
Autor: prof. Jan Winiecki
Zielony Pic - organizacja pod taką właśnie, spolszczoną, nazwą opublikowała całostronicowe ogłoszenie (deklarację ideologiczno-wymuszeniową?) w Financial Times pod tytułem: Które firmy wspierają zwycięstwo zielonej gospodarki w Europie.
I obok nazw firm poprawnych politycznie, czyli wspierającej ekoszaleństwa, umieściło nazwy firm, które nie popierają podniesienia z 20 proc. do 30 proc. obniżki przez kraje UE emisji dwutlenku węgla zagrażającego (rzekomo) naszej planecie.
I oczerniają wymienione firmy, że powstrzymują rozwój zielonej gospodarki, w wyniku czego Europa straci miliony miejsc pracy i pozostanie zależna od niebezpiecznych brudnych paliw. Jest takie powiedzonko: co tchnie, to łgnie. W tym jednym krótkim zdanku zawarte są trzy kłamstwa.
Po pierwsze, zwiększenie skali ograniczeń emisji CO2 dla gospodarek europejskich nie ma żadnego związku z innowacyjnością w dziedzinie energetyki (jakiejkolwiek: konwencjonalnej, czy tzw. odnawialnej).
Nie ma zgody na większą redukcję CO2 w UE
Po drugie, Europa nie utraci milionów nowych miejsc pracy, lecz uchroni istniejące miejsca pracy przed przeprowadzką do innych (mniej zwariowanych pod tym względem!) miejsc na świecie. I, po trzecie, niebezpieczne - z wielu względów – są właśnie politycznie poprawne paliwa odnawialne (energetyka wodna jest odnawialna, ale nie jest poprawna politycznie!).
W wielkim skrócie, innowacyjność zależy od bodźców istniejących w gospodarce, wynikających z rynkowych relacji podaży i popytu. Cała energetyka odnawialna jedzie tylko na subsydiach, więc innowacje muszą być oparte na przekonaniu, że subsydia zawsze będą płynąć do firm majstrujących przy energetyce odnawialnej.
Znajdujące się niedaleko od bankructwa liczne państwa opiekuńcze świata zachodniego tną właśnie różne subsydia, w tym i dla kapitanów subsydiów (zwanych niegdyś kapitanami przemysłu).
Dalej, badania za badaniami (pomijam urzędową propagandę i zielony pic, czyli propagandę organizacji ekologicznych), pokazują, że ekonomia energetyki odnawialnej stoi na głowie – i to od początku.
Badania na Uniwersytecie Alcala w Hiszpanii wykazały, że za pieniądze wydane na jedno tzw. zielone miejsce pracy, można by stworzyć ponad dwa miejsca pracy w gospodarce hiszpańskiej (gdyby tych pieniędzy nie zabrano podatnikom: firmom i obywatelom). We Włoszech relacje te wynosiły 1 do 4-5, a badania dotyczące Wielkiej Brytanii wskazują na relację 3,7 straconego miejsca pracy w niesubsydiowanej gospodarce w zamian za jedno miejsce w gospodarce subsydiowanej.
W innych krajach – uważanych obok Hiszpanii jako wzorcowe – energia odnawialna egzystuje też dzięki subsydiom. Np. W Niemczech za energię wiatrową, dostarczaną nieregularnie do sieci, jej dostawcy otrzymują ponad 50 eurocentów na jednostkę, podczas gdy niebezpieczni według Greenpeace, czyli właśnie bezpieczni, regularni dostawcy otrzymują 4-10 eurocentów. Nawet w kraju wiatraków, Holandii, uznano, że – jak stwierdził premier Rutte – wiatraki kręcą się na subsydiach i ścięto subsydia z 4 do 1,5 mld. euro.
