
Silvio Berlusconi zgodnie ze swoją wcześniejszą zapowiedzią podał się do dymisji. Tłum zgromadzony przed Kancelarią Premiera Włoch w Palazzo Chigi w Rzymie przyjął tę decyzję owacją.
[Aktualizacja 22:15]
Rezygnacja Berlusconiego po trzech i pół roku pracy jego trzeciego rządu to rezultat utraty przez centroprawicową koalicję rządową większości w Izbie Deputowanych. Kryzys koalicyjny wybuchł, gdy z macierzystej partii premiera, Lud Wolności, odeszła ostatnio grupa polityków zarzucając mu niezdolność do rządzenia w chwili poważnego kryzysu finansów państwa.
Silvio Berlusconi, tak jak zapowiadał, ustąpił ze stanowiska zaraz po uchwaleniu przez obie izby parlamentu ustawy o stabilizacji finansów, zawierającej pakiet kroków antykryzysowych. Prezydent Napolitano natychmiast ją podpisał.
Zanim premier udał się do Kwirynału na spotkanie z prezydentem przewodniczył ostatnim, pożegnalnym obradom Rady Ministrów i spotkał się z kierownictwem swej partii.
Kryzys rządowy, rozpoczęty wraz z jego dymisją, ma trwać bardzo krótko i zakończyć się już pojutrze - aby uspokoić nerwowo reagujące rynki - wraz z desygnowaniem na premiera ekonomisty Mario Montiego. Utworzy on rząd, określany mianem prezydenckiego, gdyż to Giorgio Napolitano wysunął jego kandydaturę i nalegał na takie właśnie rozwiązanie kryzysu, bez konieczności przeprowadzania przedterminowych wyborów.
Niedziela będzie dniem konsultacji, jakie prezydent przeprowadzi z ugrupowaniami koalicji i opozycji na temat powołania nowego gabinetu. Nieformalne, symboliczne przekazanie rządów nastąpiło już dziś, podczas obiadu, na który Silvio Berlusconi zaprosił Mario Montiego.
Rezygnacji Silvio Berlusconiego towarzyszyły wielotysięczne wiece radości jego przeciwników w centrum w Rzymu; przed Pałacem Prezydenckim na Kwirynale, dokąd pojechał, a także przed Kancelarią Premiera w Palazzo Chigi i przed prywatną rezydencją szefa rządu. Najwięcej ludzi zebrało się na Kwirynale, gdzie symbolicznie żegnało przybyłego tam premiera rzucając monetami.
Włosi masowo świętowali odejście szefa rządu. Wznosili okrzyki: Berlusconi do domu, Bufon i Alleluja. Trzymali w rękach transparenty z napisem: 12 listopada, dzień wyzwolenia.
Radość tę komentatorzy porównują z wybuchem entuzjazmu, jaki miał miejsce, gdy włoska reprezentacja wygrała Mundial. Na ulicach Rzymu zgromadziły się ogromne siły policji.
Sam premier, który tuż przed udaniem się do Pałacu Prezydenckiego spotkał się z kierownictwem swej partii Lud Wolności, powiedział, że jest głęboko rozgoryczony kontestacjami i wiecami jego przeciwników. Pałac Prezydencki opuścił po rozmowie z Napolitano bocznym wyjściem, by uniknąć spotkania z wiwatującymi tłumami.
W takiej atmosferze nie ustępował żaden premier Włoch.
| Więcej wiadomości z Włoch w Money.pl | |
|
Ostatni taki obiad premiera Włoch Silvio Berlusconi spotkał się z senatorem Mario Montim, który prawdopodobnie zostanie nowym szefem włoskiego rządu. |
|
Zaskakujące wieści z Włoch. Berlusconi... Do Rzymu przyjechał dziś prezes Europejskiego Banku Centralnego. |
|
Początek końca Berlusconiego. To już dziś Rozpoczął się okres przełomowych wydarzeń na scenie politycznej we Włoszech, które zakończą epokę rządów premiera Silvio Berlusconiego i otworzą nowy rozdział - podkreślają włoscy komentatorzy. |
Skąd te fortuny?
Majątek najbogatszego polityka w Gruzzji jest szacowany na 6,4 miliarda dolarów - połowę PKB Gruzji. więcej »
Do Rzymu przyjechał dziś prezes Europejskiego Banku Centralnego.
Trzy węgierskie ugrupowania opozycyjne wystąpiły dziś z inicjatywą powołania parlamentarnej komisji śledczej w celu wyjaśnienia sprawy intratnych zamówień rządowych.
Re: Włosi żegnają Berlusconiego. Tłumy na ulicach Rzymu
Re: Włosi żegnają Berlusconiego. Tłumy na ulicach Rzymu
Jest właścicielem imperium medialnego, dlatego lewica nie mogła go utrącić (zresztą poza tzw obyczajówką nic na niego nie mieli, natomiast on miał i chyba nadal ma sporo haków na nich - taki włoski koloryt - bardzo podobny do polskiego) kontrolowanymi przez siebie mediami publicznymi.
W przeciwieństwie do bonzów chrześcijańskiej demokracji, socjalistów, czy komunistów Berlusconi nie musiał dorabiać się na państwie.
Zresztą dlatego elity opozycji go zaatakowały , nie za bufonadę ale za bolesne obcinanie przywilejów..
Wiwatujące tłumy szybko ochłoną jak nowe rządy dla oszczędności zabiorą im to co mają. Berlusconi ich oszczędzał.
Re: Włosi żegnają Berlusconiego. Tłumy na ulicach Rzymu
Berlusconi naraził się wielu notablom zwłaszcza centro lewicowej o raz lewicowej strony odebraniem wielu przywilejów.
Właśnie dla oszczędności. Stąd w państwowych mediach kontrolowanych przez tzw lewicę, cały czas trwała nagonka na Berlusconiego. Berlusconi odziedziczył wielkie długi po poprzednikach.
Fakt gdyby to nie Berlusconi rządził, a ci co go opluwali, kryzys we Włoszech , był by o wiele prędzej.
To jest wada Berlusconiego, że jego rządy, ograniczyły ale nie zlikwidowały nadmierne wydatki państwa do tego stopnia, że kryzys Włoch teraz dopiero stał się naglący. Ba gdyby nie Grecja to zapewne Włochy jeszcze dalej by się bujały.
Berlusconi głupotę (ambicjonalną) popełnił trwając tak długo na stanowisku. Powinien odejść znacznie wcześniej .
A kryzys Włoski nastąpił by wcześniej przy bardziej sprzyjających warunkach do rozwiązania ( na arenie ogólnoświatowej) niż obecnie.
No i ta egzaltacja , w money.pl że Berlusconi odchodzi i wiwatują tłumy.
Wiwatują zwolennicy opcji przeciwnych. Kilka tysięcy to jak na Rzym bardzo mało i na pewno ci co tak piszą nie widzieli mundialowej radości włochów.
Re: Włosi żegnają Berlusconiego. Tłumy na ulicach Rzymu
Re: Włosi żegnają Berlusconiego. Tłumy na ulicach Rzymu
Teraz cygara po 1000 USD sztuka na dzien i po tyle samo prostytutkiI
Tak samo dzieci i wnuki przez nastepne sto lat.
-a dla nastepcy zapowiada sie niezly syf- RIP
Re: Tak Włosi żegnają Berlusconiego. Tłumy na ulicach Rzymu