Na skróty
Money.plGospodarkaUnia EuropejskaWiadomości80 proc. Polaków zadowolonych z UE
2008-04-29 11:45
80 proc. Polaków zadowolonych z UE
fot: PAP/EPA

80 proc. Polaków zadowolonych z UE

Autor: Marek Knitter, Sebastian Gawłowski


Poleć artykuł:
80 proc. Polaków pozytywnie ocenia wejście Polski do Unii. Więcej, bo 87 proc. zadowolonych jest mężczyzn - wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie Money.pl.

1 maja 2004 roku Polska przystąpiła do Unii Europejskiej. Nadzieje na szybką poprawę sytuacji gospodarczej w kraju skutecznie zagłuszały głosy eurosceptyków. Wiele negatywnych obaw nigdy się nie sprawdziło. Jednak nad wzrostem cen wielu produktów i lawinowej emigracji Polaków za granicę trudno przejść obojętnie.

Dziś 80 proc. Polaków pozytywnie ocenia przystąpienie do UE - wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Money.pl przez MillwardBrown SMG/KRC. Tylko 16 proc. jest niezadowolonych. Znacznie korzystniej oceniają obecność w Unii mężczyźni niż kobiety (87 proc. do 75 proc.). Euroentuzjaści to przede wszystkim osoby z wykształceniem wyższym i mieszkańcy dużych miasta powyżej 500 tysięcy.

Poparcie obecności Polski w UE jest niezmiennie bardzo wysokie wśród polskiego społeczeństwa. Co istotne, Polacy oceniają je głównie pod katem swojej pozycji materialnej oraz własnego rozwoju. W efekcie najczęściej wskazywanymi korzyściami są: legalna praca za granicą, swoboda podróżowania i unijne fundusze. Praca za granicą daje szansę na dorobienie się młodszemu pokoleniu oraz wsparcie dla rodziny w Polsce. Swoboda podróżowania daje możliwość poznania innych krajów unijnych.



Do 2013 roku do Polski może napłynąć do 100 mld euro dotacji na rozwój polskich firm czy szkolenia dla pracowników. Warto odnotować, że wśród respondentów z terenów wiejskich najwyżej oceniane są dopłaty dla rolników. To pokazuje, że mieszkańcy wsi faktycznie uczestniczą w grupie unijnych beneficjentów. Przez wiele lat Polacy byli pozbawieni tych przywilejów i obecnie można oceniać, że dowartościowują one polskie społeczeństwo.



Paradoksalnie, jako największy minus obecności w UE Polacy oceniają ucieczkę młodych ludzi za granicę. Wydaje się, że jest to czynnik o charakterze psychologicznym wynikający z poczucia tęsknoty za najbliższymi.


Kolejnym istotnym mankamentem wskazywanym przez respondentów jest wzrost cen, wywołany m.in. obłożeniem VAT-em nowych produktów i usług. Nie bez znaczenia jest obserwowany obecnie wzrost inflacji, który może być interpretowany przez przeciętnego Polaka jako skutek wejścia do UE.

Warto dodać, że oba powyższe czynniki wskazuje istotnie mniej mężczyzn niż kobiet. Wydaje się, że to im najbardziej doskwiera tęsknota z dziećmi za granicą, a na co dzień wzrost cen podstawowych produktów. Dopiero na kolejnych miejscach znalazły się czynniki polityczne, co może oznaczać że wbrew temu co powtarzają politycy nie mają one decydującego znaczenia dla mieszkańców Polski.

Unia na plus

Już od pierwszego dnia wejścia Polski do UE nasi obywatele otrzymali możliwość swobodnego przekraczania granicy z innymi krajami unijnymi. Polacy bardzo sobie cenią znacznie swobodniejsze podróżowanie - tak wskazują wyniki badania zleconego przez Money.pl. Otwarcie granic i rynków pracy w niektórych krajach umożliwiło na szerszą skalę także legalną emigrację zarobkową. To jednak z czasem okazało się bronią obosieczną.

Nie ulega wątpliwości, że to m.in. dzięki fali wyjazdów, w Polsce udało się w dużej mierze zatrzymać rosnące bezrobocie. W tym roku szacuje się, że stopa bezrobocia spadnie do 8 proc. z 19,1 proc. notowanych w 2004 roku. Poza tym możliwość legalnej pracy w coraz większej liczbie krajów Unii Europejskiej wielu ludziom daje większe poczucie bezpieczeństwa o przyszłość na rynku pracy.

