Greenspan: Rosnący deficyt groźny dla pozycji USA

fot: EPA/PAP

Były prezes Rezerwy Federalnej (Fed) Alan Greenspan ostrzegł, że trzeba zmniejszyć deficyt i dług publiczny, gdyż zagraża on pozycji USA jako supermocarstwa.
W wywiadzie dla telewizji NBC News Greenspan oświadczył, że wzrostu deficytu na dłuższą metę nie da się utrzymać, ponieważ prowadzi do powiększania długu publicznego.
- W pewnym momencie zdamy sobie sprawę, że nasza zdolność pożyczania będzie ograniczona. A historia uczy, że wielkie mocarstwa przestają być wielkimi mocarstwami, kiedy wpadają w znaczące kłopoty finansowe - powiedział były prezes Fed (banku centralnego USA).
Niektórzy komentatorzy, np. Gerald Seib w Wall Street Journal, wyrazili ostatnio opinię, że rosnące zadłużenie USA - głównie wobec Chin - może prowadzić do naruszenia strategicznej równowagi między Ameryką a Chinami.
Zdaniem Greenspana, Stany Zjednoczone muszą koniecznie ograniczyć wydatki rządowe, a gdy okaże się to niewystarczające, podnieść podatki.
Występujący wcześniej w ABC News minister skarbu Timothy Geithner podkreślił, że w przedstawionym niedawno przez rząd projekcie budżetu przewiduje się obniżkę deficytu o 4 procent PKB w ciągu najbliższych kilku lat.
Geithner powiedział też, że obawy, jakoby amerykańskie obligacje skarbowe mogły stracić swój najwyższy rating wiarygodności kredytowej (AAA) są nieuzasadnione.
- To się nigdy nie stanie w tym kraju - zapewnił.
ZOBACZ TAKŻE:
- Biały Dom przewiduje rekordowy deficyt
- USA: Mniej osób bez pracy - czy to koniec recesji?
- Czarna wizja Greenspana. Będzie kolejny kryzys
| Tomasz Zalewski | (PAP) |





Nawrócił się !!! :)
i kto to mowi ;)
spokoju na świecie.
Jedyne rozwiązanie to ewolucyjne zmiany, jest tylko mały
problem, mało czasu i woli wszystkich zainteresowanych
stron.
Jezeli jak tego pragniesz "zawali się" , to musisz wziąć
pod rozwage wszystkie skutki, łącznie z wybiciem ilus tam
procent populacji , jako skutek "uboczny , kształtowania
sie nowego porządku rzeczy, w paroksyzmach kryzysów i
wojen.
Mniemam ze dla jakiejś części taki scenariusz jest
pozadany, wszak nie bez powodu nawołuja do radykalnego
ograniczenia populacji człowieka na planecie, ba wg
pewnych "planów" aby było idealnie trzeba jakos pozbyc
sie przynajmniej 90% obecnej ludzkiej populacji. A jaki
jest prostszy sposób jak nie kryzysy i wojny?
populacji. Najwięcej ludzi ginie od podstawowych
chorób i głodu.
mało czasu i woli wszystkich zainteresowanych
stron - wszystkich, to znaczy których?
i jeszcze poza tematem (albo raczej obok): nawołują
do radykalnego ograniczenia populacji człowieka na
planecie - kto tak nawołuje, chętnie bym coś więcej
o tym poczytał