Na skróty
Money.plGospodarkaWiadomości gospodarczeKoniec nachalnych reklam TFI
2007-07-06 06:58
Koniec nachalnych reklam TFI

Koniec nachalnych reklam TFI

Autor: Daniel Gąsiorowski


Poleć artykuł:
Koniec z oszukiwaniem w reklamach funduszy inwestycyjnych - stwierdziła Komisja Nadzoru Finansowego i podjęła uchwałę, w której znalazły się liczne obostrzenia.

O problemie reklam TFI pisaliśmy wielokrotnie. W połowie czerwca KNF zakazała dalszego rozpowszechniania reklam funduszy: Arka Zrównoważony, Millennium Akcji i Unikorona Zrównoważony.

"Nierzetelne reklamy funduszy inwestycyjnych są niedopuszczalne i będą się spotykać z reakcją KNF" - ostrzegała komisja. Funduszom nakazano również opublikowanie sprostowań.

Teraz komisja przyjęła uchwałę, w której zaleca funduszom, w jaki sposób mają się promować, by nie były narażone na podobne sankcje. W dużym skrócie chodzi o to, by zakazać reklam, które mamią klientów ogromnymi zyskami, a nic nie wspominają o ryzyku inwestycyjnym.

Arka jako pierwsza zaczęła w swoich przekazach odwoływać się do wyników osiąganych w przeszłości.

"Sytuacja na naszym rynku TFI jest chora. Fundusze konkurują stopami zwrotu, bo te podczas hossy na giełdzie najbardziej imponują. Tymczasem nie ma w ogóle prób konkurencji na polu opłat za zarządzanie, które nawiasem mówiąc są u nas na poziomie prawie nigdzie indziej nie spotykanym" - mówi nam anonimowo szef marketingu w jednym z działających na polskim rynku TFI.

KOMENTUJE DLA MONEY.PL

Tomasz Marszałł,
Xelion Doradcy Finansowi

Uchwała KNF to mały krok, ale we właściwym kierunku. Reklamy pokazujące wysokie stopy zwrotu nigdy by nie zostały opublikowane w żadnym europejskim medium.

Agresywne komunikaty będą musiały być ograniczone przez niezbędne zastrzeżenia prawne, implikacje podatkowe oraz stopy zwrotu w innych wystandaryzowanych okresach. Niemniej jednak wydaje się, że nadal pozostają luki pozwalające na obejście tej uchwały, gdyż dotyczy ona jedynie reklamy jednostek funduszy inwestycyjnych i certyfikatów, a nie obejmuje polis inwestycyjnych (Unit-Linked), o których ostatnio wiele się pisało.

Ponadto uchwała ta nie nakłada żadnej odpowiedzialności na przekaz werbalny osoby sprzedającej jednostki czy certyfikaty. Oznacza to, że nadal będzie można bezkarnie obiecywać gruszki na wierzbie, czy to na piśmie czy w cztery oczy.

Ponad 3 lata temu zdecydowaliśmy w Xelion nie reklamować konkretnych produktów, a tym samym nawet nie wspominać w reklamie o wynikach poszczególnych funduszy.

Jestem przekonany, że najlepsze rezultaty regulator rynków finansowych może uzyskać tylko przez certyfikację, a przynajmniej przez rejestrację doradców finansowych i innych dystrybutorów produktów inwestycyjnych oraz ich właściwą selekcję, tak jak to ma miejsce w Europie Zachodniej.

Zalecenia komisji - zdaniem części branży - praktycznie uniemożliwiają reklamowanie się funduszom.

"Nowa uchwała jest tak restrykcyjna, że de facto uniemożliwia stworzenie prostego przekazu marketingowego. Może się więc okazać, że KNF wylewa dziecko z kąpielą" - mówi Artur Adamowicz z firmy AZ Finanse.

"Zamiast budować świadomość inwestycyjną, TFI skupią się na marketingu wizerunkowym, budującym zaufanie do marki" - przewiduje Adamowicz.

Z takim zdaniem nie zgadza się Bogusław Grabowski, prezes zarządu Skarbiec Asset Management Holding.

"Reklamy, które prezentowały stopy zwrotu, jako obietnicę przyszłych zysków, wprowadzały klientów w błąd" - uważa prezes. "Jeśli takie dziecko ma zostać wylane, to bardzo dobrze" - dodaje Grabowski.

