
Autor: Arkadiusz Droździel
Po upadku realnego socjalizmu nieuniknione było zerwanie powiązań łączących gospodarki krajów należących do RWPG. Nadszedł kres fikcyjnych rozliczeń w handlu pomiędzy bratnimi krajami. Skończył się czas, gdy za surowce Związkowi Radzieckiemu płaciło się lichej jakości towarami. Radziecka gospodarka - nakierowana na szaleńczy wyścig zbrojeń - nie mogła już liczyć na dalsze utrzymywanie przez swoich satelitów.
Jak przejść od centralnego sterowania do rynku?
W tamtym czasie nikt nie wiedział, jakie zastosować środki,
aby przejść od gospodarki centralnie sterowanej do wolnorynkowej. Ekonomiści
toczyli - i nadal toczą - spory, jakie działania należało przedsięwziąć, aby
przeprowadzić transformację. Jedni nawoływali do radykalnych reform, inni do
zmian stopniowych, a co niektórzy twierdzili, że gospodarki poradzieckich
sierot nie wymagają przekształceń.
| Kraj | PKB w latach 1989-2006 (proc.) 1989=100 | Wzrost PKB w 2006 r. (proc.) | PKB per capita mierzone siłą nabywczą (w USD) | PKB per capita w cenach bieżących w 2006 r. (USD) | ||
| 1990 | 2006 | zm. w proc. | ||||
| Bułgaria | 101,9 | 6,5 | 6980 | 10400 | 49,0 | 3800 |
| Czechy | 128,5 | 6,2 | 11950 | 21600 | 80,8 | 11650 |
| Estonia | 140,1 | 9,8 | 8350 | 19600 | 134,7 | 10350 |
| Polska | 151,4 | 6,1 | 6076 | 14200 | 133,7 | 8750 |
| Łotwa | 136,7 | 10,2 | 8530 | 15400 | 80,5 | 7140 |
| Litwa | 109,5 | 7,4 | 9650 | 15100 | 56,5 | 8390 |
| Węgry | 133,7 | 3,8 | 8420 | 17300 | 105,5 | 11350 |
| Rumunia | 111,6 | 6,2 | 5240 | 8800 | 67,9 | 3550 |
| Słowacja | 133,7 | 6,4 | 682092 | 17700 | 159,3 | 8600 |
| Słowenia | 141,8 | 4,4 | 11648 | 23400 | 100,9 | 18820 |
| Rosja | 93,9 | 6,6 | 8560 | 12100 | 41,4 | 5180 |
| Ukraina | 67,1 | 7,0 | - | 7600 | - | 1760 |
| Chorwacja | 105,2 | 4,4 | 8098 | 13200 | 63,0 | 8320 |
Źródłó: HCSO
Prekursorem pierwszego wariantu była Polska. Skutkiem
pakietu reform
zaproponowanego przez Leszka Balcerowicza, była lawina bankructw, raptowny
wzrost bezrobocia, załamanie gospodarki.
Efekty uboczne rewolucji były bardzo bolesne, ale jednak krótkotrwałe. Po okresie spadku PKB w latach 90-91 już w 1992 roku zanotowano po raz pierwszy dodatnie tempo wzrostu gospodarczego. Polsce, jako pierwszemu krajowi przechodzącemu transformację ustrojową, udało się przekroczyć w 1996 roku poziom rozwoju gospodarczego z 1989 roku.
O tym, że radykalne reformy Balcerowicza z początków lat 90. były skuteczne, niech świadczy też fakt, że pomimo zaniechania reform w kolejnych latach, to polska gospodarka na przestrzeni ostatniego siedemnastolecia najbardziej się rozwinęła w porównaniu z 1989 rokiem.
Podobne, a nawet lepsze, efekty notują też gospodarki innych
krajów, w których zostały przeprowadzone radykalne reformy gospodarcze. Kraje
nadbałtyckie, a w szczególności Łotwa i Estonia, a także Słowacja dopiero po
zreformowaniu swoich gospodarek w drugiej połowie lat 90. mogły wejść na
ścieżkę szybkiego wzrostu. To dzięki temu obecnie są najszybciej rozwijającymi
się krajami w Unii Europejskiej, a także są pod tym względem w czołówce w skali
globalnej.
