
W kasach polskich ubezpieczycieli są rezerwy na wypłatę odszkodowań po powodziowych - zapewnia Stanisław Kluza, szef Komisji Nadzoru Finansowego.
Do 7 czerwca do ubezpieczycieli poszkodowani zgłosili prawie 117 tysięcy szkód na łączną kwotę około 460 milionów złotych. Ta kwota na pewno wzrośnie - mówi Stanisław Kluza.
- W wiele miejsc nie dotarli jeszcze rzeczoznawcy. Kwoty są więc w wielu przypadkach szacunkowe - podkreśla Kluza. - Jednak nawet jeśli poziom wypłat sięgnie miliarda złotych, choć nie musi, to nie zagrozi to sektorowi ubezpieczeniowemu w Polsce.
Średnio wysokość odszkodowania wynosi 4 tysiące złotych.
Przychody z działalności maklerskiej w I kw. 2012 r. wyniosły 331,77 mln zł, zaś koszty sięgnęły 301,64 mln zł.
Enda Kenny chce by Irlandczycy w referendum, opowiedzieli się zaostrzeniem dyscypliny finansowej.
Re: Powódź nie zachwieje rynkiem ubezpieczeń
PZU traci miliardy na dywidendę
Dziwne że portal finansowy nie zwrócił uwagi na rekordową dywidendę w historii Polski.
niepopularny temat ? Bo w końcu wiekszość pieniędzy wypływa z Polski do Eureko...
Takie szkodliwe ugody załatwili nam Donek i cała ferajna z boiska.
Jeśli są inne proporcje wypłaty dywidendy proszę o sprostowanie
Re: Powódź nie zachwieje rynkiem ubezpieczeń
Bardzo ciekawa sprawa.
Czyżby ubezpieczonych było tylko 10% ???
Średnio wysokość odszkodowania wynosi 4 tysiące złotych.
Co nie znaczy ze srednie szkody tyle wynosza.