
Autor: (PK), (PAP), (IAR), (AND)
Premier Donald Tusk stanowczo oświadczył, że nie będzie wycofania podpisu spod ACTA, ale nie będzie też ratyfikacji dopóki będą wątpliwości ws. tej umowy. Uczestnicy debaty spierali się m.in. o konsekwencje ACTA dla wolności w internecie i ochrony praw autorskich. Większość organizacji pozarządowych nie ufa rządowi i zbojkotowała spotkanie.
[Aktualizacja: godz. 8:27]
Na wczorajszą debatę w sprawie umowy ACTA do kancelarii premiera zaproszono ekspertów, przedstawicieli społeczeństwa informacyjnego i twórców. Jednak najważniejsze organizacje ją zbojkotowały. Według nich, forma zaproszenia była nieodpowiednia. Organizacje te chcą także, aby rząd najpierw opublikował wszystkie dokumenty w sprawie umowy. Chcą wiedzieć, jak przebiegały negocjacje i jakie było stanowisko polskiego rządu.
Premier zapowiedział ujawnienie wszystkich możliwych do opublikowania dokumentów. Jednocześnie zadeklarował pełną otwartość w sprawie ujawnienia przebiegu prac nad umową. Zapewnił też, że nie ma żadnej tajnej dokumentacji w tej sprawie.
Tusk oświadczył jednocześnie, że polski rząd nie wycofa swojego podpisu z żadnego dokumentu dlatego, że jakaś grupa tego żąda. Taki rząd powinien podać się do dymisji - uznał. Jednocześnie dodał, że rząd chce rozmawiać, bo domyślamy się - także z powodu zakresu niepokoju - że coś jest na rzeczy, czego my być może nie dostrzegamy, nie rozumiemy - podkreślił premier.Oświadczył też, że nie będzie wniosku o ratyfikację umowy ACTA tak długo, jak długo będzie miał wątpliwości i jak długo wątpliwości będą miały władze demokratyczne. Wyjaśniał, że zawieszenie ratyfikacji umowy ACTA oznacza, że rząd nie skieruje projektu ustawy w tej sprawie do Sejmu. Zapowiedział, że jeśli podczas konsultacji i debat uzyska przekonanie, że nie należy tego robić, ratyfikacji nie będzie.
Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon nie żałuje bojkotu. Przekonuje, że taka debata to strata czasu. - Przy takiej ilości głosów jakie mamy dzisiaj, przy takiej ilości środowisk, argumentów - to już nie jest rozmowa, to jest wygłaszanie własnych poglądów, na które nikt nie ma szansy reagować. To spotkanie jest potwierdzeniem obaw, które sprawiły, że my się nie zgodziliśmy na osobiste przyjście do kancelarii. Okazuje się, że w tym formacie nie da się rozmawiać. Jest to naprawdę rodzaj agory, na którą różni ludzie i środowiska przyszły wygłosić swoje frustracje i poglądy, natomiast nie posuwa to w niczym debaty o ACTA do przodu - twierdzi Szymielewicz.
POSŁUCHAJ KATARZYNĘ SZYMIELEWICZ:
Szymielewcz przyznaje, że rząd może traktować debatę jako nowe otwarcie w sprawie ACTA, ale spotkanie w Kancelarii Premiera to strata czasu dla premiera: - Taki wstęp i takie otwarcie było już w internecie i w mediach przez ostatnie dwa tygodnie. Także dzisiaj nie słyszymy naprawdę nic nowego. Z tego punktu widzenia uważam, że premier naprawdę stracił swój czas. Osobiście wolałabym zobaczyć premiera, ministra Boniego i Zdrojewskiego planujących agendę działań, konkretny harmonogram, grupy robocze i konkretne dokumenty do konsultacji - stwierdziła.
Radca prawny Aleksander Zioło, który był zaangażowany w protesty przeciwko ACTA, uważa, że dzisiejsze spotkanie jest początkiem drogi w debacie publicznej. Zwrócił jednak uwagę, że Donald Tusk nie rozumie internetu. - Sieć nie jest ani prawicowa, ani lewicowa. Bardzo łatwo ośmieszyć w sieci każdą sztuczność. To dopiero początek zmian. Prawo o własności intelektualnej nie przystaje do dzisiejszej wiadomości - mówi Zioło.