Według różnych szacunków, w krajach Unii pracuje legalnie od 1,5-2 mln Polaków. Mniej więcej drugie tyle osób zarabia w szarej strefie. Należy jednak zauważyć, że ciężko pracujący Polacy w ubiegłym roku przesłali swoim rodzinom w kraju około 20 mld zł.

Największą grupą społeczną, która odczuła pozytywny aspekt wejścia do Unii bezpośrednio w swoich kieszeniach byli rolnicy. Już od jesieni 2004 roku zaczęli otrzymywać oni dopłaty bezpośrednie. Otwarcie granic na zachód, a tym samym zniesienie wielu barier zarówno celnych jak i prawnych, pozwoliło także na szybszy i większy przepływ towarów i inwestycji.

Wejście do Unii rozpoczęło również proces dostosowania naszego systemu finansowego i gospodarczego do przyjęcia wspólnej waluty. W połączeniu ze znaczącym napływem inwestycji zagranicznych znalazło to swoje odzwierciedlenie na rynku walutowym. Złoty rozpoczął proces umacniania się, tuż przed wejściem do UE, kiedy za 1 euro płacono średnio 4,81 zł. Na początku maja 2004 roku za wspólną walutę można było już zapłacić ok 4,76 zł. Obecnie jest to poziom 3,43 zł. Również do innych walut złoty znacznie zyskiwał na wartości.

Inwestycje bezpośrednie

Polska była największym krajem spośród nowo przyjętych do Unii w 2004 roku. Pomimo wielu poważnych problemów prawnych czy gospodarczych wartość inwestycji bezpośrednich poczynionych przez firmy zagraniczne zaczęła sukcesywnie rosnąć. W 2006 roku kwota ta osiągnęła rekordowy poziom ponad 15 mld euro, a w ubiegłym roku blisko 13 mld zł. Widać coraz większe zainteresowanie ze strony azjatyckich firm. Dla nich Polska staje się doskonałym przyczółkiem dla pozostałych krajów wchodzących w skład UE.

Przystąpienie do struktur unijnych spowodowało znaczny napływ kapitału i ułatwiło działalność wielu instytucjom finansowym z zagranicy. Również działalność firm np. z branży deweloperskiej stała się znacznie łatwiejsza. Korzysta na tym również nasz rynek giełdowy, na którym pojawia się coraz więcej spółek z zachodniej Europy. Jednak bez wsparcia funduszy unijnych bardzo trudno byłoby Polsce rozpocząć wyścig za innymi krajami.

Fundusze unijne


Według danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego od chwili uruchomienia programów współfinansowanych z funduszy europejskich realizowano ponad 80,7 tys. projektów o łącznej wartości 96,9 mld zł, z czego zakończono 49 tys. projektów, czyli ok. 61 proc. Ich wartość to ponad 16 mld zł, przy czym wsparcie ze środków europejskich wynosiło ponad 7,7 mld złotych. Polska jak do tej pory więcej otrzymuje środków niż sama wpłaca do wspólnego budżetu.

Rezultaty wdrażania funduszy unijnych są coraz bardziej widoczne. Jednak zdaniem przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w latach 2004-2007 realizowana była przede wszystkim duża liczba projektów o małej wartości. Dotyczy to w szczególności projektów z zakresu infrastruktury transportowej (budowy i modernizacji dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych). Nie udało się w ciągu tych kilku lat wybudować za wiele autostrad, choć środki na ten cel już raz się pojawiły, ale nie zostały nawet w połowie wykorzystane. W najbliższych latach ma nastąpić znaczne przyspieszenie inwestycji związanych właśnie z infrastrukturą zarówno drogową jak i kolejową.

Warto także odnotować korzyści, jakie przyniosły fundusze wspierające dokształcanie i szkolenia. W ramach programów współfinansowanych ze środków EFS (Europejski Fundusz Społeczny) w latach 2004-2006 udzielono w Polsce wsparcia dla ponad 1 mln 100 tysięcy osób, a ponad 8 000 projektów otrzymało dofinansowanie. Ponad 50 proc. z tych beneficjentów to były osoby poszukujące pracy, a prawie 14 tys. to osoby niepełnosprawne.

