
Jednym z głównych tematów tegorocznego Wrocław Global Forum była przyszłość rewolucji w Afryce i sytuacja na Białorusi. Adam Michnik, redaktor naczelny Gazety Wyborczej i były opozycjonista uważa, że Polska może być wzorem przemian demokratycznych dla państw Europy Wschodniej i krajów arabskich.
Money.pl: Czy państwo skłócone wewnętrznie, które nie potrafi zaprezentować jednego stanowiska w stosunkach międzynarodowych, ani zbudować dróg na Euro 2012, ma prawo stawiać się za przykład dla innych krajów?
Adam Michnik: My sami nie powinniśmy stawiać się za przykład, faktem jest jednak, że inni to robią. Wszędzie za granicą słyszę, że Polacy mogą być wzorem dla innych narodów. My mówimy o tym rzadko.
Pana zdaniem Libijczycy biorą z nas przykład?
Nie byłem w Libii, ale byłem w Birmie, w Chinach i słyszałem tam takie opinie.
Nasza transformacja była rzeczywiście taka udana? Deficyt budżetowy mamy na granicy progu, za deficyt finansów publicznych wielokrotnie upominała nas UE.
Oczywiście jest deficyt, nie ma autostrad, pewne sprawy pozostają niezałatwione. Jednak przez ostatnie 20 lat zbudowaliśmy solidne, demokratyczne państwo, państwo prawa i wzrostu gospodarczego. To fantastyczny sukces.
Jak możemy realnie pomóc Libii czy Białorusi?
O to już trzeba pytać władze tych państw, nie mnie. My możemy tylko reagować na ich potrzeby, na przykład intelektualne. Już teraz zapraszamy studentów z Białorusi, drukujemy ich książki, to rzeczy bardzo istotne. Tak pomóc możemy i powinniśmy, bo tak pomagano nam.
Reiter: Zniesienie wiz do USA? Nigdy nie było tak blisko
Mimo tych działań Andrzej Poczobut nadal siedzi w więzieniu...
Pani zdaniem to nasza wina?
Nie, ale najwyraźniej z tych wszystkich rozmów i deklaracji niewiele wynika. Do sprawy Poczobuta odniósł się sam prezydent Stanów Zjednoczonych, a jednak nie zmieniło to jego sytuacji.
Czyli nie powinniśmy sprawy nagłaśniać? Sytuacja jest absolutnie jasna: bandycki reżim zaaresztował niewinnego człowieka i trzeba go bronić! Mamy go nie bronić?
Naturalnie bronić, ale może można skuteczniej? Czy dotychczasowe działania coś dały?
Dały, zawsze dają. Jako człowiek, który siedział w więzieniu, mówię to z pełnym przekonaniem.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Komorowski: Białoruś to problem świata Polska wspiera tworzenie wolnego i demokratycznego świata - powiedział prezydent Bronisław Komorowski otwierając Wrocław Global Forum. |
|
Bunt młodych, nie islamska rewolucja Królewski Instytut Elcano zorganizował konferencję poświęconą sytuacji w świecie arabskim. |
|
Żądają uwolnienia polskiego korespondenta Andrzej Poczobut - dziennikarz Gazety Wyborczej - od niemal dwóch miesięcy przebywa w areszcie w Grodnie. |
Białoruś wprowadziła w niedzielę czasowe ograniczenia na drogach, które będą obowiązywać przez okres letni.
Filmowe święto na Lazurowym Wybrzeżu przeszło do historii.
Jak Michnik przeczyta tutaj te wypowiedzi, ...
Tylko patrzec jak w Polsce ludziska sie skrzykna w necie i cala ta budowana przez redaktora latami "demokracja" pojdzie z dymem !!!
Predziej Polacy wezma przyklad od Arabow niz oni z nas !!!
Nie liczcie, ze pokojowo coś w Polsce da się zmienić.
www.youtube.com/watch?v=XgsJbcXuauk
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew A.Michnika wobec IPN za przypis z książki o Marcu68 - że jego ojciec Ozjasz Szechter został skazany w latach 30. na 8 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz ZSRR.
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Gdzie On widzi demokrację w Polsce ?
Jak na razie to tylko cały czas mówi się o jakiejś demokracji.
