Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

NA ŻYWO. Twórca Amber Gold Marcin P. zeznaje: nic Polakom do zwrócenia nie mam

Dlaczego nie boję się Synerise?

Dlaczego nie boję się Synerise?

Fot. materiały prasowe

Spore, i niestety negatywne, zamieszanie wywołał mój artykuł dotyczący Synerise. Innowacyjna polska firma została uznana za szpiega, a ja dowiaduję się, że przez mój tekst, traci klientów. Nie o to chodziło. Chciałem jedynie pokazać, jak dziś działać może marketing. I jak w jego rozwoju pomagać mogą także polskie startupy.

Na początek doprecyzuję - Synerise nie handluje zdobytymi danymi. To znaczy, że baza firmy odzieżowej z którą mają umowę, nie jest łączona, ani sprzedawana konkurencyjnej marce. Jarek Królewski, jeden z założyciela startupu, podkreślał to w rozmowie ze mną kilkukrotnie. W trakcie prezentacji skakał także pomiędzy poszczególnymi bazami w swoim komputerze.

Jestem mu niezwykle wdzięczny za otwartość. Mało kto z branży byłby w stanie powiedzieć tak dużo, ciekawie i przede wszystkim wprost, o tym co robi. A to, że każda aplikacja nas w większym lub mniejszym stopniu śledzi, powinno być jasne jak słońce. W skondensowanej formie użytkownicy Androida dowiadują się tego ściągając dowolną apkę. Przecież tego nikt nie ukrywa. Nie wiem dlaczego większość o tym zapomina.

Jarek powiedział mi, a ja przekazałem to na łamach WP money, co dalej dzieje się z udostępnianymi w ten sposób informacjami. Czy się tego boję? Nie. Mam nawet zainstalowaną na swoim telefonie apkę, która podpięta jest pod systemy Synerise. Ich możliwości analityczne wywołuje we mnie więc nie strach, ale raczej podziw, że teoretycznie nic nieznaczące informacje można połączyć i na ich podstawie wyciągać wnioski. To tysiące danych spływających każdej sekundy i miliony w ciągu minuty, które są przetwarzane. Jakie procesory muszą być do tego używane? Jak skomplikowane muszą być procesy, które to wszystko liczą?

Cieszmy się, że odpowiednie narzędzia potrafią skonstruować polscy programiści. I to u nas w kraju, bo Synerise wywodzi się przecież z Krakowa. Przypomnę tylko, że szef Microsoftu Satya Nadella to właśnie o nich mówił podczas niedawnej wizyty w naszym kraju. I określał mianem przyszłości marketingu.

Rozmawiając z Synerise byłem chwilę po wywiadzie z Anną Streżyńską. Minister Cyfryzacji mówiła mi o książce Marca Elsberga "Zero", która opowiada o ludziach, którzy za pieniądze udostępniają pewnej firmie pełne informacje o sobie. Starsze pokolenie się przeciwko temu buntuje, młodsze już nie widzi problemu.

Nie zachowujmy się jak ludzie z epoki radia i tranzystora. Internet jest wszędzie czy tego chcemy, czy nie. Przecież my już dziś korzystamy z map Google nie za darmo, ale za to że wyświetlą się nam reklamy. Piszemy na Facebooku, bo obok też są doskonale do nas dostosowane baner reklamowe. Nawet na maila nie dostajemy przypadkowych mailingów, ale te dostosowywane są do tego, jakie listy z nich wysyłamy.

Powinniśmy się cieszyć, że wreszcie tak zaawansowaną technologię wdraża polska firma, a nie globalny koncern.

Czytaj także
Polecane galerie
Marek Jurek
2017-04-14 15:21
Ten artukuł jest jak zachwyt skazańca na krześle elekrycznym, że poświęca mu sie tyle uwagi, i że nie zginie od ordynarnego sznura ale od wysokiej technologi którą wymysłił sam Thomas Alva Edison!!
R6
2017-04-12 00:11
Polską rządzą złodzieje i bandyci - bo jak nazwać urzędników państwowych, którzy nie znając prawa
przyczyniają się do plajty przedsiębiorstw a za te pomyłki nie ponoszą zadnej odpowiedzialności.
Biznas w polsce jest idiotycznym pomysłem.