego oraz wejściu naszego kraju do Unii
Europejskiej? (1, 2, 3, 4, 5) Istotę przemian gospodarczo-ustrojowych po
1989 roku dosyć dobrze oddaje sformułowanie "wielki przekręt". Przyczyna
obecnego kryzysu gospodarczego tkwi właśnie w przekrętach, które miały
miejsce w ciągu ostatnich 16 lat, gdyż w trakcie próby budowy kapitalizmu po
komunizmie - w toku tzw. restrukturyzacji przemysłu po 1989 roku, prowadzonej
przez ekipy rządowe różnych barw - doszło do prawie darmowej wyprzedaży
większości narodowego majątku obcym inwestorom. Okres ten to
bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego własności. Nie byle
jaki to przekręt, w którym majątek banków i przemysłu został
upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego rzeczywistej wartości. Na taką to ogromną
skalę zostało okradzione społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje,
stanowiące tylko nikły procent wartości sprywatyzowanego kapitału.
Pozbawiona zysków (należnych już teraz zagranicznym właścicielom) państwowa
gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko dochody z
pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą roboczą (pracą)
Polska staje się krajem, który niejako musi żyć z dnia na dzień, z "gołej"
pensji. Możliwości zakumulowania własnego kapitału wyłącznie w oparciu
o zarobki pracownicze (ciągle wielokrotnie mniejsze niż w innych krajach
UE) są nikłe. Bez właściwej polityki państwa równie małe są szanse na
wyrwanie się z niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna. W
kontekście tych przemian własnościowych może nasunąć się jeszcze bardziej
czarny scenariusz, mianowicie, że w "niekompletnym kapitalizmie" nie chodzi
już wcale o relacje poddaństwa między Polakami, właściwie bez kapitału,
a innymi narodami, które ten
luter35 / 81.95.207.* / 2010-01-06 18:38
Nie ma co komentowac, bo kolega nawet nie wie, co to jest gospodarka kapitalistyczna. Ciekawe kiedy ona powstała? Za Rakowskiego? Bez waluty wymienialnej? Lepiej poczytaj trochę, zamiast pisać głupoty...
gaall / 212.76.37.* / 2010-01-07 02:20
Moze nie wie, ale ja odczuwa palancie .
Binarek / 2010-01-06 14:28 / Tysiącznik na forum
"Wręcz odwrotnie, bo weszlismy do gospodarki kapitalistycznej już odrobinę wczesniej,"

Odrobinę wcześniej to zastopowaliśmy propozycje Messnera
Jesienią 1989 rezerwy NBP były równe 0$
Panowała socjalistyczna gospodarka (PGRy i Kombinaty) i ogromna inflacja (październik - mięsieczna 55% !!!)

Urealnienie cen, stabilizacja kursu walutowego, likwidacja dotacji i deficytu budżetowego zostały zapisane do ustaw i budżetu 1990 i to wtedy Złoty zaczął powracać do wymienialności

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

dareg / 87.207.65.* / 2010-01-06 13:18
a u nas na wsi pytają, ile za średnią pensję można kupić litrów benzyny w Niemczech i Polsce

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

kaczordonald / 86.139.233.* / 2010-01-06 13:00
Tak jest.Jak szczesciarz ze srednia krajowa przez rok zacisnie pasa to se moze kupic Fiata Bravo rocznik 96 moze 97.
Dla porownania w UK przy sredniej krajowej takie auto na dzis to rownowartosc tygodnia pracy.

Zupelne wariactwo z takimi artykulami.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

Pilsener / 2010-01-06 12:08 / Sofciarski Cyklinator Parkietów
"kupimy więcej chleba i jaj" - a samochodów, mieszkań, opłat, kredytów, AGD/RTV czy szerokopasmowego dostępu do Internetu? Plan Balcerowicza był niewątpliwym sukcesem, nie rozumiem tylko dlaczego odstąpiono od jego kontynuowania? Dlaczego po wprowadzeniu paru elementów demokracji i wolnego rynku wszyscy politycy (a najbardziej ci związani z solidarnością) powiedzieli nagle STOP? Czy polska nie zasługuje na to, by być krajem demokratycznym i kapitalistycznym?
socjalizm rządzi / 88.199.162.* / 2010-01-06 12:35
nie nie zasługuje - podobno liberalna PO serwuje propagandę (patrz wyżej) i ustawy (cenzura internetu) rodem z PRL, to też jest swego rodzaju wolny rynek - łupieżców którzy mogą cię zmusić do założenia konta bankowego - bo bankom to się opłaca, czy płacenia za paliwa tyle ile się państwu podoba
mapi / 2010-01-07 15:30
propaganda jak za dawnych czasów bo i ludzie ci sami, popatrzcie do zasobów IPNu większośc rządzących, to TW, cały okrągły stół to lipa, każde wybory to farsa,

Obecna propaganda sukcesu bije na głowę

789 789 / 87.205.158.* / 2010-01-06 12:07
tę z lat 80-tych.
Otigoc / 85.222.87.* / 2010-01-06 13:46
Rozumiem, że Money to jak Gierek!!! lecz się.
Zwykłe porównanie nie usprawiedliwia takiej agresji.
paganini / 83.11.97.* / 2010-01-06 12:26
Owszem - bije na głowę w tym sensie, że jest bardziej bezczelna (bo z jej jakością znacznie gorzej).

