
Bezrobocie od początku kryzysu wzrosło w USA ponad dwukrotnie i obecnie wynosi 10%. Co więcej - jak zaznacza Petru - gdyby uwzględnić wszystkich tych, którzy wycofali się z rynku pracy i nie są formalnie bezrobotnymi okazałoby się, że jest to 19%, czyli około 30 milionów Amerykanów.
Z kolei w Europie kontynentalnej, a szczególnie w Niemczech, gdzie recesja była nawet silniejsza niż Stanach, przyrost bezrobocia jest znacznie mniejszy niż ten zanotowany w USA. Natomiast silne wzrosty bezrobocia w Europie zanotowano m.in. w Hiszpanii (19.4%), Irlandii (12.9%) i Wielkiej Brytanii (7.8%). Są to kraje, w których przyczyny kryzysu były podobne do tych w USA, we wszystkich tych krajach narastały przez lata bańki spekulacyjne.
- Po czterech latach mojej prezydentury bezrobocie zmniejszy się do sześciu procent, a być może będzie jeszcze niższe - powiedział kandydat na prezydenta USA.
Filmowe święto na Lazurowym Wybrzeżu przeszło do historii.