
Autor: Marek Knitter
Kilka milionów gospodarstw domowych w Polsce odbiera wyłącznie TVP1, TVP2, a czasami Polsat. Jest to jeden z najgorszych wyników w całej Unii Europejskiej. Zapowiadana cyfryzacja telewizji naziemnej pogłębi jeszcze przepaść pomiędzy miastami a resztą kraju - wynika z analizy Money.pl.
W Polsce dostęp do bogatej oferty
programowej ma jedynie około połowy gospodarstw domowych (około 6,5 mln). Korzystają one z telewizji kablowej lub satelitarnej. Dzięki antenom indywidualnym bądź
zbiorczym, dostępnych jest 7 programów naziemnej telewizji analogowej. Jednak ich odbiór jest
możliwy jedynie w kilku miastach i ich okolicach.
Całkowita liczba
gospodarstw domowych w Polsce to ponad 13 mln. 95 proc. z nich (12674 tys.) jest
wyposażonych w przynajmniej jeden odbiornik telewizyjny.We wszystkich gospodarstwach domowych w
Polsce można oglądać jedynie dwa programy telewizji publicznej. Natomiast cztery (TVP1, TVP2, TVP3 i Polsat) dostępne są dla
około 75 proc. ludności.
Osoby mieszkające na terenach wiejskich i w małych miastach zdane są na wybór jednej z trzech platform
satelitarnych. To jednak kosztuje, a nie każde gospodarstwo domowe na to stać. Na terenach rzadziej zaludnionych nie powstają bowiem sieci telewizji kablowych, które w większych miastach za rozsądne pieniądze oferują wiele programów.
Po wyłączeniu analogowego sygnału, żeby odbierać programy nadawane cyfrowo, każdy będzie musiał zakupić specjalny dekoder (STB) i nową antenę. Te wydatki mogą pochłonąć nawet 400 złotych.
Cyfryzacja telewizji naziemnej,
która wiąże się z wyłączeniem sygnału analogowego najpóźniej w 2015 roku, przyczyni się do pogłębienia różnić kulturowych i
cywilizacyjnych pomiędzy regionami zurbanizowanymi i wiejskimi oraz pomiędzy poszczególnymi
grupami społecznymi w zależności od ich zamożności.
Telewizyjna przepychanka
Państwowa telewizja i radio, mające wypełniać misję powinny być jak najbardziej
powszechne, a więc dostępne dla jak największej liczby ludności. Plan przejścia
z nadawania analogowego na cyfrowy przypomina obecnie przepychankę
właścicieli wielkich stacji TV pomiędzy sobą i osobno z Urzędem Komunikacji Elektronicznej.
Po jednej stronie są wielkie nakłady finansowe, a po drugiej, obawy, ile osób będzie stać na zakup odpowiedniego sprzętu do odbioru cyfrowej telewizji i jak szybko uda się uzyskać odpowiednio duże pokrycie kraju sygnałem cyfrowym.
Szacuje się, że na potrzebne urządzenia dla telewidzów należy wydać około 2 mld złotych. Koszty te próbuje się zepchnąć na operatorów telewizyjnych, którzy mieliby znaleźć swoje miejsce na tzw. multipleksie. UKE jest przychylne takiemu rozwiązaniu, ale prywatne stacje telewizyjne żądają gwarancji swoich inwestycji i okresowego zablokowania multipleksów dla kolejnych nadawców. Należy jednak zauważyć, że w pierwszym z nich najwięcej kanałów będzie posiadała Telewizja Polska.
W innych krajach, w których trwa zaawansowane wdrożenie naziemnej telewizji cyfrowej, przyjęto różne formy pomocy dla widzów. Generalnie jednak to państwo, a nie firmy prywatne, bierze na siebie największy ciężar wspierania finansowo zakupu odpowiednich urządzeń.