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

Robert R / 83.142.207.* / 2010-01-06 12:03
Każdy kij ma dwa końce. Trudno porównywać np wędliny sprzed 20 lat z tymi produkowanymi dziś bo obecnie za cenę z etykiety kupujemy produkt gdzie 50% wagi to woda, kazeina i inne wypełniacze + barwniki których 20 lat temu nie było, a przynajmniej nie w tym stopniu co dziś (przyznaję, na praktykach w liceum widziałem jak w zakładach mięsnych wstrzykiwano solankę do mięsa). Drugi taki produkt to telewizory. Gdyby dziś produkowano jeszcze odbiorniki kineskopowe to duży telewizor, porównywalny z tymi sprzed 20 lat, mielibyśmy za kilkaset złotych. A obecnie...? LCD, plazmy czy telewizory LEDowe są o niebo droższe (od kilku do kilkunastu razy) od analogicznego w technologii kineskopowej. A w dodatku jakość obrazu z analogowego sygnału ze zwykłej kablówki na nowoczesnych telewizorach jest tak marna że od paru lat nie mogę się zdecydować na zakup nowego telewizora (taka kasa za jakość gorszą niż w kineskopie sprzed 15 lat - zgroza).

Na koniec poprawcie się. Jest "(m.in. Stell, BP)". Powinno być chyba "(m.in. Shell, BP)".

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

w. / 79.190.209.* / 2010-01-06 11:56
nawet DOLAR nie ma tej samej wartości co przed pól wiekiem.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

yaros / 83.11.97.* / 2010-01-06 11:48
Dlaczego autor tego propagandowego bełkotu nie podpisał się imieniem i nazwiskiem? Wstydzi się? Powinien.
wolny człowiek / 83.27.29.* / 2010-01-06 12:16
Ależ podpisał się. Spójrz nieco niżej. A zaszczytu to mu nie przynosi to fakt.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

yaros / 83.11.97.* / 2010-01-06 11:40
I jeszcze jedna różnica - propaganda stała się, jak widać, znacznie bardziej prymitywna (z tymi kolorowymi telewizorami - pomijając już wielką niewiarygodność samej informacji - to już totalne przegięcie; ktoś mógłby spytać ile telewizorów kolorowych było za Mieszka I? Żadnego? Cóż za fatalny władca to musiał być! itd.itp.). Dlaczego nie porównacie średniej pensji wówczas i obcenie w stosunku do kosztów leków, gazu, wody, enegrii elektrycznej i ogrzewania mieszkań? Żarcie i artykuły AGD tanieją na całym świecie (poza tym rażąco obniża się ich jakość), więc ta zaprezentowana w artykule wyliczanka bynajmniej nie świadczy o podniesieniu jakości życia. A przede wszystkim - minęło przecież 20-30 lat więc siłą rzeczy coś tam musiało się polepszyć. Jeśli Gierek porównałby lata 70-te do lat 50-tych, to mógłby mówić o ogromnym sukcesie, ale jemu nie przechodziły do głowy tak prymitywne zabiegi propagandowe - miał minimum szacunku do siebie i do ludzi go słuchających).
Otigoc / 85.222.87.* / 2010-01-06 13:59
Klasyczny przykład analfabetyzmu ekonomicznego.
PKB nie dlatego wzrasta, że upływa czas. W tym rzecz, że PRL był chorym etatystycznym potworkiem, w którym rozwój był głównie w propagandzie. Np. rzekomy brak podatków. Za to wirtualne pieniądze, za które nie można było nic kupić, kartki na podstawowe produkty, kolejki i znajomości.
Co do Gierka, to pewnie codziennie modlisz się do jego portretu ozdobionego Medalem za umacnianie władzy ludowej - czytaj: terroryzowanie uczciwych ludzi.
yaros / 83.11.97.* / 2010-01-06 14:36
Klasyczny przykład analfabetyzmu ekonomicznego, połączony z brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem. Wzrost PKB bynajmniej nie oznacza automatycznego wzrostu jakości życia (a tego dotyczył mój komentarz i także o tym ma traktować komentowany artykuł). Często jest wręcz przeciwnie, czego przykładem Polska. Do Gierka się nie modlę, bo należę do grupy zawodowej, której obecnie b. dobrze się powodzi. W przecienieństwie do Ciebie nie pozowliłem jednak, aby współczesna propaganda wyprała mi mózg i pozbawiła zdolności trzeźwego i obiektywnego postrzegania rzeczywistości. Nie postrzegam jej również wyłącznie przez pryzmat mojego pełnego brzucha. Ale widać współczesna propaganda, pomimo jej marnej jakości i prymitywności, trafi czasem na podatny grunt.
Otigoc / 85.222.87.* / 2010-01-06 15:04
@yaros to twoje: "A przede wszystkim -minęło przecież 20-30 lat więc siłą rzeczy coś tam musiało się polepszyć."
Wcale nie musiało, jest wiele krajów, gdzie się pogorszyło

