Na skróty
Money.plGospodarkaWiadomości gospodarczeSzara strefa wysysa miliardy
2006-10-18 07:23

Szara strefa wysysa miliardy


Poleć artykuł:

W Polsce na czarno pracuje 1,5 miliona osób. Budżet państwa traci na tym rocznie około 30 miliardów złotych, jednak Ministerstwo Pracy z szarą strefą zacznie walczyć dopiero w 2008 roku. - pisze "Gazeta Wyborcza".

Wiceminister pracy Bogdan Socha podkreśla, że najpierw resort zamierza przeprowadzić badania, które pokażą, z jakich narzędzi należy skorzystać, by ograniczyć liczbę zatrudnionych na czarno. Dodaje, że wyniki będą znane dopiero w 2008 roku i wówczas zostaną podjęte konkretne działania.

Podczas posiedzenia sejmowej komisji pracy wiceminister nie zgodził sie z posłami i przedsiębiorcami, którzy sugerowali, że zmniejszenie rozmiarów szarej strefy jest możliwe tylko wtedy, gdy zostaną obniżone pozapłacowe koszty pracy. Według niego zmieni się to dopiero, gdy wzrosną pensje, a nie zmniejszą koszty. Dodał, że w Polsce są jedne z najniższych kosztów pracy w Europie. Przedsiębiorcy uważają jednak, że jest to błędne rozumowanie. Według nich problemem jest bowiem różnica kosztów między zatrudnieniem oficjalnym, a nieoficjalnym.

(IAR)



Re: Szara strefa wysysa miliardy

mko / 213.25.181.* / 2006-10-23 12:27
Metoda na drastyczne ograniczenie szarej strefy jest prosta: 3x15.
Tylko żeby to zrozumieć, trzeba odstąpić od socjalistycznego myślenia. Dla niektórych jest to bariera nie do pokonania..

Re: Szara strefa wysysa miliardy

młot / 83.17.92.* / 2006-10-23 11:45
a nie mozecie już dzisiaj się przyjrzeć dochodom kancelarii prawnych i notarialnym, dentystom itd. To jest takie proste do sprawdzenia. Dlaczego Chlebowski z PO zabronił wprowadzenia kas fiskalnych do automatów do gier hazardowych a akceptował ich obecność w dorożkach konnych, no przynajmniej nie wypowiadał oficjalnie sprzeciwu jak w przypadku hazardu gdzie bronił tej strefy z Błochowiak z SLD?

Re: Szara strefa wysysa miliardy

acomitam / 83.25.234.* / 2006-10-19 10:30
Dzięki szarej strefie te 30 mld pozostaje w kieszeniach ludzi. Inaczej pieniądze te zostałyby rozkradzione lub zmarnotrawione przez urzędasów. Niech więc szara strefa rośnie nam w siłę, a ludzie, nie urzędnicy, żyją dostatniej.
szarik / 83.17.92.* / 2006-10-23 11:48
dla tego acomitam wprowadzic wstęp do szpitali, pogotowia, strazy pożarnej, pzrychodni lekarskich wyłącznie za opłatą. Jak zasłabniesz na ulicy niech cie ratuje drugi taki strefowoszary.

Szara strefa jedyne rozsądne rozwiązanie wobec złodziejstwa polityków

DOŚĆ / 213.102.143.* / 2006-10-18 20:35
Dosyć finansowania mnożących się urzędasów, kolesiów, głupoty kolejnych rządów i kiełbasy wyborczej. To jest trójkąt bermudzki finansów publicznych.

Szara strefa wysysa miliardy czy szara strefa tworzy miliardy?

hobbit / 83.5.126.* / 2006-10-18 19:18
W optyce fiskusa - nie płaci podatków, w rachunku globalnym - daje zatrudnienie i tworzy produkt narodowy. Bez niej fiskus miałby na karku 1.5 mln więcej zasiłków dla bezrobotnych, bezdomnych i bezradnych. Czy o to chodzi?

