
Autor: Marek Knitter
Jeśli Polska w najbliższym czasie złoży zamówienie na reaktor jądrowy, to zostanie ono zrealizowane najwcześniej za dwadzieścia lat - sprawdził Money.pl. Być może nawet za trzydzieści.
Na zdjęciu minister gospodarki Waldemar Pawlak. To jego resort prowadzi przygotowania do budowy elektrowni.
Pierwszym możliwym terminem powstania elektrowni jądrowej w Polsce jest zatem rok 2030 lub nawet 2040. Deklaracje rządu, że taka elektrownia - a nawet dwie - powstaną do 2020 roku w Klempiczu i Koninie, to mrzonki.
Wynika to z tego, że renomowanych producentów reaktorów jest tylko pięciu, a kolejka chętnych coraz dłuższa. Dlatego eksperci rynku prognozują, że nasza atomówka nie powstanie zgodnie z rządowymi planami.
Z analizy Money.pl wynika, że do 2030 roku może pojawić się na całym świecie co najmniej 157 reaktorów jądrowych. Ich producenci już teraz zaangażowani są przy większości z blisko 50 budowanych reaktorów w 15 krajach.
15 lat
tyle trzeba poświęcić czasu na elektrownię atomową
Na naszą atomówkę poczekamy do 2030 roku
Z raportu MDI Strategic Solution wynika, że średni okres potrzebny do wybudowania elektrowni atomowej - a więc od podjęcia decyzji, realizacji prac wstępnych, prac koncepcyjnych, budowy, do momentu uruchomienia - to około 15 lat.
Warto zauważyć, iż zapowiedzi naszego rządu, że do 2020 roku powstanie u nas elektrownia jądrowa, nie są brane pod uwagę nawet przez obserwatora tego rynku, jakim jest World Nuclear Associations. Według niego nasze plany będzie można zrealizować, ale dopiero do 2030 roku.
Zdaniem ekspertów, największy problem, z jakim możemy się zetknąć, będzie dotyczył realizacji zamówionych reaktorów jądrowych.
436 reaktorów
w 31 krajach Wykorzystuje się je od 1954 roku. Dostarczają około 16 proc. energii elektrycznej całego świata.
- Coraz więcej krajów decyduje się na budowę elektrowni atomowych. Do energetyki jądrowej wracają Amerykanie, Francuzi, Szwedzi, Finowie. Także Estończycy rozpoczęli niedawno własny program atomowy. Zwiększony globalny popyt spowoduje, że moce produkcyjne firm oferujących reaktory jądrowe będą niewystarczające. Może się okazać, że zamówienie złożone za 3-4 lata zostanie zrealizowane za lat 20 czy 30 - mówi Money.pl Lesław Kuzaj, dyrektor regionalny General Electric w Europie Środkowej.
Rząd powołał departament energetyki jądrowej w ministerstwie gospodarki w marcu. Od 19 maja szefuje mu Hanna Trojanowska, która wcześniej była dyrektorem departamentu energetyki atomowej w Polskiej Grupie Energetycznej.
Dopiero do końca przyszłego roku mają powstać ramy prawne pozwalające na planowanie i uruchomienie inwestycji związanych z budową elektrowni jądrowej. Rząd będzie miał bardzo mało czasu zająć się bliżej tym projektem. W 2011 roku odbędą się bowiem kolejne wybory parlamentarne, które mogą znacznie opóźnić prace nad inwestycją.
| Tylko atom może stworzyć PO-PiS |
|
Tomasz Chmal, Energetyka jądrowa jest dużym wyzwaniem dla Polski, ale warto i należy je podjąć z kilku powodów: niska cena energii, brak emisji CO2, postęp cywilizacyjny kraju. Poza tym wokół energetyki jądrowej można budować poważny konsensus polityczny - do atomu pozytywy stosunek mają zarówno największa partia rządząca jak i największa partia opozycyjna, co samo w sobie jest bardzo optymistyczne. Po trzecie Hanna Trojanowska, jako pełnomocnik rządu ma wszelkie niezbędne kwalifikacje, aby temu projektów nadać odpowiedni impet. |
Atom znowu w modzie, a producentów mało
Na początku 2007 roku na świecie budowano 28 reaktorów jądrowych, po dwóch latach liczba ta zwiększyła się aż do 47. Z kolei liczba planowanych nowych budów wzrosła z 64 do 110 w tym samym okresie.