Twój cytat: "Dlaczego nie porównacie średniej pensji wówczas i obcenie w stosunku do kosztów leków, gazu, wody, enegrii elektrycznej i ogrzewania mieszkań?"
No to się zdecyduj, czy porownania mają sens czy nie (Przecież twierdzisz, że nie mają sensu. (szczególnie w aspekcie Mieszka I, który i to już twoje odkrycie rządził zapewne w PRL-u, bo artykuł porównuje 1989 z 2009). .
Nikt nie twierdzi, że "wzrost PKB oznacza automatycznego wzrostu jakości życia" szczególnie mały wzrost. Zaproponój lepszy uniwersaleny wskaźnik, a nie kręć, bo jesteś niewiarygodny.

Co do Gierka, to daj sobie spokój, bo przedstawiasz siebie jako nowego Engelsa, ktory czerpał pełnymi garściami z kapitalistycznych "owoców wyzysku" by propagować komunizm i wiemy co z tego wyszło.
SB / 195.116.34.* / 2010-01-06 22:28
ja na początek proponUję ci słownik ortograficzny
yaros / 83.9.186.* / 2010-01-06 16:16
Po pierwsze - podaj europejski kraj, w którym nie było wojny i w którym obecnie zyje się gorzej niż 20 lat temu. Będzie trudno, a nawet jeżeli to będzie to wyjątek od reguły, która jest taka jak podałem. Poza tym chodzi o to, że te 20-30 lat nie tylko w obecnym, ale także w poprzednim ustroju (nie twierdze, że lepszym, innym po prostu) przynosiło znaczną poprawę warunków życia.
Po drugie - oczekuję porównania cen leków, energii, wody i gazu w imię lelmentarnej rzetelności. Chodzi o to, że skoro już dokonuje się porównań, to niech to nie będzie porównywanie tylko tego co potaniało (choć przy okazji także pogorszyło swą jakość o czym już się nie wspomina), ale również porównanie tego, co podrożało. Pojąłeś?
Po trzecie - istnieją badania obrazujące dostęp społeczeństw do określonych dóbr i Polska pod tym względem wypada równie słabo jak 20 lat temu (jeśli zaś chodzi np. o dostęp do szeroko rozumianej ochrony zdrowia czy do kultury, to znacznie gorzej)
Należysz do ludzi, którzy nie rozumiejąc prostego przekazu i nie posiadając argumentów i elementarnej wiedzy uciekają się do ataków persolnalnych. Nie zasługujesz na bycie partnerem do dyskusji.
Otigoc / 85.222.87.* / 2010-01-06 19:43
Na razie to ty nie rozumiesz nie tylko tego co czytasz, ale i co piszesz. Na Europie świat się nie kończy, chociaż i tu np. Mołdawia i Ukraina nie posunęły się do przodu.
"Lelementalna" rzetelność każe ci dobierać do porównań tylko niektóre elementy, żeby udowadniać swoją lewacką tezę.
"Zapomniałeś" o długości życia, która znacznie wzrosła i przeczy tezie o złym "dostępie do ochrony zdrowia", o 4 krotnym zwiększeniu liczby młodzieży na studiach wyższych.
Skoro PKB nie ma znaczenia to dlaczego tyle ludzi ma samochody i to prawdziwe, a nie jakieś śmieszne "maluchy" , czy mieszkania, których średnia wielkość wynosi ok. 70 m2, bo to nie są klitki z ciemną kuchnią?
Kultury brakuje tobie bo jesteś czarnym propagandystą, ktoremu śnią się "stare dobre czasy"

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

lot nad kukułczym gniazdem / 79.188.238.* / 2010-01-06 11:24
w ROK mozna uskładać na samochód !
a to bełkot libertyński, przy tak wysokich czynszach,
opłatach za energię, gaz i za wodę
z suchym bakiem dojeżdżam do wypłaty !
jakie odkładanie

kłamliwa teza przyjeta w tym artykule wogóle nie uwzględnia wielkości zadłużenia Polaków, skoro jest tak dobrze to dlaczego Polacy sa tak zadłużeni ?? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

dla kogo ten artykuł ? dla karpiniuka, niesiołowskiego, dla KINGA z Sopotu ?

przestańcie T U M A N I Ć młodziaków !