Unia na minus

W ciągu pierwszych kilku miesięcy członkostwa w Unii, Polacy najbardziej narzekali na wzrost cen żywności. Z raportu NBP sporządzonego pod koniec 2004 roku wynikało, że najbardziej podrożały: ryż - o 27 proc., mięso wołowe o 21 proc. i banany o 18 proc. Zanotowano też wzrost cen drobiu o 22 proc., masła o 13 proc. i pomarańczy o 5 proc., choć wcześniejsze analizy zapowiadały, że te towary będą tańsze. Najbardziej jednak spektakularny okazał się wzrost cen cukru, który w ciągu roku od wejścia do UE podrożał o 67,1 proc. Szacuje się, że w pierwszych miesiącach przeciętna rodzina musiała przeznaczyć na podstawowe produktu około 150 zł miesięcznie więcej niż przed akcesją.

Podwyżki cen dotyczyły także nowych samochodów i urządzeń rolniczych. Największy jednak wzrost cen, który znaczną dynamikę osiągnął w ciągu ostatnich dwóch lat dotyczy nieruchomości. W tym przypadku można mówić o gigantycznym wzroście zarówno w przypadku mieszkań, domów jak i działek budowlanych. Był to wynik nie tylko coraz niższych stóp procentowych i większej dostępności kredytów hipotecznych, ale także rosnącego zainteresowania naszym rynkiem ze strony inwestorów zagranicznych. Dodatkowo na wzrost cen nowych mieszkań miał wpływ fakt, że tuż przed wejściem do UE rząd nie potrafił wynegocjować korzystniejszych stawek podatków VAT na materiały budowlane. Udało się wprowadzić później pewne możliwości odliczeń, która wymagały jednak sporego wysiłku ze strony podatnika.

Wejście Polski do Unii Europejskiej oznaczało konieczność dostosowania przepisów o VAT do standardów europejskich. Niestety wydaje się, że rząd nie potrafił wykorzystać okazji do tego, aby w wielu przypadkach obniżyć te stawki.

System w Unii jest prosty. Kraje członkowskie stosują stawkę podstawową VAT nie mniejszą niż 15 proc. W Polsce niestety pozostawiono na najwyższym możliwym poziomie, czyli 22 proc.

W ściśle określonych przypadkach kraje unijne mają prawo do stawki zredukowanej nie mniejszej niż 5 proc. (w Polsce jest to 7 proc.). Oczywiście Polsce udało się wynegocjować okresy przejściowe m.in. na zakup domów (do 2010 ma pozostać stawka 7-proc.), czy na książki, gastronomie i inne. Natomiast kuriozalną decyzją z perspektywy czasu okazało się wyrównanie stawki VAT na internet, czyli podniesienie jej do poziomu 22 proc. i późniejsze wprowadzenie możliwości odliczeń dla podatników z tytułu korzystania z dostępu do sieci. Niestety wzrost płac był w wielu przypadkach znacznie wolniejszy niż dynamika cen, stąd bardzo wysoki odsetek osób w naszym badaniu, które negatywnie pod tym względem oceniły wejście do UE.

Pozostaje jeszcze jeden czynnik, który ma i będzie miał w najbliższych latach poważne znaczenie dla gospodarki. Otwarcie granic spowodowało lawinowe wyjazdy przeważnie młodych osób, czy specjalistów w danym segmencie do pracy za granicą. Dla gospodarki najbardziej boleśnie odczuwany jest zarówno drenaż naukowców czy wysokiej klasy specjalistów, jak i fachowców związanych z sektorem budowlanym. Biorąc pod uwagę, że Polska stoi przed realizacją największych obecnie projektów współfinansowanych przez Unię może to mieć bardzo poważne konsekwencje.

---------------------------------------------------------------------------------

Sondaż telefoniczny Millward Brown SMG/KRC na zlecenie portalu Money.pl przeprowadzony w dniach 25-28 kwietnia na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1005 respondentów. Szacunkowy bląd pomiaru wynosi +/- 3%

Raport: Polacy o UE
- kliknij i pobierz raport w pliku pdf (108 Kb)



Re: Polacy są zadowoleni z Unii

wyborca / 77.253.118.* / 2008-05-12 11:06
Większość Polaków(tak ok. wwłaśnie 80% - jak i zresztą w innych krajach "demokratycznych") to niestety idioci, którzy nie mają pojęcia o co ich nawet pytają więc takie sondaże są bez sensu. Może by tak jeszcze spytać ludzi z ulicy co sądzą o wpływie przepływów gotówkowych na nadpłynność finansową w firmie.

