
Nastroje wokół branży deweloperskiej są dziś najgorsze od kilkunastu kwartałów - pisze "Puls Biznesu". Tymczasem przyszły rok dla sektora ma być równie trudny, co finisz mijającego.
Pojawia się coraz więcej sygnałów, które potwierdzają spowolnienie na rynku mieszkaniowym. Średnie ceny w największych miastach ustabilizowały się lub nawet nieznacznie spadły. Z miesiąca na miesiąc sprzedaje się też coraz mniej lokali, o czym świadczą wyniki dwóch największych deweloperów: JW Construction i Dom Development.
"Puls Biznesu" zauważa, że trudno oczekiwać, by klienci szybko powrócili do zakupów. Zwłaszcza, że na rynku dominują informację o oczekiwanym spadku cen mieszkań. Popyt może cofnąć się nawet o kilka miesięcy. Do tego dochodzą wciąż rosnące oprocentowanie kredytów i usztywniająca się polityka kredytowa banków.
ZOBACZ TAKŻE:
Nieruchomości najszybciej drożeją w Polsce
Nowe prawo ma chronić kupujących mieszkania, ale prawnicy i deweloperzy twierdzą, że może przynieść odwrotny skutek.
Przedstawiciele Bractwa powołali się na własne sondaże powyborcze exit polls po zakończonej wczoraj dwudniowej pierwszej turze.
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Ja wiem, ze narod potrzebuje 3mln mieszkan, ale potrzebuje rowniez 20mln mercedesow, 6mln lalek barbie i 6mln samochodow zdalnie sterowanych. Chodzi o ten popyt gdy zachodzi rownowaga podazy i realnego popytu.
Urwaly sie tanie kredyty, spoleczenstwo nakupilo w 1 rok tyle nieruchomosci ile w ostatnie 4 lata, developerzy rzucili sie do kolejnych budow.
Dzis obraz wydaje sie patowy. Developerzy pod Krakowem sprzedaja dzialki z zezwoleniami na budowy, stany surowe strasza okolice, palety pustakow kupionych na gorce mokna na deszczu. Juz bez problemow mozna kupic nowe mieszkanie za 4300pln/m2 (Zeslawice) - nie jest to centrum Krakowa, ale za oszczednosci mozna miec paliwo na wiele lat.
- np Niemcy - stolica - Berlin - kawalerka ok 20 tys Euro - ogolnie na rynku wtornym oferty oscyluja w granicach 700-1200 Euro/m2 (standard i jakosc niedoscigniona dla nas)
Nowe - 1800-2500 Euro/m2 - ale pod klucz - urzadzone przez plastyka.
Prowincja - szczegolnie w strone naszej granicy to zupelnie inna bajka - male miasteczka sa pelne ofert np "dom z lat 80-tych , dzialka 3-5 tys m2 - za 30-40 tys Euro
Mieszkanie w bloku na prowincji idzie kupic juz od kilku tys E - a np w przygranicznym Frankfurcie nad Odra mozna bylo za symboliczne Euro - niestety chetnych nie bylo i ok 7 tys pustostanow poszlo do rozbiorki.
Mieszkanie jak samochod - z czasem trzeba zmienic a stare na przemial - tak jest na calym swiecie
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Mieszkania tanieją na potęgę? Tzn. 5% to potęga?
Przybędzie 60 tys ięcej mieszkańw 2008 roku? O rany to jeszcze brakuje jakieś 2 mln 940 tys...
Ciekawe w jakiej odległości od Warszawy trzeba je będzie stawiać 100km? A może ziemię będą z gumy robić i rozciągać?
Spokojnie ludziska tu nie USA... tu się bud z dykty po 100 tys nie sprzedaje bezorobotnym Amerykanom więc i kryzys w stylu amerykańskim nam nie grozi.
Polak ma zarobki 1500 brutto a dom za 500 tys i samochód za 50 tys. Nie wiem jak my to robimy ale tak jest :-)
wiesz o stanach
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
2. rachunek ekonomiczny
3. spekulacja podpompowala ceny mieszkan- ci ktorzy kupili w niezbyt odleglym czasie mieszkania na kredyt to beda splacac cos co bedzie warte o x % mniej- w USA za 100 tys dolarów mozesz kupic domek z bajerami w prezencie pod choinke dzieciom- bo w Polsce na cud to sie nie zapowiada
4.wzrost inflacji- wzrost oprocentowania- wzrost kosztów kredytu- kredyt 400 tys - obecnie na 30 lat doplacasz ca. drugie tyle
5. wiele banków z Europy kupowalo obligacje za oceanem- bedzie zmuszona zrobic odpisy w zwiazku ze stratami- mniej srodkow na udzielanie kredytów- beda chcieli odrobic straty- wyzsze marze- wieksza ostroznosc w udzielaniu
6. w UK 60% społeczenstwa mieszka w wynajmowanych domach/mieszkaniach! po kryzysie walutowym 1992-93 - G.Soros - wzrost inflacji do 15% spowodował krach na rynku nieruchomości!!!fale bankructw!!!