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

Pan Buk / 85.222.86.* / 2010-01-06 11:14
Debilizm porównań,zarabiasz (idiotko, idioto) tyle samo tylko że zamiast IXI w tej samej cenie masz Ohmo ale i cena i jakość pozostały te same. Odebrano ci (idiotko, idioto) wędliny, sery, jaja etc.... bo dostajesz w tej chwili chemiczny erzatz.
robotnico / 85.222.10.* / 2010-01-06 11:48
dokładnie, jakość artykułów spozywczych to dno, zatruwają ludzi, więcej jest chorych z tego powodu, stres, średnia pensja GUSowska to mrzonka dla większości, w mniejszych miastach do ręki ludzie dostają ok. 1000 zl i tak zarabia ok. polowy społeczeństwa, a emeryci, renciści. Tylko SB-ecy, UB-owcy, partyjniacy i sługusy maja dobrze.
Zachwyt wynagrodzeniami w instytucjach finansowych i przedsiębiorstwach to niewiele, dystrybucja kapitału jest nieefektywna i jeżeli nie w najbliższych 20-50 lat to wcześniej niż póxniej dojdzie do rewizji zarobków. Na pewno d....k z miernym wykształceniem nie powinien zarabiać 100 tys. PLN USD czy EUR miesięcznie tylko za to, że ktoś go tam wsadził.
Przedtem istaniało coś jak więź rodzinna, sąsiedzka, a teraz każdy nie ma na to czasu, biega za pieniędzmi, bo jak ich nie zaniesie na kolanach do banku, to stracie samochód, dom, "wymarzony" 40-calowy LCD i "wakacje" na Dominikanie.
Każde środowisko zawodowe zmierza w kierunku bagna, jeżeli nim już nie jest. "Nowa" Polska po 1989 roku to Polska starych układów, SBcko-UBeckich właścicieli i niedouczonych profesorów. Tak bym to podsumował ostatnie 20-lat.
I żeby jakiś idiota nie napisał, że jestem starym, zgnuśniałym prykiem, mam trochę ponad 30-lat, doktorat z ekonomii za pasem i doświadczenie 8-letnie w instytucji finansowej.
Polska rzeczywistość to dno !!! tylko dzięki solidnej pracy jestem w stanie się utrzymać i nie daź pożreć tym wszystkim idiotom !!
luter35 / 81.95.207.* / 2010-01-06 18:53
Doktorat z ekonomii mówisz (chyba z ekonomii socjalizmu), doświadczenie w instytucji finansowej? I jakoś nie idzie? Chyba reprezentujesz instytucję ojca dyrektora, bo tam mają podobne poglądy. Nie radzisz sobie, a winisz za to SB-ków i "układy". Już kryzys wieku średniego?
Otigoc / 85.222.87.* / 2010-01-06 14:42
I tu cię mamy!!! To naprawdę straszne, że teraz trzeba solidnie pracować. Wtedy pracowali frajerzy. To jeden z powodów, że PRL się rozsypał.

I jak to jest, że wszystko jest gorsze zatrute itp. itd. a ludzie żyją dłużej? No ale to też propaganda.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

hs2 / 2010-01-06 11:11 / portfel / Uznany Gracz Giełdowy
czegoś tu nie rozumiem - skoro w tym całym komunizmie nie było towaru to jak ktokolwiek mógł wtedy tyle kupić? Z tego co wiem od osób starszych niż ja kupić cokolwiek nie było tak łatwo więc co wy porównujecie? Siłę nabywczą dawnej waluty w stosunku do dzisiejszych realiów? Przecież to bez sensu, zwykła propaganda, każdy nieco mądrzejszy wie że jest taki sam bałagan jak był tyle że ludzi zmusza się do pracy w inny sposób bo co z tego że towar jest jak nie stać nikogo na niego?