Jeżeli wszystkie projekty zostałyby zrealizowane, to - łącznie z tymi elektrowniami, które już są w budowie - liczba reaktorów wzrośnie z obecnych 436 do 759, czyli o ponad 70 procent. Wątpliwe wydaje się, iż firmy zajmujące się budową reaktorów atomowych sprostają zamówieniom bez większych poślizgów czasowych.
Wybudowanie nowoczesnej siłowni o mocy 1600 MW, to wydatek co najmniej 3 miliardów euro. Za taką kwotę w 2005 roku francusko - niemiecka firma AREVA rozpoczęła budowę elektrowni Olikiluoto w Finlandii. Okazuje się jednak, że koszty przekroczyły o 50 proc. wcześniejsze plany. Ale inwestycja w Finlandii ma szczególny charakter. Jest to pierwsza od kilkunastu lat budowa od podstaw, a ponadto będzie tam działał prototypowy reaktor ERP trzeciej generacji. Zdaniem ekspertów koszt każdej kolejnej budowy powinien oscylować na poziomie około 2000 euro za 1kW. W tej technologii za tyle (3,2 mld euro za 1600 MW) obecnie AREVA buduje Francuzom elektrownię Flamanville-3.
Wzrost zainteresowania budową reaktorów atomowych na świecie


źródło: World Nuclear Associations,
Liderami są przede wszystkim Chiny, Rosja i Indie. Warto zauważyć, że do gry włączają się także takie kraje jak Włochy, czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Z kolei Ukraina i USA zastanawiają się nad kolejnymi 20 nowymi reaktorami.
Plany uruchomienia reaktorów w poszczególnych krajach do 2030 roku.

źródło: World Nuclear Associations,
Głównymi dostawcami urządzeń do Indii i Chin są takie firmy jak Areva, Westinghouse Electric, Atomic Energy of Canada i rosyjski Rosatom.
Oprócz nich jest kilku mniejszych, którzy działają na rynku lokalnym (jak np. w Korei Południowej czy Japonii), ale najczęściej podejmują one współprace z jednym z pięciu wielkich graczy.
| Największe światowe firmy energetyki jądrowej | ||
| nazwa | opis | doświadczenie |
| Areva | Francuska firma należąca w większości do państwa. |
Buduje elektrownie w Chinach, RPA i Finlandii. Łącznie z budowanymi i już podpisanymi kontraktami Areva zaangażowana jest w 11 projektów. Współpracuje m. in. z firmą Siemens. |
| Atomic Energy of Canada | Kanadyjska firma państwowa | Sprzedała reaktory m.in. do Indii, Chin, Argentyny, Korei Płd, Rumunii. (Łącznie 45 plus 3 w budowie) |
| Electricite de France (EdF)* | Spółka w której większościowym udziałowcem jest państwo. Jest jednocześnie największą tego typu firmą w Europie. Posiada udziały m.in. w spółce Areva. | Większość z 59 reaktorów we Francji zostało zbudowanych przez EdF. Współpracuje m.in. z Arevą przy projektach jądrowych. |
| General Electric Co. | Firma amerykańska współpracująca z Hitachi | Reaktory tej firmy działają w USA i Japonii |
| Rosatom | Rosyjska korporacja państwowa | Buduje siłownie w Bułgarii, Rosji, Chinach, Indiach i Iranie. |
| Westinghouse Electric | Prywatna firma z USA. Większościowym udziałowcem jest japońska Toshiba. | Budowali i budują elektrownie w USA, Chinach i Korei Płd. |
źródło: MDI, Money.pl,
* EdF głównie uczestniczy przy samej budowie elektrowni, zaangażowana jest jednak w pracach nad projektami reaktorów wspólnie z Arevą.
