
Pierwsza ropa wydobyta z Morza Kaspijskiego ma szansę dotrzec do Polski w roku 2011.
- Budowa polskiego odcinka rurociągu będzie trwać od 12 do 18 miesięcy - mówi w wywiadzie dla Gazety Prawnej prezes Marcin Jastrzębski Sarmatii, spółki powołanej w celu przedłużenia rurociągu Odessa - Brody do Polski.
Jego zdaniem, choć ropa kaspijska będzie droższa niż surowiec rosyjski, jest lepszego gatunku. Ponadto - podkreśla rozmówca Gazety Prawnej - daje możliwość dywersyfikacji dostaw.
- Trzeba spojrzeć w ten sposób - jeżeli mamy dyktat dostawcy, negocjacje z nim są znacznie trudniejsze niż wtedy, gdy mamy alternatywę. To zwiększa bezpieczeństwo rafinerii, zwłaszcza w obliczu niepewnych dostaw z Rosji - dodaje prezes Sarmatii.
Inwestycje alternatywne
Oprócz złota i srebra warto rozważyć inwestycje także w inne metale. Notowania palladu od początku roku dał zarobić... więcej »
Rosji, największemu na świecie producentowi ropy naftowej, grożą braki produktów naftowych na rynku wewnętrznym.
Chodzi o gromadzenie informacji o milionach Brytyjczyków - przy okazji fotografowania ulic dla potrzeb funkcji Street View.
Taaa
Wielkie plany Ruskich upadły! Przynajmniej przez kilka lat muszą bronic swojej pozycji potem mogą myśleć znów o "podboju" świata surowcami...