Spada deficyt sektora rządowego i samorządów

fot: PAP/Radek Pietruszka
Deficyt sektora rządowego i samorządowego (tzw. general government deficit) wyniósł na koniec 2007 roku 2,0% Produktu Krajowego Brutto wobec 3,8% rok wcześniej, a zadłużenie tego sektora sięgnęło odpowiednio: 45,2% PKB wobec 47,6%, podał w piątek Główny Urząd Statystyczny.
Ministerstwo Finansów (na zdjęciu minister Jacek Rostowski) prognozuje, iż deficyt sektora general government wyniesie w 2008 roku 2,5% PKB.
- W roku 2007, zgodnie z opracowaną notyfikacją, według wstępnego szacunku deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych ukształtował się na poziomie 23,697 mld zł, co stanowi 2,0% PKB, natomiast dług publiczny wyniósł 527,520 mld zł, tj. 45,2% PKB - głosi komunikat GUS.
- Według prognoz Ministerstwa Finansów, w roku 2008 deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniesie 2,5% w relacji do PKB, natomiast dług publiczny stanowić będzie 44,4% PKB - czytamy dalej.
- ZOBACZ TAKŻE:
- Rostowski zapowiada twardy kurs
- Rostowski: W 2008 r. obniżymy deficyt
- Urzędy powalczą o fachowców
Wcześniej w kwietniu Ministerstwo Finansów podało, że dług sektora general government wyniósł na koniec 2007 roku 527,52 mld zł, czyli 45,4% PKB wobec 47,6% rok wcześniej i 47,1% na koniec 2005 roku.
W przyjętej w końcu marca corocznej aktualizacji Programu konwergencji, rząd założył m.in. spadek deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych do 1,5% PKB z 3,8% w latach 2006-2010. Zgodnie wcześniejszymi z zapowiedziami, podtrzymanymi w tym dokumencie, deficyt ten ma spaść do 1,0% w 2011 roku.
W październiku ub. roku Rada Ministrów zaakceptowała aktualizację programu konwergencji, która zakłada obecnie, że general government deficit w 2007 roku wyniesie 3,0% PKB. Obniżenie tego wskaźnika wynika bezpośrednio z bardzo dobrej sytuacji gospodarczej. W projekcie ustawy budżetowej na 2008 rok założono dalsze ograniczenia deficytu tego sektora, które powinno spaść poniżej 3,0% PKB, co umożliwi zdjęcie przez Komisję Europejską z Polski tzw. procedury nadmiernego deficytu.






a co tak przy okazju urosło, ostatnio oczywiście?
Spada jak krople z nieba (deszcz).