Re: Polacy są zadowoleni z Unii

stańczyk / 80.50.237.* / 2008-05-06 22:24
i wyjechali z Polski do pracy!?!?

Re: Polacy są zadowoleni z Unii BZDURA

malorolnyyy / 83.29.126.* / 2008-05-04 08:49
jestem rolnikiem na własny koszt zasadziłem las który produkuje Tlen
a teraz płace Zwiekszony Podatek "haracz" za użytki leśne
gdyż muszę Dotować Barbarzyńców z UE oraz Gminę w Polsce,
teoretycznie Powinny istnieć Dopłaty środowiskowe itp.
ale są w TV i gazecie jako zapis Pobożnych życzeń !
maxymili / 2008-05-05 15:35 / Tysiącznik na forum
Wg mnie żywność na tyle zdrożała, że rolnictwo już się utrzyma bez dopłat, tak się dzieje także z powodu zwiększonego popytu Azji południowo wschodniej oraz popytu na biopaliwa.
Wkrótce rolnicy będą szejkami naftowymi i czy dalej będziemy ich dotować za pomocą dopłat? To ewidentny wyzysk, trzeba to będzie zmienić.
rty / 83.7.65.* / 2008-05-05 02:32
Wymówić TRAKTAT EUROPEJSKI!!

Dotacje widać kosztów nie widać

Bacz / 193.24.200.* / 2008-05-03 08:42
Typowa manipulacja. Już Bastiat 200 lat temu pisał, że dotacje widać, a wzrostu podatków, kosztów zbędnych regulacji nie widać. Np. niewielu Polaków wie, że mleko i produkty mleczne mogły by być do 50% tańsze gdyby nie było kwot mlecznych. Panie premierze Tusk, jeśli naprawdę zależy Panu na tym żeby jak najmniej dzieci chodziło głodne, żeby rosły wielkie, dzięki wspaniałemu białku jakie jest w mleku, niech Pan natychmiast wymówi traktat akcesyjny.
rty / 83.7.65.* / 2008-05-05 02:34
Niech no jakiś polityk z jajami wyprowadzi was z tej chorej junii!!
Pozostawić tylko "układ z Szengen"!

Warto przypomnieć ze kościół był najbardziej przeciwny

beges / 82.177.161.* / 2008-05-03 06:50
Kościół nawoływał aby ludzie nie głosowali za wejsciem do Unii. Tak samo kiedyś kościół głosił ze to Ziemia stoi w miejscu a wszystko kręci się wokół nie.
Mam nadzieję, ze ciemnota juz pojęła o co tak naprawdę chodzi kościołowi..........j
rty / 83.7.65.* / 2008-05-05 02:31
Bardzo dobrze Kościoły mówiły i dobrze, że "nawoływały" i nawołują!!

Re: Polacy są zadowoleni z Unii

gonzo_upr / 79.163.73.* / 2008-05-02 20:47
Proszę wejść na stronę pana Tomasza Cukiernika i przeczytać artykuł"Prawda i fałsz o dotacjach z UE".
Może niektórym otworzą się oczy

Re: Polacy są zadowoleni z Unii?

