
- Jestem głęboko zaszokowany, że PiS działa na rzecz lobbystów inwestorów zagranicznych i nie broni interesu narodu polskiego. Wstyd mi za Was! Wstyd! - krzyczał wzburzony minister.
PiS zarzucił w Sejmie rządowi działania na szkodę państwa poprzez chęć wprowadzenia podatku od kopalin. W odpowiedzi minister finansów Jacek Rostowski określił działania Prawa i Sprawiedliwości jako lobbujące na rzecz interesów kapitału zagranicznego.
Minister Rostowski przypomniał jednocześnie, że w świetle prawa kopaliny w Polsce są własnością państwa.
POSŁUCHAJ JAK MINISTER ROSTOWSKI RUGA PiS:
Wcześniej poseł PiS Paweł Szałamacha zarzucił rządowi pomijanie pomysłu opozycji o wprowadzeniu podatku bankowego. W zamian rząd chce wprowadzić podatek od kopalin, który dotknie takich producentów jak KGHM.
- To jest pewien model społeczno-gospodarczy, który proponuje PO. Czyli z jednej strony obciążenie gospodarki realnej oraz wyższy wiek emerytalny dla całości społeczeństwa
i wysokie premie dla zaufanych osób - powiedział Paweł Szałamacha.
Prawo i Sprawiedliwość zarzuciło również rządowi Donalda Tuska podpisywanie niekorzystnych dla państwa kontraktów dla menadżerów spółek skarbu państwa.
| O podatku od kopalin czytaj w Money.pl | |
|
Tusk o nowym podatku: To nie fair Nowa danina przyniesie w 2012 roku budżetowi około 1,8 mld zł, a w kolejnych latach po około 2,2 mld zł. |
|
Podatek od kopalin to nie koniec. Rząd chce... Opozycja chce odrzucenia ustawy o podatku od kopalin. Tymczasem ministerstwo finansów zapowiada kolejną daninę. |
|
Solidarność grozi. Nie ruszajcie KGHM Komisja Krajowa NSZZ Solidarność sprzeciwiła się założeniom ustawy o podatku od niektórych kopalin. |
Mistrzostwa Europy
Recepta jest prosta. Siła leży oczywiście w piłkarzach, jednak to my - kibice musimy ją wyzwolić. Jak to zrobić? Wystarczy by każdy z nas zabrał na mecz dużą, odblaskową strzałkę. więcej »
Według najnowszego sondażu, partia Donalda Tuska bije na głowę PiS. Zaskakujący wynik także na lewicy.
Obraz Zumy - Włócznia - wywołał najburzliwszą od lat debatę o rasizmie, sztuce, granicach wolności słowa, a także jakości politycznego przywództwa.
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
http://www.cyberneticstep.com
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
A ja powiem spokojnie
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
czy jego treść zmieniała się w ciągu ostatnich dwóch tygodni na niekorzyść
Polski? - Nie mogliśmy w to uwierzyć. Materiały z treścią paktu fiskalnego
po polsku i angielsku, jakie przedstawiono nam jako posłom, noszą tę samą
datę i są zapisane jako dokumenty będące rezultatem szczytu, podczas
którego premier podjął decyzję o przyłączeniu się do paktu - podkreśla
Adam Hofman, rzecznik PiS. Jak się okazuje, dokumenty przedstawione posłom
z Komisji ds. Unii Europejskiej znacznie różnią się od wersji angielskiej.
Anglojęzyczny oryginał dostępny na stronach Rady Europejskiej jest w
jednym, ale istotnym detalu inny od polskiego tłumaczenia. Różnica jest
taka jak słynne "lub czasopisma" z czasów afery Rywina i
machinacji wokół ustawy medialnej, której treść zmieniała się w
tajemniczych okolicznościach między ministerstwem kultury a KRRiT. Teraz
chodzi o "i 5".