Re: Szara strefa wysysa miliardy

lala / 83.21.12.* / 2006-10-18 11:42
tendencyjny tytul. powinno byc O ILE WIECEJ PIENIEDZY ZAROBILISMY!!!!!!!! i o ile mniej zostanie zmarnowane na te rzadowe swinie

Jak panstwo grabi obywateli podatkami to co sie

KAP / 62.148.86.* / 2006-10-18 10:57
politycy dziwia. Jak sie patrze na to ile na mnie wydaje moj pracodawca to w stosunku do tego ile dostaje na reke to mnie trafia (ciekawe kiedy pojdzie po rozum do glowy i sie wyniesie do Rumunii na przyklad), zwlaszcza ze potem korzystam np z 'darmowej' sluzby zdrowia, czyli by nie zawalic roboty stojac w kolejkach do lekarzy i specjalistów ide i place prywatnym doktorom. Za przyzwoity poziom nauki dzieci tez bede musial zaplacic. Za gosci do zrobienia np porzadku bede tez placil drozej. Za ubezpieczeni OC samochodu tez (o 20%) . W moim miescie zreorganizowano kompletnie ruch ze wzgledu na remonty, ale oznakowanie jest fatalne wiec myle sie i place mandaty strazy miejskiej, bo ta nie poucza tylko lupi (to typowe podejscie urzednika do obywatela). NIECH ZYJE PISOWSKIE TANIE PANSTWO! Bedziemy zaraz zlustrowani i goli...

Re: Szara strefa wysysa miliardy

keyser soze / 83.16.42.* / 2006-10-18 10:39
Mieszkamy w jednym z najbardziej bandyckich podatkowo krajów. Niech pana ministra nie dziwią pewne zjawiska, gdyż są one naturalne. Każdy stara się zabezpieczyć swój majątek przed złodziejem i nierobem, a tak postrzegam większość instytucji w tym kraju. Poroponuję podnieść podatki i zus, opodatkować puszczanie bąków i dłubanie w nosie i szara strefa sama zniknie.

Re: Szara strefa wysysa miliardy

kafka / 212.244.214.* / 2006-10-18 09:30
Wiceminister nie grzeszy myśleniem logicznym, bo i po co ma grzeszyć? Jego myślenie (jeśli procesy zachodzące w mózgu wicepremiera mozna tak nazwać) sprowadza się do jednego. Wyższe płace = wyższe dochody "taniego" państwa z podatków. A na tych "czarno" pracujących i ich pracodawców bat się znajdzie po tej 2-letniej, dogłębnej analizie. Już im się prawem i sprawiedliwością dokopie. Np. obciąży się ich rodziny do ósmego pokolenia spłatą niezapłaconych "tanim" urzędnikom podatków.

Re: Szara strefa wysysa miliardy

Kero niezwerbowany / 80.55.67.* / 2006-10-18 08:16
Dać bezrobotnym po 800zł bezterminowo za artykułem obok albo jeszcze lepiej po 1000 i szara strefa przetrwa nawet Putina nie tylko kaczki.
mario4772 / 2006-10-18 09:43 / portfel
zgadzam się! teraz mam umowę o pracę, ale otrzymując 800 zasiłku zastanowię się czy nie rozwiązać umowy i wykonywać pracę na czarno, ...ubezpieczenie zdrowotne będę miał z PUP, ubezpieczenie emerytalne za 200 pln miesięcznie bądę miał 10x większą emeryturę niż z ZUS
paranoje / 83.20.227.* / 2006-10-19 11:34
to samo pomyślałam o emeryturze. Ale z innej beczki: ostatnio dwa razy musiałam prosić w sklepach o różne dodatkowe prace związane z wniesieniem wersalek do domu. Dwukrotnie musiałam za to zapłacić, oficjalnie dla mnie, a pewnie nieoficjalnie dla zarabiających i nie sądzę, aby z tego tzw. Państwo cokolwiek miało. To ja płacę fiskusowi z emerytury, a że karki nic nie płacą z tego krótkiego wysiłku, jestem pewna. Ostatnio za wniesienie bez żadnego problemu (winda, dogodny wjazd) trzeba bylo uiścić 50(za wniesienie)+30 zł(za dojazd).Proszę zwrócić uwagę na proporcje. Kiedyś za wyniesienie tez tyle trzeba bylo zaplacic, jako, że brak jest oficjalnych rozporządzeń odnośnie starych wielogabarytowych rzeczy. A podobno miano się i tym zająć. Kiedy? Ja tyle nie zarabiam, ale co, miałabym to sama wnieść na swoich barkach? Albo wynieść? A jeśli coś kupuję, to przecież często muszę się pozbyć porozlatywanych kanap czy niechodzącej pralki...Nielegalny przymus. Ciekawe, że do tej pory tego nikt nie reguluje... Żadnych na to papierów, tylko oficjalna potrzeba. Właśnie - "szara strefa".

Podobne