Natomiast my nie tylko nie potrafimy budować solidnych dróg , ale nawet nie potrafimy tych które są , należycie i logicznie oznakować i chyba nigdy tej zdolności nie osiągniemy.
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Zachecam WSZYSTKICH do lektury ksiazki "Michnikowszczyzna. Zapis Choroby" Ziemkiewicza. Tam odkryjecie prawde, ktorej byc moze jeszcze czesc z Was nie zna...
Czy wiecie za co opowiadający głupawe dykteryjki dla gojów-lemingów szechter
http://zaprasza.net/a_y.php?mid=16632&
Nadredaktor Michnik na money.pl zmasakrowany !!!
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Michnika vel szechter - przeproś za ojca i brata
zbudowaliśmy demokrację,w której za hasło J**..C RZĄD napisane na ścianie
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
"Mój wstęp i podsumowanie są tylko moimi opiniami i w żaden sposób nie wyrażają poglądów Pani A. Fotygi ani portalu PiS.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Podczas konsultacji z klubami parlamentarnymi w sprawie polskiego przewodnictwa w UE od 1 lipca 2011 roku, premier Donald Tusk zasugerował, że tragiczne konsekwencje dla polskiej gospodarki, które zapowiada zatwierdzony przez niego podczas Rady Europejskiej pakiet energetyczno-klimatyczny są wynikiem rzekomego zobowiązania podjętego przez Śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Według premiera ustępstwem miała być pozycja Polski w przyjętym pakiecie klimatyczno-energetycznym, a zyskiem - tzw. Joannina w negocjacjach traktatu lizbońskiego. Bardzo łatwo zrzucić odpowiedzialność za własną nieudolność i uległość na ofiarę katastrofy smoleńskiej. Przyjrzyjmy się jednak faktom.
Pakiet klimatyczno-energetyczny
9 lutego 2007 roku Komitet Europejski Rady Ministrów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego przyjął polskie stanowisko w sprawie pakietu klimatyczno-energetycznego. Zawierało ono wiele ważnych dla nas postanowień. Najważniejsze jednak było potwierdzenie akceptowalnego dla nas roku bazowego jako 1990.
Polska była sygnatariuszem Protokołu z Kioto. W wyniku zmian, które zaszły w trakcie transformacji polskiej gospodarki, po 1989 roku z wyprzedzeniem wypełniliśmy swoje zobowiązania. Eksperci obliczali, że w stosunku do przyjętego w Protokole z Kioto roku bazowego - 1988 zredukowaliśmy emisje o ok. 31%. Założona w propozycjach Komisji Europejskiej redukcja o 20% do roku 2020 w stosunku do roku 1990 (średnio dla całej Unii Europejskiej) była dla nas bezpieczna. Takie stanowisko prezentowaliśmy podczas Rady ds. Środowiska Naturalnego 20 lutego 2007 roku, ja potwierdziłam je w trakcie Rady ds. Ogólnych i Stosunków Zewnętrznych. Takie stanowisko prezentował Śp. prezydent Lech Kaczyński podczas Rady Europejskiej, która odbyła się w dniach 8-9 marca 2007 roku w Brukseli. Polskie priorytety, najważniejsze z punktu widzenia rozwoju kraju, znalazły się w tekście „ Konkluzji Rady Europejskiej”. Punkt 28. Konkluzji zawierał ważne postanowienia ogólne, wskazujące założenia unijnej inicjatywy:
- zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii;
- zapewnienie konkurencyjności gospodarek europejskich (nie gospodarki całej UE- przypis AF) i dostępności energii po przystępnej cenie;
- promowane równowagi ekologicznej i przeciwdziałanie zmianom klimatu.
Te wytyczne polityczne, przyjęte jednomyślnie, wcale nie były pustosłowiem. W punkcie 29. Konkluzji zapisano:
„Dlatego Rada Europejska zatwierdza elementy, które Rada ds. Środowiska Naturalnego obradująca 20 lutego 2007 roku określiła jako elementy podstawow (….) W tym celu podczas rozpoczynającej się pod koniec 2007 roku konferencji ONZ w sprawie zmian klimatu należy otworzyć negocjacje (…) dotyczące globalnego i kompleksowego porozumienia, które powinno opierać się na strukturze Protokołu z Kioto…”Protokołu, który Polska w zasadzie już wypełniła.(...)"