Marek Knitter Decyzje dotyczące budowy elektrowni atomowych nigdy nie są łatwe. Nasz rząd będzie musiał sobie poradzić nie tylko z opozycją w parlamencie, ale również z tą częścią społeczeństwa, które bardzo obawia się skutków ewentualnych awarii. To prawda, że technologia jest coraz lepsza, a reaktory coraz bezpieczniejsze. Nim jednak obecny rząd upora się z dostosowaniem polskiego prawa do nowych wyzwań, znajdziemy się już w roku wyborczym. Nie sądzę, aby szybko i bez problemów udało się wtedy przejść do przygotowania przetargu i wyboru odpowiednich partnerów do tak dużej inwestycji, jakim będzie budowa elektrowni atomowej. Wydaje się, że zagraniczni obserwatorzy doskonale zdają sobie sprawę z przeszkód, jakie czekają, nim uda się przystąpić w Polsce już do samej budowy. Mam nadzieję, że jeśli już się w końcu kolejny raz zdecydujemy na posiadanie elektrowni atomowej, to producenci będą przygotowani i szybko wyprodukują dla nas najnowocześniejszy reaktor jądrowy.
,
Money.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Prowadzisz działalność, wymieniasz walutę?
Fritz Exchange to bezpieczeństwo, błyskawiczna wymiana i najbardziej atrakcyjne kursy. więcej »
Ministerstwo gospodarki i inwestor obiecują duże zyski. Ujawnili jakie to kwoty.
Kardynał Carlo Maria Martini: To co się stało miało osłabić papieża. Uważa, że Kościół musi pilnie odzyskać zaufanie wiernych.
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Gdzie wywalą odpady?
Za 30 lat te dzisiejsze elektrownie będą w zupełnej ruinie.
Ale - (pracownicy sezonowi) stale trzymają się interesu.
A może by tak zacząć budowę stopni wodnych na rzekach?
Prędzej i za darmo turbiny będą się krąćić - tylko koszt budowy i eksploatacji - i żadnych odpadów, a porzytek większy, bo wody będzie więcej w kraju i powodzi mniej również..... podobno myślenie nie boli--- ale mam watpliwości bo co raz to wraca (wpisz w Google) atomowy powrót starego
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Ciekawe jak to robią inni że projekt i budowa zamyka się w 2-3 lata Polska zresztą nie ma innego wyjścia musi ograniczyć imisję dwutlenku węgla bo będzie płacić potężne kary. Szybka budowa elektrowni Atomowej [wych]
rozwiązuje częściowo ten problem
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
poprawa stanu służby zdrowia,
kastracja pedofili,
osiągnięcia w polityce zagranicznej-Rosja komisja historyczna, Niemcy budowa atmosfery zmany historii
strażak w jednoosobowych firmach
odpolitycznienie mediów
produkcja statków w polskich stoczniach,
6 letnie dzieci w szkołach w ławkach dla licealistów
można pisać w nieskończoność ale najważniejsze że mamy najwyższy wzrost gospodarczy w świecie
i wiekszość bezrobotnych stoczniowców górnicy pielęgniarki, nauczyciele wszyscy sa zadowoleni z rządów jedynie słusznej parii i czekają na cud
Buraki, ziemniaki, kapusta
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
To już w tym kraju nie ma naukowców którzy sami by zrobili własny ?
....a tak zapomniałem że w większości polscy naukowcy to teoretycy i humaniści z obiema lewymi rękami do techniki bo przecież " to jest techniczne to fee..." więc nie potrafią nic innego jak teorytezować i gadać nie zawsze z sensem :-)
Jeśli już o teorii mowa to Teoretycznie zakładając że kupimy reaktor który powstanie za 20-30 lat to będzie on albo w archaicznej technologii lub elektrownie jądrowe wyjdą już z użycia zastąpi je nowe źródło ekologicznej energii dziś nie znane.