POZA TYM

obserwatorrr / 83.20.246.* / 2010-01-06 11:03
Naszą refleksją po tych dwudziestu latach nie powinna być głupia radosć z tego że możemy czegoś tam więcej kupić... ale zastanowienie się, co z tego wynika... czy jesteśmy przez to szczęśliwsi, mniej sfrustrowani, rzadziej popełniamy samobójstwa, rzadziej się rozwodzimy, rzadziej sie kłócimy, rzadziej popełniamy przestępstwa, żyjemy bezpieczniej (czy w ciągłym strachu), mamy zdrowszą żywność, zdrowsze powietrze, i czy również mniej uciekamy za granicę w poszukiwaniu nieistniejącego raju...
na takie pytania zwykle wolimy nie odpowiadać...
obserwatorrr / 83.20.246.* / 2010-01-06 11:07
warto się jednka zastanowić, czy w tych XX latach wzrosła czy zmalała liczba systemów alarmowych, kamer bezpieczeństwa, liczba oszustw i przekrętów, korupcji w polityce i przede wszystkim zastanowić się nad tym dokąd właściwie zmierzamy w obliczu zagrożeń jakie rozwój technologiczny tworzy... czy w ogóle nas to interesuje, czy raczej staliśmy się w tych ostatnich XX latach bezmyślnymi konsumentami nikomu do niczego nie potrzebnych gadżetów, którymi nas się karmi
wolny człowiek / 83.27.9.* / 2010-01-06 12:54
Trafiłeś w "10". W "sedno tarczy". Obowiązuje nowa religia - MAMONA, KASA, SZMAL. Wyścig szczurów - to sport narodowy obecnej "inteligencji po lycencjatach z marketingu i zarzondzania". Z nową religią obowiązują też nowe trendy - rodzina to 2 mamy, lub 2 tatusiów, przestępstwa też popełnia się w rękawiczkach, przed komputerem, lub na rządowej posadzie, żyje się bezpiecznie na "szczerzonych" osiedlach, w kupionych na kredyt 30 metrowych "apartamentach" które spłacać będą następne pokolenia, za granicę 2 mln ludzi wyjechało głównie w celach turystycznych i zwiedzają głównie zachodnie budowy , knajpy i hotele od kilku lat, często wraz z całą rodziną, o czystość środowiska, głównie klimatu dbają "ałtorytety" naukowe z całego świata, co ostatnimi czasy udowodnili rosyjscy hakerzy. Kamery na każdym kroku są dla naszego dobra i bezpieczeństwa. Niewiele już nas dzieli od obowiązkowego "zakolczykowania" oczywiście w imię bezpieczeństwa.
Tylko kto ma czas żeby się nad takimi rzeczami zastanawiać? Telewizornia karmi "Tańcem na lodzie", lub inną chałą, a wolnym czasie tyle atrakcji w hipermarketach.
Pozdrawiam myślących samodzielnie.
yaros / 83.11.97.* / 2010-01-06 14:41
10/10.

PROPAGANDA wzmocniła się kilkukrotnie

obserwatorrr / 83.20.246.* / 2010-01-06 10:51
Jak wyraźnie widać nie zmieniło się jedno: propaganda.
Czytelnicy potrafią lepiej opisywać rzeczywistość niż zatrudniani w mediach propagandyści (co zresztą oczywiste)
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że myśl zdewaluowała się w tych XX latach, i tego ekonomicznie nie da się wyliczyć niestety... zaangażowanie ludzi w polityk jest kilkadziesiąt razy słabsze...

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

gregowal / 83.3.38.* / 2010-01-06 10:34
Hm, po przeczytaniu wielu wypowiedzi poniżej mógłbym przypuścić, że te dwadzieścia lat temu żyło się jednak lepiej. Np. można było kupić więcej fajek! Ależ normalnie rozpusta, najarać się można było jak bąk - Popularnymi i Mocnymi! No i oczywiście telewizory były ogólnie dostępne więc niech nie dymią nam oczu! A masło? W trzy godziny można już było dostać, nie to co teraz.
Powinniście stanowczo żądać powrotu do tamtych czasów i krzyczeć "parówkowym skrytożercom mówimy stanowcze NIE!"
Pan Buk / 85.222.86.* / 2010-01-06 11:23
Nie rób z siebie durnia pieprzysz o dekadzie na którą pracowały wywiady niemiec, USA, Watykanu i to co wpompowały w strajki i "wodzusiów" odebrały i odbierają z nawiązką. Ale nawet wtedy był rynek bazarowy czy tzw. sklepy komercyjne(?) spółdzielcze (nie mylić z żółtymi firankami dla jakiejś sfołoczy), gdzie wszystko było o jakości dziś nie spotykanej. Że drożej no cóż jesli chcesz osiągnąć tą jakość to musisz jechać do niemiec.
gregowal / 83.3.38.* / 2010-01-06 13:48
Durnia z siebie nie robię bo pamiętam tamte czasy. Więc proponuję jednak cofnij się tam i idź sobie kupić to masło.
Nie pisałem o jakości bo to klienci akceptują taka jaka jest dzisiaj.
Jeśli kupują to widocznie dla nich ok.
A jeśli chodzi o wywiady to ty chyba jednak jakiś oszołom jesteś.
kaczordonald / 81.145.105.* / 2010-01-06 10:53
Tra ta ta ta .Nikt tu nie twierdzi ze bylo lepiej i nie chce powrotu tamtych czasow.Taki tytuly mogly by swiadczyc o nie wiadomo jakiej zamoznosci polskiego spoleczenstwa.
A nalezy pamietac ze pod wzkledem stopy zyciowej w EU
rumun nasz bratanek.