- Artykuł 14 Traktatu o Pakcie Fiskalnym po angielsku mówi wyłącznie o
grupie państw posiadających walutę euro, które biorą udział w szczytach
eurogrupy - podkreśla poseł prof. Krzysztof Szczerski (PiS). Zwracał na to
uwagę nazajutrz po tym, gdy Donald Tusk wrócił ze styczniowego szczytu z
rzekomymi gwarancjami udziału Polski w decyzjach podejmowanych przez kraje
strefy euro. Na mocy tych ustaleń kraje pozostające poza eurolandem, ale
które ratyfikują nowy traktat, np. Polska, będą uczestniczyć w szczytach
dotyczących konkurencyjności oraz zmian w architekturze strefy euro czy
wdrażania traktatu przynajmniej raz w roku. Skąd w związku z tym wzięło
się "i 5" dopisane w polskim tłumaczeniu treści traktatu
przedstawionym posłom przez MSZ w art. 14 traktatu? Wczoraj podczas
posiedzenia połączonych sejmowych komisji: Spraw Zagranicznych i Finansów
Publicznych, posłowie pytali o to reprezentującego MSZ ministra Mikołaja
Dowgielewicza.
- W tekście, który otrzymaliśmy z MSZ, Polska ma prawo uczestniczyć w
euroszczytach, ale w anglojęzycznym już nie ma prawa w nich uczestniczyć -
wytyka Szczerski.
Według MSZ, Rada Europejska podczas szczytu 30 stycznia nie zatwierdzała
ostatecznego tekstu traktatu. Natomiast korzystne dla Polski i innych
państw spoza strefy euro postanowienia zostały zawarte w art. 12 ust. 3
oraz w preambule.
W takim razie, czy po 31 stycznia nastąpiła zmiana treści traktatu na
niekorzyść Polski i nikt o tym nie wie? Albo odwrotnie, czy w ciągu dwóch
tygodni jakimś dziwnym trafem błąd skorygowano do formy takiej, o jakiej
mówił premier? - Co się stało w czasie tych dwóch tygodni? - zastanawia
się prof. Szczerski. - Może dlatego tekst został zmieniony, że polska
opozycja na konferencji prasowej zwróciła uwagę na to, że art. 14 nie
gwarantuje Polsce uczestnictwa w euroszczytach? Byłoby to jednak
osiągnięcie nadzwyczajne - podkreślają posłowie. Tak czy owak świadczy to
o kompletnym braku kompetencji w negocjowaniu ze strony obozu rządzącego.
- Oni nie panują nad tym, co negocjują - mówi były wiceszef polskiej
dyplomacji.
Resort spraw zagranicznych relacjonuje, że między 30 stycznia a 10 lutego
trwały intensywne prace redakcyjne nad tekstem traktatu oraz jego
tłumaczenie. - W celu uniknięcia jakichkolwiek wątpliwości art. 14 ust. 4
został dostosowany do uzgodnionego przez Radę Europejską art. 12 ust. 3.
Uczestniczący w pracach redakcyjnych przedstawiciele MSZ i MF wyrazili
zgodę na tę zmianę - wyjaśnia MSZ.
Tłumaczenie resortu spraw zagranicznych bynajmniej nie satysfakcjonuje
posła Krzysztofa Szczerskiego. Jak zaznacza, wersja polska przedłożona
przez ministerstwo różni się od unijnej - anglojęzycznej, nie tylko w art.
14, ale również w innych częściach traktatu.
Według prof. Szczerskiego, który jest specjalistą od spraw europejskich,
angielska fraza "Euro summit" została w traktacie użyta jako nazwa
własna euroszczytów.
- W polskim tekście, rzekomo poprawionym 14 lutego, używa się w tym
miejscu pojęcia "szczyt państw strefy euro". To jest jednak
kompletnie inne pojęcie - twierdzi Szczerski. Jak wyjaśnia, "szczyt
państw strefy euro" jest pojęciem technicznym, określającym dosłownie
szczyt wyłącznie dla krajów strefy, które wprowadziły wspólną walutę i
podczas którego państwa takie jak Polska nie mają prawa głosu ani prawa do
podejmowania decyzji. "Euro summit" oznacza natomiast, że w takim
szczycie uczestniczą aktywnie również kraje spoza strefy euro i jest to
nazwa własna konkretnego pojęcia w prawie europejskim.