W punkcie 30. Rada Europejska zatwierdziła cel UE: redukcja do 2020 roku emisji gazów cieplarnianych o 20 %, udział odnawialnych źródeł energii do 2020 roku wynoszący 20%, wzrost efektywności energetycznej o 20% do 2020 roku.
Wszystkie efekty liczone były w stosunku do bezpiecznego dla nas roku bazowego 1990, traktowane jako uśredniony cel całej UE. We wszystkich wypowiedziach Śp. Prezydent podkreślał, że każde państwo musi być potraktowane indywidualnie i w nakładaniu obciążeń należy brać pod uwagę jego potencjał gospodarczy, etap rozwoju, możliwości, konkurencyjność. Uzgodniono, że cele narodowe zostaną wypracowane wspólnie z Komisją Europejską przez każde państwo członkowskie oddzielnie i będą przedmiotem wielostronnego porozumienia, wymagającego jednomyślności. Jedynym elementem kompromisu, jaki został wówczas zawarty była kwestia wiążącego, a nie indykatywnego charakteru zobowiązania rozumianego jako wartość średnia dla całej UE. Negocjacje były rzeczywistym sukcesem UE. Prezydent przewidywał, że ustalenia są na tyle ambitne, że najwięksi emitenci, np. Niemcy mogą mieć kłopoty z jego wypełnieniem i trzeba będzie bardzo twardo negocjować porozumienie, ponieważ przypuszczalnie zechcą przerzucić na słabszych część swoich ambitnych zobowiązań. W wynegocjowanych warunkach Polska zyskiwała, paradoksalnie, z powodu upadku wielu gałęzi przemysłu po 1989 roku. Zamykane zakłady pracy przestawały emitować gazy cieplarniane. Dlatego rok bazowy mieszczący się w okresie rozpoczynającym transformację w Polsce był dla nas taki ważny.
W marcu 2007 roku prezydent Lech Kaczyński wracał z Brukseli z tarczą. Zamknął usta krytykom posądzającym go w każdej sytu
Mój wstęp i podsumowanie są tylko moimi opiniami i w żaden
sposób nie wyrażają poglądów Pani A. Fotygi ani portalu PiS.
Legendarna Pani Fotyga. I wszystko jasne.
W styczniu 2008 roku Komisja Europejska przedstawiła Polsce propozycje indywidualnego celu. Został co prawda zmniejszony do 13%-14%, ale rok bazowy zmieniono na 2005. Propozycja Komisji Europejskiej zmieniała radykalnie konkluzje Rady Europejskiej z marca 2007 roku, na niekorzyść Polski. Ani opinia publiczna, ani Prezydent nie byli o tym informowani. Zafundowano Polakom wyjątkowo nikczemną kampanię oczerniającą prezydenta. Przed jesienną Radą Europejską Donald Tusk ruszył w podróż po wielkich stolicach UE- do Paryża i Berlina. Wszystkie rozgłośnie i redakcje zachłystywały się jego powodzeniem. Zachodni politycy świadczyli, jak wybitnym był negocjatorem. W tym czasie zgodził się na zmianę roku bazowego, grzebiącą szanse konkurencyjne polskiej gospodarki, niwelującą cele polityczne całej UE, które negocjował prezydent Lech Kaczyński. Donald Tusk został również jednym z grabarzy unijnej solidarności. Zapoczątkował śmiertelnie dla nas niebezpieczny, ciągle pogłębiający hegemonizm wielkich państw członkowskich, Niemiec i Francji. Wszystko zrzucił wówczas na Śp. prezydenta.
Podczas Rady 16 października 2008 r. polskie i zagraniczne media, politycy urządzili mu benefis. To była ta Rada, podczas której wybitny urzędnik państwowy, szef KPRM Tomasz Arabski wśród szyderstw i rechotu PO odmówił Śp. Prezydentowi samolotu. Donald Tusk wracał z Brukseli jako triumfator. Minister Sikorski zapowiedział wysokie nagrody dla wiceministrów-negocjatorów. Notowania PO rosły.
