
Autor: Anna Widzyk
Jeśli kryzys finansowy w strefie euro przyczyni się do uwspólnotowienia długów, będzie to mieć fatalne długofalowe konsekwencje dla całego projektu integracji europejskiej - ocenili ekonomiści w oświadczeniu, o którym informuje w piątek niemiecki dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung.
Wyrażają też obawę, że skupowanie przez Europejski Bank Centralny ryzykownych obligacji państw zaszkodzi wizerunkowi i niezależności tej instytucji. Profesorowie ostrzegają również przed obarczaniem kosztami ratowania euro obywateli solidniejszych państw poprzez podwyżki podatków i inflację.
Zdaniem niemieckich ekonomistów trwałe zagwarantowanie przez UE wypłacalności państw zagrożonych plajtą wiąże się z poważnymi negatywnymi skutkami. Korzystne warunki kredytowe oraz gwarancje wspólnoty będą stanowić zachętę do tego, by powtarzać błędy przeszłości i kontynuować politykę zadłużenia na niekorzyść partnerów w UE. Receptą na te problemy nie jest również proponowany przez kanclerz Angelę Merkel pakt konkurencyjności, prowadzący do wzmocnienia koordynacji polityki gospodarczej państw strefy euro. Ekonomiści oceniają, że propozycji tej nie da się przeforsować w UE.
W ich opinii długofalowa strategia walki z kryzysem zadłużenia w krajach Eurolandu powinna dopuszczać możliwość uporządkowanego bankructwa państwa oraz restrukturyzacji jego zadłużenia.
Ustanowiony wiosną zeszłego roku europejski fundusz stabilizacji finansowej dla strefy euro wart jest nominalnie 440 mld euro, ale jego zdolności pożyczkowe wynoszą tylko 250 mld euro. Reszta jest potrzebna jako gwarancje, że unijne pożyczki dostaną na rynkach finansowych najwyższą ocenę AAA, co wiąże się z korzystnymi warunkami kredytów.
Ministrowie finansów chcą podnieść zdolności pożyczkowe obecnego funduszu do 440 mld euro, by uspokoić rynki finansowe i zwiększyć gotowość do wsparcia kolejnych, po Grecji i Irlandii, krajów, jak np. Portugalia czy Hiszpania. Według FAZ może to oznaczać podwojenie wartości niemieckich gwarancji w ramach funduszu, wynoszących obecnie 123 mld euro.
Decyzja w tej sprawie ma zapaść na marcowym szczycie UE, gdzie kraje Unii zdecydują również o ustanowieniu trwałego mechanizmu dla ratowania euro. Wejdzie on w życie w 2013 r. i będzie opiewał na 500 mld euro. Chadecko-liberalna koalicja rządząca w Niemczech kategorycznie sprzeciwia się temu, by przyszły stały mechanizm stabilizacyjny dopuszczał możliwość skupowania obligacji zadłużonych państw. W połowie marca Bundestag ma przyjąć przygotowaną przez koalicyjne frakcje CDU/CSU i FDP uchwałę w tej sprawie, która może wpłynąć na stanowisko kanclerz Angeli Merkel w negocjacjach na szczycie UE 24-25 marca.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Merkel: Nie ma powrotu do marki Kanclerz Niemiec nadal będzie czynić to, co jest konieczne, by zagwarantować stabilność euro. |
|
Warszawa chce pomóc w stabilizacji euro Gotowość Polski wynika z obaw o podział Europy na dwie prędkości - tłumaczy Mikołaj Dowgielewicz. |
Wymieniasz walutę? Wymieniaj taniej!
Najniższy spread walutowy dostępny od teraz, bez żadnych opłat, szybka i bezpieczna wymiana. więcej »
Zwolennikami euroobligacji kieruje poczucie winy za wojnę i Holokaust - uważa kontrowersyjny polityk Thilo Sarrazin.
Protest zorganizował miliarder Bidzina Iwaniszwili, rozpoczynając kampanię przed jesiennymi wyborami do parlamentu.
Re: Niemieccy ekonomiści nie chcą ratować euro
Re: Niemieccy ekonomiści nie chcą ratować euro
Re: Niemieccy ekonomiści nie chcą ratować euro
Niemiecka bajka dla lemingów styczniowy dodatek niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”
-Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, a sprawiedliwości bez zadośćuczynienia. Pokój w Europie jest uzależniony od naprawienia, pod międzynarodowym nadzorem, wyrządzonych Niemcom krzywd oraz wymierzenia Polakom sprawiedliwości w „Norymberdze-bis”
Niedawna uchwała Bundestagu wezwała do ustanowienia dnia pamięci o niemieckich ofiarach wypędzeń oraz do – jak się wyrażono – „doprowadzenia do końca procesu pojednania” (niem. „Aussöhnung vollenden”).
Der Spiegel” wyjaśnił, na czym owo ostateczne pogodzenie katów z ofiarami drugiej wojny światowej miałoby polegać:
- na postawieniu m.in. Polski w stan oskarżenia za wypędzenie Niemców z ich siedzib i na wyegzekwowaniu na międzynardowej konferencji zadośćuczynienia za ich cierpienia.
+„Spiegel”, jak to ujął jeden z niemieckich obserwatorów, spopularyzował w ten sposób, w wyostrzonej jedynie formie, cele współczesnej niemieckiej polityki zagranicznej .
Re: Niemieccy ekonomiści nie chcą ratować euro
Ekonomiści ostrzegają: Grecja nie spłaci swojego zadłużenia
W opublikowanym ostatnio raporcie, ekonomiści z EEAG stwierdzili, że wdrożony przez rząd program oszczędnościowy, jest „niewystarczający”, by kraj mógł spłacić swoje zadłużenie. Podkreślili, że jeśli nie zostaną wprowadzone drastyczne zmiany i wyczerpią się środki pomocowe udzielone przez kraje Unii, może ona nie być w stanie refinansować się na rynkach europejskich.
o
Rząd Grecji cały czas utrzymuje, że spłaci każdego eurocenta i że zacznie redukować swoje zadłużenie od 2014 r.
EEAG przestrzegła instytucje europejskie przed udzielaniem Grecji kolejnej długoterminowej pożyczki. Ekonomiści stwierdzili, że kraj ten musi wrócić do swojej waluty- drachmy, albo zastosować jeszcze większe cięcia wydatków, w tym obniżyć jeszcze bardziej pensje.
Niedawno gazeta „Süddeutsche Zeitung” pisała, że banki europejskie pozbyły się złudzeń, iż Grecja kiedykolwiek będzie w stanie spłacić wszystkie swoje długi. Prezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Thomas Mirow już dziś mówi o nieuniknionej restrukturyzacji zadłużenia greckiego i konieczności zrezygnowania z około 30 proc. wierzytelności.
Poważne problemy z zadłużeniem ma również Portugalia. W kwietniu rząd będzie musiał wypłacić odsetki należne za obligacje państwowe. Ekonomiści przewidują, że rząd Portugalii zwróci się o pomoc do instytucji międzynarodowych.
Sytuacja Hiszpanii także nie naprawa optymizmem. Jak podał tamtejszy bank centralny, banki krajowe nie będą w stanie odzyskać ponad 100 mld euro pożyczonych na zakup i budowę nieruchomości.
Źródło: SpiegelOnline, AS
Re: Niemieccy ekonomiści nie chcą ratować euro
właśnie o uwspólnotowienie długów chodziło i chodzi.
Re: Niemieccy ekonomiści nie chcą ratować euro
EURO TO UTOPIA ,NIE MA NAD NIĄ KONTROLI.
Re: Niemieccy ekonomiści krytykują plany ratowania euro