- Dokument, który wychodzi [z Brukseli], jest innym dokumentem, który jest
nam pokazywany. A różnice dotyczą kilku zasadniczych kwestii, które były
rdzeniem negocjacji. Skąd mam mieć pewność, że nie nastąpi kolejna zmiana
treści tego dokumentu przed jego ratyfikacją? To nie są tylko zmiany
techniczne - replikował podczas wczorajszego posiedzenia komisji prof.
Szczerski.
Podobne wątpliwości odnoszą się do pożyczki polskich rezerw finansowych
Nar
finansowych Narodowego Banku Polskiego do Międzynarodowego Funduszu
Walutowego i sposobu, w jaki zostanie ona przekazana. Jej celem jest
zgromadzenie środków na ratowanie stabilności strefy euro. To także
przykład instrumentalnego i politycznego sterowania decyzjami NBP
przez rząd. Chodzi o 6,27 mld euro. Stawia to pod znakiem zapytania
konstytucyjną niezależność banku centralnego.
Uszczknięcie środków z rezerwy nie dotyczy finansowych potrzeb
państwa, co można byłoby zrozumieć, ale polityki zagranicznej
prowadzonej przez Donalda Tuska i jego osobistych zobowiązań
zaciągniętych w imieniu państwa. Skąd rząd miał uprawomocnienie dla
deklaracji pożyczki MFW na posiedzeniu Rady Europejskiej, efektem
której był list do prezesa NBP i decyzja zarządu banku centralnego o
udzieleniu pożyczki?
- To ciąg decyzyjny, którego nie opisuje ani Konstytucja, ani żadna
ustawa. Kto więc - w sensie odpowiedzialności konstytucyjnej - podjął
decyzję i za nią odpowie? - pyta Krzysztof Szczerski. Dlaczego rząd
polski zadeklarował ratowanie strefy euro pieniędzmi z rezerw,
gwarantowanymi pieniędzmi obywateli, a więc środkami na emerytury,
pensje nauczycieli czy na obronę narodową? I to w wysokości 25 mld
złotych? - Rząd po prostu chce być prymusem wśród krajów UE i wychodzi
przed szereg - komentuje wiceszefowa Komisji Finansów Publicznych
Beata Szydło.
Sprawę próbowano wyjaśnić w środę podczas posiedzenia komisji z
udziałem prezesa Marka Belki. Posiedzenie zwołano na wniosek Prawa i
Sprawiedliwości. Jak wiadomo, w grudniu premier Tusk po prostu obiecał
w imieniu Polski udział w zrzutce na ratowanie euro. W związku z tym
prezes NBP Marek Belka, występując przed parlamentarzystami, opisał im
polityczny mechanizm podejmowania decyzji w tej sprawie. Jak się
okazuje, jest on zaskakujący i nie ma precedensu.
- Dla mnie jako państwowca jest na tyle szokujący, że w mojej opinii
to on właśnie powinien stać się informacją dnia - uważa Szczerski,
który choć nie jest członkiem Komisji Finansów Publicznych, wziął
udział w jej posiedzeniu jako gość. Belka oświadczył posłom, że
pożyczka narodowych rezerw finansowych do MFW ma głównie charakter
polityczny i została podjęta na prośbę ministra finansów zawartą w
liście do prezesa NBP.
- Na moje pytanie, co było treścią listu i czy jest to stała praktyka,
że minister finansów poprzez listy do prezesa NBP decyduje o lokowaniu
polskich rezerw walutowych, prezes Belka odpowiedział, że argumentacja
zawarta w liście resortu finansów opierała się na fakcie, iż... rząd
zadeklarował na Radzie Europejskiej, że dołoży się do funduszu
ratunkowego euro, i teraz minister prosi, żeby bank zrealizował tę
deklarację rządu! - relacjonuje Szczerski. Jak podkreśla, prezes
dodał, że pytanie o to, czy jest to stała praktyka, rozumie jako
retoryczne, bo jest to sytuacja wyjątkowa. A zwyczajowo minister
finansów nie zarządza polskimi rezerwami, tylko robi to zarząd NBP. -
Na koniec dobił nas jeszcze informacją, że z punktu widzenia NBP
sprawa jest "neutralna", bo ewentualne straty na pożyczce
pokryje... budżet państwa, więc NBP odzyska swoje pieniądze - alarmuje
były wiceszef MSZ.