Zawalisty artykuł :-) niestety obrazujący pewne braki w rządzie ... takie są skutki braku techniki i braku specjalistów z doświadczeniem w rządzie nie koniecznie z tytułami naukowymi gdyż przedrostek dr lub mgr przed imieniem i nazwiskiem niestety nie poprawia ilorazu inteligencji :-) Tak to już jest w przyrodzie że inteligencji się nie da nauczyć i kupić za żadne pieniądze :-)
PS. Nie zamierzałem obrażać wielu wspaniałych naukowców (zawsze pasjonatów) chodziło mi o tych wielu pozostałych naciąganych na siłę jak guma - kondon na prącie ;-)
POST do RZĄDU: Teraz się zastanówcie gdzie są wasi emigranci :-) bo aby coś zbudować musi istnieć współpraca między specjalistami a światem nauki inaczej będzie klapa(najbliższa klapa czeka nas w 2012 na Euro).
Pozdrawiam i życzę pogodnej starości w kraju bez perspektyw dla ludzi młodych :-)
Strzałeczka
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Jeszcze nikt nie odpowiedział na pytanie zasadnicze, ile kosztuje utylizacja elektrowni po jej zamknięciu?
Bo tak naprawdę to koszt utylizacji jest znacznie wyższy niż sumaryczny koszt wytworzonego za jej życia prądu.
Tzw "tania" energia to nic innego jak pożyczka od przyszłych pokoleń.
Poza tym, kto lubi "siedzieć na minie" o nieokreślonym w czasie i co do skutków działaniu.
tylko nie pisz o źrudłach odnawialnych bo to są mżonki
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Do czego się nie dotkną i czego to nie obiecają, wszystko kończy się POśmiewiskiem.
A po wyborach ogłoszą katastrofalny stan kasy państwa, czyli manko, ujawnią przygotowane już projekty podwyżek i kontynuacji od 20 lat już realizowanego planu zaciskania pasa itd. itd.
Później znowu zmienią nazwę i od początku ten cyrk się zacznie. Bo przecież ponownie damy im szansę bo oni jeszcze nie rządzili.
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Nie mieliśmy wtedy dostępu do dobrych technologii, i całe szczęście że to ludzie a nie jacyś tam ekolodzy (o ktorych za komuny wogole nikt nie słyszał) , sprzeciwili sie ostro na tyle, że noca ten reaktor pod opieka wojska i milicji wywiezioni z terminalu kontenerowego w Gdyni do jednostki wojskowej w Babich dołach pod Gdynią. jakie jego dalsze losy nie wiem, ale chyba go odsprzedali do karajow trzeciego świata, albo Korei Północnej.
Jeżeli tak kochasz te elektrownie to napisz petycję do rzędu , żeby postawili ją na twoim podwórku i wtedy dowiesz się co tak naprawdę myślą o tobie twoi sąsiedzi . Wtedy nareszcie przestaniesz się wymądrzać.
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
włącza światło ;-)
Rząd powołał departament energetyki jądrowej
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Bojarskiego dla Ministerstwa Gospodarki z 2007 roku.
W krajach Europy Zachodniej pracuje około 150 reaktorów
atomowych w różnych elektrowniach, niektóre czynne są już od
około trzydziestu lat. Dla potrzeb tych elektrowni rozbudowano
wielkie zaplecze produkcyjne i naukowo-badawcze. Wytwarza się
tam wszystkie urządzenia do tych elektrowni oraz produkuje i
przetwarza paliwo uranowe. W tym okresie uniknięto szczęśliwie
wielkich katastrof oraz zgromadzono znaczny zasób umiejętności i
doświadczeń. Wynikowe oceny i decyzje techniczno - ekonomiczne
oraz społeczno - polityczne dotyczące przyszłości energetyki
atomowej są następujące [1]:
Austria: Jedyna w kraju nowoczesna elektrownia atomowa zbudowana
pod Wiedniem, gotowa do uruchomienia, została rozebrana przed
podjęciem pracy po referendum w 1978 r. Zakaz budowy energetyki
atomowej został wniesiony i wpisany w konstytucji w 1999 r.
