
Przeciw demonstrantom, protestującym pod siedzibą giganta naftowego, policja użyła gazu łzawiącego.
Policja starła się z 200-300 demonstrantami, którzy wybijali okna w siedzibie Total w paryskiej dzielnicy La Defence. Do protestów doszło, gdy Total ogłosił, że likwiduje rafinerię w Dunkierce w związku ze spadającym zapotrzebowaniem na produkty naftowe.
Total zapewnił zresztą, że likwidacja nie będzie się wiązała z utratą miejsc pracy. Wszyscy pracownicy, których to dotyczy, mają zagwarantowaną pracę w firmie Total - podkreślono w specjalnym oświadczeniu.
W miejscu zamykanej rafinerii w Dunkierce Total zamierza zorganizować nowe wsparcie operacji rafineryjnych oraz działania logistyczne, a także - we współpracy z francuskim gigantem elektrycznym EDF - zrealizować tam planowany projekt terminala gazowego.
Total ogłosił, że do skorygowania potencjału rafineryjnego, zwłaszcza w północnej Francji zmusiło go załamanie się popytu na produkty rafinacji ropy naftowej we Francji, w innych krajach europejskich i w Stanach Zjednoczonych. Firma poinformowała, że w 2009 roku rafineria w Dunkierce przyniosła straty wysokości ponad 130 milionów euro. Ma zostać zlikwidowana do 2013 roku.
Total zapewnia, że dwie trzecie z zatrudnionych tam obecnie 240 osób zachowa pracę w nowych obiektach - ośrodku wsparcia operacji rafineryjnych, ośrodku szkoleniowym i ośrodku logistycznym.
Płacisz dużo za energię?
Monitoruj parametry zużycia energii elektrycznej i obniż ceny do minimum więcej »
Hutnicy z zakładów ArcelorMittal przyjechali do stolicy Francji, by zaprotestować przeciw zwolnieniom w stalowni.
Protest zorganizował miliarder Bidzina Iwaniszwili, rozpoczynając kampanię przed jesiennymi wyborami do parlamentu.