W jego ocenie, obóz rządzący testuje granice wytrzymałości systemu
politycznego i rozciąga legalne granice stosowanych procedur do
ekstremum.
- Jak system od tego naciągania któregoś dnia pęknie, to sprzątania
będzie na kilka lat. A wiele decyzji trzeba będzie po prostu uznać za
niebyłe od dnia wydania, jako non est - komentuje prof. Szczerski.
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
2.Niesiołowka galopująca daje przerzuty niestety na zdrowe płaty mózgu i wtedy bredzi się, że protestowanie przeciwko podatkowi od kopalin jest lobbowanim na rzecz kapitału zagranicznego - co samo sobie jest znowu przejawem radzieckiej szkoły wnioskowania, kiedy po wyrwaniu żuczkowi ostatniej nóżki a żuczek pozosatje w bezruchu na słowa "idź żuczku" wyciąga sie wniosek że żuczek stracił słuch!
Innymi słowy - to po cholerę sprzedwaliście koncesje na kopaliny obcym?
3. Sam w sobie podatek od kopalin, czy w jakiejś formie pobierany od banków - to oczywista oczywistość i z kolei przypadłością opozycji i PiS jest ta szczególna maniera by być "na odwrót", nawet jak coś sensownego wymsknie sie nichcący z ust Tuska i jego podwładnych. Fakt ,że to rzadkie, ale tym bardziej trzeba uszanować by móc mocniej walnąć gdy plotą głupoty wespół z lobbysta Górą i zgranym Balcerowiczem na temat konieczności przedłużenia wieku emerytalnego.
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Zwłaszcza w perspektywie przyszłej eksploatacji ropy i gazu z łupków.
Większość wydobywców to będą przecież firmy zagraniczne.
Sęk w tym aby obecnie podatek ten nie zabijał polskich firm. Jeżeli już musi zostać wprowadzony, to rozsądnie.
Jest jeszcze jedna sprawa, firmy zależne od skarbu państwa nie mogą być trofeami dla aktualnej ekipy rządzącej. Powinna zarządzać nimi kompetentna kadra. Miejsca w dobrze opłacanych zarządach nie powinny być dla miernych biernych , niekompetentnych ale wiernych.
Jak rząd w czasach trudnych może mieć zaufanie i szacunek obywateli, kiedy sam swoim daje nieprzyzwoicie wysokie apanaże, tworzy mnóstwo wysokopłatnych etatów, czy stanowisk w różnego rodzaju gabinetach politycznych, czy doradczych. I to w czasie kiedy większość społeczeństwa ledwo wiąże koniec z końcem a ponad 12% tegoż społeczeństwa żyje poniżej stanu minimum.
W takiej sytuacji, wcale nie dziwi, że plebs jest podatny na populizm i demagogię.
Nawiasem obecna ekipa też jest w demagogii dobra ale plebs już przestał w obietnice obecnych zarządzających wierzyć.
Podatek od kopalin, jako przygotowanie do przyszłej rzeczywistości, jest całkiem sensowny, teraz chodzi o to aby nie wylać dziecka z kąpielą.
Natomiast tzw podatek bankowy(?).
Tez warto się nad tym zastanowić. Ale nie działać pochopnie.
http://www.youtube.com/watch?v=RvwEGLrATAk
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
To pokazuje na pewien model gospodarczy. Z jednej strony bardzo wysokie, najwyższe na świecie obciążenia dla gospodarki realnej, dla przemysłu, a z drugiej strony uprzywilejowane, lekkie traktowanie sektora finansowego (...) oraz wyższy wiek emerytalny dla całości społeczeństwa i wysokie premie dla zaufanych sobie osób. Czy państwo robią to świadomie, czy tak to po prostu wychodzi? - mówił poseł PiS.
