
Władze Bułgarii zarzuciły opozycji i organizacjom pozarządowym odpowiedzialność za ostrą krytykę w opublikowanym raporcie KE o postępie w reformach sądownictwa i walce z korupcją. Rumunia, którą oceniono pozytywnie, wyraziła zadowolenie z dokumentu.
Na zdjęciu Bojko Borysow, premier Bułgarii
- Wszystko to, co mówią Bułgarzy przeciw własnemu państwu, znalazło miejsce w raporcie - powiedział premier Bojko Borysow. Według niego źródłem najcięższych zarzutów wobec władzy są przedstawiciele opozycji i organizacji pozarządowych, którzy regularnie skarżą się w Brukseli.
Premier nie oszczędził krytyki i własnemu zastępcy, szefowi MSW Cwetanowi Cwetanowowi, za jego systematyczne ataki na wymiar sprawiedliwości. - Jak możemy spodziewać się pozytywnej oceny dla wymiaru sprawiedliwości, skoro sam minister spraw wewnętrznych mówi o powiązaniach jego przedstawicieli z mafią - powiedział Borysow.
Ostatnio Cwetanow zarzucił sędzi Mirosławie Todorowej, przewodniczącej Związku Sędziów Bułgarskich, powiązania z mafią. W dniu ukazania się raportu Todorowa wniosła do sądu skargę na Cwetanowa o zniesławienie.
Sam Cwetanow zminimalizował krytykę zawartą w raporcie; nazwał go zrównoważonym. Jego zdaniem twierdzenia w raporcie nie są tak niepokojące, jak w latach 2008 i 2009, kiedy rządziła obecna opozycja.
Czytaj więcej
UE ostrzega Bułgarię - przez malwersacje Dacian Ciolos, komisarz UE ds. rolinictwa, uważa, że Sofia musi spełniać takie kryteria jak inni. Według opozycji opublikowany średniookresowy raport jest najbardziej krytyczny od 2007 r., kiedy po przyjęciu Bułgarii i Rumunii do UE Komisja Europejska wprowadziła mechanizm monitorowania obu państw, motywując to tym, że wchodząc do UE miały najwięcej zaległości w tych dziedzinach.
- Raport wskazuje, że w kraju nie nastąpił żaden postęp w najważniejszej sprawie - walce z korupcją polityczną i nieprzejrzystym sposobem finansowania partii politycznych - podkreślił poseł lewicy Michaił Mikow, były szef MSW.
Bułgarii grozi to, że może stać się jedynym państwem unijnym monitorowanym pod względem ładu wewnętrznego i efektywności wymiaru sprawiedliwości. Pozostaje znacznie w tyle za Rumunią - pisze w wydaniu elektronicznym dziennik Sega.
W Rumunii pełniący obowiązki premiera Catalin Predoiu, do niedawna minister sprawiedliwości, podkreślił, że raport w części dotyczącej jego kraju jest pozytywnym sygnałem osiągniętego postępu i zachęca do kontynuowania drogi, którą kraj idzie od kilku lat. Wśród pozytywnie ocenionych instytucji są rząd, prokuratura generalna, krajowy urząd do walki z korupcją - podkreślił.
Minister ds. europejskich Leonard Orban powiedział, że jest to trzeci z rzędu raport oceniający pozytywnie najwyższy organ krajowego wymiaru sprawiedliwości - Naczelną Radę Sądownictwa. Najważniejsze jest jednak kontynuowanie reform, by pozytywne oceny znalazły się w corocznym raporcie, który ma się ukazać w lipcu - dodał.
| O korupcji w Bułgarii czytaj w Money.pl | |
|
Bułgaria niechlubnym mistrzem Europy Bułgaria jest na pierwszym miejscu pod względem liczby malwersacji finansowych. |
|
Kazał posłom żyrować kredyty, by byli lojalni Lider bułgarskiej nacjonalistycznej partii Atak Wolen Siderow zapewniał sobie lojalność własnego klubu parlamentarnego dzięki dokumentom, obciążającym finansowo posłów. |
|
Bułgarscy urzędnicy na podsłuchu Premier Borysow nie widzi w tym nic złego, ani sprzecznego z prawem. |
Skąd te fortuny?
Majątek najbogatszego polityka w Gruzzji jest szacowany na 6,4 miliarda dolarów - połowę PKB Gruzji. więcej »
Jej zdaniem wzmocnienie dyscypliny budżetowej państw, które przystąpią do paktu, to za mało, by zwalczyć kryzys w Eurolandzie.
Obraz Zumy - Włócznia - wywołał najburzliwszą od lat debatę o rasizmie, sztuce, granicach wolności słowa, a także jakości politycznego przywództwa.