Dobrym przykładem jest Łotwa w ostatnim czasie - Ryga ceny porównywalne do Warszawy - inflacja 15%- kryzys na rynku nieruchomosci... tancza czacze
7. Słowo o inflacji - ma charkter czysto kosztowy - popyt jest zbyt slaby- ba w miare constans- pensje- wyzsze koszty stale w firmach wywieraja nacisk w srednim i dluzszym okresie na wzrost cen jednostkowych- raczej nie widac dobrej woli rzadu w obnizaniu klina pozaplacowego-
8. podnoszenie stop procentowych zmusi ludzi do odwrotu i wstrzyma z decyzja o zakupie- przeciez niewieliu kupuje wydatek zycia za cash tym bardziej ze mozna nim obracac
9. inwestorzy szukaja tylko okazji- rodzynkow
10 kto ma zamiar kupic dom- warto pomyslec- ziemia jest Twoja, jednak czy w Polsce do Ciebie nalezy decyzja
11. przy kursie kantorowym 4,8 PLN za 1 Funta ludzie podejma decyzje o wymianie na Euro badz ... zaczna kupowac dobra
zycze mniej zmartwien i wiecej beztroskiego zycia
w USA kryzys o maksymalnej amplitudzie jeszcze nie nadszedł- Christmas Time Coming!!!
Europa jest w lesie choc np. UK juz jedzie na rolerkasterze
gieldy - grube misie uciekaja w kruszce, rope
patrz mysl
dane dobro jest tyle warte ile nabywca jest w stanie Ci zaproponowac
ZaTEM
Ile jest wart 1m2 KLATKI?
Ile jest wart 1m2 domu?
np. w USA podczas boomu dany dom kosztowal 250 tys dolarow obecnie stoi pusty mozesz go kupic za 100 tys.
Rodzina która mieszkała w tym domu zapomniala o temacie- przestala splacac i kupila podobny dom za 100 tys.
banki hipoteczne ostro poplynely, banki inwestycyjne tez
ach koniec
1) zyski z wynajmu
2) x% moze i strace ale to jakies krotkofalowe prognozy.. jakos mnie nie kreci szybkie obracanie nieruchomosciami i chyba wiekszosc ludzi traktuje to jako cos dlugoterminowego. 60% mieszkan w UK ludzie wynajmuja.. no i super.. to kupie jeszcze kilka bo nie bedzie problemu z wynamem.
Pozdro.. panikary ;-P
Dlaczego był boom? - bo chcieliśmy zarobić.
Dlaczego o nim już nie mówimy? - Żeby na spadkach nie zarobili inni.
Dlaczego nie mówimy więc o kryzysie? - bo jeszcze nie wypompowaliśmy wszystkiej kasy z bańki.
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Robia to pod spekulantow i developerke.
Teraz jest banka, i to co jest za drogie to spadnie. Mieszkanie w wielkiej plycie w warszawie za milion - tylko glupcy kupili. Co ma byc drogie to bedzie ale czesc cen spadnie - bo ludize chłam sprzedają za wysokie ceny - bo tyle to wzrosły w telewizji - ale kupców niet - zmadrzeli.
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Po co przepłacać!
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
Re: Będzie tak....
tak będzie u i nas
Re: Nadchodzą ciężkie czasy dla deweloperów
wykonanych budynkach będą nieprzerwanie drożeć;
dobrych lokalizacji nie przybywa - jest ich raczej coraz mniej;
właściciele mieszkaniowej "tandety" nie powinni liczyć na kokosy ;) ich "zysk" - wzrost wartości posiadanych mieszkań był realnie niższy niż tzw. średnie ceny
przedzialy cen
1- pokojowe - 1.000 - 1.800
2- pokojowe - 1.500 - 4.500
3- pokojowe - 1.700 - 8.000
domy od ok 5.000 do 15.000zl
zal tylko tych ludzikow co kupuja sobie na reszte zycia lokal.. no ale coz.. zycie.
:D