I wreszcie ostatnie kłamstwo o bezpiecznej energii. Po pierwsze, jeśli coś kręci się na subsydiach, to nie jest bezpieczne, bo pieniędzy może zabraknąć. I po drugie, o czym propagandyści energetyki odnawialnej niechętnie wspominają, energia wiatrowa, czy słoneczna pojawia się w sieci, gdy wieje albo świeci. Czyli, że tak czy inaczej trzeba budować konwencjonalne elektrownie, których moce włącza się wówczas, gdy odnawialne subsydia nie płyną. Przejęzyczyłem się: subsydia płyną stale, chociaż cieńszym strumieniem. Idzie, rzecz jasna o prąd...
| Czytaj w Money.pl | |
|
BP nie wierzy już w ropę. Czas biopaliw Produkcja biopaliw będzie zdominowana przez USA i Brazylię - uważają eksperci koncernu BP. |
|
70 mld euro ne zieloną energię. Co roku Tyle potrzeba, by spełnić cele UE na rok 2020. 20 proc. energii ma pochodzić z odnawialnych źródeł. |
Wybieraj spośród dostawców energii
Dziś każdy może zmienić dostawcę energii i wybrać najtańszą ofertę. Zobacz więcej »
Już prawie dwa gigawaty energii mogą wytworzyć zainstalowane w Polsce elektrownie wiatrowe - wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki.
Chodzi o gromadzenie informacji o milionach Brytyjczyków - przy okazji fotografowania ulic dla potrzeb funkcji Street View.
Re: Gdzie Pan kupił profesurę ?
Ta sama zasada odnosi do wydzielania pasów ruchu pod zachcianki dwóch czy trzech cyklistów. Wydaje się miliony, żeby kilku imbecylów
mogło spokojnie pedałować, a reszta która pracuje na nich stała w korkach. Chcesz idioto kręcić kólka, to rower na dach samochodu i won na świerze powietrze, może dasz zarobić parę złotych umierającej prowincji (ale zielonej). Miasto jest miejsce pracy i MIEJSKIEJ rozrywki, tak było od tysiącleci i jakoś nie wyginęlismy.
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
i temu wszystkiemu zagraża "ekologia" wedlug naszego profesora... czyli troska ludzi o przyszłość świata i przetrwanie gatunku ludzkiego... wojna ideologiczna rewolucji przemysłowej i korporacyjnego faszyzmu rozkręca się na dobre dziki takim pseudonaukowcom 'wolnorynkowym' jak WINIECKI
w spisie gatunków wymarłych.
Wszyscy wychowywani byliśmy w przekonaniu, że rozwój przemysłowy jest dobry, chwalebny, niezbędny i zdrowy. Wszystkich nas nauczono ignorować koszty i skutki tego tragicznego procesu.
„Umiejętność” ignorowania przemocy, będącej jedną z najbardziej charakterystycznych cech ery przemysłowej, wykształciła się w określonym klimacie intelektualnym, który rozwinął się z kolei pod silnym wpływem przemysłu. Bardzo ściśle potrzebom przemysłu podporządkowany został przecież system edukacji, rozwój nauki i niemal całkowicie sponsorowana przez przemysł kultura medialna i rozrywkowa.
czytaj więcej:
http://www.ithink.pl/artykuly/aktualnosci/polityka/przemysl-albo-zycie-dylemat-czlowieka-zachodu/
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Nota bene dwutlenek węgla jest cięższy od powietrza ...i z trudem dociera do wysokich warst atmoafery.
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Zielona energia czyli jak zarobić na technologiach
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Po co odwlekać coś, co i tak nas czeka? A klimat się zmienia. Nie ważne z jakiego powodu. Zmienia się i to są fakty. Później nie będzie nam łatwiej.
Ale my wolimy dzisiaj się bawić, jest przecież dobrze więc czemu miałoby być źle :) Obyśmy kiedyś jeszcze tego nie pożałowali.
ludzie przestańcie słuchać pro PISowskich CIEMNOT NT. "Zielonej" EN
mało przykładów? to może szybkie pytanko :
gdzie w polsce można instalować opłacalnie wiatraki ??
I DLA CZEGO NIKT W TYM ZASRANYM RZĄDZIE NIE MÓWI O TYM ŻE JAK NIE WIEJE TO WIATRAK "CIĄGNIE" ENERGIE Z SIECI EL.EN ????
Niemniej, powracając do głównego nurtu - nawet jak zmiany są naturalnie, to chyba lepiej robić coś, co może pomóc a nie zaszkodzi, niż patrzeć bezczynnie i doprowadzić do degradacji środowiska, zakwaszenia gleb i mórz? Sam sobie odpowiedz na to pytanie.
