Na skróty
Money.plGospodarkaRaportyPragnęliśmy wolności podróżowania
2010-01-07 06:20
Pragnęliśmy wolności podróżowania
fot: PAP/CAF/Adam Urbanek

Pragnęliśmy wolności podróżowania

Autor: Anna Deutschmanek


Poleć artykuł:

Wolność podróżowania to jedna z podstawowych korzyści, jakie wskazali Polacy pytani o to, co zmieniło się dla nich na lepsze w ciągu 20 ostatnich lat. Nic dziwnego, bo za czasów PRL-u wyjazdy, szczególnie na Zachód, było znacznie utrudnione.

Od 1990 roku do naszego wejścia do strefy Schengen liczba wyjazdów za granicę wzrosła przeszło dwukrotnie. Odkąd niemal po całej Unii Europejskiej możemy podróżować bez granicznych kontroli, nikt już tego dokładnie nie liczy.

Przed wyjazdem trzeba było wypełniać ankietę mówiącą m.in z czego obywatel będzie się utrzymywał za granicą/kto będzie nas utrzymywał, jaką mamy rodzinę za granicą itd. - wspomina jeden z internautów w sieci.


Zachęcamy do głosowania na najlepszego ministra finansów minionego 20-lecia!

- Wniosek paszportowy składał się z czterech stron i zawierał wiele wnikliwych pytań - wspomina z kolei Henryk Kalinowski, który po zmianach pracował we wrocławskim Wydziale Spraw Obywatelskich Urzędu Wojewódzkiego.

W czasach PRL-u niektórzy z wnioskiem o paszport zwracali się po kilka lub kilkanaście razy. - Do 1991 roku, kiedy w życie weszła ustawa o paszportach, wydawaniem ich zajmowały się służby. Często wykorzystywały to jako formę nacisku i szantażu - mówi Henryk Kalinowski.

Po 1990 roku paszporty wydawały Urzędy Wojewódzkie, a uzyskanie ich było proste. Odmowa musiała mieć uzasadnienie w przepisach. - Wtedy wszyscy rzucili się, by paszporty otrzymać - wspomina Kalinowski. - Wcześniej chore było to, że służba swobodnie decydowała, czy ktoś otrzyma ten dokument, czy nie.

Przed 1991 nikt nie tłumaczył, dlaczego odmówiono mu wydania dokumentu. - Wskazywano na przyczyny społeczne i odrzucano wniosek - wspomina Jerzy Łaciak z Instytutu Turystyki. W czasach PRL-u paszport otrzymywano tylko na czas podróży, potem należało go zdać w urzędzie.

- Zmieniło się to, gdy wprowadzono paszporty, tak zwane wkładki, dzięki którym Polacy mogli przekraczać granice państw bloku wschodniego. Można je było trzymać w szufladzie - opowiada Kalinowski.

PRL-owska władza z różnym nasileniem kontrolowała wyjazdy Polaków. Kuriozalność sytuacji celnie wyśmiał Stanisław Bareja w swojej komedii Miś.

Przykładowo w latach 70. wjazdy na wczasy do Bułgarii, Jugosławii lub nad Morze Czarne nie stanowiły takiego problemu.

Otwarte granice ceni sobie obecnie 21 procent zapytanych przez CBOS Polaków. Lepsze zaopatrzenie w sklepach i brak kartek docenia jedna czwarta pytanych. Obok wzrostu stopy życiowej (14 proc.) to trzy najważniejsze zmiany na lepsze (badanie CBOS z 2009 r.).

Najprościej w latach 70. i 80. można było wyjechać do demoludów - Czechosłowacji, NRD, na Węgry czy do Bułgarii lub nad Morze Czarne. - Często zagraniczne wyjazdy obok turystycznych atrakcji, były także okazją do tego by zarobić, by wyjazd się zwrócił - wspomina z kolei Jerzy Łaciak. Wycieczkowicze sprzedawali między innymi kryształy, kiełbasę krakowską, wódkę lub kremy Nivea. Na miejscu kupowano rzeczy, które w kraju rozchodziły się jak woda. Bardziej obrotnym wyjazd zwracał się z nadwyżką.

