
Jak poinformował Wojciech Gomułka, rzecznik prasowy przewodniczącego NSZZ Solidarność Piotra Dudy, w akcji wezmą udział związkowcy z trzech głównych polskich central związkowych: NSZZ Solidarność, OPZZ i Forum Związków Zawodowych oraz przedstawiciele kilkudziesięciu organizacji związkowych z całej Europy. Organizatorem protestu jest Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (EKZZ).
- Termin demonstracji nie jest przypadkowy, zbiega się z terminem spotkania na szczycie we Wrocławiu europejskich ministrów finansów. Politycy tego dnia obradować będą na nieformalnym spotkaniu we wrocławskiej Hali Stulecia - mówił Gomułka.
Z kolei Bernadette Segol, sekretarz generalna Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, powiedziała, że europejscy pracownicy domagają się pilnych zmian. - Potrzebujemy natychmiastowych rozwiązań dla polityki zatrudnienia, dla ochrony praw pracowniczych i związkowych. Niestety, do tej pory, w ramach rozwiązań problemów zaproponowano nam tylko szereg cięć socjalnych, których związkowcy nie mogą zaakceptować - mówiła Segol.
EKZZ opowiada się za silnym, solidarnościowym paktem, popiera plany redukcji zadłużenia, wprowadzenie euroobligacji, opodatkowanie transakcji bankowych. - Do tej pory spotykamy się jedynie z półśrodkami, połowicznymi rozwiązaniami, uciekaniem od odpowiedzialności przed podejmowaniem decyzji. Brakuje nam konkretów rozwiązań na miarę zaistniałej sytuacji i skutecznych środków zaradczych - dodała sekretarz.
Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ) Jan Guz powiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie, że w przypadku Polski manifest ma wymiar podwójny. - W Polsce ma to wymiar podwójny, ponieważ nadal odczuwamy w społeczeństwie, że Polska jest tej drugiej prędkości w Unii Europejskiej. Ciągle mamy dużo niższe wynagrodzenia, dużą emigrację zarobkową, nie są tworzone miejsca pracy i ciągle ograniczane są finanse na aktywną walkę z bezrobociem - powiedział przewodniczący OPZZ.
Guz stwierdził też, że po wynikach polskich przedsiębiorstw widać, że kryzys ich nie dotknął. - Kryzys głównie dotknął polskie społeczeństwo - podkreślił.
Jak powiedział Guz, z OPZZ do Wrocławia wybiera się ponad 10 tys. osób. - Będą reprezentowane wszystkie branże, które są obecne w OPZZ: związek nauczycielstwa polskiego, hutnicy, metalowcy, gospodarka komunalna - wymienił GUZ.
Dodał, że w manifestacji może uczestniczyć około 40 tys. związkowców. Spotykają się oni w sobotę na Stadionie Olimpijskim, w pobliżu Hali Stulecia i stamtąd przemaszerują ulicami Wrocławia do Rynku. Tu planowane jest wystąpienie przywódców central związkowych i zakończenie manifestacji.
| Czytaj o ostatnich akcjach protestacyjnych |
|
|
Zamiast podwyżek mają nadgodziny Fiaskiem zakończyły się rozmowy ostatniej szansy w chorzowskiej spółce Alstom Konstal S.A. |
|
Kolejny strajk na kolei. Jest nowa data Nie 24. a 26. sierpnia rozpocznie się strajk generalny w Przewozach Regionalnych. |
|
"Oburzeni" do policjantów: Wstyd! Wstyd! Policja rozpędziła protestujących przed siedzibą ministerstwa spraw wewnętrznych. Wszyscy, którzy ucierpieli podczas starcia są tylko lekko ranni. |
To rządząca partia będzie mogła teraz sama wybierać prezesa telewizji publicznej. Bo zmienili prawo.
Obraz Zumy - Włócznia - wywołał najburzliwszą od lat debatę o rasizmie, sztuce, granicach wolności słowa, a także jakości politycznego przywództwa.
proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!
chyba nie tędy droga.
Re: Związkowcy z całej Europy będą manifestować we Wrocławiu
Re: Związkowcy z całej Europy będą manifestować we Wrocławiu
Re: Związkowcy z całej Europy będą manifestować we Wrocławiu