| Dostęp do internetu (na 1000 osób) | Telefony komórkowe (na 100 osób) | Samochody osobowe (na 1000 osób) | ||||
| Kraj | 1998 | 2005 | 1997 | 2005 | 1990 | 2005 |
| Bułgaria | 18 | 206 | 5 | 808 | 152 | 329 |
| Czechy | 39 | 269 | 51 | 1152 | 233 | 386 |
| Estonia | 103 | 519 | 99 | 1088 | 154 | 367 |
| Polska | 41 | 260 | 21 | 757 | 138 | 323 |
| Łotwa | 33 | 447 | 31 | 811 | 106 | 324 |
| Litwa | 19 | 357 | 45 | 1271 | 133 | 428 |
| Węgry | 39 | 297 | 70 | 923 | 188 | 287 |
| Rumunia | 22 | 208 | 9 | 618 | 56 | 149 |
| Słowacja | 93 | 353 | 37 | 841 | 166 | 242 |
| Słowenia | 101 | 554 | 47 | 894 | 289 | 471 |
| Rosja | 8 | 152 | 3 | 836 | 61 | 168 |
| Chorwacja | 33 | 324 | 26 | 802 | 167 | 31 |
Źródłó: HCSO
Inny, bardziej ewolucyjny, sposób przejścia od gospodarki
centralnie sterowanej do rynkowej obrały Węgry i Czechy. Jednak gospodarki tych krajów znajdowały się w lepszym stanie, niż polska gospodarka.
W 1990 roku na przeciętnego Czecha przypadało prawie 12 tys. dolarów dochodu narodowego mierzonego parytetem siły nabywczej. Natomiast na Węgra w 1991 roku - po znacznym spadku w 1990 - 8420 dolarów. Była to kwota znacznie wyższa niż wypadająca na głowę Polaka w 1990 roku - 6076 dolarów.
Nowy trend w browarnictwie
Brak pasteryzacji to już za mało. Rynek zdobywają naturalne piwa ekologiczne i slowfoodowe. Czy są smaczniejsze, albo zdrowsze? więcej »
Nie wiemy, jak wyrzucić Grecję ze Eurolandu. Wiemy jednak, jak jej wyjście odbije się na nas.
Choć instalacje CCS, czyli wychwytywania i składowania dwutlenku węgla są drogie i niesprawdzone, to Komisja Europejska traktuje je jako warunek przetrwania elektrowni węglowych. Dla Polski to wielkie wyzwanie.
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
W tym kraju będzie dopiero dobrze jak żaden Polak nie będzie musiał zaciągać kredytu, tylko będzie mu wystarczało to co sam wypracuje bąź zarobi.
Wypowiedzi które nic nie znaczą, tylko zaciemniają obraz przciętnemu Polakowi.
Gospodarka Państwem Polskim, to nic innego jak gospodarka własnym gospodarstwem domowym.
Jak jest dobry gospodarz to i w zagrodzie się dobrze wiedzie.
Ale jeżeli jest taki gospodarz jak obecnie w tym kraju, to wszystko jest do dupy.
Zapominacie jakie mamy długi , a te pieniądze które obecnie dostajemy kiedyś trzeba będzie zwrócić tak czy inaczej bo w tym pi........ym ustroju będziecie barany za wszysto płacić i na wszystko brać kredyty.
A gadanie o tygrysie gospodarczym wsadzcie sobie do d...py.
W tym kraju porządnej drogi nie potraficie wybudować nie mówiąc o reszcie tego bur...lu, wystarczy popatrzeć na Warszawkę jakie dziadostwo jest w środku Europy i czym wy się tutaj szczycicie--- to jest ten Wasz TYGRYS to jakiś kiepski bo ma łaty na dupie. Ps. wystarczy pomalować i będzie pięknie tak po Polsku.
Re: wy/przeciąganie tygrysa przez sitko !!!
Państwa zachodnie i ich broń czyli system finansowy i bankowy, który został umiejętnie narzucony Polsce widzą i to bardzo dokładnie co stanowi siłę napędowa tego kraju. Stąd w ostatnich latach zastosowano wobec nas 2 proste techniki:
- otwarcie rynków pracy, skutkującą trwałą i czasową migracją ludzi do pracy na tzw Zachód, gdzie pracują znacznie ciężej i zarabiają mniej niż miejscowi pracownicy/obywatel danego kraju, ale póki co znacznie lepiej niż w Poslce,
- umacnianie złotówki, poprzez tworzenie sztucznego popytu na tę walutę (obecnie mamy już prawie 10% umocnienie złotówki, a przypuszczam, że może to sięgnąć nawet 20%).Jest dosyć duża różnica gdy np za 1000 E dostaniemy zamiast ca 4000 tylko 3200. Te do 800 zlotych roznicy moze byc zabojcze dla niektorych firm.