Belgia: W 2003 r. wprowadzono ustawowy zakaz budowy nowych
elektrowni atomowych i plan zamknięcia istniejących między 2015
a 2025 r., najpóźniej po 40 latach eksploatacji.
Dania: Rozwija się bez energetyki atomowej. W 1985 r. zapadła
decyzja rządowa przeciw budowie elektrowni atomowych (jeszcze
przed katastrofą w Czarnobylu).
Grecja: Bez energetyki atomowej. W 1982 r. podjęto decyzję
rządową przeciw jej budowie.
Hiszpania: Od 1981 r. nie buduje się i nie projektuje żadnej
nowej elektrownii atomowej.
Holandia: Ostatni reaktor atomowy będzie zatrzymany w 2013 r.
Nowe budowy nie są przewidziane.
Irlandia: Brak energetyki atomowej, mimo dawnych decyzji z 1974
r. o jej budowie.
Niemcy: W 1988 r. decyzja rządowa o stopniowym odejściu od
energii atomowej i zakaz budowy nowych elektrowni atomowych. 19
istniejących reaktorów zostanie wycofanych po około 32 latach
eksploatacji.
Portugalia: W 1995 r. ostatecznie zrezygnowano z budowy
elektrowni atomowych, planowanych od 1971 r.
Szwajcaria: W 1993 r. przyjęto dziesięcioletni zakaz budowy
nowych elektrowni atomowych, a następnie nie podjęto decyzji o
nowych budowach.
Włochy: W 1994 r. cztery czynne reaktory zostały zamknięte, a
budowa pięciu nowych została przerwana.
Wielka Brytania: W 2003 r. ogłoszono, że nie przewiduje się
budowy nowych elektrowni atomowych. Istniejące zostały z trudem
sprywatyzowane, pod warunkiem dalszego pokrywania części ich
kosztów przez budżet państwa.
Jedynie Francja, ze względu na swój wielki przemysł atomowy i
konieczność wycofania starszych reaktorów, zdecydowała się na
budowę i uruchomienie w 2012 r. jednego reaktora nowego typu.
Będzie to prototyp wodno-ciśnieniowego reaktora EPR,
opracowywany od ponad dziesięciu lat; budowany dla celów
promocyjnych na eksport oraz przewidywany w przyszłości do
zastąpienia istniejących reaktorów we Francji.
W naszej części kontynentu jedynie Finlandia zdecydowała się na
dostawienie w elektrowni Olkiluoto, obok dwu pracujących tam
reaktorów, nowego trzeciego reaktora typu EPR - 1600 MW
(usytuowanego na morskiej wyspie) [2]. Zapewne podobny reaktor
zastąpi w Ignalinie na Litwie stary, rosyjski reaktor typu RBMK
(taki jak w Czarnobylu).
Również w Stanach Zjednoczonych od szeregu lat nie buduje się
nowych elektrowni atomowych. Żaden stan nie zgadza się na budowę
na jego terytorium składowiska odpadów silnie radioaktywnych i
elektrownie muszą je składować u siebie na miejscu, co jest
rozwiązaniem prowizorycznym. Podjęto też wtórną przebudowę
starych elektrowni atomowych na gazowe i olejowe (po odłączeniu
reaktora dostawia się konwencjonalną część kotłową) [3, 4]. Ta
sytuacja nie zmieniła się od wielu lat. Dopiero w 2005 r. rząd
USA zdecydował się zaangażować w budowę promocyjną nowych bloków
jądrowych, z myślą głównie o ich eksporcie.