POSŁUCHAJ ALEKSANDRA ZIOŁO:
Poseł Ruchu Palikota Artur Górczyński uważa, że zarówno premier jak i cała strona rządowa była nie przygotowana do dzisiejszej debaty. - To co mówił premier to totalna ściema. Nie można zawiesić procesu ratyfikacji, bo ten proces już trwa. Premier próbuje ratować pozycje PO w sondażach - mówi Górczyński.
POSŁUCHAJ ARTURA GÓRCZYŃSKIEGO:
Zdaniem eksperta od marketingu politycznego, Norberta Maliszewskiego, debata dotycząca ACTA była dla premiera próbą odzyskania społecznego poparcia. Donald Tusk chciał też ratować swój wizerunek polityka otwartego na dyskusję. Spotkanie było próbą gaszenia pożaru, jednak wydaje się, że to się nie udało. Do Platformy Obywatelskiej i samego premiera za późno dotarła waga problemu, jakim jest umowa ACTA - ocenił ekspert. Dodał, że debata sprawy nie zamyka, a najskuteczniejszym sposobem poprawy wizerunku premiera będzie rzetelne rozstrzygnięcie kwestii umowy.
Wśród organizacji, które zbojkotowały debatę były między innymi Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka czy Fundacja Nowoczesna Polska.
Na następnej stronie zobacz, jak umowa ACTA wpłynie na polskie prawo
Skąd te fortuny?
Majątek najbogatszego polityka w Gruzzji jest szacowany na 6,4 miliarda dolarów - połowę PKB Gruzji. więcej »
Premier nie odpuszcza, maraton z ministrami trwa. Zobacz kto już jest po dywaniku u premiera.
Trzy węgierskie ugrupowania opozycyjne wystąpiły dziś z inicjatywą powołania parlamentarnej komisji śledczej w celu wyjaśnienia sprawy intratnych zamówień rządowych.
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Do tego dochodzą inne liczne wałki PO wymienione tu:
http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/50090,tusku-twoj-czas-juz-minal-anonimowi-ujawniaja-tajne-dane
Służba Zdrowia system eutanazji (dla chorych na raka ,Brak kasy na emerytury i renty zabraknie jej już we wrześniu świadczenia najniższe na poziomie kieszonkowego żebraka
Niski poziom wynagrodzeń najbierniejszych,powszechna drożyzna
Idzie powtórka roku 1980 Donald to czuje i się boi robi czystki na Policji ,pozbywają się oficerów Tusko-nieprzychylnych Tusk chce zamiast policji mieć ZOMO
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Ludzie - walczmy o gospodarkę!
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Re: Premier nie ustąpi zostaje wykopany
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Mam nadzieję że internet wejdzie do sejmu, że kiedyś będzie można głosować i zabierać głos jako polak w Sejmie. Wtedy byłoby widać czego chcą Polacy a nie wciąż układy, brak odpowiedzialności i afery na grube miliardy.... Ludzie budźcie się i mówcie politykom co chcecie, wtedy będą robić to dla nas a nie tyko dla siebie... Naród jest siłą, a nie jakaś partia...
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Tusk oświadczył jednocześnie, że polski rząd nie wycofa swojego podpisu z żadnego dokumentu dlatego, że jakaś grupa tego żąda.
Innymi słowy: będziemy organizować debaty, robić konsultacje, udawać, że słuchamy ludzi, a ostatecznie i tak zrobimy po swojemu.
Nie wiem czy jest jeszcze w Polsce ktoś, kto wierzy w dobre intencje premiera. No chyba tylko jacyś fanatycy ślepo w niego zapatrzeni. Tusk dał wyraźnie do zrozumienia, że ma w d...e ludzi i ich zdanie, bo i tak będzie robił po swojemu. Cała ta debata to tylko populistyczna szopka, żeby podbić sobie trochę poparcie.
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Dominik Łabudziński z organizacji Internet Blackout [..] Podkreślił też, że ACTA to nie tylko internet.
Brawo p. Dominiku, cieszę się, że ktoś podał ten argument głośno podczas debaty. Kwestie związane z siecią są istotne, ale nie można zapominać o całej reszcie.
Przede wszystkim - jak już rozmawiamy o prawie, to używajmy właściwych pojęć. Naruszenie praw autorskich to nie jest kradzież. Kradzież (w dużym uproszczeniu) oznacza, że coś nielegalnie i ze stratą dla właściciela zostało mu odebrane.
Naruszenie praw autorskich (w przypadku muzyki/filmów) w sytuacji "piractwa" oznacza, że została stworzona nielegalna kopia. To nie jest to samo.
