wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Nadchodzi czas funduszy inwestycyjnych. Które dadzą zarobić?

Nadchodzi czas funduszy inwestycyjnych. Które dadzą zarobić?

Fot. Reporter Poland

Przez rekordowo niskie stopy procentowe obligacje i lokaty stały się mało atrakcyjne. W co zatem inwestować? Money.pl sprawdził, czy dobrą alternatywą znów są fundusze inwestycyjne. Które z nich pozwolą zarobić najwięcej? Eksperci ostrzegają przed obligacyjnymi i zachęcają do zaangażowania w akcje. Warto pamiętać, że w fundusze trzeba inwestować zanim w telewizji pojawią się ich reklamy.

Zadecydowana większość Polaków lokuje pieniądze w najbezpieczniejszy sposób, czyli na lokacie bankowej. W inwestowaniu najbezpieczniejsze jednocześnie oznacza najmniej zyskowne, co potwierdza najnowszy ranking Money.pl. Odkąd Rada Polityki Pieniężnej rozpoczęła w październiku ubiegłego roku cykl obniżek stóp procentowych, średnie stawki na depozytach spadły o blisko 2 punkty procentowe.

Średnie oprocentowanie 10 najlepszych lokat

1 miesiąc3 miesiące6 miesięcy12 miesięcy
grudzień 2012 4,81% 6,41% 5,99% 5,91%
luty 2013 4,58% 5,38% 5,25% 5,12%
kwiecień 2013 4,13% 4,38% 4,14% 4,37%

Opracowanie: Market Money

W kolejnych miesiącach nie będzie wcale lepiej. - Oczekiwania co do przyszłej wysokości stóp procentowych nie dają nadziei na wzrost nominalnych zysków z lokat - ostrzega Michał Sadrak, analityk Open Finance.

Fundusze inwestycyjne alternatywą dla lokat

W pierwszym kwartale z lokat bankowych ubyło 1,4 mld zł. To najgorszy wynik od blisko 3 lat. Gdzie trafiły te pieniądze? Część właśnie do funduszy inwestycyjnych, które dają nadzieję na zarobek znacznie wyższy od proponowanego przez banki. Czy jednak warto ryzykować? Spora część posiadaczy wolnej gotówki uznała, że tak. Według raportu Analizy Online w marcu, po raz szósty z rzędu, wartość wpłat do funduszy przewyższyła wypłaty i wyniosła 7,2 mld zł - poziom najwyższy w historii.

Jednak dane historyczne pokazują, że nie każdy zarobił. Spośród 408 funduszy monitorowanych przez Open Finance, 188 (czyli ponad 46 procent) zakończyło kwiecień na minusie, natomiast 215 (blisko 53 procent) wypracowała zyski.

Stopy zwrotu wybranych funduszy na koniec kwietnia 2013 roku
Fundusze1 miesiąc6 miesięcyrok2 lata3 lata
dłużne polskie papiery skarbowe 2,10% 5,40% 9,90% 18,00% 20,90%
dłużne polskie korporacyjne 0,90% 2,30% 3,30% 9,70% 15,20%
gotówkowe i pieniężne PLN uniwersalne 0,60% 2,80% 5,20% 10,40% 14,50%
mieszane polskie stabilnego wzrostu 0,40% 3,70% 6,20% 1,20% 6,30%
mieszane polskie zrównoważone -0,60% 2,90% 7,00% -6,70% -0,40%
akcji polskich małych i średnich spółek -2,60% 5,90% 5,30% -16,20% -9,30%
akcji polskich uniwersalne -2,30% 2,90% 4,40% -16,50% -6,20%
akcji azjatyckich bez Japonii 1,10% 6,90% 6,20% -1,80% 0,70%
akcji europejskich rynków rozwiniętych 0,90% 11,20% 20,70% 6,70% 20,10%
akcji globalnych rynków rozwiniętych 0,00% 10,80% 13,70% 8,90% 14,30%
akcji amerykańskich -0,70% 11,50% 8,30% 16,80% 21,40%

źródło: Money.pl na podstawie danych Analizy Online

Co ciekawe, na wysokim poziomie utrzymuje się zainteresowanie obligacjami skarbu państwa i funduszami inwestującymi w papiery dłużne. Radzimy przerzucić gotówkę gdzie indziej. - Wszyscy widzą historyczne zyski i na tej podstawie oczekują takich samych stóp zwrotu w przyszłości. Jest to w tej chwili bardzo złudne - uważa Paweł Cymcyk z ING TFI. - Na rynku długu w Polsce już nie da się zarobić, a na pewno nie da się powtórzyć wyników z 2012 roku, kiedy zyski były rzędu kilkunastu procent - dodaje.