KOMENTUJE DLA MONEY.PL

Artur Adamowicz,
AZ Finanse

Nowa uchwała KNF określająca zasady reklamowania funduszy inwestycyjnych ma z założenia chronić interesy uczestników rynku finansowego. Idea i założenia są słuszne. Warto uświadomić sobie, że dzisiaj uczestnikami tego rynku są ludzie bardzo różnego pokroju - nawet przysłowiowa Goździkowa, która o rynku finansowym nie wie nic i wiedzieć nie chce. Bo i po co? Pani w okienku bankowym powiedziała, że zamiast lokaty lepiej ulokować pieniądze w funduszu, bo więcej się zarobi. Skoro tak, to czemu nie.

Wychodząc ze słusznego założenia, że świadomość finansowa Polaków jest niska, ochrona przed nieuczciwą reklamą jest słuszna. Rzetelność i uczciwość w całym procesie marketingowo-sprzedażowym jest konieczna.

Ale dotychczasowe przepisy też regulowały sposób przekazu reklamowego, znacznie ograniczając kreatywne zapędy funduszy inwestycyjnych. Trudno znaleźć TFI, które nie dostało żadnej kary za niestosowanie się do tych zasad. Reklamy kilku funduszy, których emisja została w ostatnim czasie zakazana przez KNF, też nie spełniały dotychczasowych wymogów. Czy zatem konieczne jest zaostrzanie przepisów? Może wystarczy lepiej egzekwować dotychczasowe prawo, albo dodatkowo zaostrzyć kary, tak aby żadnemu TFI nie opłacało się naruszać przepisów. Może warto szybciej działać, lub usprawnić procedury nadzorcze?

Właśnie reklamy, gdzie fundusze powoływały się na historyczne stopy zwrotu, nie podobały się najbardziej komisji.

"W przypadku, gdy w przekazie reklamowym dotyczącym funduszu inwestycyjnego jest mowa o możliwości osiągnięcia zysków bądź dochodów, przekaz ten powinien w sposób wyraźny informować o ryzyku inwestycyjnym" - czytamy w uchwale komisji.

Regulator chce, by w tym przypadku znalazła się informacja o tym, iż fundusz nie gwarantuje uzyskania takiego zysku w przyszłości, że klient musi się liczyć z utratą części pieniędzy oraz odnośnik do prospektu emisyjnego, gdzie znajduje się szczegółowy opis ryzyka. Komisja zaleca również, by "perswazyjne elementy przekazu reklamowego nie powinny stwarzać u odbiorcy przekonania o pewności zysku."

TFI same stały się ofiarami swoich reklam: "Śledząc wyniki sprzedażowe funduszy, łatwo zauważyć, że jeden
z najbardziej agresywnie reklamujących się TFI zdobył co prawda wielu nowych klientów, ale w ostatnich dwóch miesiącach traci ich na potęgę" - mówi Artur Adamowicz
z AZ Finanse. "Bo klient, któremu składa się obietnicę wielkich zysków, lubi ją weryfikować z dnia na dzień,
z tygodnia na tydzień".
Regulacje, jakie wprowadziła komisja, jeśli nie spowodują, że reklamy ze stopami zwrotu znikną z rynku, to przynajmniej zostaną mocno ograniczone.

Specjaliści zauważają, że jeśli TFI będzie chciało pokazać w reklamie stopy zwrotu, będzie też musiało pokazać prowizje i koszty zarządzania. Uchwała wprowadza również standaryzację okresów, za jakie prezentowana jest stopa zwrotu. Komisja chce by był to pełny rok kalendarzowy, 3, 5 lub 10 lat.

Komisja precyzuje też, jak powinny wyglądać reklamy audiowizualne. Komunikaty o ryzyku i niezbędne zastrzeżenia powinny mieć "formę komunikatu odczytywanego przez lektora".

Zalecenie komisji wprowadza więc standardy, jakie obowiązują choćby w reklamie lekarstw, gdzie lektor zaleca zapoznanie się z ulotką oraz kontakt z lekarzem lub farmaceutą. Jest to cios w reklamy, które pod "gwiazdkami" podawały, a właściwie ukrywały, wymagane prawem informacje.

"Do tej pory niektóre TFI po prostu łamały ustawę. Publikowanie w reklamach informacji tzw. "drobnym maczkiem" było, moim zdaniem, właśnie łamaniem przepisów" - mówi Bogusław Grabowski. "Równie dobrze TFI mogłyby te informacje podawać po chińsku, bo ustawa tego nie precyzowała" - dodaje Grabowski.

KNF miała spore zastrzeżenia do reklam Arki
KNF miała spore zastrzeżenia
do reklam Arki
Czy nierzetelne reklamy znikną? "Wszystko zależy od tego, jak KNF będzie te zalecenia egzekwowała" - mówi Bogusław Grabowski.

Z kolei Tomasz Marszałł zwraca uwagę, że "nadal pozostają luki pozwalające na obejście tej uchwały, gdyż dotyczy ona jedynie reklamy jednostek funduszy inwestycyjnych i certyfikatów, a nie obejmuje polis inwestycyjnych (Unit-Linked).

