W Polsce na czarno pracuje 1,5 miliona osób. Budżet państwa traci na tym rocznie około 30 miliardów złotych, jednak Ministerstwo Pracy z szarą strefą zacznie walczyć dopiero w 2008 roku. - pisze "Gazeta Wyborcza".
Wiceminister pracy Bogdan Socha podkreśla, że najpierw resort zamierza przeprowadzić badania, które pokażą, z jakich narzędzi należy skorzystać, by ograniczyć liczbę zatrudnionych na czarno. Dodaje, że wyniki będą znane dopiero w 2008 roku i wówczas zostaną podjęte konkretne działania.
Podczas posiedzenia sejmowej komisji pracy wiceminister nie zgodził sie z posłami i przedsiębiorcami, którzy sugerowali, że zmniejszenie rozmiarów szarej strefy jest możliwe tylko wtedy, gdy zostaną obniżone pozapłacowe koszty pracy. Według niego zmieni się to dopiero, gdy wzrosną pensje, a nie zmniejszą koszty. Dodał, że w Polsce są jedne z najniższych kosztów pracy w Europie. Przedsiębiorcy uważają jednak, że jest to błędne rozumowanie. Według nich problemem jest bowiem różnica kosztów między zatrudnieniem oficjalnym, a nieoficjalnym.
W sierpniu miało przybyć 68 tys. nowych miejsc pracy. Zatrudnienie jednak się nie zwiększyło.
Enda Kenny chce by Irlandczycy w referendum, opowiedzieli się zaostrzeniem dyscypliny finansowej.
Re: Szara strefa wysysa miliardy
Tylko żeby to zrozumieć, trzeba odstąpić od socjalistycznego myślenia. Dla niektórych jest to bariera nie do pokonania..
Re: Szara strefa wysysa miliardy
Re: Szara strefa wysysa miliardy
Szara strefa jedyne rozsądne rozwiązanie wobec złodziejstwa polityków
Szara strefa wysysa miliardy czy szara strefa tworzy miliardy?
Re: Szara strefa wysysa miliardy
Jak panstwo grabi obywateli podatkami to co sie
Re: Szara strefa wysysa miliardy
Re: Szara strefa wysysa miliardy
Re: Szara strefa wysysa miliardy