Prawdzic / 87.207.114.* / 2008-04-30 16:19
Ja osobiście nie jestem zadowolona z przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.Zamiast budować autostrady trzeba zająć się odnową kolejnictwa.
Likwiduje się połączenia kolejowe, a większość naszych rodaków porusza się właśnie tymi środkami
lokomocji, przykład Francji (TGV-300 km/h)
Już nawet ponad połowa Austriaków jest zainteresowana wystąpieniem z Unii Europejskiej.
Myślę, że za kilkanaście lat kraje bogate będą chciały wyjść z Unii Europejskiej.
Duńczycy nie chcą wstąpić do strefy EURO.
Uważam,że Polska dopłaca do Unii Europejskiej i do NATO.Buduje się coraz więcej hipermarketów,które niszczą polską gospodarkę.Sprzedaje się za marne pieniądze polskie nieruchomości, zakłady przemysłowe, złoża mineralne, kopalnie etc...
Polacy będą budować przyszłość i bogactwo Europejczyków w każdym calu, a nasza Ojczyzna zamieni się w raj dla kombinatorów,drobnych cwaniaczków z UNII Europejskiej (Niemców, Holendrów, Anglików i innych nacji).
W niedługim czasie szykują się masowe strajki w Polsce.W naszym kraju nie będzie spokoju niestety.
Bogaci ludzie przetrwają, ale ubodzy będą umierać z głodu, z braku pieniędzy na wykup lekarstw.
Nasz rząd stosuje zasadę rozdawnictwa dla "bogatych" osób, często nabywających majątek w sposób nieuczciwy niezgodny z literą prawa (vide
płace Panów Prezesów Spółek Skarbu Państwa 1000% podwyżki).
emo51 / 83.31.87.* / 2008-05-09 23:29
Dzięki UE nie mamy wojny od blisko 70 lat. Wszyscy zapomnieli ze głownym celem UE było wprowadzenie Europy w okres pokoju, wspolne gospodarowanie zlożami i surowcami. Osiagneliśmy sukces, tak jak USA po zjednoczeniu federalnym, nie zapominajmy o tym. Uczmy się żyć w wspólnej Europie. Dzieki patrzeniu sobie na race i ciaglej dyskusji w UE gospodarki rozwijają się pokojowo. POKOJ NAJWYZSZA WARTOSC UE nie wolno tego stracic, wystarczy już wojen narodosciowych ktory toczyly sie wiekami.

Re: Polacy są zadowoleni z Unii

jaski / 83.238.116.* / 2008-04-29 20:15
Pytanie takie było by zasadne gdyby zostało przedstawione społeczeństwu rzetelne opracowanie dotyczące tego ile my wpompowaliśmy do Unii a ile faktycznie otrzymaliśmy. Z tego co wiem takiego opracowania kompleksowego nie ma, a mówienie ile mamy dostać to to samo co kupowanie kota w worku. Z tego co przedstawiała Pani Gilowska będąc ministrem finansów wynika niestety że dopłacamy do Unii.
serfer / 212.76.37.* / 2008-04-29 20:38
ależ jest, na stronie MF znajdziesz bez trudu tabelkę pokazującą ile my wpłaciliśmy i ile otrzymaliśmy w ramach różnej pomocy. Po 47 miesiącach , czyli do końca marca saldo wzajemnych rozliczeń na naszą korzyść wynosi 42,84 mld zł. To jest dużo, a przecież największe środki mają dopiero napłynąć. Udział Państwowych środków (czyli z naszych podatków) w projektach dotyczących np. modernizacji kolei wynosi 25%, reszta daje Unia....
rty / 83.7.72.* / 2008-04-29 23:34
Ależ NIE MA!
Są tylko jakieś bzdurne cyferki "szans", typowa rządowa manipulacja!

Min.Gilowska powiedziała prawdę, chociaż raz na zakończenie kadencji- w sierpniu 2007r.- cytuję z pamięci: "więcej na razie wpłacamy niż pozyskujemy środków unijnych ale mimo tego, pomimo tego dziękujmy Bogu, że jesteśmy w unii europejskiej"...

Każdy zainteresowany może zobaczyć w stenogramach sejmowych, sierpień 2007r.

Re: Polacy są zadowoleni z Unii

jhgkt / 83.5.162.* / 2008-04-29 15:38
Austria ostatnio chciala wystapic z Unii. Byly demonstracje, ale w mediach jak zwykle cisza.
A.T. / 194.73.38.* / 2008-04-29 16:02
Cala Austria, czy kilka jej obywateli? Jak liczna byla demonstracja?

Re: Polacy są zadowoleni z Unii

kd44 / 83.21.68.* / 2008-04-29 14:27
wszystko się zgadza a te 20% niezadowolonych to wyborcy PiS-u.Ich zwasze będzie uciskać berecik.
wezyzyr / 212.76.37.* / 2008-04-29 18:54
ciebie nie uciska bo nie ma czego uciskać.
Przypomnę ciemniaku, że umowę o rozpoczęciu negocjacji członkowskich z EWG podpisał i wytyczył ten kierunek rząd Olszewskiego. Natomiast twój idol Geremek, Mazowiecki, Michnik i reszta pomyleńców twierdzili, że to skrajnie nieodpowiedzialne bo co na to rosja. Natomiast gdy rząd ten rozpoczął negocjacje z NATO tzw. prof. Geremek powiedział, że to polityka konfliktu. Rosja nigdy się na takie działania nie zgodzi, a poza tym nie ma sensu wstępować do NATO po zakończeniu zimnej wojny. Radził także NATO aby się rozwiązało bo układ warszawski już się rozwiązał.
Pomyśl elyto narodu zanim coś napiszesz.

