Na skróty
Money.plGospodarkaRaportySłowacja - zwycięzca w wyścigu do Eurolandu
2008-09-17 11:45
Słowacja - zwycięzca w wyścigu do Eurolandu
fot: PAP/Stefan Kraszewski

Słowacja - zwycięzca w wyścigu do Eurolandu

Autor: Piotr Pająk


Poleć artykuł:

Słowacja, jako pierwsze z państw Europy Środkowo-Wschodniej przystąpi niedługo do strefy euro. Dlaczego? 

Obecność w tym elitarnym gronie oznaczać będzie, że podstawy gospodarki słowackiej są bardzo stabilne - nawet jak na surowe wymagania unii gospodarczej i walutowej. 

Przystąpienie Słowacji do strefy euro będzie ukoronowaniem świetnego dla jej gospodarki okresu. W latach 2003-2007 rozwijała się ona średnio w rewelacyjnym tempie 7,1 proc., przy czym w zeszłym roku było to aż 10,4 proc. Dzięki temu Słowacy  pod względem PKB per capita wyprzedzili Polaków i zrównali się niemal z Węgrami. Co jest tego zasługą?

Słowacja jest przede wszystkim prymusem w przyciąganiu bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Szybki wzrost gospodarczy i w dalszym ciągu stosunkowo niskie wynagrodzenia przyciągają jak magnes zagranicznych inwestorów - przede wszystkim producentów samochodów. Podczas, gdy w latach 2003-2007 średni wskaźnik BIZ w Polsce, Czechach i na Węgrzech nie przekraczał granicy 5 proc. PKB, wskaźnik ten dla Słowacji wynosił 6,1 proc. PKB.

W zdecydowanej większości  bezpośrednie inwestycje zagraniczne pod Tatrami to zakłady produkcyjne, a nie jak np. w Estonii czy na Łotwie - budownictwo i nieruchomości. Słowacja jest dzisiaj tak naszpikowana fabrykami samochodów, iż w ujęciu per capita Słowacy są największym producentem aut na świecie.
Stabilność fundamentów gospodarczych Słowacji potwierdzają ratingi Standard and Poor's (A), Moody (A1) czy Fitch'a (A+0).

W zeszłym roku wartość BIZ u naszych południowych sąsiadów wyniosła 2,1 mld dolarów, czyli 2,8 PKB. W tym roku ma osiągnąć wartość 2,7 mld dolarów. Napływ inwestycji, z których powstają fabryki produkujące głównie na eksport, oprócz oczywistych korzyści wewnętrznych, pozwala również Słowakom utrzymać w ryzach ich deficyt handlowy oraz deficyt na rachunku obrotów bieżących.

Co sprawiło, że Słowacy są liderami w przyciąganiu inwestycji zagranicznych? Przede wszystkim reformy. Proreformatorskie rządy, na których czele stał w latach 1998-2006 premier Miklas Dzurinda, doprowadziły do stworzenia inwestorom z zagranicy szeregu zachęt. W 2004 Słowacy wprowadzili prosty system podatkowy, zgodnie z którym PIT, CIT i VAT objęte są jedną, 19-proc. stawką.

W jakim stopniu Słowacja jest dzisiaj odporna na trendy panujące w gospodarce światowej? Kryzys na rynku nieruchomości w USA i w niektórych państwach UE nie ma najmniejszego przełożenia na sytuację na słowackim rynku nieruchomości. Tereny wokół Bratysławy są intensywnie eksploatowane przez deweloperów, a Słowacy kupują domy nawet u swoich bogatszych sąsiadów - Austriaków.

W przeciwieństwie do naszego rynku nieruchomości, który po przystąpieniu Polski do UE został zasilony kapitałem w dużej części spekulacyjnym i związku z tym jest narażony na pewne turbulencje, nic nie wskazuje na to, aby słowacki rynek nieruchomości mogły spotkać w najbliższym czasie większe problemy. Słowaccy analitycy szacują, że średni wzrost cen domów wyniesie w tym roku ok. 20 proc.

Problemy?