Ciekawe rozwiązanie wprowadzono m.in. w USA. Ze środków pozyskanych z tzw. dywidendy cyfrowej, czyli ze sprzedaży uwolnionych częstotliwości po przejściu na nadawanie cyfrowe, wsparto zakupy odpowiedniego sprzętu. Jak widać na przykładach niektóre kraje zdecydowały się np. na obniżenie abonamentu.
| Sposoby wspierania zakupu urządzeń dla TV cyfrowej |
|
W Austrii powołano specjalny fundusz (Austrian Digitisation Fund) do celów wspomagania odbiorców oraz nadawców w procesie cyfryzacji. Jest on finansowany ze środków abonamentowych. We Włoszech przyjęto rozwiązanie wprowadzenia dotacji państwowej w wysokości 150 euro (dla jednej rodziny) dla wspomagania zakupu STB (set-top boks). Dzięki tej inicjatywie, rodzina musiała dopłacić jedyne 50 euro by zakupić najtańszy model STB. Akcja wywołała duże zainteresowanie odbiorców.
W Finlandii, polityka rządu
dopuszcza dotowanie zakupu na STB dla osób o niskich dochodach
w ramach istniejących programów pomocy społecznej. W ramach projektu konwersji cyfrowej w Berlinie udostępniono osobom o niskich dochodach możliwość zakupu STB na raty w cenie 8,50 euro miesięcznie. Oferta nie cieszyła się jednak większy powodzeniem. W USA, gdzie planowanym terminem wyłączenia sygnału analogowego jest rok 2009, przewiduje się przeznaczenie do 1,5 mld dolarów ze środków z pozyskanych z dywidendy cyfrowej na wprowadzenie specjalnego programu subsydiowania STB. Źródło: Money.pl; KRRiT |
Polski abonament
KRRiT szacuje wpływy z abonamentu w tym roku na poziomie 2,6 mld zł, pod
warunkiem 100-procentowej ściągalności (!). Dla porządku podajmy, że w 2007 roku
wpływy z abonamentu wyniosły zaledwie 887 mln zł.
Nikt nie ma wątpliwości, że z abonamentem RTV należy coś zrobić. Politycy wszystkich partii jak na razie prowadzą jedynie ostrą wymianę poglądów. Widzowie mają jednak swoje własne oczekiwania. Dla kilku milionów ludzi w Polsce korzystających tylko z anteny naziemnej wydatek rzędu 250 zł (przy wpłacie jednorazowej za cały rok) za abonament RTV wydaje się nie tylko zbyt wysoki, ale wygórowany ze względu na atrakcyjność oferty programowej (patrz wyżej - 3 programy dostępne z anteny naziemnej).
Prowadzisz działalność, wymieniasz walutę?
Fritz Exchange to bezpieczeństwo, błyskawiczna wymiana i najbardziej atrakcyjne kursy. więcej »
Kardynał Carlo Maria Martini: To co się stało miało osłabić papieża. Uważa, że Kościół musi pilnie odzyskać zaufanie wiernych.
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
- co za hipokryzja;
przecież to właśnie oglądanie kabotyńskich programów w telewizji prowadzi do spadku poziomu kulturowego i cywilizacyjnego społeczeństwa
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Re: A co będzie...(jak u Jarka)
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Re: To NAM powinni płacić za oglądanie!!
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Najpierw zniszczenie nadajnika najwyższej anteny w Polsce, masztu fal długich na program I Polskiego Radia, a potem powolne niszczenie powszechnie stosowanych w miastach anten zbiorczych - umieszczanych na wielorodzinnych budynkach mieszkalnych. Rzekomo w celu polepszenia jakości administracje podpisywały umowy z firmami telewizji kablowych, te ostatnie miały utrzymywać w dobrym stanie technicznym te urzadzenia. W praktyce jest to oddanie koblówkom narzędzia do wymuszania na odbiorcach indywidualnych konkurencji. Otóż za odbiór programów telewizyjnych nadawanych drogą radiową umożliwia tylko opłatę czystego powszechnego abonamentu RTV, a kablówki życzą sobie dodatkowe opłaty za przekazywane pozostałe programy. W związku z tym programy powszechnej telewizji i radia, przesyłane drogą powszechnie dostępną, zostały w wielu mmiajscach zablokowane, bez dodatkowej opłaty.