Re: Polacy są zadowoleni z Unii

sceptyk / 2008-04-29 13:27 / Tysiącznik na forum
Wnioski nie są w żadnym związku z przedmiotem badania.
Jak zwykle następuje prymitywna manipulacja obliczona na to, że 99% absolwentów PAŃSTWOWYCH, przymusowych i "bezpłatnych" szkół jest wytresowana w NIEMYŚLENIU.

Wykres przedstawia rozkład odpowiedzi na pytanie:
"Czy obecność w Unii Europejskiej jest dla Polski korzystna?"
Wyciąganie na tej podstawie wniosku, że 80% Polaków jest ZADOWOLONYCH z Unii, jest conajmniej nadużyciem.
Każdy, nawet początkujący socjolog wie, że coś co jest korzystne w skali makro, nie musi powodować zadowolenia indywidualnego.

Żeby było jasne:
ja osobiście uważam, że ani przynależność do Unii NIE jest dla Polski korzystna (bo biurwokracja, zbędne koszty i ograniczanie rozwoju biednych krajów),
ani NIE jestem zadowolony z Unii bo czuję się coraz bardziej zniewolony polityczną poprawnością i narzuconym Polsce POsTEMpem..

Ha Ha HA!

Greeder / 62.89.78.* / 2008-04-29 12:17
A 99,9% popiera naszego światłego Premiera...
sceptyk / 2008-04-29 13:19 / Tysiącznik na forum
ILE?????????????????
Najnowsze badania donoszą o 356,67% poparcia dla Umiłowanego Przywódcy Narodu Europejskiego
Donalda Tuska.
nicpon / 85.128.12.* / 2008-04-29 13:14
Premiera Jarosława....:)