Znaczne rozluźnienie kontroli wyjazdów Polaków nastąpiło już za rządów Mieczysława Rakowskiego w 1989 roku. Liberalizacja dotyczyła przede wszystkim wyjazdów czasowych, a trudniej było uzyskać zgodę na emigrację niż na wyjazd turystyczny. Dlatego wiele osób twierdziło, że jedzie odwiedzić rodzinę lub na wycieczkę. Często wielu nie wracało, decydując się na emigrację.

Socjologowie wskazują, że emigracja w latach 1988-1989 przybrała rozmiar prawdziwego exodusu i stanowiła ponad połowę całkowitej liczby emigrantów w tej dekadzie.

Osobom emigrującym PRL-u, władza często wydawała paszporty w jedną stronę. Typowy paszport miał stempel z prawem jednokrotnego przekroczenia granicy polskiej oraz powrotu. W paszportach emigracyjnych słowa: oraz powrotu pomijano.

W latach osiemdziesiątych Polskę opuściło bardzo wiele osób z wykształceniem średnim lub wyższym. Było to prawie 20 tys. inżynierów oraz 9 tys. nauczycieli i wykładowców akademickich. W sumie wyjechało około 270 tys. Polaków.

Za chlebem po 1989 roku wyjeżdżano głównie do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii, Włoch, Kanady i Stanów Zjednoczonych. Według szacunkowych danych poza terytorium kraju mieszka obecnie około 21 milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia (dane za 2008).

Dwadzieścia lat temu Polacy wyjechali za granicę 22 mln razy, w 2007 roku było to 47,5 mln osób. Trzy lata temu weszliśmy do strefy Schengen. Przekroczenie granicy w krajach UE jest płynne, pozbawione obowiązkowej kontroli dokumentów. A tym samym oznacza, że znaczna część wyjazdów po tej dacie nie jest odnotowywana w statystykach.

źródło: GUS, na podstawie danych Straży Granicznej;
dane dotyczą liczby przekroczeń granicy przez Polaków w poszczególnych latach

Zagraniczne podróże mają coraz większe znacznie dla Polaków, szczególnie w ciągu minionych trzech lat. Z badań CBOS wynika, że w 2008 roku poza krajem był co trzeci Polak, z czego połowa wyjeżdżała kilkakrotnie.

Wzrost był odczuwalny także w latach 90., kiedy otrzymanie paszportu nie było już tak trudne, jak przed zmianami.

źródło ankieta CBOS z 2009 r., pt. Co zmieniło się w życiu Polaków w ostatnim dwudziestoleciu przeprowadzona w styczniu 2009 na reprezentatywnej grupie 1089 Polaków

Z opracowania CBOS podsumowującego 20 lat przemian wynika też, że im wyższe wykształcenie, pozycja zawodowa, lepsze warunki materialne i miejscowość zamieszkania tych częściej i chętniej wybieramy się za granicę służbowo lub by po prostu pozwiedzać. Do pracy w krajach UE najczęściej wyjeżdżają wykwalifikowani lub nie robotnicy w wieku od 25-44 lat.

Wymowny jest też bardzo dynamiczny wzrost liczby podróży lotniczych. Z danych zebranych przez Instytut Turystyki wynika, iż szczególnie po wejściu na nasz rynek tanich przewoźników, liczba pasażerów na polskich lotniskach rośnie co roku od 20 do ponad 50 procent.

W 2004 - było to o 37,2 proc. więcej niż rok wcześniej, w 2005 - o 47,3 proc., a w 2006 - o 51,1 proc., a w 2007 - już nieco mniej bo o 28,1 proc.

Z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego wynika, że w 2009 roku samolotami podróżowało o przeszło 12 procent mniej Polaków niż w 2008 roku, czyli blisko 19 mln osób. Spadek tłumaczony jest recesją.