Czy Słowacja ma obecnie jakieś problemy? W prawdzie rozwijała się w ostatnim czasie doskonale, jednak rozwój ten, podobnie jak w przypadku niektórych jej sąsiadów, nie jest geograficznie zrównoważony. Słowacja dzieli się dzisiaj na świetnie rozwijającą się, zachodnią część ze stolicą Bratysławą na czele, a także na bardziej zacofaną część wschodnią, w której sporą część populacji stanowi mniejszość romska. Słowaccy politycy dostrzegają ten problem i chcą z nim walczyć poprzez inwestycje w infrastrukturę, która zbliży do siebie zachód i wschód kraju.

ZOBACZ TAKŻE:

Chociaż Słowacja rozwijała się w ostatnim czasie w rekordowym tempie, dystans dzielący ją od zachodnich gospodarek wciąż pozostaje duży. Słowackie PKB to tylko 70 proc. PKB państw ze strefy euro. Jeśli Słowacja utrzyma wysokie tempo wzrostu, zbliży się do Niemiec czy Włoch, które obecnie nie rozwijają się w ogóle. Problem polega jednak na tym, iż państwa te są też głównymi rynkami zbytu dla towarów produkowanych pod Tatrami, co oznacza, że gorsza koniunktura w tych krajach prędzej czy później musi odbić się na stanie bardzo otwartej gospodarki słowackiej, której eksport i import stanowią ok. 180 proc. PKB.

Największym problemem Słowacji może być to, co jest obecnie jej największym sukcesem, czyli przemysł motoryzacyjnego. Samochody stanowi obecnie aż 1/3 słowackiego eksportu. Jednak, gdy ceny paliwa będą rosły, a do Europy na dobre zawita stagnacja gospodarcza, Słowacja może to odczuć wyjątkowo boleśnie, właśnie za sprawą przemysłu motoryzacyjnego.

Na przekór ideałom

Co ciekawe, rozwojowi gospodarczemu Słowacji nie przeszkadza nawet anty-wolnorynkowe nastawienie premiera Roberta Fico, któremu nie jest daleko od lewicowego populizmu. Jeśli pomyślimy o Słowacji jako o wschodnioeuropejskim liderze w wyścigu do strefy euro, nie przyjdzie nam prawdopodobnie do głowy, że jej premier szczyci się tym, iż za jego kadencji nie przeprowadzono jeszcze żadnej prywatyzacji oraz tym, iż jest on zwolennikiem kontroli gospodarki przez państwo.

Premiera Słowacji nie lubią media. Sam zresztą antypatię tą odwzajemnia, publicznie obrzucając poszczególne tytuły mało dyplomatycznymi epitetami. Pomimo konfliktu z mediami słowacki premier cieszy się jednak dużym poparciem społecznym, co niewątpliwie ułatwiło mu kontynuowanie reform rozpoczętych przez jego poprzednika Miklasa Dzurindę, co umożliwiło jego krajowi spełnienie kryteriów z Maastricht. Dzięki temu, paradoksalnie, pierwszym ze wschodnioeuropejskich liderów, który wprowadzi swój kraj do strefy euro będzie człowiek określany jako lewicowy populista.

Określenie ,,lewicowy populista" nie pasuje jednak zupełnie do obecnego premiera, gdy mówi on o redukcji deficytu budżetowego do poziomu 0,9 proc. PKB w 2010 roku czy o konieczności dostosowania tempa wzrostu wynagrodzeń do wzrostu produktywności.

Wszystkie oczy zwrócone na Słowację

Przystąpienie Słowacji do strefy euro będzie bardzo ważnym procesem także z naszego punktu widzenia. To, jak zareaguje pierwsza gospodarka byłego bloku wschodniego na przyjęcie wspólnej europejskiej waluty będzie wnikliwie śledzone we wszystkich stolicach naszego regionu i stanie się kluczem w debacie pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami Unii Europejskiej.

Ewentualny negatywny wpływ akcesji na inflację w Słowacji po 1 stycznia 2009 roku będzie bowiem kluczowym argumentem wschodnioeuropejskich eurosceptyków w walce o powstrzymanie dalszej integracji z Europą Zachodnią.