Łukasz Dajnowicz z KNF jednak uspokaja. "Cały czas pracujemy nad tym, by podobne regulacje objęły również banki" - mówi Dajnowicz.

Komisja skierowała już pod koniec czerwca do Komisji Nadzoru Bankowego swoje stanowisko w sprawie reklam produktów TFI oferowanych wraz z lokatami bankowymi.

Choć zapewne TFI będą musiały zmienić swoje strategie marketingowe, to sam problem, jakim jest wprowadzenie w błąd potencjalnych klientów, zapewne nie zniknie.

Zwłaszcza, że KNF nie zajął się choćby tym, co dzieje się, gdy klient przychodzi do funduszu, banku, czy pośrednika finansowego. "Nadal będzie można bezkarnie obiecywać gruszki na wierzbie" - nie ma wątpliwości Marszałł.




Re: Koniec nachalnych reklam TFI

klemens29 / 83.21.76.* / 2007-07-06 22:31
wystarczy napis - nie dla idiotów (kto nie rozumie że może zarobić mniej lub stracić niech trzyma na lokacie lub w szufladzie)

Re: Koniec nachalnych reklam TFI

wojcher / 2007-07-06 15:52 / "Szaman giełdowy"
Przypomina mi to konieczność umieszczania ostrzeżeń na paczkach papierosów, czy napojów alkoholowych. Tylko kto na to zwraca uwagę? Chyba tylko ci którzy zamieniają papierosy wywołujące impotencję na te powodujące raka płuc :)

Re: Koniec nachalnych reklam TFI

Bez odbioru / 83.22.193.* / 2007-07-06 11:20
Reklama dźwignią handlu. Przecież codziennie jesteśmy bombardowani reklamami superleków , superproszków do prania czy też innych wspaniałych towarów choć prawda jest taka ,że w większości towary te nie mają nawet połowy tych walorów użytkowych o jakich jesteśmy informowani.A przecież jednostki funduszy inwestycyjnych to taki sam towar jak i inne. Jednym zaś z istotnych kryteriów nabycia są historyczne stopy wzrostu. Przecież klient nabywając jednostki zawiera umowę z towarzystwem oraz poświadcza ,że znany mu jest prospekt emisyjny , który zawiera wyszczególnienie ryzyk jakimi obarczona jest inwestycja. Jeżeli ktoś ma wstręt do czytania i chciałby ,żeby pieniądze same mu rosły to przecież sam sobie szkodzi. Wydaje się więc ,że droga powinna byc inna. Jest nią prawna i ekonomiczna edukacja społeczeństwa ;tu duże pole do popisu dla ministra edukacji ale także mediów ( gratulacje dla TVN za "opornych").
TaS / 2007-07-06 11:28 / Tysiącznik na forum
masz racje :)

KNF robi z inwestorów dzieci, kazdy normalny człowiek czyta prospekt i umowe... co z tego, że tych normalnych jest mniej.

Z drugiej strony - może przystopuje to troche durny owczy pęd ku fundowm akcyjnym, bańkę można dmuchać tylko do pewnego momentu... i więcej ludzi zacznie myśleć tym więcej w długiej perspektywie zarobimy (moze w krotkiej odwrotnie)...
vv / 192.193.245.* / 2008-12-05 15:10
prawda jest taka, że duża część klientów w starszym wieku szczególnie nie odróżnia lokaty bankowej od funduszu inw. i o to chodzi, żeby zdawali sobie sprawę z tej różnicy i z ryzyka. do tego jeszcze edukacja jak ktoś wspominał i miliony osób nie będą bez sensu umarzać kasę w czasie kryzysu.
mico111 / 80.51.224.* / 2007-07-06 17:31
ha ha... prospekt - dobre sobie :)
prospekt jest tak napisany ze dla przecietnego absolwenta studiow o kierunku finanse-bankowosc jest nie do przeczytania nie mowiac o "przecietnym Kowalskim"...

przy reklamie samochodow masz podana na billboardzie ilosc CO2 i spalanie i to jest krotka i konkretna informacja. podobnie powinno byc przy funduszach. np przecietna zmiennosc w ostatnim roku, a nie 100-stronicowy prospekt, zaczynajacy sie od przedstawienia towarzystwa, czlonkow zarzadu, zarzadzajacego,poszczegolnych funduszy.... bleeee
TaS / 2007-07-06 23:05 / Tysiącznik na forum
Mico,

ale Ty potem podpisujesz taki swistek, ze prospekt, a w szczegolnosci czynniki ryzyka sa Ci znane...
naprawde warto to przeczytac... ale wolny wybór.