Ale pomysł podatku od kopalin , nie jest zły.
Chodzi o to aby zmniejszyć inne obciążenia podatkowe a przynajmniej bardziej równomiernie i sprawiedliwie , pro rozwojowo je rozłożyć.
Nie można faworyzować jednych kosztem drugich.
Ale o jakości rządzących świadczy jeszcze coś innego. Mianowicie to w jaki sposób rządzący sami siebie sytuują na tle społeczeństwa.
Jednym ze wskaźników może być skala marnotrawstwa tzw "grosza publicznego".
W Polsce jest niemała.
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
>> Rostowski - nie pokazuj naszych kwitów - bo wszystko się wyda !
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Zdaje sobie sprawę z tego co zrobił i jaki jest stan finansów państwa !!!
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Pan Premier też ma rację. Wniosek Solidarności o referendum jest na prawdę źle sformułowany. Powinien zdecydowanie brzmieć inaczej:
Czy oceniając stan spraw publicznych w Polsce, oraz plany reform przedstawione przez obecna koalicje rządową i ich potencjalne skutki, jesteś za przedterminowymi wyborami parlamentarnymi w Polsce?
W tym układzie politycznym chyba już nic się nie da zrobić, a przede wszystkim nie będzie przyzwolenia społecznego dla reform konserwujących nierówność społeczną.
Szerzej na temat dylematów demokracji na:
frankofil-francja-przedw-wszystkim.blgspot.com
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
PiS agenda obcego państwa
Wolę agentów Watykanu niż agentów Rosji i Niemiec.
działalnośc PiS szkodzi pozycji Polski, odwraca Polaków od koscioła... czy to interesy Watykanu czy też może....
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
ciekawe kto kogo przekrzyczy ?
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
zagranicznym firmom więc komu
Rozstowski chce tą ścieme wścisnąc!!!
Rabunek na drobnych inwestorach to wstyd panie Roztowski
Od zera do milionera tylko w Polsce jest możliwa taka kariera.
Jan Rostowski. Lektura jego oświadczenia majątkowego potwierdza, że szef resortu finansów wie, co robić z pieniędzmi i nie narzeka na ich brak. Rostowski jest bowiem posiadaczem aż ośmiu nieruchomości. Trzech domów o powierzchni od 120 do 255 mkw. oraz pięciu mieszkań od 80 do prawie 100 mkw. Większość z nich znajduje się na terenie Wielkiej Brytanii. Ponadto w różnych walutach oraz w funduszach inwestycyjnych zgromadził ponad pół miliona złotych!
Na kolejnej pozycji znalazł się Radosław Sikorski. W skład jego majątku wchodzi między innymi 800-metrowy pałacyk w Chobielinie wart kilka milionów zł i 170-metrowe mieszkanie. Na koncie ministra spraw zagranicznych i jego małżonki znalazło się natomiast 40 tys. zł, ponad 45 tys.dolarów i 3 tys. funtów brytyjskich. Natomiast w funduszach inwestycyjnych zgromadził 650 tys. zł i 70 tys. dolarów, czyli ok. 860 tys. zł!
http://sklave.manifo.com/smieszne-zdjecia
a nam Polakom wstyd za was POpaprańcy
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
...........................................
Podczas swoich 4-letnich rządów Vincenty nie tylko zadłużył państwo polskie na ponad 300 mld zł, ale dokonał szeregu machlojek w liczeniu długu publicznego. Między innymi przesunął zobowiązania państwa odnośnie szkolnictwa , opieki zdrowotnej, opieki społecznej etc. na samorządy Wszystko po to, aby móc więcej pożyczać.
Obecnie dalsze zadłużanie państwa jest już nie możliwe bo de facto w tamtym roku w grudniu przekroczono i to znacznie 55% wartości PKB.
......................................
