Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
PKB Polski miał być lepszy. Oto prognozy ekspertów na ten rok

PKB Polski miał być lepszy. Oto prognozy ekspertów na ten rok

Fot. Endostock/Dreamstime.com
Eksperci podnoszą prognozy na ten rok. Przestali być ostrożni, czy rzeczywiście czeka nas całkiem przyzwoity wzrost gospodarki nawet bliski czterech procent? Jeśli najbardziej optymistyczne prognozy się sprawdzą, to wcale nie znaczy, że wszystkim będzie żyło się lepiej. Co prawda pensje mają rosnąć, nawet o cztery procent - co przy niskiej inflacji jest dobrą wiadomością - jednak bezrobocie pozostanie wysokie.

Aktualizacja 11:47

Dziś Główny Urząd Statystyczny podał wstępne dane o wzroście polskiego PKB w czwartym kwartale 2013 roku. Potwierdzają one, że wychodzimy z kryzysu, jednak nie tak szybko, jak zapowiadały prognozy. 2,7-procentowy wzrost to jednak wciąż dobry wynik, tym bardziej, jeśli porówna się go ze średnią wartością dla całego 2013 roku, który - według wstępnych danych GUS - wyniósł 1,6 proc. Pozytywne są też dane o wzroście gospodarczym w strefie euro i w Niemczech - w Europie wzrost PKB w IV kwartale wyniósł 0,5 procent rok do roku, a w Niemczech 1,3 procent.

- Można powiedzieć, że dane są optymistyczne. Widzimy, że każdy kolejny kwartał jest lepszy od poprzedniego. Gospodarka się ożywia, daje to dobre podstawy do dalszych wyników - powiedział prezes GUS JanuszWitkowski. -Pozytywem jest też zmiana struktury wzrostu - oprócz eksportu netto pozytywny wpływ na PKB zaczyna mieć też popyt wewnętrzny. Zmienia się też trend dla inwestycji, co oznacza, że inwestycje zaczną odgrywać większą rolę.

Coraz wyższy wzrost PKB w Polsce to nie jedyny dowód na rozpędzanie się naszej gospodarki. Warunki ekonomiczne poprawiły się na tyle, że - jak podaje Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej - w styczniu tego roku powstało ponad 31 tysięcy nowych firm - najwięcej od pół roku.

W tym samym miesiącu upadłość ogłosiło z kolei 61 przedsiębiorstw (dane te nie dotyczą likwidowanych działalności przez osoby fizyczne), czyli o ponad 29 procent mniej, niż przed rokiem - podała Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE). Instytucja prognozuje, że w całym 2014 roku liczba upadłości skurczy się o 5,3 procent.

Wzrost dzięki firmom i eksportowi

Giełda na żywo

Dobra kondycja naszej gospodarki to dziś w dużej mierze zasługa mrówczej pracy polskich firm, a nie popytu wewnętrznego. Polacy na razie cały czas zaciskają pasa i ograniczają wydatki, natomiast eksport ma się bardzo dobrze. Z danych NBP wynika, że po raz pierwszy w wolnej Polsce sprzedaliśmy za granicą więcej, niż sprowadziliśmy.

Zagranica nie tylko polubiła nasze towary, ale też Polskę jako miejsce na lokowanie biznesu. I to nie tylko tego najmniej zaawansowanego technologicznie. Ten rok stoi pod znakiem wielkich inwestycji zagranicznych gigantów: Amazon zbuduje u nas trzy centra dystrybucyjne, które zatrudnią na stałe sześć tysięcy osób, a sezonowo będą potrzebowały kolejnych trzech; General Motors zmodernizuje fabrykę w Tychach, gdzie będzie produkował zaawansowane technologicznie silniki diesla; bardzo prawdopodobne jest otwarcie nowego zakładu Volkswagena, o którym od kilku miesięcy mówi Janusz Piechociński i pisze Reuters oraz Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Według listy Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, w ramach 164 projektów inwestycyjnych pracę może znaleźć prawie 31 tysięcy osób. Najbardziej popularne branże to: BPO (outsourcing procesów biznesowych - red.), motoryzacyjna, spożywcza, sektor badawczo- rozwojowy, a także maszynowy. Dodatkowe miejsca pracy stworzą pracodawcy z branży usługowej, usługowo-logistycznej, a także ADG/RTV - podaje agencja zatrudnienia tymczasowego Work Service w raporcie Rynek pracy 2014. Plusy i minusy.

W pierwszym kwartale tego roku 13 procent pracodawców deklaruje, że będzie zwiększać zatrudnienie, a dziewięć procent je zmniejszy - wynika z Barometru Perspektyw Zatrudnienia Manpower. To lepiej niż w ostatnim kwartale 2013 roku, ale gorzej, niż w kwartale go poprzedzającym.

Powoli mają się też rozkręcać inwestycje państwowe. Niedługo ruszy budząca wiele kontrowersji budowa nowego bloku elektrowni w Opolu, przy której będą pracowały dwa tysiące osób. Jak przewidują ekonomiści, takich inwestycji powinno być więcej, bo rząd luzuje politykę fiskalną i przestaje zaciskać pasa.

Pozytywne zmiany zaskoczyły samych ekonomistów

Choć obietnice rządowe rzadko kiedy można traktować jako pewnik, to ekonomiści są zgodni, że niezależnie od tego, PKB w tym roku wzrośnie. I to nawet dwukrotnie w porównaniu z 1,6-procentowym wzrostem z 2013 roku.