Latwa dostepnosc telewizorow.Bo technologia istnieje juz tyle lat ze maly najtanszy model mozna kupic w cenie 5 kg dobrej szynki a czarno-bialych juz nie robia.
A jak to jest z tymi mieszkaniami.Latwa dostepnosc i od reki a malo kto kupuje ?
Otigoc / 85.222.87.* / 2010-01-06 14:37
No właśnie dobre pytanie o mieszkania. Tym którzy (udają) lub nie wiedzą.
Nie było rynku nieruchomości. Na mieszkania spłdzielcze czekało się po 20 lat (chyba, że pracowało się w resortach "utrwalaczy") Podobnie na telefon stacjonarny, ktorego już prawie nikt nie potrzebuje, czekało się lata.

Zadziwiające, że KARTKI na podstawowe produkty spożywcze są solidarnie przemilczane przez speców od propagandy wypowiadających się w komentarzach, a przecież one znacznie skrzywiają in minus przedstawione porównanie.
kaczordonald / 86.142.230.* / 2010-01-06 19:31
20 lat temu byly juz mieszkania na sprzedaz.A domek tez mozna bylo kupic od prywatnego wlasciciela.
Dzisiaj jest za to rynek nieruchomosci.40 metrowe cele w cenia palacu z kredytem do starosci.Teraz sa po prostu inne czasy i porownywanie moze nie miec sensu.
Ale jest jeden element wspolny i jest nim bieda ktora dzis dotyka blisko 40% rodzin po tym 50-krotnym wzroscie wynagrodzen.
Otigog / 85.222.87.* / 2010-01-07 10:45
Nie kompromituj się, jeśli ktoś sprzedawał to dlatego, że nie wolno było mieć 2 mieszkań i za dolary. Taki to był "rynek" tylko dla funkcjonariuszy i agentów. produktów mieszkaniopodobnych.
kaczordonald / 86.141.90.* / 2010-01-09 10:22
a dla kogo rynek gdzie mlody czlowiek za wynagrodzenie(brutto) moze kupic 0.25 m mieszkania ?

