
Autor: Szymon Łucyk
Przerwanie strajku przegłosowali pracownicy 3 z 12 dotychczas strajkujących francuskich rafinerii.
Minister do spraw ekologii, odpowiedzialny także za transport, Jean-Louis Borloo zapowiedział w poniedziałek wieczorem, że dziś po południu 80 proc. stacji benzynowych będzie znów działać normalnie. W piątek przedstawiciele rządu i sektora paliwowego, mówili o kilku dniach potrzebnych do wznowienia zwykłej dystrybucji paliw, nie precyzując tego terminu.
Według mediów, sytuacja z paliwami poprawia się powoli, choć pozostaje trudna w kilku regionach, w tym przede wszystkim na zachodzie i środkowym zachodzie oraz w Ile-de-France (region paryski). Według Francuskiej Unii Przemysłu Naftowego (Ufip), jeszcze w poniedziałek w jednej czwartej punktów dystrybucji paliw w kraju kierowcy mieli - w różnym stopniu - problemy z tankowaniem.
Strajki kosztują Francję nawet 400 mln euro dziennie
Strajk w rafineriach trwa wciąż w 9 rafineriach, w tym w 6 zakładach koncernu Total. Ponadto już od blisko miesiąca protestuje obsługa portu w pobliżu Marsylii, blokując wstęp dziesiątkom statkom z surową ropą i produktami petrochemicznymi. Z tego powodu ponad 80 tankowców czeka wciąż na rozładunek na redzie w okolicy francuskiego portu. Ten protest w Marsylii kosztował już do tej pory, według dziennika Le Figaro, 600 milionów euro.
Od ubiegłego wtorku - zgodnie z zarządzeniem prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego - policja odblokowała siłą kilka składów paliw, w których zabarykadowali się przeciwnicy reformy emerytalnej.
Powszechny Dom Kredytowy
Pomagamy również znaleźć auto. więcej »
Obaj kandydaci, razem z partnerkami, oddali już swoje głosy.
Protest zorganizował miliarder Bidzina Iwaniszwili, rozpoczynając kampanię przed jesiennymi wyborami do parlamentu.