Według szacunkowych danych poza terytorium Polski mieszka obecnie do 21 milionów Polaków i osób pochodzenia polskiego. W Polsce jest około 39 milionów Polaków (stan na 2008 r.).

Raporty Money.pl
W Unii legalnie pracuje 1,3 miliona Polaków
Na własną rękę pracujemy na Wyspach Brytyjskich. Firmy najczęściej delegują pracowników do Niemiec, Francji i Belgii. Polacy budują też elektrownię atomową w Finlandii.

Czytaj w Money.pl
1000 emigrantów na każdy dzień członkostwa
Fala nowej emigracji zarobkowej liczy około 2,2 miliona osób. Ponad 1,8 miliona z nich wyjechało do pracy do krajów Unii Europejskiej.
Młoda emigracja ucieka tylko z Ameryki
Co trzeci Polak chce wracać z USA do kraju. W sumie w tym roku wróci co dziesiąty emigrant - wynika z badania Money.pl.
Obalamy mit - nie będzie masowych powrotów z emigracji
Cztery piąte emigrantów nie wróci do Polski w najbliższym czasie - wynika z badania Money.pl.



Znudzony pracą...

mololo / 77.91.37.* / 2010-01-07 18:38
Znudzony pracą... Wybierz się z nami na karnawałowe szaleństwo ... mololo.pl

Re: XX-latka: Podróżowanie jedną z najważniejszych korzyści z przemian

ferajna z PEŁO / 79.188.238.* / 2010-01-07 12:58
hasło wyborcze donka

"Tusk, człowiek z zasadmi"
powtórzyć ?

c z ł o w i e k ..z ... z a s a d a m i

dotarlo ?
pierwsza zasada; nie tykać moich !
druga zasada, moi sa nietykalni !

czy niemiec jest zadowolony z dozorcostwa ministra grasie ?, dobrze sprząta ?
w karnawale jest sporo sprzątania, ile bierze za godzinę ?
wnerwiony / 82.210.133.* / 2010-01-08 11:29
oj widac tesknote za morda Kaczora Giertycha Leppera
brakuje emocji w telewizorni, - do cyrku baławanie sie przejdz przypomnisz sobie stare czasy

Re: XX-latka: Podróżowanie jedną z najważniejszych korzyści z przemian

man13 / 2010-01-07 11:53 / Tysiącznik na forum
A ucieczka przez zamordyzmem katolickim to drugi!
Miro&Grzecho&Rycho&Zbycho& ferajna / 79.188.238.* / 2010-01-07 12:23
a coś o kobietach islamu powiesz ?

wkrótce zdobędzie Europę

na Polke przypada 1,3 dziecka
na islamke 8,3 dziecka

a zamordyzm masz w komisji HAZARDOWEJ
kaczordonald / 86.142.224.* / 2010-01-07 14:35
a poprawnosc polityczna juz sprawila ze to my te dzieci islamu bedziemy utrzymywac.

Re: XX-latka: Podróżowanie jedną z najważniejszych korzyści z przemian

paganini / 83.23.125.* / 2010-01-07 11:36
Z kilkoma zastrzeżeniami. Choćby tym, że celem tych dzisiejszych wyjazdów Polaków na Zachód jest głównie praca na zmywakach, plantacjach owoców, domach opieki, budowach i innych miejscach, w których miejscowi pracować nie chcą, a Polacy muszą bo u siebie żadnej pracy nie mają. Poza tym w poprzednim ustroju to nie tyle ówczesna władza na Zachód nie wypuszczała (wielu tzw. opozycjonistów przecież tam jeździło), ile kraje zachodnie nie chciały Polaków wpuszczać (wizy). No, ale widzę, że mamy ciąg dalszy wczorajszej propagandu sukcesu. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Wtedy i dzisiaj uprawiają tę propagandę tacy sami ludzie. Nie koniecznie ci sami (choć czasem tak), ale zawsze tacy sami (bo to kwestia charakteru, mentalności, a nie poglądów - własnych poglądów propagandyści zwykle nie mają).