Re: Sondaż: Polacy zadowoleni z przystąpienia do UE

nicpon / 85.128.12.* / 2008-04-29 11:55
Super raport ! Bardzo ciekawy sondaż...
W sumie to po 10 latach bedziemy mogli powiedzieć czy rzeczywiście sie nam opłacało czy nie....
sceptyk / 2008-04-29 13:31 / Tysiącznik na forum
Wystarczy pogadać z obywatelami "starej unii". Ale nie na rządowych rautach albo innych bartoszewsko-merkelowych obłapiankach, tylko ze zwykłymi obywatelami żyjącymi z pracy.
Powiedzą wam, że Unia to TYLKO biurowkracja, rosnące ceny, spadające dochody i coraz mniej WOLNOŚCI.
Że o przestępczości imigrantów białych inaczej nie wspominając.
obunii / 79.189.205.* / 2008-08-02 13:59
a nie próbowaliście pogadać z obywatelami takich krajów europejskich, jak UKRAINA, które nie weszły do UNII ?
Nie chcielibyście tekiej WOLNOŚCI.
Wystarczy pogadać z obywatelami "starej unii".
leiho / 2008-04-29 15:53 / "Tu Ne Cede Malis"
dokładnie :)
POLE / 83.10.8.* / 2008-04-29 12:04
Zgadzam sie a nastepne 1000 lat plaacic po 3,1 Miliarda EURO za pobyt w Uni. Drogo nas bedzie to kosztowac. Z Uni nikt nie jest zadowolony, tylko Ci co wyludzaja pieniadze na poczet przyszlych pokolen. Rozsadny czlowiek nie zyje na koszt swego potomstwa. A co Wy robicie, ano przejadacie chleb swoim Potomkom. Dziekuje za taka Unie a szczegolnie za ten EURO-Dollar. Ta Waluta nie ma zadnych cech EURO-Dollara, jest duzo gorsza od DE-Mark, nawet od Wloskiego Lira. Co to za szmatlwy banknot?
POLE / 83.10.8.* / 2008-04-29 11:59
Zgadza sie ale tylko Ci wybrani dla waszych Sondazy, a co z pozostala czescia spoleczenstwa. Bo jak wiem to 80% jest niezadowolonych z Uni, to samo w Niemczech czy Francji. Wybieracie tych co im sie powidlo i robicie sonadaz. Jest to sonadaz na zyczenie, i nic po takim sondazu.
nicpon / 85.128.12.* / 2008-04-29 12:14
A Ty oczywiście wiesz jak firmy badawcze robią sondaże, i doskonale znasz się na makroekonomii....Wydaje mi się, że niezależnie od tego czy byśmy byli w Unii czy nie, Ty nadal byś był niezadowolony prawda?
sceptyk / 2008-04-29 13:38 / Tysiącznik na forum
Jeżeli już jesteś przy makroekonomii, to spójrz łaskawco na oszałamiające tempo wzrostu gospodarczego junii:
to coś koło 0.3%.
Zdajesz sobie sprawę, że jest to poniżej poziomu BŁĘDU STATYSTYCZNEGO?
Wiesz skąd to się bierze: bo junia to biurwokracja, centralizacja i ZNIEWOLENIE. Ograniczanie wolności zrobienia sobie samemu krzywdy (poza eutanazją zwalniająca Państwo z obowiązku emerytalnego) jest tego najlepszym przykładem.
Nawet w chwili kryzysu Stany Zjednoczone rozwijają się w tempie ponad 4%, w USA jest zwyczajnie więcej WOLNOŚCI (jeszcze).
Dla porównania:
każdy dokument konstytutywny UE to od 1000 do 20000 stron. Junia próbuje zadekretować KAŻDĄ formę ludzkiej aktywności.
Konstytucja USA do dzisiaj ma tylko 5 artykółów i 23 poprawki.
błąd statystyczny / 213.158.196.* / 2008-07-22 07:10
wzrost gospodarczy nie jest szacowany na podstawie próby losowej dlatego nie ma sensy mówić o błędzie statystycznym w jego szacunkach. poza tym nie możesz znać wielkości błędu statytycznego nie znając wielkości próby użytej do szacunków. radzę więcej rozwagi w stawianiu mocnych tez.
nicpon / 85.128.12.* / 2008-04-29 14:25
Tylko ze to wlasnie w USA pojawil sie wielki kryzys ktory pociagnal reszte swiata (wtedy jeszcze nie unijnego), a od kilku lat prowadzi bezsensowne wojny ktore kosztuja fortune podatnikow i winduja ceny ropy...Ostatnia wpadka z kredytami hipotecznymi to tez ich robota, bo zgubiła ich chciwość....wiec ja już jednak wolę tę unię niż taką niby wolność w USA gdzie trzeba mieć własnego prawnika, kiedy policja zatrzyma Cię na czerwonym świetle....eeee tam
Banita zarobkowy2 / 213.208.85.* / 2008-04-29 16:47
Mylisz pojęcia kolego,ponieważ to konsumpcja w Stanach powodowała,że na świecie mieli dla kogokolwiek produkować,a skoro świat jest taki niezależny od Stanów, dlaczego Stany kogokolwiek pociągnęły w dół?Ponieważ chciwośc banków nakazuje im inwestować w Stanach,bo to najlepszy interes.