Niemniej jednak art. 116 i następne ustawy o prawie autorskim stanową o karze pozbawienia wolności za kopiowanie treści w celu jej rozpowszechnienia, czyli "piractwa".
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Niemcy, Holandia, Dania i inni tego nie podpisały
Ponadto odróżnijmy prawo autorskie od patentowego - niech nawet będzie opłata za muzykę, film, itp., ale nie za opatentowanie spodni!
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
i oto widzicie młodzi internaucie JAK WYGLĄDA WEDŁUG STANDARDÓW TUSKA KONSULTACJE SPOŁECZNE !
Będzie robił to co jemu odpowiada a nie to co chcą Polacy !
proste ?
pamiętajcie że to on jest Koordynatorem SŁużb Specjalnych RP i właśnie te służby koordynowały LOT do SMOLEŃSKA !
Będzie robił to co jemu odpowiada a nie to co chcą Polacy !
Każdy kto ma inne zdanie jest jego WROGIEM !
A JANKESI STACJONUJACY W POLSCE PODLEGAJA POLSKIEMU PRAWU ?
>>"Czasem mam ochotę powiedzieć prawdę, ale - to zabrzmi dziwnie - w tej mojej funkcji mówienie prawdy nie jest cnotą. Nie za to biorę pieniądze i nie to powinienem tam robić".
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Premier nie ustąpi ws. ACTA to ustąpi .....z urzędu na wiosnę
Tusk i Tuskopodobni
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
to mi szczeka opada. Widzialem juz nie raz expertyzy tego pana, wchodzenie gowniarza w tylek tuskowi bez mydla, a tutaj jakims expertem go sie zwie? I to od czego ? Marketing POlityczny?!! CO to. q..a, jest?! Moze napisaliby od razu " ekspert od oceniania robienia POstepow Tuska w robieniu w ch.u.j.a ludzi". Przynajmniej od razu byloby oczywiste o co chodzi ...
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Już dawno podzielili polske na Polskę A i polskę B.
Ci którzy sa za PO są cacy, Ci którzy sa przeciw to Pisiory. Trzeba skończyc z tym chorym mysleniem. Świat nie jest czarny albo biały. Jest jeszcze wiele odcieni szarości.
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
ABSURD?
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
alinao21
PiSZCIE O TYM CO SIE STAŁO W ISLANDII BO MEDIA O TYM MILCZĄ Islandczycy sprawili, że rząd, który aprobował pod dyktando światowej finansjery zubożyć islandzki naród zgodnie ze scenariuszem aktualnie "przerabianym" przez Grecję podał się w komplecie do dymisji! Główne banki w Islandii ... rozwiń całośćzostały znacjonalizowane i mieszkańcy zdecydowali jednogłośnie zadeklarować niewypłacalność długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Doprowadzono też do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego spisania konstytucji. I to wszystko w pokojowy sposób. To prawdziwa rewolucja przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do aktualnego załamania. Na pewno zastanawiacie się, dlaczego te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione? Odpowiedź na to pytanie prowadzi do kolejnego pytania: Co by się stało, gdyby reszta europejskich narodów wzięła przykład z Islandii? Oto krótka chronologia faktów: Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii, Glitnir Banku, w wyniku czego giełd zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju. Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory. Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent. W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowej rewolucji. Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie. Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu. W międzyczasie rząd zarządził sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie odpowiednio wcześniej uciekli z Islandii. W tym kryzysowym momencie zostaje powołane zgromadzenie mające spisać nową konstytucję uwzględniającą nauki z dopiero co "przerobionej lekcji". W tym celu zostaje wybranych 25 obywateli wolnych od przynależności partyjnej spośród 522, którzy stawili się na głosowanie (kryterium wyboru tej "25%u2033 - poza nieposiadaniem żadnej książeczki partyjnej - była pełnoletniość oraz przedstawienie 30 podpisów popierających ich osób). Ta nowa rada konstytucyjna rozpoczęła w lutym pracę, która ma się zakończyć przedstawieniem i poddaniem pod głosowanie w najbliższych wyborach przygotowanej przez nią "Magna Carty". Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy, choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście - NIE! W ten oto sposób Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Minimum tego, co możemy zrobić, to mieć świadomość tego, co się stało, i uczynić z tego "legendę" przekazywaną z ust do ust. Póki co wciąż mamy możliwość obejścia manipulacji medialno informacyjnej służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Nie straćmy tej szansy i informujmy o tym innych, aby w przyszłości móc podjąć podobne działania, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi
Re: Fiasko debaty w sprawie ACTA. Premier nie ustąpi