A przecież prywatne telewizje kosztują dużo więcej niż telewizja i radio publiczne.
A zmiana częstotliwości programu radiowego. Przecież do dziś wielu odbiorców nie stać na kupno następnych radioodbiorników, które mogą odbierać programy nadawane w dotychczasowych pasmach.
Nowoczesna technologia umożliwia przesyłanie sygnałów radiowych i telewizyjnych różnymi drogami: radiową (powietrzną), kablową (światłowody, instalacją elektryczną, metalową instalacją wodociągową), satelitarną (indywidualne anteny do obioru sygnałów), ale również i stałą instalacją telefoniczną). Jednakże większość nadawców podstawowego repertuaru kanałów każą sobie płacić jak za zboże.
Cofamy się cywilizacyjnie, zamiast opłacać abonamenty w sposób powszechny - z podatku powszechnego - każe się nam w sposób nieuczciwy płacić wiele abonamentów, od abonamentu za publiczną poprzez abonament za zestawy programowe telewizji kablowych, aż po abonamenty za konkretne kanały telewizyjne. Każde z tych abonamentów są droższe od poprzedniego (np. TV Publiczna 15.- zł; Tv Kablowa - 20-60 zł; np. HBO - 30 zł). A do tego wysoki kkoszt coraz to nowszych technologii, które masowo ukazują się na rynku coraz szybciej.
I jak tu wierzyć prywatyzacji - skoro ta będzie robiła wszystko, aby wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy od społeczeństwa.
sprywatyzować tvp
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Za co płacić abonament. Przecież nie ma w nich nic.
Transmisji z EURO 2008 nie było.
Jedynie co pokazują to szmatławce w porze największej
oglądalności, takie jak chociażby "Moda na sukces"
Jest co oglądać!
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
i znowu "tragedia" i wszysyko w Polsce do d....
Co ma wspólnego zasięg telewizji z rozwojem cywilizacyjnym? Reklamy nie trafią pod strzechy??? Ktoś nie obejrzy kolejnego odcinka jakieś zakichanej mydlanej operki, albo co? nie wszyscy zobaczą jak na siłę śliniąc się TVN kreują Pudziana na super-tancerza?
Telewizja jest już martwa!!! Cyfrowa telewizja nikomu nie jest potrzebna. Rozwinąć na wsi internet !!!! i to będzie ostatni gwóźdź do trumny telewizji i jej problemów, i problemów tych, co na niej kasę trzepią ( za nic!!!)
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Jak dla mnie, od jutra mogą wyłączyć analoga ..........
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Tylko TRWAM
A po co komu telewizor..?
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
GORSZA tak naprawdę jakość obrazu i oczywiście znacznie większe problemy z odbiorem w miejscach odległych od nadajników.
JESZCZ CIĘŻEJSZE ?
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Aha, i znów wybrali taki standard nadawania (mpeg4 zamiast mpeg2), żeby większość musiała wymienić lub dostosowywać odbiorniki, nawet te nowoczesne LCDki. Dopiero tegoroczne telewizory potrafią odbierać mpeg4.
uwaga! nowy wyraz
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
za obonament żądaja --70zł wiec to absurt
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Tak, tak w TV publicznej to jest badziewie, ale w prywatnych to sam luksus, oczywiście dla takich intelektualistów jak ty. Koń by się uśmiał.
Jak dla mnie - ta cała TV może przestać istnieć od jutra, a nawet od dziś.
Re: Telewidzów w Polsce czekają ciężkie czasy
Cyfryzacja po polsku to jak zwykle wyjdziemy wszyscy jak Zabłocki na mydle !!!
....urzedzenia sa tanie jak barszcz!!!"
Pod warunkiem że dostajesz pensje w funtach ;-)