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

wolny człowiek / 83.27.36.* / 2010-01-06 10:23
Bardzo tendencyjna ta wyliczanka. W latach słusznie minionych od Gierka poczynając płaca była netto (Gierek zniósł podatek), więc już pierwsze przekłamanie, bo dziś średnia, to płaca brutto. Całkowicie przemilczano ceny mieszkań. W 1973r. we Wrocławiu zakładałem "książeczkę mieszkaniową" na mieszkanie M-4. Powierzchnia ok. 60 m2.Cena została określona na ok. 47 000 zł. Moja ówczesna płaca (19 letniego pracownika Zakładu Energetycznego) wynosiła ok.1800 zł - netto rzecz jasna. I było to sporo poniżej średniej płacy. Więc M-4 teoretycznie mogłem kupić za 26 pensji. Dziś za podobne mieszkanie za średnią netto trzeba wydać ok.250 - 300 pensji. O cenach czynszów, kosztów ogrzewania, energii elektrycznej, wody, gazu, nie wspomnę. Dokładnych danych nie podam, bo osobiście rachunków nie płaciłem. Natomiast epatowanie cenami sprzętu AGD i samochodów to TOTALNA MANIPULACJA !!!! Czy Szanowni Redaktorzy wiedzą co to postęp technologiczny? Co wcale nie znaczy że do tamtych czasów tęsknię, ale odrobina obiektywizmu byłaby wskazana.
Otigoc / 85.222.87.* / 2010-01-06 19:57
Zapomniałeś dodać, że owe M-4 dostawałeś do użytku ( ja po 20 latach, a ty to przemilczasz), ale nie na własność i to nie była jego cena tylko wkład, a cenę ściągnęli z ciebie w horendalnych czynszach. Na dodatek był to wyrób mieszkaniopodobny, bo żeby się dało żyć trzeba było raczej prędzej niż później zrobić generalny remont.
W moim mieszkaniu np. kuchenka była zamontowana tak, że nie dało się wstawić żadnej szafki, więc musiałem zapłacić "fachowcom" z budowy, którzy w czasie, za które płaciło im państwo, używając państowych narzędzi i materiałów przesunęli ją w półgodziny biorąc za to 1/4 mojej miesięcznej pensji. Więc opłacało im się odwalanie roboty. O innych fuszerkach można by napisać książkę.
wolny człowiek / 83.27.18.* / 2010-01-06 20:27
W tej cenie dostawałeś do użytku, ale za mniej więcej trzykrotnie wyższą cenę mogłeś kupić mieszkanie własnościowe. Z mieszkania spółdzielczego jak piszesz "do użytku" nikt Cię nie eksmitował na bruk jeśli płaciłeś czynsz i nie demolowałeś lokalu. Twoje dzieci dziedziczyły prawo do lokalu. Natomiast rozbawiłeś mnie horrendalnymi czynszami. Jak wspomniałem dokładnych danych nie podam, bo osobiście nie płaciłem rachunków, ale pamiętam że czynsz miesięczny to było jakieś 1- 2 dni pracy.
Zgoda co do jakości, ale to przede wszystkim kwestia ówczesnych materiałów i technologii. Partactwo zdarza się i dzisiaj, a co do fuch w godzinach pracy z użyciem służbowych narzędzi to w niektórych branżach dalej nic się nie zmieniło. Tak się składa że mam kilku znajomych lekarzy. Rekordzista ma 3 (słownie:TRZY) pełne etaty i prywatną praktykę. Kasę fiskalną ma babcia klozetowa i taksówkarz, lekarz, prawnik nie ma.
Nie tęsknie do tamtych czasów, ale nie daj sobie robić wody z mózgu.
Jeśli mamy taki dobrobyt to jak wytłumaczysz największą w czasach pokoju emigrację z Polski, zwłaszcza ludzi młodych. Odpowiedź jest jedna: bieda i brak perspektyw, ale o tym nie usłyszysz w TVN i nie przeczytasz w GW, a dla niektórych jak tam o tym nie mówią to problem nie istnieje.
mxxxxxxxxxx / 84.38.22.* / 2010-01-06 14:37
masz ABSOLUTNĄ RACJE! pozdrawiam
jmas / 77.114.231.* / 2010-01-06 10:47
Mam wrażenie, że głownie chodzi tutaj o gloryfikowanie Balcerowicza... A wystarczy porównać nasz kraj do Czech czy Słowenii, gdzie bez zbędnego epatowania dokonaniami tamtejszych reformatorów gospodarki poziom i jakość życia są na dużo wyższym poziomie .
Otigoc / 85.222.87.* / 2010-01-06 14:26
Pominąłeś ( jednak to tendencyjne "przeoczenie") porównać punkty startowe tych Czech i Słowenii (szkoda, że nie przywołujesz np. Rosji i Ukrainy, które potencjalnie mogłyby być znacznie bogatsze nawet od Szwajcarii). Np. Czechy były 20 lat temu od Polski bogatsze ok. 2 krotnie, a dzisiaj różnica jest mniejsza niż 50%. Niemcy miały od Polski PKB per capita wyższy 4 krotnie, a dzisiaj mają nieco ponad 2 krotnie (35.440USD - 17.480USD).
Kto tu jest propagandystą?

manipulacja

zeb / 83.12.199.* / 2010-01-06 10:20
w porównaniach użyto cen mięsa ekologicznego z lat 80 i cen mięsa i wyrobów mięsnych przemysłowych w 2008 roku. Jeżeli chodzi o artykuły spożywcze tej samej jakości to możemy kupić mniej za średnią pensję, więcej możemy kupić natomiast art przemysłowych w tym lokomotyw.
tygrysek1962 / 83.5.152.* / 2010-01-06 11:47
Nie przesadzaj z tą ekologicznością. Mój sąsiad pracował wtedy w zakładach mięsnych i opowiadał co oni wkręcali wtedy w wędliny. Żeby nie rozwodzić się nad szczegółami - pies by zwymiotował z obrzydzenia.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

Dingor / 217.98.20.* / 2010-01-06 10:18
Z tych statystyk co można było kupić za średnią pensję w 89 i 2008 roku warto wyciągnąć kilka pozycji:
chleb (bochenek 0,8 kg) 1017 1591
mięso woł. (kg) 95 122,5
benzyna (litr) 442,4 804,4
papierosy (paczka,szt.) 1369 394,6
mleko (2%, 3-3,5% litr) 5043 l 1074,5 l
Jak widać różnice nie są aż takie duże, a w niektórych przypadkach na minus.

Różnica w cenach samochodów, pralek itp zapewne także na zachodzie była duża a u nas dodatkowo związane było to zacofaniem technicznym.

Nic tu nie jest napisane jak się sytuacja kształtowała w nieruchomościach, czy było łatwiej o mieszkanie czy nie, ile można było kupić mieszkań za średnią krajową.