Bezbolesne dla portfeli Słowaków przejście na euro - w krótszej perspektywie, a także wysoki wzrost gospodarczy - w dłuższej, będą natomiast sprzyjały popularności euroentuzjastów.




Re: Słowacja - zwycięzca w wyścigu do Eurolandu

acomitam / 83.11.112.* / 2008-09-18 12:19
Zwycięzca? To się jeszcze okaże. To że kilka państw w Europie ani myśli o Euro coś sugeruje. Przecież tacy Anglicy czy Szwedzi kretynami nie są i gdyby Euro było dla nich korzystne to by je wprowadzili.

Re: Słowacja - zwycięzca w wyścigu do Eurolandu

rty / 83.7.80.* / 2008-09-17 23:25
Gorzko pożałują wprowadzenia tego Euro.
Cięgie baty zbiorą- może ich przykład czegoś nas nauczy??

Czekam na odzew ekonomystów spod znaku czerwonej gwiazdy... i flagi unijnej.

Re: Słowacja - zwycięzca w wyścigu do Eurolandu

wezyzyr / 148.81.129.* / 2008-09-17 13:38
Słowacy w strefie Euro bez reform Balcerowicza??? niemożliwe.
KAP / 2008-09-17 21:02 / Tysiącznik na forum
ale przede wszystkiem nie miala PC.
acomitam / 83.11.112.* / 2008-09-18 12:22
Ani jednego? A u nas PCet w każdym prawie domu. Patrz Pan...
rty / 83.7.80.* / 2008-09-17 23:31
Zauważyłem KAPa -komucha!
Nie mam ochoty go czytać- niech się cieszy,
że go matka nie wyskrobała!
KAP / 2008-09-17 21:03 / Tysiącznik na forum
.. to byl zart oczywiscie. mieli gorzej niz z PiS. to kwestia mentalnosci nie z pod znaku zastaw sie a postaw sie...

Słowacja - zwycięzca?

lolek000 / 2008-09-17 12:46 / portfel / Tysiącznik na forum
Byłem w tym roku n a Słowacji 2 razy byłem tez i w zeszłym i nie wiem do czyjej kieszeni (zdaniem autora) wędruje to wysokie PKB Słowaków ale na pewno nie do kieszeni przeciętniaków; biedno tam jak w Rumunii.
Poza tym ciekawa teza, że kryzys z rynku nieruchomości nie ma przełożenia na ich rynek nieruchomości to oczywista manipulacja. Przecież sam napisał, że Słowacja motoryzacją stoi a to właśnie ta branża zaczyna mieć problemy w Europie i Stanach a więc to tylko kwestia czasu. Poza tym możecie mieć pewność, że SŁowacy nowymi autami nie jeżdżą; przy Polakach wyglądaja jak wielbiciele eksponatów muzealnych.
Co do reform, to obecnie rządzący socjaliści dali swoim wyborcom kilka prezentów: za każde urodzone dziecko 2 lata wcześniej na emeryturę i zasiłek wychowawczy. Wykorzystują to Cyganie: ich kobiety zaczynają rodzić w wieku 16-17 lat a po urodzeniu 10-12 dzieci idą na emeryturę, przez cały czas dostając kasę z funduszu zasiłkowego. Ciekawe który polski rząd zdecydowałby się na taką "reformę"?
KAP / 2008-09-17 13:10 / Tysiącznik na forum
jezdze na Slowacje dosc systematycznie od 1991 roku (tj pare razy w roku) . Stad pozwalam sobie na komentarz: (1) mentalnosc - Slowak oszczedza i pieniadze ida na podniesienie standardu mieszkania , zadbanie domu stad jest przede wszystkiem czysto i schludnie. Gdy my zadluzalismy sie na nowe bryki i rechotalismy ze starych skodzianek, oni remontowali infrastrukture i inwestowali w swoje domy. (2) krajobrazy 'rumunski' czyli enklawy cyganskie- dowaliles tym stwierdzeniem niepotrzebnie Rumunom (nb przejedz sie tam i zweryfikuj stan np w Sibju czy Cluzu albo w Timisoarze) to problem dla Slowacj, gdyz jak powiedaja ich 20% mniejszosc cyganska generuje 100% bezrobocia w kraju. Duzo staraja sie by romów zinegrowac jednak beda mieli jeszcze lata wyzwan. Pozdrawiam.
lolek000 / 2008-09-17 13:43 / portfel / Tysiącznik na forum
Mówiąc Cygan nie myslę o Rumunach więc nawet jezeli dowaliłem to chyba nie Rumunom. Poza tym nie bardzo wiem jak oszczędność Słowaków może przekładać sie na ich lepszą infrastrukturę; umówmy się: rzekomo lepszą. Jadąc z Czech albo Węgier do Polski, to Słowacja wypada najsłabiej.
Pisząc o mniejszości Cygańskiej chciałem tylko zauważyć, że autor powyższego artykółu pisał go chyba pod konkretne zamówienie, ponieważ to co robią socjaliści to raczej pogrążanie a nie reformowanie; poza Cyganami również mniejszość Węgierska wyrwała tam mnóstwo przywilejów a to kolejne 20% obywateli.
Pozdrawiam również.
KAP / 2008-09-17 14:14 / Tysiącznik na forum
napisales:

