Na skróty
Money.plGospodarkaWiadomości gospodarczeBugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów
2009-09-09 07:20
Bugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów
[fot: prezydent.pl/GFDL]

Bugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów


Poleć artykuł:

Według Ryszarda Bugaja, prezydenckiego doradcy do spraw ekonomicznych, minister finansów Jacek Rostowski zakłada zbyt optymistycznie wysokość dochodów z prywatyzacji.

Bugaj uważa, że deficyt budżetu państwa w przyszłym roku może być znacznie wyższy niż założone 52 miliardy złotych. W wywiadzie udzielonym dziennikowi Polska Ryszard Bugaj zwraca uwagę, że do deficytu centralnego dochodzą jeszcze deficyty budżetów samorządowych czy różnych funduszy, na przykład NFZ.

Nie wiadomo też, jak rozległy będzie kryzys. Ryszard Bugaj uważa, że de facto deficyt całego sektora finansów publicznych może sięgnąć 100 miliardów złotych. I temu trzeba już przeciwdziałać - mówi Bugaj - dodając, że powinniśmy okopać się na deficycie rzędu 70-80 miliardów.

Przyszłoroczny deficyt budżetowy będzie rekordowy pod względem kwoty od 1990 roku, a więc od początku obowiązywania zasad gospodarki rynkowej w Polsce.
Zdaniem doradcy prezydenta przeciwdziałać temu można trzema drogami. Po pierwsze, zwiększyć przychody z prywatyzacji. - Ale na pewno nie rzędu 30 miliardów, jak chce tego minister Rostowski. Nie można wyprzedawać majątku narodowego - uważa Ryszard Bugaj. Jego zdaniem rozsądnie byłoby wziąć 10-12 miliardów. Drugie źródło - według Bugaja - to oszczędności.

Prezydencki doradca zwraca uwagę, że duże pieniądze można zaoszczędzić, gdy zlikwiduje się trzyszczeblowy system samorządowy. zmian ustawowych. Trzecim źródłem powinny być podatki.

Raport Money.pl
Deficyt 2010. Kwota rekordowa, ale było gorzej
Minister finansów zapowiada, że w budżecie państwa na 2010 rok zabraknie ponad 52 mld złotych na sfinansowanie zaplanowanych wydatków.

Czytaj w Money.pl
(IAR)



Re: Bugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów

U1 / 85.112.219.* / 2009-09-10 08:58
Sądzę nawet, że odtąd deficyt powinniśmy zacząć mierzyć w "bugajach". Nasz Prezydent to umie się otoczyć "doradcami".

Re: Bugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów

@kaczor@ / 94.78.138.* / 2009-09-10 00:36
pan Bugaj nigdy chyba kariery z swoją wiedzą nie zrobi