Dopiero teraz pękła tęczowa bańka mydlana, prawda o efektach świetnych negocjacji zaczyna docierać do opinii publicznej. Pan premier wymyślił więc kolejną woltę. Otóż negocjacje, które prowadził nie były sukcesem, bo musiał wypełnić wcześniejsze zobowiązanie negocjacyjne Śp. Prezydenta. Musiał ustąpić, bo pod tym warunkiem rok wcześniej prezydent Lech Kaczyński wynegocjował Joanninę w traktacie. Prezes Rady Ministrów Donald Tusk kłamie. Nie było takich zobowiązań. Negocjacje Joanniny były długie i bardzo trudne, zakończyły się sukcesem Polski. Wówczas opozycja, nie rozumiejąc naszej roli w UE i dynamiki UE, zarzucała nam przyjęcie rozwiązania, które może służyć Niemcom. A teraz Donald Tusk zmienił front i twierdzi, że Prezydent, w zamian za rozwiązanie które podobno służyło Niemcom obiecał ustępstwo w pakiecie klimatyczno-energetycznym. Komu? Również Niemcom, jak rozumiem. Gdyby rzecz nie dotyczyła prezydenta Lecha Kaczyńskiego, moglibyśmy ją uznać za ponury żart. Taki żart zafundowany przez optymistów ponurakom, że posłużę się wątpliwą metaforą ministra Sikorskiego. Dotyczy jednak prezydenta, wobec którego Donald Tusk powinien odczuwać szczególne zobowiązanie, zadośćuczynienia całego zła, które Mu wyrządził...."
Z : http://www.pis.org.pl/article.php?id=18874
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Nadredaktor Gazety Octowej ma bardzo powazny problem !!!
Widac to miedzy innymi po wycenie Octowej Agory na GPW !!!
http://www.money.pl/gielda/spolki_gpw/agora;sa,AGO,informacje.html
Rozpowszechnianie płatne razem Gazety Octowej, wydawanej przez Agorę, wyniosło w marcu 2011 roku 311.550 sztuk i było o 8,2 proc. niższe niż rok wcześnie !!!
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
W Chinach zamiast demokracji budują drogi!
Rzecznik PO. To PO nie potrafi zbudować dróg.
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
zwolennikom partii rządzącej gratulujemy autorytetów
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
"Polskie dzieci głodują. Są gminy, w których nawet 70% dzieci wymaga dożywiania. Niestety na pomoc w postaci miski ciepłej zupy mogą liczyć tylko przez dziesięć miesięcy. Podczas wakacji dzieci z ubogich rodzin chodzą głodne - pisze "Życie"."
Tak wygląda twój kapitalizm niedługo poznasz sama jego smak jak ci obetną (albo pozbawią) emerytury a to już niebawem
Myślę, że należy odróżniać pozory i bajki o kapitalizmie, które nasze "elity" próbują nam wciskać od ponad dwóch dekad, a tym, czym jest kapitalizm i wolny rynek w rzeczywistości. I pamiętać należy, że zabieranie wszystkim i rozdawanie niektórym nie tylko nie jest sprawiedliwe, ale przede wszystkim w żadnej mierze nie niesie ze sobą rozwoju kraju i wzrostu gospodarczego!
waszej
kapitalistycznej
dlaczego naszej?
W tej chwili większe kolejki są pod MOPSem
są wśród nas "wysokiej klasy bezrobotni" i to tak wysokiej, że nie opłaca im się iść do pracy za 1500 zł, bo zasiłku maja więcej, a i "dobrze, że nasz tata pije, to przynajmniej mamy na chleb, gdy sprzedamy butelki".
Niemcy dbają o jakość towaru na SWÓJ rynek
i co im wyszło?
Dbają? Może. tylko, dlaczego wszelkiego rodzaju świństwa są na zachodzie? U nas nadal obowiązuje świadectwo zdrowia z Sanepidu do pracy w sklepie czy restauracji, tam nigdy tego nie wymagano. Nie wiem czy też w Niemczech, ale w Belgii na pewno nie było. Wiem, bo mój brat swego czasu pracował tam w piekarni i był tym faktem bardzo zdziwiony. Więc na czym to dbanie polega? Na karmieniu ptactwa systemem klatkowym własnymi odchodami? Modyfikowaniu żywności? Doświadczeniach z genami? Paradoksalnie nasza żywność jest mimo wszystko najbardziej bezpieczna. Na marginesie -0 mój syn też przez 3 lata pracował w Irlandii i wiem, że tej ich żywności nie da się jeść - bez smaku, sama chemia. dobrze, że są tam sklepy z polską żywnością. nie znaczy to, że wszystkie nasze (a skąd wiesz, że to nasze) są pierwszej jakości i też zawierają mnóstwo chemii, ale masz wybór, a tam nie ma. Wszystko jednakowo smakuje.