biedno tam jak w Rumunii.

stad moja wypowiedz o Rumunach.

Mniejszosc Wegierska akurat nigdy nie miala za dobrze i sluzyla za straszak populistom spod znaku Meciara jak i teraz populistom z pod znaku Fico (jest taki gosciu : jan Slota, który moglby smialo konkurowac wypowiedziami z Zyrinowskim w Rosji).

Jesli chodzi o drogi - tu akurat jadac z Wegier na Polske najgorzej wypada Polska. Chyba ze masz na mysli wielkosc domów albo ilosc restauracji. Wtedy przylegajaca do wegier czesc slowacji jest rzaezywiscie dosc skromna choc od ostatnich 3-4 lat postep jest bardzo znaczacy.Poza tym zapraszam na drogi górskie zima....

Populisci, jak to populisci daja kase na przyszly elektorat, z tym ze nie jest to elektorat Wegierski który ani na Slote ani na Meciara nie zaglosuje nigdy....

pamietajmy tez ze Slowacja w zasadzie swoj start do UE zaczela w 1998 roku. przedtem byla na szarym koncu z powodu niedemokratycznych zapedów Meciara.
lolek000 / 2008-09-17 15:54 / portfel / Tysiącznik na forum

wysokie PKB
Słowaków ale na pewno nie do kieszeni przeciętniaków; biedno tam
jak w Rumunii.

Miałem na myśli Słowację jako całość; Koszyce - jedno z największych (2-ie) miast Słowacji przypomina raczej Słupsk niż Poznań i to mimo ładnej starówki. Poza tą starówką nie ma tam nic.
A drogi nie sa lepsze niż w Polsce a napewno na trasach z Węgier i Czech do Polski.
Ale góry faktycznie są ładne.
KAP / 2008-09-17 16:32 / Tysiącznik na forum
jestem z poludnia , wiec dla mnie raczej Lublin niz Wroclaw.... Co do dróg pozostane przy swoich wrazeniach (zwlaszcza przy wiosennych dziurach roztopowych). No i Koszyce maja kawalek autostrady a Slupsk czy Lublin albo Warszawa... Z innej beczki, przy powrocie z Wegier polecam Banska Stawnice.(na linii obok Budapest->Zvolen). Piekna starówka (choc wiele wymaga remontu).
rty / 83.7.80.* / 2008-09-17 23:30
Zauważyłem KAPa -komucha!
Nie mam ochoty go czytać- niech się cieszy, że go matka nie wyskrobała!

Re: Słowacja - zwycięzca w wyścigu do Eurolandu

Zef / 83.3.99.* / 2008-09-17 12:07
Skoro przed wejściem rozwija się ponad 7% a Euroland rozwija się poniżej 1% więc jaka to kopyść. Ciekawe czy po wejściu Słowacja nadal uzyska 10%, czy też tempo rozwoju spadnie. Znając życie nikt się nie pokusi o rzetelna analizę.
ded / 78.8.11.* / 2008-09-17 15:33
spadnie