Hasło: 50x wzrost pensji - normalnie najlepsi piarowcy systemu socjalistycznego nie powstydzili by się tego :-)

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

rycho&miro&zbycho&grzecho / 79.188.238.* / 2010-01-06 09:55
co zamazujecie młodziakom oczy tą formułą Średniej Pensji, przecież to jawna manipulacja.

zróbcie analizę pod kątem przeciętnej pensji, tej która otrzymywało i otrzymuje 70 % społeczeństwa.
4,8 telewizora mozna kupić, chyba tych recyklingu !

przecietna pensja to 2000 brutto i teraz poszarżujcie z analizą cwaniacy od manipulacji społeczeństwem
pozdr.! / 85.181.105.* / 2010-01-06 10:18
Manipulacja i propaganda .To przyklad typowej amerykanskiej
socjotechniki ze klamstwo powtarzane 1000 razy staje sie prawda a ciemny narod
to kupuje.W podobnym stylu redaguje sie publikacje o Rosji zeby manipulowac
nastrojami i ksztaltowac je wedlug potrzeb amerykanskiej polityki.Polska stala
sie juz typowym dnem moralnym.Z drugiej strony panstwo uprawia manipulacje i
stosuje klamliwa propagande jezeli spodziewa sie ostrego kryzysu wiec
klamstwami chce uspokoic spoleczenstwo
arch / 2010-01-06 10:25 / Tysiącznik na forum
znam trochę inna definicję
Manipulacja

jest to celowe i ukryte działanie polegające na narzucaniu fałszywego obrazu rzeczywistości.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

xxons / 188.33.29.* / 2010-01-06 09:54
Na zdjęciu ilustrującym tekst można zobaczyć prawdziwe wędliny...
ajerkoniak / 79.188.238.* / 2010-01-06 09:57
w ROK mozna uskładać na samochód !
a to bełkot libertyński, przy tak wysokich czynszach, opłatach za energię i gaz, za wodę

przestańcie T U M A N I Ć młodziaków !

A ile w USD wzrosły nasze pensje przez ostatnie 2 lata?

cs1 / 193.111.166.* / 2010-01-06 09:52
Coś mi sie wydaje, że spadły bo złoty spadł ok 15%.

Telewizor kupiony w 1986 gra do dzisiaj (bez naprawy) ...

789 789 / 87.205.158.* / 2010-01-06 09:46
kupiony w 2007 r. był już w naprawie gwarancyjnej, fachowiec stwierdził, że te nowe telewizory tak do 5 lat , potem szkoda pieniędzy na naprawę.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

xxons / 188.33.29.* / 2010-01-06 09:43
Ojej, a czynsz za mieszkanie spółdzielcze to teraz ile? 150, 200 dolarów? A ile taki czynsz wynosił w 1989 roku? Nominalne wzrosty są podnietą keynesistów!
ogryzek / 89.79.221.* / 2010-01-06 16:06
I właśnie to jest odpowiedź na cały artykuł.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

debilom stop / 83.20.20.* / 2010-01-06 09:32
Tylko w tym czasie dolar staniał conajmniej dwukrotnie,więc debilizm się szerzy.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

jacku / 91.189.223.* / 2010-01-06 09:22
A ile razy wzrosły ceny gazu ,czynsze za mieszkania ,nowe mieszkania ktio zarabia średnią krajową i czemu podakje się pensję brutto ,dawniej pensje nie były ubruttowione,co mogę kupić za podatek?

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

polak mały / 213.77.7.* / 2010-01-06 09:12
Dookoła sami bogacze tylko że wiąża koniec z końcem jak za głębokiej kumuny.

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

kaczordonald / 81.145.105.* / 2010-01-06 09:03
To ze srednie krajowa (oficjalna 3300 brutto-prawdziwa 2500 brutto) osiaga ponizej 30% pracujacych to raz.A dwa to ile wiecej mozna dzis kupic mieszkania ?.
arch / 2010-01-06 09:12 / Tysiącznik na forum
A ile warzywa i owoce ?

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

prof. Ciekawski / 213.77.8.* / 2010-01-06 08:36
Fakt, Polska a.d.1989 to był syf , ale dlaczego dane z tego dna "jaruzelszczyzny" mają świadczyć o całym PRL-u. Czy naprawdę sądzicie że Polakom żyje się 50 razy lepiej niż dwadzieścia lat temu?
niewierzący ateusz / 194.213.1.* / 2010-01-06 08:40
50 to może nie ,ale 5 to na pewno

Re: XX-latka: Nasze pensje wzrosły 50 razy

dareg / 87.207.65.* / 2010-01-06 08:33
a w Peru bezrobocie spadło z ponad 70 % w latach 80-tych do obecnych 10 %

Re: XX-lecie: Nasze pensje wzrosły 50 razy

socjaLIZ RZĄDZI / 88.199.162.* / 2010-01-06 08:09

Nasze pensje wzrosły 50 razy

ale ceny 100 razy nie ma się czym podniecać
Reklama

Success story

Maciej Kaczmarski. Milioner, który dorobił się na długach

Założył KRD - jedyną tak dobrze prowadzoną bazę danych dłużników. Zobacz dlaczego ludzie popadają w długi i jak sobie radzić w sytuacjach kryzysowych. więcej »