Notowania 10 letnich obligacji skarbowych wygasających w 2020 roku

Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

- Dla osób przenoszących się z lokat na fundusze, najlepszym rozwiązaniem są te inwestujące w obligacje korporacyjne, emitowane przez największe spółki lub tzw. fundusze stabilnego wzrostu, w których około 30 procent środków przeznaczane jest na zakup akcji, a pozostała część w bezpieczne papiery dłużne - radzi Cymcyk. - Gdy zrealizuje się ryzyko spadku wartości obligacji, inwestorzy przesiądą się na papiery udziałowe, które w ten sposób zyskają na wartości.

Akcje tylko dla ryzykantów?

Po tym, co wydarzyło się na przełomie 2007 i 2008 roku, wielu osobom, trudno jest ponownie zaufać funduszom akcyjnym. Gigantyczne spadki na giełdach przyczyniły się wtedy do ogromnych strat inwestorów. Są one jednak potencjalnie najbardziej zyskowne, ale patent polega na tym, aby nie inwestować w nie wtedy, gdy wszyscy, ale znacznie wcześniej, zanim pojawią się reklamy w telewizji i zanim sąsiedzi zaczną się chwalić, ile to na funduszu nie zarobili.

Kiedy znajomi się chwalą zarobkami a reklamy szokują nas wysokimi stopami zwrotu, to może oznaczać, że hossa na giełdzie jest w szczytowym momencie i poważne spadki - a nie zarobki - właśnie nadchodzą.

Wynika to z tego, że fundusze nie widzą sensu w reklamowaniu się tym, że przynosiły straty, ale właśnie nadchodzą lepsze czasy i kup nas, a dużo dla ciebie zarobimy. Reklamują się dopiero wtedy, gdy mogą się pochwalić wysokimi zarobkami w przeszłości. Niestety najczęściej oznacza to, że hossa jest już na górce i lepiej już nie będzie.

Dlatego warto przyjrzeć się sytuacji i wywróżyć, co się będzie działo. Na giełdach amerykańskich obserwujemy rekordy, podobnie w Niemczech. Giełda w Warszawie pozostaje jednak wyraźnie w ogonie. Czy to sygnał, że niebawem będzie gonić zagranicę? - Polskie spółki nie są jeszcze chętnie kupowane przez inwestorów, a to oznacza, że gdy niebawem napłynie kapitał, wartość akcji bardzo dynamicznie pójdzie w górę. Żeby nie stracić tej szansy, warto właśnie teraz zainwestować na giełdzie, szczególnie w spółki wypłacające regularnie dywidendy - przekonuje Paweł Cymcyk z ING TFI. - Mając do dyspozycji średnią stopę dywidend na poziomie około 6 procent i lokatę oprocentowaną na około 3 procent, wybór wydaje się prosty. Najbezpieczniej jednak wybierać duże, pewne spółki. Być może jeszcze obecny rok będzie okresem przestoju na GPW, dokładnie tak jak 10 lat temu. Po tym nastąpiła gigantyczna hossa i nie wykluczam, że teraz będzie podobnie.

Czytaj więcej Sprzedawaj akcje w maju i uciekaj z giełdy? Niekoniecznie Analitycy prognozują niespełna 20-procentowy wzrost WIG20. Zobacz 10 wytypowanych spółek. Optymistyczni w swoich prognozach są także inni analitycy. Według raportu Money.pl, w tym roku WIG20 może wzrosnąć o niespełna 20 procent. Zdaniem Łukasza Bugaja z DM BOŚ dobrym pomysłem jest wykorzystanie obecnej słabości na akumulowanie akcji w oczekiwaniu na bardziej udane dla inwestorów drugie półrocze 2013 roku. - Indeks największych spółek ten rok może zakończyć nawet w okolicach 2750 punktów. Licząc od zamknięcia piątkowej sesji musiałby pójść w górę o około 18 procent - dodaje analityk.

- Dotychczas gorsze zachowanie i plany wypłaty sowitych dywidend zapewne skuszą wielu inwestorów do zainteresowania się spółkami, w których głównym rozgrywającym jest Skarb Państwa. Nie oznacza to jednak, że należy zapomnieć o mniejszych spółkach. W ich wypadku kluczowa będzie jednak właściwa selekcja - uważa Bugaj.