Nowa polityka energetyczna Japonii do 2030 r. kładzie główny
nacisk na rozwój czystych technologii węglowych [5]. Podobnie
Indonezja, po wnikliwej analizie zrezygnowała z budowy
elektrownii atomowych i postawiła na czystą energetykę węglową
[6]. W okresie 1990 - 2005 na świecie zlikwidowano 107 reaktorów
atomowych o łącznej mocy 33 000 MW [7]. Nadal więcej się
reaktorów likwiduje niż buduje; nowe głównie na rozległych
obszarach Chin, Indii, a zapewne i Syberii. Może i we Wschodniej
Europie pod naciskiem potrzeb i interesów jeszcze jakieś nowe
bloki jądrowe zostaną postawione w miejsce likwidowanych, ale
nie będzie tego wiele.
Analizy i prognozy do roku 2030, opracowane na ostatni kongres
Światowej Rady Energetycznej (największa światowa organizacja
energetyków różnych specjalności i komitetów krajowych)
wskazują, że produkcja energii elektrycznej z elektrowni
atomowych utrzyma się w tym okresie na obecnym poziomie
(stopniowej likwidacji elektrowni w Europie i Ameryce
towarzyszyć będzie ich rozwój w Azji). Jednak udział tej energii
w całej pro
Tylko jaka jest alternatywa dla nas? Węgiel? Błagam. Nawet gdyby udał się u nas plan wdrożenia zgazowania kopalń to i tak zostana nam limity CO2. I co? Będziemy przerabiać nasze węglówki na gazowo-olejowe?
Cytat:
"Przytaczam fragment opracowania prof. dr hab. inż. Włodzimierza Bojarskiego dla Ministerstwa Gospodarki z 2007 roku. "
Bojarski jest energetykiem - związanym z lobby węglowym i jeszcze...
"Należy do Zespołu Wspierania Radia Maryja i związanego z tą rozgłośnią stowarzyszenia "Nasza przyszłość – Polska"[1]. Był też wiceprzewodniczącym rady programowej Ligi Polskich Rodzin, z której odszedł na skutek konfliktu z Romanem Giertychem[2]. Jest laureatem Nagrody Fundacji "Źródło" im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego[3]."
(Wikipedia).
Starczy? Szkoda, że cytowany raport (ach, kiedyż to było, kiedy!) nic wspólnego z obecnym, zapewne owczym pędem do budowy elektrowni atomowych nic nie ma....
Niestety, o budowie elektrowni decydują politycy, Ci są wybierani przez, jak to raczył określić Pan Poseł Jacek Kurski, Ciemny Lud. A ciemny lud, w dużej części mało rozumie, bo nawet jeśli potrafi czytać, to nie rozumie. A jak nie rozumie, to się boi...
A jeszcze bardziej boją się politycy. Ze nie zostaną ponownie wybrani, i że będą musieli wziąć się do pracy. A Polska? Mają ją na ustach, a bardziej w d_upie... Byle następne 4 lata. A po nas choćby i potop.
Atom, promieniotwórczość, Niemcy, Żydzi, złooooo.... , złooooo....
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
to tak polska przyszlościowo myśli jak z drogami po co budować jak za niedługo bedziemy nad nimi latać:)
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
1. POLSKA
2. ALBANIA
INNE KRAJE MAJĄ REAKTORY
A JA 40 LAT TEMU PRACOWALEM W IBJ ŚWIERK I WIEM JAK WIELE POLSKIE SPOLECZENSTWO ZAINWESTOWALO W ENERGETYKE JADROWĄ.
I WYSTARCZYLO KILKU "EKOLOGOW" ABY ET DZIESIĄTKI MILIARDOW WRZUCIC W BLOTO.
Dania, Islandia, Norwegia, to już za Albanią nawet?
A co z tymi państwami, które wydały zakaz budowy elektrowni atomowych?
Kiedy te decyzje były podejmowane, ropa była po 40$ za baryłkę. No i politycy nie wiedzieli, że elektrownie wiatrowe nie mogą dostarczyć więcej niż kilkanaście procent energii, bo system przesyłania się może rozsypać...
My możemy liczyć na rosyjski węgiel i ropę, nieprawdaż?