Re: Koniec nachalnych reklam TFI

jliber / 212.180.147.* / 2007-07-06 09:35
To rzeczywiscie bylo straszne ze fundusze uzywaly swoich wynikow finansowych jako reklamy. To na pewno sie musialo nie podobac tym z mizerniejszymi wynikami. Teraz wreszcie bedzie po rowno i solidarnie!!! Racje maja ci ktorzy twierdza ze fundusze powinny sie skupic na budowaniu zaufania do marki, zamiast wykorzystywac takie niskie chwyty jak osiagane stopy zwrotu. Klientow powinny przekonywac piekne łąki, uśmiechnięte rodziny z dziećmi, znani aktorzy, do tego gdzie mają ulokować swoje pieniądze zamiast takich niskich pobudek jak wyniki zarządzania funduszami w przeszłości. Bądźmy wdzięczni naszym instytucją państwowym że zakazami i atakami na wolność słowa wyprowadza nas z ignorancji!! O my ciemne masy, gotowim pójść bezmyślnie jak lemingi za każdym co nam obiecuje wysokie stopy zwrotu, ale Państwo się nami na szczęście zaopiekuje!!!
s. / 83.30.94.* / 2007-07-06 20:24
Nie zrozumiałeś artykułu - chodzi o to by uświadomić ludziom nie do końca tego świadomym, że zamiast zarobić 40% mogą nawet stracić, no chyba że jako wielki znawca ekonomii nie zgadzasz się z taką możliwością? :D
kbns / 62.233.185.* / 2007-07-06 10:09
"W przypadku, gdy w przekazie reklamowym dotyczącym funduszu inwestycyjnego jest mowa o możliwości osiągnięcia zysków bądź dochodów, przekaz ten powinien w sposób wyraźny informować o ryzyku inwestycyjnym"

Nadal moga uzywac stopy zwrotu w reklamie, jak widac.
Moze jednak KNF martwi sie rowniez o Ciebie?
s. / 83.30.94.* / 2007-07-06 20:17
Niepotrzebnie - przecież wiadomo od dawna, że Polak mądry PO szkodzie.

Re: Koniec nachalnych reklam TFI -nie, nie ,..nie !

arch / 83.30.233.* / 2007-07-06 08:12
W książce "Bankierzy i złodzieje! " -Israel Shamir przytoczył słowa -
"Shmuel Bronfman zbił fortunę , jako rekin pożyczkowy.
Na krótko przed śmiercią zapytany przez dziennikarza, co jest największym wynalazkiem ludzkości?
– Shmuel Bronfman odpowiedział
– Tak naprawdę to jest jedno – Odsetki od pożyczek!
dlaczego mamy największe odsetkim w europie ?
R.K. / 2007-07-06 09:30 / Tysiącznik na forum
najwieksze?????? puk puk
jliber / 212.180.147.* / 2007-07-06 09:24
Bo NBP nie obniza stop procentowych. Wystarczy wyrwac wladzę nad NBP żydom, obniżyć radykalnie stopy procentowe, i będzie raj na ziemi. Jeszcze nikomu sie to nie udalo bo wszyscy ktorzy doszli do wladzy nagle okazywali sie żydami, ale my wiemy i rozliczymy. Tylko żal tej ameryki, tam to żydów jest tyle co w Izraelu, tam to dopiero rządzą bankami i przez to takie biedne te stany sa. Serce mi się kraja na widok tych milionow amerykanów wyczekujących po polską wizę przez naszymi ambasadami, czy tez mieszkajacych w gettach naszych duzych polskich miast.
s. / 83.30.94.* / 2007-07-06 20:20
Domyślam się, że kolega nie był w żadnym cudnym amerykańskim mieście (jak np. Detroit, Milwaukee czy Chicago), a wiadomości o nich czerpie z niezwykle obiektywnych made in Hollywood
R.K. / 2007-07-06 09:30 / Tysiącznik na forum
oni nie zrozumieja tej ironii,nawet nie docztaja do konca,to przekracza mozliwosci umyslowe elektoratu
Floyd / 2007-07-06 09:59 / Tysiącznik na forum
Po takim wpisie to pewnie zawstydzeni członkowie "elektoratu" zmienią preferencje wyborcze, aby zasłużyć sobie na pozytywną opinię R.K.
Koń Polski / 83.10.41.* / 2007-07-06 15:12
Nic nie zmienią bo beton mocherowy jest odporny na wszelkie uwagi, a jedyny wstyd jaki znają to być gejem.
Jak człowiek urodził się wśród ksenofobów to albo cierpi do śmierci albo wieje z Polski.

Podobne