Utrzymanie kursu złotówki w stosunku do EURO na poziomie w granicach czterech złotych jest bardzo kosztowne w skali roku to około 50 mld złotych a wystarczy że kurs złotego przekroczy barierę 4.50 złotego w stosunku do EURO i Grecja to eldorado.
http://sklave.manifo.com/
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Podczas swoich 4-letnich rządów Vincenty nie tylko zadłużył państwo polskie na ponad 300 mld zł, ale dokonał szeregu machlojek w liczeniu długu publicznego. Między innymi przesunął zobowiązania państwa odnośnie szkolnictwa , opieki zdrowotnej, opieki społecznej etc. na samorządy Wszystko po to, aby móc więcej pożyczać.
Obecnie dalsze zadłużanie państwa jest już nie możliwe bo de facto w tamtym roku w grudniu przekroczono i to znacznie 55% wartości PKB.
Zabawy z długiem publicznym.
......................................
Utrzymanie kursu złotówki w stosunku do EURO na poziomie w granicach czterech złotych jest bardzo kosztowne w skali roku to około 50 mld złotych a wystarczy że kurs złotego przekroczy barierę 4.50 złotego w stosunku do EURO i Grecja to eldorado.
....................................
http://sklave.manifo.com/
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
A kto kazał sprzedawać udziały polskich banków?
Jedyna nadzieja na ratowanie Polskiej gospodarki to nacjonalizm!
POlityka jaką ta ekipa przedstawia to ściąganie z Polaków danin, rozpyerdolą KGHM, a później sprzedadzą za grosze, bo nierentowny.
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
dzikie wycie pisdzieluchow na forum
Do wladzy juz nie wrocicie - Kwaczynski jest tego gwarantem
Podejrzewam że spowodowane jest to zbyt długim oglądaniem TVN bądź czytaniem gazety Michnika.
Podejrzewam że nie masz konkretnych argumentów dlaczego go nie lubisz.
Argumenty: bo to kaczor, Pisior, zmiszczył polskę przez 2 lata rządów, chcial utworzyć państwo policyjne, bo to mocher - do mnie nie trafiają.
Nie jestem może fanem Jarosława ale tez nie jestem fanem oceniania ludzi przez pryzmat tak płytkich argumentów.
Tylko nie pisz, ze za rzadow PIS w Polsce wg badan 85% ludzi czulo sie zadowolonych ze swojego zycia, a Polska miala przeszlo 5% wzrostu PKB, bo to w ogole nie wynikalo z dzialan PIS.
Wcale nie zamierzałem. Nie znam tych statystyk i nie ufam zadnym z nich.
duza, lub przyzwoita kasa ich ominela
kasa która musieli bysmy zwrocic z nawiazka. W życiu nic nie ma za darmo.
A czy my cenimy Tuska i jestesmy zadowoleni z efektow jego pracy i efektow kryzysu na swiecie, to juz inna sprawa...
Nie zwalajmy wszystkiego na krysys. Bo z Twojej wypowiedzi wnioskuje że chcesz usprawiedliwić te kilka lat rzadu Tuska tym że jest kryzys na świecie.
Na szczescie narod zakumal gdzie prowadzi kaczofaszyzm i dal mu odpor w wyborach - dwa razy pokazal mu wala. A w sumie 6 razy.
Kwaczynski nie rzadzi i rzadzic nie bedzie.
Obrona przez atak
Kto jeszcze w to wierzy?? chyba tylko niedouczone wykształciuchy
Te orliki stadioniki na kredyt , który naród będzie spłacał
a kolesie w ciepłych krajach śmiać się będą z ciemnej masy społecznej
Może dlatego, że PO przeraża nas jeszcze bardziej.
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Teraz aby wyrwac pieniadze z firmy wymyliliscie podatek od kopalin.
Zarzniecie ta spolke tak jak zazynacie system emerytalny wyciagajac pieniadze z rezerwy demograficznej i OFE.
Przeciez sprzedano na gieldzie a zarzad jest taki sam jak gdyby nic nie sprzedano bo panstwo jest nadal wlascicielem 30% akcji spolki.
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
PiS ma rację a Pan jesteś oszustem.