Ach, byłbym zapomniał, jeszcze na energię geotermalną pod Toruniem...
a co ciekawe turbina co miala u nas dzialac, do dzisiaj funkcjonuje bez awarii w skandynawii..
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Dobrze liczę???
Jeżeli koszt każdej kolejnej budowy powinien oscylować na poziomie około 2000 euro za 1kW, to przy cenie 1kWh ok. 40 gr. potrzeba zaledwie 208 dni, żeby się elektrownia zwróciła??
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
b) nie jest ekologiczna. Pomijając oczywiste zanieczyszczenia chemiczne, spalanie węgla powoduje też większe skażenie pierwiastkami promieniotwórczymi (np. radonem) niż rozbijanie uranu w elektrowniach jądrowych. Zwyczajnie - odpady promieniotwórcze można łatwo składować, śladowych ilości promieniotwórczych atomów w dymie węglowym w żaden sposób nie da się wyizolować.
Polak mały , jak to Polak - mało komu na świecie kojarzy się z człowiekiem racjonalnym...
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Bogate kraje rezygnują z planów "jądrówek", a polaczkom wkręcają stare technologie wytwarzania prądu!!!
Polska składowiskiem odpadów i krajem taniej siły roboczej - to cel zachodu.
Kto rezygnuje z "atomówek"?
Polska kojarzy się wszystkim z Kaczyńskimi, Rydzykiem i tanimi dziwkami.
A z elektrowni jądrowych nikt nie rezygnuje. To Joshka Fisher i jego Wassermelonen (melony - zieloni na zewnątrz, czerwoni w środku) to postulował i zaczął realizować. Za pieniądze podatników, bo tzw. "zielona" energia jest wielokrotnie droższa niż tradycyjna i jądrowa. Niemcy teraz tego gorzko żałują.
POzdrawiam POpaprańców.
To co Money pisze jest prawdą - niestety kolejka chętnych do budowy elektrowni jądrowych rośnie zastraszająco.
Poza tym, Kochani PiSinteligenci - PO (KLD) jest winna zaniedbań, które doprowadziły do niewybudowania Żarnowca. Przez nich, a dokładnie przez zaniedbania rządu Bieleckiego reaktor stracił atest i został zamontowany w Finlandii. Dobrze pracuje do dziś.
Notabene, napromieniowane, to niekoniecznie znaczy źle. Małe dawki mogą być nawet korzystne dla zdrowia. Nie bez powodu Kudowa jest uzdrowiskiem.
Poza tym powtarzam - więcej promieniotwórczego skażenia pochodzi ze spalania wydobywanych z głębi ziemi węgla i ropy niż z elektrowni jądrowych.
Wyłączywszy Czarnobyl (to RBMK: militarny, z grafitowym moderatorem - jego głównym zadaniem było powielanie plutonu do produkcji bomb, dlatego reaktory tego typu występowały jedynie na terytorium byłego ZSRR), skażenie od wszystkich elektrowni jest niemierzalnie małe.
Bogate kraje rezygnują z planów "jądrówek"
Radzę przeczytać artykuł powyżej, a później zabrać się za pisanie bzdur.
a polaczkom wkręcają
stare technologie wytwarzania prądu!!!
No tak, bo budują nowoczesne elektrownie zimnej fuzji oraz rdzenie WARP.
Jednym zdaniem: bardzo dużo czytasz, odświeżasz umysł i kur... jesteś jak brzytwa.
Coś umknęło mojej uwadze?
Pan "czytający" twiedzi, że elektrownia jądrowa to stare metody wytwarzania prądu, więc ironicznie dodaję, że nowoczesna metoda to zimna fuzja (na dzisiejszym etapie rozwoju ludzkości - nieosiągalna)
Merytorycznie, to elektrownia jądrowa ma całkowite koszty eksploatacji podobne do węglowej. Właśnie przez niebotyczne koszty budowy i likwidacji elektrowni, bo sama energia z niej uzyskiwana jest wielokrotnie tańsza. Zysk jest taki, że za parę lat większość węgla kamiennego sprowadzalibyśmy, jak zwykle z Rosji i zniszczylibyśmy całe Poznańskie bydując odkrywki węgla brunatnego. Nie wspomnę o kosztach emisji CO2...