Zajrzyj do starych zapisów historycznych, gdy na Grenlandii było osadnictwo "norweskie", a sama Grenladia była zielonym krajem.
Zajrzyj do annałów polskich które odnotowywały w tym samym czasie uprawę winorośli do wysokości Częstochowy. Zajrzyj do okresu strasznego (mała lodowcowa) gdy Bałtyk zamarzał, a na środku (Bałtyku) stawiano karczmy na 5 miesięcy, celem umilenia podróżnym wypoczynku. Więc przestań bełkotać i powtarzać za ekohienami (nic nie robię tylko "walczę", a dobrze żyję).
Definicję energii odnawialnej znajdziesz w encyklopedii.
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Ekologia to bzdura
Podobnie energia tak zwana "odnawialna" tym się różni od tej "złej" (np. atomowej), że jest droższa a dodatkowo daje politykom więcej miejsc pracy logiczne więc, że politycy poprą właśnie takie a nie inne produkty i narzucą je nam czy tego chcemy czy nie - choćby "ekologiczne" żarówki które powodują choroby, ich wyprodukowanie wymaga zużycia 100 razy więcej zasobów (o których ochronę rzekomo ekoszajbusy tak dbają) a ponadto zawierają one niezwykle toksyczną rtęć i są odpadem uciążliwym i niebezpiecznym!
Kolejna sprawa to reklamówki foliowe - choć stanowią promil wszystkich odpadów, są tanie w produkcji i nadają się idealnie do recyklingu lansuje się pseudo-ekologiczne torby papierowe czy materiałowe - bo są oczywiście droższe! A z ekologią mają tyle wspólnego, co ja z misją Apollo.
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Zgadzam się. Miarą upadku naszej cywilizacji jest m.in. jak
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
jak i gdzie wytworca swoja energie usredni i zgromadzi a pozniej odda do sieci .
Takiego belkotu jeszcze nie slyszalem.
W jaki sposob madralo proponujesz zgromadzic kilka megawatow energii zeby ja pozniej oddac do sieci?
Nalezy wprowadzic takie prawo ktore umozliwia instalowanie dwukierunkowych miernikow energii u wszystkich odbiorcow energii aby mogli produkujac swoja energie oddawac ja do sieci i dostawac za nia pieniadze albo placic tylko za roznice pobranej i oddanej energi.
Nalezy rozwijac rozproszona siec energetyczna.
Czyli elektrownie bazujące na przepompowniach. W godzinach słabego obciążenia pompujemy wodę do zapasowego zbiornika, w godzinach szczytu zbiornik zapasowy oddaje zgromadzoną energię.
Więc to ty nie bełkocz niedouczony c****.
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Wykorzystuję energię słoneczną do ogrzewania wody (od marca do listopada), oraz podgrzewania domu.
Efekt: Roczny koszt ogrzewania domu i ciepłej wody od kilku lat nie przekracza 1200 zł. Dom 140 m2.
Instalacje i sterowniki sam wykonałem, a koszty dawno się zwróciły.
Autor chyba nie słyszał też o rekuperacji, czy pompach ciepła.
Jak można dyskutować o wytwarzaniu energii "zielonej" bez poważnej dyskusji o oszczędzaniu prądu ?
A prąd z węgla w Polsce będzie coraz droższy (limity CO2 + wydobycie na coraz większej głębokości) , no chyba że zaczniemy sprowadzać więcej tańszego węgla z zagranicy, ale to pogorszy wymianę handlową.
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Wydobycie ropy naftowej nie wzrasta już od dobrych paru lat i wchodzi w tendencję spadkową.
Do tego "zielona energia" kręci się na subsydiach płynących od państw - bankrutów a z energii atomowej rezygnujemy.
Ech, chyba czeka nas korekta rewolucji przemysłowej i powrót do stylu życia z XVII wieku...
Re: Kłamstwa o zielonej energii. O czym nie mówią ekolodzy?
Przepraszam za brutalną szczerość, ale tytuł profesora zasponsorowany bądź co bądź też z pieniędzy podatników zobowiązuje do większej precyzji. Co to jest jednostka - kilowatogodzina, megawatogodzia, worek, wiaderko....?