Suma sumarum, obecnie na rynku polskim zaczyna występować brak kadr, które wolą pracować w lepiej płatnych fimach na zachodzie Europy ( nie zwarzając na koszty życia, które są tam znacznie wyższe), skutkiem czego rodzimi pracodawcy są pomału zmuszani do podwyższania płac (co jest słuszne, gdyż większość polskich pracowników nie jest wynagradzana w sposób adekwatny do kwalifikacji, stanowiska i związanej z nim odpowiedzialności. Ta kwestia to jest problem z tzw średniej półki, gdyż przy dobrze rozpędzonej gospodarce, głównie nastawionej na eksport ( rodzimy tj polsko rynek jest tak obwarowany przedziwnymi i często sprzecznymi przepisami, że lepiej i łatwiej jest eksportowac niż rozwijać się w oparciu o 40 milionowy rynek), większość firm bez większych problemów przełknie podwyżki płac (nie mam na myśli kosztów z nimi związanych). Gorzej będzie gdy okaże się, że te obecne manewry związane z walutą to dopiero początek zamachu na dochody tzw tygrysów.
Na koniec pwoeim tak - tych, którzy przejdą takie manwery i wyjdą cało z opresji wzrastającyh kosztów pracy i malejących wpływów z działalności eksportowej zapewne czekać będzie intratna i bardzo dobra propozycja odkupienia takiego lub innego biznesu, gdyż tego tygrysa, któregoo nie da się upolować, należy po prostu kupić.
Oczywiście, widząc to wszystko z poziomu każdej firmy można się przed tym bronić, ale wymaga to konsekwencji działania i strategii, która jest indywidualna dla każej takiej firmy lub branży. Nie miejsce, żeby to w tym wątku rozwijać.
Powyższe (przepraszam, że trochę chaotycznie) napisałem ku przestrodze tygrysom, których w najbliższych 5 latach czeka okres przeciągania przez sitko przy wzrastających kosztach funkcjonowania.
pozdr / JANZ
pozdr /JANZ
pozdr / JANZ
PS: co rozumiesz pod pojęciem inwestycji zagranicznych w dobie gdy jesteśmy w UE i system bankowy, finansowy, leasingowy, fundusze itp tego kraju są zdecydowanie kontrolowane przez nie polskie kapitały ?
Przeciez inwestowanie na polskiej gieldzie wlasnie powoduje wzrost wartosci zlotowki. Przeciez inwestycje budowlane tez wiaza sie z naplywem obcej waluty ktora trzeba zamienic na zlotowki aby kupic materialy budowlane i zaplacic firmom budowlanym.
Wzrost wartosci zlotowki jest wiec efektem zjawisk ktore sa dobre dla polski a wiec w jaki sposob on sam (ten wzrost) ma bc dla Polski zly.
pozdr/ JANZ
pozdr / JANZ
pozdr / JANZ
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
Weź się gringo zgłoś do psychoanalityka bo widać, że jesteś zakompleksionym nieudacznikiem i szkoda ci sukcesów własnego kraju.
To porównanie jest tendencyjne !
krzywdzące jest dla krajów Rosj czy Bułgaria, które dużo później rozpoczeły reformy, czy nawet Czechy . Polska pierwsza wystartowała i powinna mieć odjęte conajmnie 2 lata.
Dlatego uważam, że reformy balcerowicza były zbyt radykalne, gdyz zbankrutowało wiele dobrych przedsiębiorstw (właśnie te dobre brały kredyty na inwestycje), które nie mogły poradzić sobie z lichwiarskim kredytem. Zostały te zdekapitalizowane.
A jak pamietam mówiło sie wtedy, że polska tyko dlatego się trzyma, bo firmy nie przestrzegały przepisów wprowadzonych przez GÓRU - rozwineła się znacznie szara strefa.
Swoimi wypowiedziami sam sobie przeczysz. To, że startowaliśmy z dużo niższego poziomu pokazuje właśnie skutecznośś programu Balcerowicza, a nie odwrotnie (mieliśmy dużo trudniejszy start niż Czechy czy Węgry).
Co jest krzywdzącego w tym porównaniu dla Rosji czy Bułgarii, to że zaczęły później wprowadzać reformy (mimo realnej możliwości szybszego zreformowania gospodarki), które Polska wdrożyła parę lat wcześniej - nie bądź śmieszny.
Przedsiębiorstwa, które zbankrutowały na pocz. lat 90-tych i tak nie wytrzymałyby konkurencji.