Czytaj więcej 2014 rok będzie najlepszy w polskiej gospodarce od lat Co prawda nie możemy liczyć na podwyżki, ale będzie więcej pracy, a ceny nie będą rosnąć. Jedną z najśmielszych prognoz sporządził Bank Zachodni. - Właśnie podnieśliśmy oczekiwany wzrost PKB z 3,1 procent do 3,5 procent - przyznaje Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. Było to konieczne, bo bieżące dane z gospodarki są lepsze niż jeszcze do niedawna przewidywano. - Pozytywne zmiany obserwujemy od kilku miesięcy. Trzeci kwartał 2013 roku pokazał prawie dwuprocentowy wzrost PKB, w czwartym kwartale jest to około trzy procent. Zatem skoro na koniec 2013 roku rozwijaliśmy się w tym tempie, to tegoroczne zbliżone do czterech procent nie jest czymś nierealnym - tłumaczy Reluga.

Jak zaznacza analityk Banku Zachodniego WBK, po okresie, w którym wychodzeniu z kryzysu służył przede wszystkim eksport, w tym roku wzrost gospodarczy będzie miał dodatkowe źródła. - Dochodzą konsumpcja wewnętrzna i inwestycje prywatne. W 2012 i 2013 roku konsumpcja wzrastała o około procent, w tym roku może to być nawet 2,5. Motory napędowe tego procesu, czyli wzrost zatrudnienia i płac, już widzimy. Przewiduję, że do końca roku płace mogą zostać podniesione nawet o około pięć procent A do tego w 2015 roku, a być może już pod koniec bieżącego, pojawią się kolejne inwestycje publiczne - wyjaśnia Maciej Reluga.

Ekspert dodaje, że pozytywne zmiany w popycie wewnętrznym już widać. - Wydaje mi się, ze to od eksportu wyszła poprawa popytu krajowego. Eksporterzy widząc bardzo wysokie zamówienia na swoje towary musieli zwiększyć możliwości produkcyjne. A żeby to zrobić, musieli zacząć albo inwestować, albo zatrudniać więcej pracowników. To właśnie przekłada się na sytuację w popycie krajowym - tłumaczy.

Nie wszyscy zgodni co do wielkości wzrostu

Rewizji prognoz dokonał też główny analityk Nordei Banku Piotr Bujak. - Do niedawna spodziewaliśmy się wzrostu gospodarczego na poziomie 3,2 procent, teraz zastanawiamy się, by podnieść prognozę PKB do wartości w granicach 3,5-3,8 procent A w samym grudniu 2014 roku może to być nawet nieco powyżej czterech - przewiduje Bujak.

Oprócz dobrej kondycji polskiego eksportu i poprawy sytuacji na rynku wewnętrznym, Bujak widzi przyczynę poprawy także w utrzymujących się na rekordowo niskim poziomie stopach procentowych. - Przewidujemy, że wzrosną one nieznacznie dopiero w drugiej połowie roku, prawdopodobnie we wrześniu, a później nie będą gwałtownie podwyższane. Do tego dochodzi też łagodna polityka fiskalna państwa i koniec zaciskania pasa, jeśli chodzi o deficyt - dodaje analityk.

Ekonomiści prognozują wzrost PKB w 2014 roku

Źródło: Money.pl

Maciej Reluga, BZ WBK Piotr Bujak, Nordea Bank Łukasz Tarnawa, BOŚ Bank Ignacy Morawski, PBP średnia
Wzrost PKB 3,5% 3,5-3,8% 2,8% 3,4% 3,35%

Nieco mniej pozytywną przyszłość polskiej gospodarki prognozuje Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ Banku. Analityk mówi, że w ciągu roku możemy liczyć na wzrost na poziomie 2,8 procent, a odczyt za grudzień może sięgnąć trzech procent. Skutków poprawy sytuacji również upatruje we wzroście konsumpcji (któremu pomoże około czteroprocentowy wzrost wynagrodzeń), inwestycjach państwowych i prywatnych, a także wysokim poziomie eksportu. - Trzeba jednak pamiętać, że jeśli dużo eksportujemy i dużo konsumujemy, to musimy też dużo importować. Musimy sprowadzać na przykład maszyny do produkcji, bo sami ich nie produkujemy - tłumaczy ekonomista.

Na drugiej stronie przeczytasz kolejne opinie oraz prognozy dla strefy euro i Niemiec

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
Czytaj także
Polecane galerie
leming
178.235.54.* 2014-02-15 14:52
Aż strach POmyśleć, że za PiS-u wzrost wynososił nawet 7,2%
2014-02-14 16:47 Tysiącznik na forum
PO tylko co roku zwiększa podatki i dusi gospodarkę.

PO miało szczęście rządzić w złotych dla Polski czasach. Dostali:
- ok 300 mld z UE
- ok 50 mld ze sprzedaży Polskich firm

Do tego jeszcze na ok 500 mld zadłużyli kraj i ciągle podnoszą podatki.

Po takim zastrzyku gotówki to PKB powinno galopować jak w Chinach, a bezrobocie powinno spaść poniżej 5%.
crystaldragon
83.4.78.* 2014-02-14 15:36
To i tak cud, że Polska pod tak ogromnie nieudolnymi rządami wychodzi na 0
Zobacz więcej komentarzy (49)