O jakich interesach kapitału zagranicznego w KGHM mowa? 55% udziałów ma Skarb Państwa. Tego typu działania wobec spółki giełdowej to działanie uderzające w tych którzy posiadają akcje, których strata nie zostanie zrekompensowana podatkiem od kopalin. Straci zwykły Kowalski posiadający jednostki udziałowe w TFI Aviva [6,45% akcji] lub TFI ING [ 5,15% akcji]. O jakich inwestorach zagranicznych Pan mówi? Takich nie ma, chyba że mają mniej jak 5%.Jednak, jeżeli jacyś inwestorzy zagraniczni są to proszę o dane. Poza tym pozbędą się akcji nie tylko KGHM ale i innych spółek [ np. JSW] widząc jakie metody stosuje MF.
Nie czytaj wikipedii tylko aktualne dokumenty.
Raport nr 6/2012: Wykaz akcjonariuszy posiadających co najmniej 5% liczby głosów na NWZ w dniu 19 stycznia 2012 roku
Zarząd KGHM Polska Miedź S.A. informuje, że na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu KGHM Polska Miedź S.A., które odbyło się 19 stycznia 2012 roku, co najmniej 5% liczby głosów na tym zgromadzeniu posiadali następujący akcjonariusze:
- SKARB PAŃSTWA - liczba głosów 63 589 900, co stanowi 54,70% w liczbie głosów uczestniczących w Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu oraz 31,79% w ogólnej liczbie głosów,
- AVIVA OTWARTY FUNDUSZ EMERYTALNY AVIVA BZ WBK - liczba głosów 7 500 000, co stanowi 6,45% w liczbie głosów uczestniczących w Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu oraz 3,75% w ogólnej liczbie głosów,
- ING OTWARTY FUNDUSZ EMERYTALNY - liczba głosów 6 000 000, co stanowi 5,16% w liczbie głosów uczestniczących w Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu oraz 3,00% w ogólnej liczbie głosów,
Łączna liczba akcji wyemitowanych przez KGHM Polska Miedź S.A. wynosi 200 000 000. Wszystkie akcje są akcjami na okaziciela. Maksymalna liczba głosów wynikająca z wyemitowanych akcji wynosi 200 000 000.
Podstawa prawna: art. 70 pkt 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych (Dz.U. z 2005 r. Nr 184, poz. 1539 z późniejszymi zmianami)
liczby głosów na NWZ
Zauwaz ze tu jest mowa o liczbie glosow na NWZ a nie o udziale w spolce.
Tutaj info ze strony KGHM:
Akcjonariat
Od lipca 1997r. akcje KGHM Polska Miedź S.A. notowane są na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie S.A.
Kapitał zakładowy Spółki wynosi 2 000 000 000 PLN i dzieli się na 200 000 000 akcji zwykłych na okaziciela o wartości nominalnej 10 PLN każda.
Największym akcjonariuszem jest Skarb Państwa, który posiada 63 589 900 akcji Spółki, co stanowi 31,79% jej kapitału zakładowego (według zawiadomienia z dnia 12 stycznia 2010 roku ). Pozostała część jest w rękach polskich i zagranicznych akcjonariuszy, tworząc tzw. „free float”.
W jakiej sytuacji jest inwestor??? Jest okradany. Kupił akcje których cena jedzie w dół. I obojętnie czy kupił bezpośrednia czy za pośrednictwem OFE lub TFI. W dupę dostaje Kowalski a nie jacyś inwestorzy zagraniczni.
Wyjasnij co krytykujesz.
Ja podalem jedynie fakty bez komentarza.
Uwazam ze rzad po sprzedaniu prawie 70% akcji spolki obudzil sie z reka w nocniku jak sie okazalo ze stracil tez 70% dywidendy.
Aby sobie to odbic wymyslil podatek od kopalin.
W ten sposob stracona dywidende zastapil podatkiem a inwestorzy (wszyscy) dostali po kieszeni.
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
- A wilków w pobliżu nie widziałeś...?
- Widać zbyt zajęty jesteś skubaniem trawy...
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Re: Awantura w Sejmie. Rostowski krzyczał na PiS
Panie Rostowski nie zapomnimy, Berlusconi też myślał, że jest nieuchwytny...