2. to, że reformy wprowadzone później dały szybciej efekt, a my męczyliśmy się 16 lat przy marnym wzroście
3. Bankrutowały najlepsze przedsiębiorstwa, bo to one pobrały kredyty np. na nowe liniie produkcyjne ( taki nagły lichwiarski kredyt wytrzymały tylko firmy importujące towary z Chin) . Zostały te przedsiębiorstwa, które nie inwestowały.
Można było w ten sposób tanio rozprzedać majątek upadłych firm dopiero co zakupiony na kredyt.
Drastyczny przykład rolnictwa, gdzie za zakupiony traktor odsetki były tak duże ) ponad 300% rocznie, że rolnik nie tylko stracił ten traktor, którego nikt nie chciał odkupić, ale też gospodarstwo.
Jakie niby kraje miały górkę - o czym ty mówisz, a Polska chwilowo po wprowadzeniu planu Balcerowicza straciła na PKB, jednakże potem następował już tylko wzrost.
2. Jak widac z powyższych danych plan Balcerowicza przyniósł szybkie i widoczne efekty, niestety po odejściu Balcerowicza reform nie kontynuuje się praktycznie do czasów obecnych.
Które reformy wg. Ciebie dały szybszy efekt w innych krajach. Możesz poprzec to jakimis obiektywnymi danymi, bo jak narazie z twojej strony to jest tylko demagogia.
3. Co z tego, że lichwiarski kredyt, jak wtedy inflacja była po kilkadziesiąt procent - więc nie wiem dlaczego to uważasz za przyczynę upadłości przedsiębiorstw. Główną przyczyna upadłości przeds. była ich przestarzałośc technologiczna i nieefektywność a nie kredyty.
A te bajki o rozkradaniu czy rozprzedawaniu - to mnie po prostu śmieszą.
Jedni sobie radzili, drudzy nie. Tak już to w biznesie bywa. Powiedz mi jaki binzes może się udać w warunkach galopującej inflacji, jaka miała miejsce na początku lat 90-tych. Niska inflacja jest podstawą zdrowego systemu gospodarczego, jak tego nie rozumiesz to idź sobie jeszcze doczytaj.
To co ty nazywasz prawdziwą historią, ja nazywam propagandą a nie rzeczową dyskusją. Widać, że niektórzy reagują na Balcerowicza emocjonalnie i nie rozumieją pewnych procesów ekonomicznych.
A i jeszcze taka jedna mała uwaga, pisz polsku ["Człowieka, któremu nie można uznać, że
zrobił to bezinteresownie" :-) ]
Na negatywny wizerunek balcerowicza w moich oczach wplywa jednak jego drugie podejscie do inflacji i wychladzanie gospodarki w rzadzie aws-uw.
Innego kierunku niz gospodarka wolnorynkowa nie ma, ale sposob dojscia i ocenianie go na podstawie np tylko sily nabywczej to manipulacja. Zreszta autor zastrzegl ze wszystko zalezy jakie wskazniki sie wezmie i czy porownuje sie wzrosty czy wartosci nominalne to obraz moze byc inny
Bez silnego pieniądza nie ma wzrostu gospodarczego, bo trudno jest gromadzić kapitał czy oszczędzać w warunkach ciągłej niepewności.
A możesz mi powiedzieć jakie działania podjął Balcerowicz w celu rzekomego schłodzenia gospodarki (to często wysuwana bajka przez przeciwników Balcerowicza, vide Łysiak itp.). Ja wiem że za AWS-u chciał np. ograniczyć wydatki budżetowe czy wprowadzić podatek liniowy (zawetowany przez półgłowka Kwaśniewskiego). Gdyby chociaż połowa z jego planów została zrealizowana to dzisiaj moglibyśmy sie rozwijać tak jak Estonia czy Litwa.
I sie pewnie ciagle smieje.
Moze powinienes sie przebadac bo tak ciagle gadasz do siebie i ciagle sie smiejesz.
To nie jest normalne.
Tego juz leczyc sie nie da.
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
Może by się jednak mimo wszystko dało sensownie o nim podyskutować?
Mocno się Pan przyczynił.
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
Jak ich wybrali to wiedzialem ze beda to 4 lata stracone i nic sie nie spodziewalem wielkiego po nich.
Szkoda ze stracone w tak kluczowym momencie - poczatkow Polski w UE kiedy jest szansa dokonac cywilizacyjnego skoku.