Re: Bugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów

Bernard+ / 83.22.118.* / 2009-09-09 19:59
Najgroźniejsze dla nas Polaków jest to, że po 20 latach wolności jesteśmy nadal w trójce najbiedniejszych krajów członków Unii Europejskiej a nasze zadłużenie tragicznie rośnie i nie słyszymy żadnych poważnych dyskusji wśród elit politycznych o tym jak ten stan zmienić. Zamiast dyskusji obserwujemy tylko spory na tle poszczególnych ustaw i pojedyncze drobne zmiany w regulacjach. Ale od 20 lat nie możemy dojść do takiego stanu organizacji państwa, aby przynajmniej w okresach najszybszego rozwoju nie mieć deficytu budżetowego. To oznacza ,że wszystko to co przez ostatnie 20 lat robią partie polityczne obecne w parlamencie nie prowadzi do zbliżenia się poziomu życia Polaków do poziomu przeciętnego dla całej UE. Jeżeli więc takie działanie nie przynosi rezultatów a tylko przez ciągłe zadłużanie się odsuwa problem na dalsze lata to oznacza niezdolność polskich partii politycznych do kierowania sprawami narodu polskiego Partie wyłącznie walczą między sobą o władzę o najwyższe stanowiska w państwie i o poparcie wyborców uzyskiwane przez działania PR, czyli przez oszukiwanie bo wszak kobieta która farbuje siwe włosy oszukuje sąsiadów udając młodszą niż jest w rzeczywistości co jest nieszkodliwe dla tych sąsiadów ale polityk ,który farbuje włosy i komputerowo poprawia swoje zdjęcia na plakatach wyborczych i mówi tylko to co wg agencji marketingu politycznego jest popularne w danym środowisku do którego polityk przybył po głosy poparcia nawet jeżeli jest to całkowicie sprzeczne z tym co 2 dni wcześniej mówił do innego środowiska mającego całkowicie przeciwne interesy to jest to kłamstwo wyrafinowane a dodatku realizowane przez kłamców zawodowych za pieniądze podatników, których politycy oszukują. Więc po efektach trzeba sądzić i oceniać polityków a nie po słowach bo język ich jest kłamliwy. A efekty to przede wszystkim porównanie zdolności narodu polskiego na początku i na końcu każdej kadencji Sejmu do wytwarzania PKB. Jeżeli jedna rządząca koalicja w ciągu 4 lat potrafiła poprawić PKB Polski o 6% podczas gdy średnia całej UE poprawiła sie o 10% to jest ocena 0,6pkt czyli słaba a gdy w kolejnej kadencji inna koalicja poprawiła PKB Polski o 3% podczas gdy średnia całej UE poprawiła się o 6% to jest to ocena 0,5pkt czyli gorsza a jeżeli średnie PKB całej UE w następnej kadencji wzrośnie tylko 1% a my Polacy w tym samym czasie osiągniemy 2% to jest to ocena 2 pkt czyli bardzo dobra tej kadencji parlamentu. Ale musimy zawsze brać pod uwagę i oceniać również poziom całkowitego zadłużenia sfery finansów publicznych w kraju i za granicą. Jeżeli jest wzrost PKB ale zadłużenie również rośnie to jest to oszustwo w księgowaniach i statystycznych sprawozdaniach. A dlaczego nasze PKB per capita jest najniższe w UE bo w Polsce na każdy 1 milion obywateli w wieku 18-65 najmniej osób pracuje przy jego wytwarzaniu a najwięcej jest na utrzymaniu narodowej kasy. Nie inwestujemy w rozwój techniki i technologii oraz organizacji sfery produkcyjnej i usługowej a politycy kierują pieniądze podatników na przejadanie ich przez milion zdemoralizowanych pracowników państwowych przedsiębiorstw przez co najmniej 1 milion niby to rolników niczego dla narodu nie robiących nie produkujących żywności ani niczego innego i przejadających te dotacje oraz przez rozdętą niesprawna administrację dublująca swoje kompetencje jak np. w każdym województwie urzędy wojewodów i urzędy marszałków, niepotrzebne rozdrobnione powiaty których liczba z roku na rok rośnie w 1998 roku było ich 309 teraz jest prawie 370 a wystarczyłoby tylko 120 bo powiat nie powinien mieć mniej niż 300 tys. mieszkańców aby miał odpowiedni zespół fachowców którzy byliby odpowiednio wykorzystani i nie nudzili się w oczekiwaniu na klienta. Pan Bugaj ma rację poszedł nawet dalej w swoich przemyśleniach proponując likwidację powiatów. Byłbym za jeżeli pozostaniemy przy 16 województwach ale ponieważ to w polsce jest niemozliwe przy słabym strachliwuym rządzie którego premier chce byc prezydentem więc pozostałbym przy postawieniu bariery minimum 300 tys. mieszkańców może tworzyć samorządowy powiat. i zlikwidowałbym podział powiatów na ziemskie i grodzkie powiaty zawsze powinny mieć centrum w największej i najmocniejszej gminie a prezydenci takich dużych miast powinni również podzielić się władzą z starostami i połączyć teraz podwójne wydziały i inne jednostki organizacyjne powiatów grodzkich i ziemskich funkcjonujące w jednym mieście. 1 urząd zamiast dwóch i o 1/ 3 mniej urzędników.
radd / 83.26.66.* / 2009-09-14 12:33
brenard+, wstawiasz ten sam komentarz pod kolejnym artykułem, czujesz się przez to fajniejszy?
antypisior / 94.78.138.* / 2009-09-10 00:41
relikty PRL jak rolnictwo rozdrobnione, górnictwo nieefektywne oraz przemysł stoczniowy ciągną gospodarkę w dół zamiast wypracowywać wzrost

Re: Bugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów

hahhahahha / 87.205.196.* / 2009-09-09 11:11
Regulamin forum
Jacqb / 2009-09-09 15:32 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
hehe widziałem Cie na Interii :). Tam był większy oddzwiek co? Lepiej trzymaj się innych onetow, a ten wortal sobie odpusc.

Re: Bugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów

Wykształciuch / 213.172.175.* / 2009-09-09 11:01
Księżycowy ekonomista doradzający tym, co ukradli księżyc. Dlaczego tylko 100 miliardów ? Trzeba iść na całość 300 miliardów, 700 miliardów, a w wywiadzie dla "Rzepy" to nawet i 3 biliony. Ot co.

Re: Bugaj: Deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów

rozwado / 2009-09-09 10:21 / Tysiącznik na forum
Kto Bugajowi wyliczyl te liczby? gdzie to jakies oszacowania? Jesli Jankowiak cos twierdzi, podpiera to jakimis szacunkami. Nie wymaga sie tego od doradcow prezydenta.

Re: "Polska" - Bugaj: Może być i 100 miliardów deficytu

damsey / 2009-09-09 08:24 / portfel / Bywalec forum
Święta racja P. Bugaj. Jest Pan jednym z lepszych ekonomistów w Polsce ale niedocenionym. Oszczędności i jeszcze raz oszczędności - podstawa równowagi w systemie.
Jacqb / 2009-09-09 09:23 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
Idiotyzm raczej. Zmiany administracyjne są kosztowne. Jak słyszę o kolejnej zmianie systemu samorzadowego to mnie trzęsie. Powinno się zmniejszyć wydatki sztywne w budżecie i wtedy można elastycznie gospodarować budżetem. Niestety Pan Bugaj tego nie poprze. Nie wydaję się on być też najlepszym ekonomistą. Po prostu reprezentuje nurt socjalny, który jest dość popularny wśród szerszych kręgów społecznych, ale znam w Polsce lepszych ekonomistów.
jur / 213.25.9.* / 2009-09-09 17:23
Może wskażesz geniuszu ekonomiczny jakie sztywne wydatki powinno się zmniejszyc?
prosto / 195.35.80.* / 2009-09-09 10:11
Dokładnie masz racje, słuchałem Bugaja kilka razy i przyznam,iż ma bardzo ograniczone spojrzenie na ekonomie i bardzo niewiele rzeczowo do powiedzenia.
Zaden łautorytet w kwestii ekonomii...

Podobne