Re: XX-latka: Podróżowanie jedną z najważniejszych korzyści z przemian

Brandnew / 212.14.45.* / 2010-01-07 10:46
OUTSIDE OF POMATRIX!! LOOK AT THIS!!!

http://markd.pl/?p=18

Re: XX-latka: Podróżowanie jedną z najważniejszych korzyści z przemian

Brandnew / 212.14.45.* / 2010-01-07 10:03
Chciałbym zauważyć skromnie, że strefa Shengen istniała na długo przed utowrzeniem tworu zwanego UE miało ogromny stymulujacy wpływ na gospodarki w niej się znajdujące (proszę sprawdzić PKB z tamtego okersu) wraz z utworzeniem UE a szczególnie po wprowadzeniu EURO rozwój ten został skutecznie wyhamowany (2-3 procent). Jak to w komunistycznym zyciu bywa - gorsze wypchnęło dobre ...
man13 / 2010-01-07 11:49 / Tysiącznik na forum
A o zgubnym wpływie upadku kolonializmu nic nie wspomniesz?
Brandnew / 212.14.45.* / 2010-01-07 12:01
A co to ma do rzeczy?? Puściłeś p***** i co ..? Uzasadnij, ze tak nie jest.

Re: XX-latka: Podróżowanie jedną z najważniejszych korzyści z przemian

Miro&grzecho&Rycho&Zbycho& ferajna / 79.188.238.* / 2010-01-07 09:57
zapomnieliscie napisać o polskich zmywarkach w londyńskich pubach. Dlatego młodzi wybrali tuska, za te dobra, ze mogą jeździć i zmywac gary.

Po co im praca w Polsce w nowoczesnych firmach ? po co rozwiajać Niebieski Laser, jak można go olać jak światłowody czy komputery Karpińskiego z lat 70-tych, po co ?
Tu wszystko sprzedać a młodzi niech pracują i płaca podatki w w innych krajach UE.

tylu w PEŁO podobno fachowców to nie mogą wyprowadzic spółki państwowe na technologiczne prosperity , co ?

P E Ł O - po nas choćby popiół !
man13 / 2010-01-07 11:52 / Tysiącznik na forum
Ci młodzi Polacy pracujący poza swym „ukochanym” krajem mają w nosie takich idiotów jak Ty. Ot i powód ucieczki z łez padołu.
grzecho, rycho, zbycho, miro i reszta ferajny / 79.188.238.* / 2010-01-07 12:26
wychowanek niesioła, od razu widać, a literacką sztuką pasujesz do latryny wyborco PEŁO

Re: XX-latka: Podróżowanie jedną z najważniejszych korzyści z przemian

xxons / 188.33.150.* / 2010-01-07 09:53
Strefa "Shengen"? To chyba gdzieś w Chinach, hehe. Już lecę do Harbinu lub Shengzou za pracą.

Re: XX-latka: Wolność podróżowania jedną z najważniejszych korzyści z przemian

polak mały / 213.77.7.* / 2010-01-07 09:13
Kiedyś była praca - dzisiaj musimy za nią często wyjechać. Korzyść?
alek123456 / 89.74.74.* / 2010-01-08 20:39
kiedyś była praca dla roboli. A inżynier musiał wegetować zarabiając tyle, albo i mniej jak robol. Generalnie dzisiaj sytuacja odwróciła się. Z wyjątkiem mniej obrotnych absolwentów.
Miro&Grzecho&Rycho&Zbycho& ferajna / 79.188.238.* / 2010-01-07 10:01
to celowe działanie, aby doprowadzona przez liberałów do ruiny Polska z długiem publicznym 700 miliardów złotych nie miała z czego go spłacać. Wtedy niemiaszki i starozakonni wezmą co chcą.

wyborcza będzie piała z zachwytu.
gaal / 212.76.37.* / 2010-01-07 23:33
Az ktos sie zjawi i.... historia sie powtarza.

Podobne