Ale coz, to sie nazywa "historyczne szczescie" (a raczej pech).
Oby do 2009.
Chcialbym troche z innej beczki. Napisz nam jak w porownaniu do Polski wyglada prowadzenie dzialalnosci
tzn. jakie podatki, jak wysokie itd
dzieki i pozdrawiam Czechow
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
Każdy na nas eksperymentuje-nawet wlasny rząd.
Jedyna szansa że kolejne państwa granice otwierają i będzie możliwość pracy. Bo w Polsce na prace i emeryture kolejne pokolenie nie ma co liczyć
Czy rząd zabrania?
To stoi na przeszkodzie i jest proste. RZAD ZABRANIA
Pracownik ( po zawodówce) ma ok. 2500 netto.
A funkcjonuję od 20 lat na mocno konkurującym rynku mat. budowlanych.
A pracownik po zawodówce jest magazynierem, kierowcą i operatorem widlaka.
A siedzenie przy komputerze przekroczylo Panski tygodniowy limit i mam nadzieje ze juz do konca tygodnia nie uslysze Panskich infantylnych wypowiedzi.
A co do dziewczyn po studiach to trzeba bylo zatrudnic te co maja cos w glowach a nie na zewnatrz jak sie nachylaja nad biurkiem.
Próbowałem zatrudniać dziewczyny po studiach do prowadzenia biura. Katastrofa.
Mówię takiej. Proszę zrobić tabelkę z zestawieniem.....
Za chwilę urywa się telefon.
- czemu Pani nie odebrała?
-bo kazał mi Pan zrobić zestawienie.
Innym razem:
- proszę utrzymywać porządek w biurze (15 m2 + korytarz + kuchenka + WC.
- nie po to kończyłam studia by tu sprzątać.
Cieszy dobra pozycja Polski,
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
Przyjmijmy 1 mln pracujących stale za granicą. Przyjmijmy, że każdy z nich jest w stanie wytransferować do Polski 3000E/rok.
Daje to ok. 11 mld PLN.
Większość tam zatrudnionych tam właśnie odprowadza podatki i składki ubezpieczeniowe. W Polsce mają zwykle status bezrobotnego - a więc płacone składki ubezpieczeniowe, zapewnione leczenie, szkoły, itd.
I nie jestem przekonany, czy wysokość świadczeń budżetowych nie przewyższa napływu kapitału w gotówce.
Może Pan spokojnie przyjąć, że w dużej mierze są oni dofinansowywani przez pracujących w kraju.
Wtedy nie będzie tych pańskich 11mld, a będą te same wydatki.
Czy na pewno ten wpływ jest znikomy? Na dwór Kaczora płacimy ponoć 2 x tyle, co na dwór Kwacha, na którego płaciliśmy ponad 100mln. rocznie. Na trochę więc tych 11 mln. wystarczy...
Tzw. "państwo" ściągnie z tych 11 mln 20-40% (?) podatków w VAT- ie, podatkach od ludzi, którzy buduja za to domy, itd, itp.
Niech Pan nie wyciąga pochopnych wniosków.
Może skorzystam...
Jednak trochę szkoda, że odniósł się Pan , jak mniemam, jedynie do rozpasaniej rozrzutności Kaczyńskich, natomiast pominął zarzut logicznego błędu w swoim rozumowaniu.
A co do analiz matematycznych to jest pan niedoinformowany bo w samej tylko Anglii pracuje na stale wiecej osob niz Pan przyjmuje. Ale mozna sie o tym przekonac przebywajac za granica Szanowny Panie.
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
Dala Bozia rozum??? To mysl,zanim cos napiszesz.
Państwo utrzymują obywatele by świadczyło usługi w zakresie obronności, stanowienia i egzekwowania prawa oraz edukacji i opieki zdrowotnej. Im więcej chcą usług tym więcej muszą płacić (np. za emerytury pomostowe, becikowe, misje w Iraku ..)
Jezeli sie nie podobaju Panu Bolszewikowi supermarkety, to niech Pan Bolszewik tam nie kupuje. Proste?
Ale większośc elektoratu IV RP kupuje w supermarketach - bo tam po prostu jest taniej. Nie każdy może sobie pozowlić (jak ja) patrzec na jakość, a nie na ceny. No chyba, że w ramach "solidarnego państwa" PiS z przystawkami wyślą emerytów do polskich sklepów z 20% marżą...
Re: Tygrysy Europy Środkowo-Wschodniej
ja mam milion, ty nie masz nic, statystycznie mamy po pół miliona