Pójdź na obojętnie
któryś bazarek w dużym mieście, np w W-wie i zobacz co ludzie kupują i
na co ich stać.
wiem i bez bazarku w Warszawie i wiem, że jeszcze nie było zatrucia na wielką skalę tak, jak w Niemczech. A przy okazji, Niemcy są tak zarozumiali, że od razu oskarżyli Hiszpanię, a nie szukali źródła u siebie.
Głupota i bierność nie boli ale kosztuje.
To stwierdzenie może też ewaluować w drugą stronę.
Niemcy są tak zarozumiali, że od razu oskarżyli Hiszpanię, a nie szukali źródła u siebie
To tak samo jak u nas, z tymi z Partii Oszustow !!!
Wszystko zwalaja na innych !!!
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Kraj zadłużono, majątek sprzedano za grosze, a młodych ludzi oddano w pacht obcym za granicą. Wojska już praktycznie nie ma, a policja podczas strajku przed budynkiem naczelnej administracji bezradnie krzyczy -„złodzieje”.
Państwo Polskie zostało rozmontowane panie Michnik! A wiara, że „ciemny lud kupi” bzdury, które pan opowiada o demokracji, jest nadmierną pewnością siebie, bo naiwny to pan nie jest.
Trafnie przejrzał działania takich jak pan, były premier Kanady:
"Zanim kontrola nad emisją pieniędzy i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i uznana za jego nadzwyczajną i świętą odpowiedzialność, wszystkie dyskusje na temat niezależności parlamentu i demokracji są puste i daremne. Kiedy naród odrywa się od kontroli nad własnym kredytem, nie ma znaczenia kto tworzy w państwie prawo. Lichwa poza
kontrolą zniszczy każde państwo."
William Lyon Mackenzie King (1874-1950), premier Kanady, który znacjonalizował Bank of Canada.
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
A pytałeś rząd o zdanie...? - Fakty dowodzą, że ma zgoła odmienne...
, lepiej uczyć wybierania dobra
Tu praktycznie pies jest pogrzebany.
Po tych wpisach widac kim dla Nas jest nadredaktor !!!
Zajezdzam na stacje PKN.
Rzepy nie ma. Jest za to pod reka Goowniana Gazeta. Do woli!!
Sa tez inne badziewia w stylu Fakty i Mity.
Zajezdzam na druga stacje, jest podobnie.
Podjezdzam pod kioski, podobnie.
Dopiero w kolejnym kiosku, gdzies na uboczu trafiam na Rzepe !!!
Nadredaktorze myslisz, ze z braku laku i Gazete Goowniana bedzie dobra.
Mylisz sie, nigdy tego goowna nie kupie.
To tak jak kiedys bylo za komuny z tym octem. Na polkach sklepowych stal tylko ocet !!!
Zanim cos napiszesz, to wczesniej sie zapoznaj uwaznie z tekstem, pomysl i dopiero komentuj !!! a nie na odwrot !!!
Jest godz. 10 rano chce nabyc Rzepe,ale nie sposob jej znalezc !!! za to wszedzie Gazety Octowej pelno, pod dostatkiem jak octu za komunt. Tam gdzie Rzepy nie bylo pytalem: czy byla?
Odp. brzmiala nie nie bylo jej !!!
Czy dalej jestes cos w stanie wnioskowac ???
Nadredaktorze myslisz, ze z braku laku i Gazete Goowniana bedzie dobra.
Mylisz sie, nigdy tego goowna nie kupie.
Do tego się odniosłam i tłumaczę Ci jak krowie na rowie.
Zalozmy, ze chce przeczytac dwie gazety Gazete Octowa i Rzepe po to, aby wyrobic sobie wlasne zdanie na jakis tam temat opisywany przez powyzsze.
