
Autor: (IAR), (PAP), (EI)
W poniedziałek do Warszawy na rozmowy w sprawie paktu fiskalnego przyleci przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy. Tymczasem polscy ministrowie nie zgadzają się w ocenie rozwiązań zawartych w pakcie.
Umowa międzyrządowa ma być zaakceptowana na unijnym szczycie 30 stycznia, ale najnowszy projekt nie podoba się części polskich polityków, bo nie gwarantuje wspólnych szczytów eurogrupy i państw spoza strefy euro.
Minister do spraw europejskich Mikołaj Dowgielewicz powiedział, że rozmowa będzie dotyczyć właśnie umowy międzyrządowej. - Mamy jeszcze 10 dni i trzeba je wykorzystać na to, żeby postulaty, w tym polskie, zostały lepiej odzwierciedlone. To praca, która jeszcze nas czeka - powiedział Dowgielewicz.
POSŁUCHAJ MIKOŁAJA DOWGIELEWICZA:
Minister Dowgielewicz zaznaczył, że strona polska decyzję czy podpisywać się pod umową międzyrządową czy nie, będzie podejmować w momencie, gdy znany będzie ostateczny kształt paktu.
Czytaj więcej
Huebner zadowolona, Saryusz krytykuje Jej zdaniem najnowszy projekt paktu fiskalnego wzmacnia rolę instytucji UE. Tymczasem większym optymistą jest szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski. - Kolejny szkic umowy międzyrządowej idzie w kierunku naszych postulatów. Niedawno z niemałą satysfakcją część polityków i komentatorów odnotowała, że Polsce może się coś nie udać, a tymczasem, jak widać, sprawy idą w naszym kierunku - powiedział na konferencji prasowej w Warszawie Sikorski.
Szef MSZ zaznaczył, że premier Donald Tusk poprzez osobistą dyplomację skrzykuje koalicję na rzecz tych, którzy chcą rozwiązań paneuropejskich. Wyjaśnił, że rozwiązania te będą z jednej strony dyscyplinować budżetowo Europę, a z drugiej strony będą ją wzmacniać.
Polska od początku negocjacji nad nowym międzyrządowym paktem fiskalnym zabiega o to, by kraje spoza strefy euro mogły - jako obserwatorzy bez prawa głosu - uczestniczyć w posiedzeniach szczytów euro. Ma to zapobiec pogłębieniu podziałów w UE.
| Czytaj więcej o pakcie fiskalnym |
|
|
Europarlament przeciwny paktowi fiskalnemu W rezolucji europosłowie opowiedzieli się za polskim postulatem, by w szczytach euro mogły uczestniczyć kraje nieposiadające wspólnej waluty. |
|
"Polska zyska. Unia będzie zdrowsza" Jacek Saryusz Wolski powiedział, że Polska opowiada się za większą integracją i zwiększeniem roli instytucji europejskich. |
|
Tusk liczy się z fiaskiem paktu fiskalnego UE Premier uważa, że jeśli umowa międzyrządowa zostanie zawarta przez polski rząd, to będzie musiała być głosowana przez parlament. |
Produkty finansowe
Nasz kraj właśnie rywalizuje z Austrią i Węgrami o prawa do produkcji nowego modelu luksusowej marki Infinity. więcej »
Mimo sprzeciwu Niemiec, na szczycie UE nastąpił pod presją Francji postęp co do ewentualnego wprowadzenia euroobligacji.
Obraz Zumy - Włócznia - wywołał najburzliwszą od lat debatę o rasizmie, sztuce, granicach wolności słowa, a także jakości politycznego przywództwa.
Re: Przewodniczący Rady Europejskiej przyleci ratować pakt
Sądzę, ze Pan Premier w tej uprawianej drugą już kadencję osobistej dyplomacji nieźle się zamotał.
Najpierw przemożne i niczym nie uzasadnione aspiracje mocarstwowe: próba zbliżenia z Niemcami i Francją, zakończona fiaskiem, bo jakże mogło być inaczej.
Potem próba gry roli lidera Euro Środkowo - Wschodniej, zakończona kompromitacją i buntem przede wszystkim Pribałtyki.
Teraz próba sojuszu z Włochami, która pewnie niedługo uzupełniona zostanie o miłość do Hiszpanów i Portugalczyków [w aspekcie jakości i szerokości gamy alkoholi wybory te skądinąd są interesujące].
W międzyczasie zakończona fiaskiem koncepcja wykreowania się na głównego sojusznika USA w Europie.
Wykorzystana znakomicie marketingowo w kampanii wyborczej do parlamentu Prezydencja też w praktyce - poza wymiarem kosztowym - wiele nie przyniosła.
Coraz częściej zastanawiam się czy to tylko brak koncepcji i kompetencji, czy jednak - na co zwraca uwagę część mediów - jest to forma marketingu własnej osoby, mając na względzie plany polityczne Pana Premiera po zakończeniu kadencji?
Krajowa scena polityczna może być za ciasna, a i wyborcy mogą nie zaakceptować demokracji a la Rosja, dynastycznego rozdania w obrębie elit. Spadające poparcie społeczne - które niewątpliwie dozna kolejnych bolesnych erozji - może nie wystarczyć do realizacji planów Partii Omnipotencji [P.O].
Wariantem interesującym może być zatem scena międzynarodowa. Przestrzegam jednak przed nadmiernym optymizmem w tej materii. Słabość do
futbolu, to za mało aby wejść na europejskie salony w pierwszoplanowej roli
W mojej opinii bardziej pożyteczną rolą niż osobista dyplomacja za granicą była osobista odpowiedzialność i nadzór polityczny - zgodnie z postanowieniami konstytucji - za poczynania władzy wykonawczej - resortowych ministrów. Większa dbałość w tym zakresie, większe zaangażowanie, inspirowanie i wdrażanie procesów zmian jest dla Polski znacznie ważniejsze niż osobista dyplomacja.
Szerzej na temat polskiej partiokracji i jej dylematów na:
frankofil-francja-przede-wszystkim.blogspot.com
Re: Przewodniczący Rady Europejskiej przyleci ratować pakt
Re: Przewodniczący Rady Europejskiej przyleci ratować pakt