Pozdrawiam narodowych socjalistów z PiS i Sektę Radiomaryjców.
POzdrawiam POpaprańców.
Może przeczytaj felieton Money 2x, potem trzeci raz, a potem to co ja napisałem, dopiero odpowiadaj.
PS
Gdyby w Polsce wprowadzić test z czytania ze zrozumieniem i od jego wyniku uzależniać posiadanie biernego prawa wyborczego (cenzus "czytaniowy"?), to PiS nie przekroczyłby 1% w żadnych wyborach. Do takich wniosków dochodzę czytając pańskie i nie tylko pańskie teksty.
typowe dla rządu,rząd rzuca pomysła z terminem,
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
Media doniosły, że jakiś "inteligent" chce upraszczać pisownię. Pewnie jest z PiS-u...
Jednak jeśli coś jest opłacalne, to od finansowania nie są podatnicy ani geronci i analfabeci z Rodzin Radia Maryja, lecz zwyczajne banki. Przecież one też chciałyby zarobić na tych "opłacalnych" przedsięwzięciach, gdyby one takie rzeczywiście były...
Re: Atomowe plany rządu są nierealne
A w ogóle jest taka firma?
Brzmi to jak "Ping Pong Atom", co jednak w tym wypadku nie brzmi już tak radośnie. Jedno małe "ping" i już po elektrowni.
Heh
Trzeba uwolnić rynek i dopuścić konkurencję, to wymusi inwestycje w elektrownie zarówno konwencjonalne, jak i ekologiczne czy atomowe. Po kiego angażować rząd i pieniądze podatników? Z daleka to śmierdzi przekrętem - ktoś nieźle zarobi a rząd jak zwykle zwiększy zatrudnienie o nowych ministrów, wice, pełnomocników... pewnie powstanie też agencja atomistyczna i jakiś fundusz celowy oraz Centralno-Katolicko-Narodowy Urząd Regulacji Atomistyki. A co My będziemy z tego mieli? Wysokie podatki i drogi prąd - jak zawsze.
Inne pytanie czy F16 są przydatne?
Re: Elektrownia atomowa powstanie najwcześniej w 2030 roku
Była to solidnie, chociaż z opóźnieniami, budowana elektrownia nowego typu - udana i celowa inwestycja "komuny". W Polsce jest taki system sprawowania władzy i powiązania jej z gospodarką, że każda nowa ekipa kwestionuje decyzje poprzedników a potem trzeba zaczynać od początku. (przykładami autostrady, zakup samolotów dla potrzeb rządowych, i wiele innych)
Poniżej tytuły dotychczasowych bajek Premiera:
-rekonstrukcja rządu
-NIE dla bicia dzieci
-chemiczna kastracja pedofilów
-euro w 2011
-refundacja in vitro
-pełne otwarcie archiwów IPN
-komputer dla każdego ucznia
-debata o eutanazji
-szybka debata konstytucyjna
-sześciolatki do szkoły
- elektrownie atomowe w 2020 r.
A teraz Drodzy słuchacze pocałujcie Pana Premiera w.... i idźcie grzecznie spać.
"Już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji, bo praca tu będzie się opłacać. Będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki, dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci, dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo.
Przy polskich drogach wyrosną nowoczesne stadiony i pływalnie. Czy to możliwe? Udało się w Irlandii, dlaczego ma nie udać się w Polsce? Przecież Polacy to wielki i mądry naród. Polskę też stać na swój cud gospodarczy."
Jeśli tak, to o dziwo po części masz rację - w tej drugiej części tak, w pierwszej natomiast nie..
Chociaż oczywiście rozumiem twoje tęsknoty, żeby rząd w sprawach ekonomicznych za nic nie odpowiadał.