Gazete Octowa jako ocet jest jej pelno (jak octu na polkach za komuny) a Rzepy brak.
Jak mozna wyrobic sobie poglad czytajac (kupujac) tylko Gazete Octowa ???
Dlaczego punkty sprzedazy pracy nie miały Rzepy a Gazety Octowej miały jak octu za komuny ???
Na Rzepie mieli zwroty zerowe a na Gazety Octowej zapewne wielkie.
Dlaczego na sile chce sie ludziom wciskac Ocet ???
Dlaczego nie mam wyboru ???
To jest demokracja ??? To jest Octokracja !!!
Zakumala wreszcie ??? Jakby nie, no to coz, nic sie z tym juz zrobic nie da !!!
Kolega broni kolegów
Nic nie robi cały dzień.
"O, wypraszam to sobie!
Jak to? Ja nic nie robię?
A kto siedzi na tapczanie?
A kto zjadł pierwsze śniadanie?
A kto dzisiaj pluł i łapał?
A kto się w głowę podrapał?
A kto dziś zgubił kalosze?
O - o! Proszę!"
Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.
"Przepraszam! A tranu nie piłem?
A uszu dzisiaj nie myłem?
A nie urwałem guzika?
A nie pokazałem języka?
A nie chodziłem się strzyc?
To wszystko nazywa się nic?"
Na tapczanie siedzi leń,
Nic nie robi cały dzień.
Nie poszedł do szkoły, bo mu się nie chciało,
Nie odrobił lekcji, bo czasu miał za mało,
Nie zasznurował trzewików, bo nie miał ochoty,
Nie powiedział "dzień dobry", bo z tym za dużo roboty,
Nie napoił Azorka, bo za daleko jest woda,
Nie nakarmił kanarka, bo czasu mu było szkoda.
Miał zjeść kolację - tylko ustami mlasnął,
Miał położyć się - nie zdążył - zasnął.
Śniło mu się, że nad czymś ogromnie się trudził.
Tak zmęczył się tym snem, że się obudził."
Proszę przeczytać "poezję" Jana Brzechwy vel Lesmana umizgującego się do bandytów stalinowców i sowieckich okupantów.
Do sławnych reform znowu przybyła reforma
Wiadomo - rewolucja wytyczony tor ma
Ryknęli spekulanci, zawyli kułacy
Ci którzy się na cudzej bogacili pracy
I pokaźne majątki zbijali po trosze
Przemyślni oczajdusze, sprytni wydrwigrosze
Kanciarze waluciarze, łyki, basałyki
Nuże opróżniać kufry, kabzy i sienniki
Wysupływać miliony, opłakiwać straty
Szkalować rząd i państwo
i rozdzierać szaty
Robotnicy na zmianie pieniędzy nie stracą
Bo wzbogacając państwo sami się bogacą
Bo są gospodarzami tej ziemi ojczystej
Gdzie słychać łoskot maszyn i śpiew traktorzystów
Gdzie stają nowe domy, rośnie Nowa Huta
A dłonie są tak mocne jak nowa waluta!
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
A tak po prawdzie czy miała kiedykolwiek być w Polsce.
Jak to fajnie zaczyna się układać:
będzie jedna lista PO
pozostanie jedna partia PO
kilku janczarów PSL, SLD
a Wielki Kozioł dogoni Cyrankiewicza w premierowaniu
Żyć nie umierać wielkie czasy nadchodzą.
Model demokracji promowany Gazetę Wyborczą doskonale służy Mirom, Grzechom i Rosołom.
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Oczywiście jest deficyt, nie ma autostrad, pewne sprawy pozostają niezałatwione. Jednak przez ostatnie 20 lat zbudowaliśmy solidne, demokratyczne państwo, państwo prawa i wzrostu gospodarczego. To fantastyczny sukces.
Sukces!!! W cholere z taka tyłkokracja gdzie ludzie żyć godnie nie mogą. Co to sie dzieje że adaś ostatnio sie czesciej w mediach pojawia ? Raban przedwyborczy bedzie podnosił ?
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
... ale zbudowaliśmy demokrację.
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...
Re: Michnik dla Money.pl: Nie umiemy zbudować dróg, ale zbudowaliśmy...