Hurraoptymizm chłodzą wyniki z ostatnich dwóch miesięcy. W kwietniu najgorszą inwestycją okazały się właśnie fundusze polskich akcji. Główne indeksy na warszawskiej giełdzie w ubiegłym miesiącu straciły od 2 do 4 procent. Przełożyło się to na wyniki funduszy akcji polskich uniwersalnych (średnio minus 2,3 procent) oraz małych i średnich spółek (2,6 procent).

Rynek polski czy zagraniczny?

Wprawdzie, jak twierdzą analitycy, polskie spółki w najbliższym czasie mogą dać zarobić, jednak obecnie znacznie lepiej wygląda sytuacja zagranicą. W całym pierwszym kwartale, największe zyski spośród funduszy inwestycyjnych przyniosły te inwestujące w akcje spółek amerykańskich. Średnia miesięczna stopa zwrotu w przypadku złotowych jednostek uczestnictwa wyniosła 6,7 procent. Wszystko przez to, że z jednej strony zwyżkowały ceny akcji, a z drugiej złoty słabł wobec dolara. Pojawia się jednak pytanie o to, czy nie jest już za późno na inwestycję choćby w Stanach Zjednoczonych, czy w Niemczech. Tam indeksy znajdują się na rekordowo wysokich poziomach.

Notowania jednego z głównych indeksów Wall Street - S&P500 od 1995 roku

Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Zdaniem Pawła Cymcyka z ING TFI, to że ceny akcji są najwyższe w historii, nie oznacza, że nie mogą być jeszcze droższe. Dobrze widać to choćby w Azji. Ci którzy czekają na korektę na japońskim rynku, od pół roku nie mogą się jej doczekać, a indeksy urosły już o 70 procent. Warto skorzystać z dobrych nastrojów i podłączyć się do trendu zgodnie z powiedzeniem Trend is you friend.

Dużą zaletą funduszy jest to, że dzięki nim mamy łatwy dostęp do rynków i produktów finansowych często niedostępnych dla drobnych inwestorów.

Jednak niezależnie od tego, jak optymistycznie oceniamy sytuację na zagranicznych rynkach, nie należy inwestować całych oszczędności w akcje amerykańskich czy azjatyckich spółek. Podstawą jest lokowanie pieniędzy w różnych - jednak jakby na to nie patrząc - ryzykownych inwestycjach. Gdyby jednak nasz fundusz sporo tracił, to abyśmy my nie pomniejszali wszystkich naszych oszczędności.

Podstawową zasadą jest bowiem podział inwestowanych środków. I tak część powinniśmy kierować w stronę bezpiecznych produktów, takich jak obligacje i lokaty, a część w akcje niezapominając równocześnie o produktach notowanych zarówno w Polsce jak i zagranicą.
Czytaj więcej w Money.pl
Sprzedawaj akcje w maju i uciekaj z giełdy? Niekoniecznie
Analitycy prognozują niespełna 20-procentowy wzrost WIG20. Zobacz 10 wytypowanych spółek.
Liczysz na pewny zysk? Te fundusze nie są dla ciebie
Stopa zwrotu z inwestycji za ostatnie trzy lata waha się od minus 60 do plus 50 procent.
Fundusze akcji amerykańskich spółek zarobiły najwięcej
Ponad połowa - dokładnie 53 proc. - spośród ponad 400 monitorowanych przez nas otwartych funduszy inwestycyjnych zakończyła marzec na plusie.
gpw, fundusze, lokaty
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Pozdrawiam
80.254.148.* 2013-07-15 15:56
nie rozumiem ludzi, którzy się wypowiadaja na forum na temat fundyszy jak to oni starcili i jak zostali naciągnieci. Po pierwsze nie badz idiota i nie kupują jak kupuja wszyscy, po drugie kto się juz sparzył niech nie wchodzi bedzie wiecej miejsca dla inteligentnych co wiedza co robia i jakie jest ryzyko
bizli
83.5.39.* 2013-05-28 22:11
najłatwiej jest ograbić miliony biedaków
olkammmm
195.245.213.* 2013-05-13 08:54
Artykuł, oczywiście sponsorowany, przez fundusz lub fundusze :-)
Zobacz więcej komentarzy (23)