Banki centralne wielu państw inwestują w amerykanskie aktywa,ponieważ FED zawsze spłaca wszystkie zobowiązania zagraniczne.Unia to bałagan,a czy Niemiec bardziej kocha Polaka,ponieważ jesteśmy w jednej Unii?Każdy dba o swój interes w tej "Unii",tylko głupiemu Polaczkowi wydaje się,że każdy nas kocha!Tylko za co?Nawet z Rosją prowadzimy konfrontacyjną politykę zagraniczną i to dlaczego?Nie jestem fanem ani Stanów,ani Rosji,ani Unii,tylko kto zadba o Polskę?W berecie lub bez,głupi zawsze pozostaje głupim(Polska uczestniczy w tych wojnach,a oni napędzają tylko własną koniunkturę przez te wojny i zgadnij gdzie w Stanach jest najwięcej ropy(?)kto pochodzi z tego Stanu?Każdy dba o swoje interesy i własnych elit!
serfer / 212.76.37.* / 2008-04-29 20:53
Panowie nie ma o co sie spierać, każdy z was ma swoje racja, a za 5-10 lat Chiny i tak zagarną resztę świata....czas już chyba uczyć się chińskiego...:)
Banita zarobkowy / 213.208.85.* / 2008-04-29 12:45
Spokojnie,kochany.Ja osobiście nie lubię Klubu,do którego łatwo wstąpić,ale nie da się z niego wypisać.Do chyba 2013 roku do Polski bedzie pompowało się miliardy Euro,dlatego kazdy zobaczy wokoło zmiany,ale potem to my będziemy pompowali kasę w kolejne biedne kraje.Dlaczego Anglicy mówią o występowaniu z Unii?W Unii nie podoba mi się system centralnego planowania i zarządzania,że o finansowych przekrętach nie wspomnę.Przestań czytać oficjalną propagandę i wysil się,żeby popatrzeć szerzej,jak dobre jest członkostwo dla naszego interesu narodowego.Każdy polski polityk będzie wciskał nam propagandę ZA,bo ma w tym interes i sporo kasy,a gdzie są masy?Biedny zawsze będzie biedny i tylko jednostki pojadą za granice zarabiać prawdziwą kasę, większość zatrudniana jest za granicą jako tania siła robocza.Makroekonomia-bzdury,po 10-20latach możemy dopiero ocenić,co nam Unia dała.Moim zdaniem kreujemy kolejną Jugosławię gdzie w roku 2050 może dojść do wielkiej zadymy narodowościowej.
KAP / 2008-04-29 17:16 / Tysiącznik na forum
na razie kraje takie jak Hioszpania, Portugalia , Irlandia - czyli 'gorsza kategoria' poprzedni dosc zyskaly. Nie widze powodu by obecnie z 'nowymi' bylo gorzej. Co do nastepnych rozszerzen to najblizej jest Chorwacja. Dosc bogaty kraj. Z reszta na wrównywaniu szans poprzez dotacje opiera sie UE. Jasne ze nie za darmo bo za nowa sile robocza i nowe rynki zbytu i udzial w stabilizacji korporacji (=UE). Zawsze jest cos za cos. Problem polega na tym ze bez dolaczenia do klubu gra sie w obecnym swiecie ( a w naszym polozeniu geograficznym szczegónie) malo skutecznie. Co do zadymy narodowosciowej jestem sceptyczny dopuki UE jest silna i zarazem popiera regionalizmy. Jugoslawie rozwalil Milosevic budzac demony skrajnegop nacjonalizmu które potem wziely sie za lby we wszystkich republikach (jedyni Slowency mieli mozliwosc ucieczki do przodu) . Stad jak slysz niektórych naszych potrzasajacych demonami przeszlosci pozal sie Boze patriotów to nie rozumiem czy to z glupoty czy z obsesji realnej wladzy, chodz by na chwile, a potem potop i bagienko, lecz przynajmniej nasze wlasne zasciankowe...
Banita zarobkowy3 / 213.208.85.* / 2008-04-29 17:51
Kiedyś przeczytałem,że optymiści nakręcają koniunkturę, ale wystarczy żeby tylko raz spełniła się przepowiednia pesymisty i wtedy jest wielka zadyma.Z tym Miloseviczem nie przesadzajmy,bo Tito był Chorwatem i miał własne metody trzymania wszystkich w ryzach.Zapominasz o Kosowie(bezrobocie 40%),Albania też ma aspiracje wstąpienia i nie jest zbyt bogata,Turcja.Popatrz z innej strony na tą wieżę Babel.Mieliśmy lata prosperity na świecie,ale przyjaciół poznaje się w trudnych momentach kryzysu,dlatego wszystko przed nami.Z każdym można handlować,co wcale nie oznacza,że trzeba oddawać swoją suwerenność,a Unia dąży do stworzenia jednego kraju z centralnym ośrodkiem władzy,a znając historię Europy, zawsze ktoś chciał jednoczyć Europę siłą,może teraz nastąpiła zmiana taktyki?Zbyt dużo pojeździłem po świecie,żeby ktoś oskarżał mnie o nacjonalizm,ale jestem dumny ze swojej polskości i nie chciałbym z tego tak szybko rezygnować,tym bardziej,ze nie wiem jakie są intencje ludzi którzy za tym wszystkim stoją.NAFTA(North American Free Trade Agreement) wcale nie wymaga od swoich członków kreowania jednego kraju.Czekam tylko na dzień,kiedy bedziemy świętowali wkroczenie do Polski wojsk niemieckich w 1939,jako wyzwolenie.

Podobne