Na skróty
Money.plGospodarkaWiadomości gospodarczeZa tyle można kupić mieszkanie. Najnowszy raport
2012-01-22 09:20
Za tyle można kupić mieszkanie. Najnowszy raport
fot: sfllaw/CC/Flickr

Za tyle można kupić mieszkanie. Najnowszy raport


Poleć artykuł:
W Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu na rynku pierwotnym pod koniec ubiegłego roku dominowały mieszkania w cenach 5-7 tys. zł za m kw. - podają eksperci. W Warszawie ponad połowa nowych mieszkań była oferowana drożej, w cenach od 7 do 9 tys. zł za m kw.

Z najnowszej edycji raportu Pierwotny rynek mieszkaniowy, opracowanego przez Dział Badań i Analiz firmy Emmerson za IV kwartał 2011 r. wynika, że na tle innych miast Warszawa jest liderem, jeśli chodzi o ceny mieszkań. Tylko 0,3 proc. nowych mieszkań w stolicy jest w cenie do 5 tys. zł za m kw. W cenie powyżej 15 tys. zł za m kw. w Warszawie było aż 3,7 proc. lokali, podczas gdy np. we Wrocławiu - 0,4 proc.

Zdaniem analityków tak wysoki poziom cen w stolicy można uznać za efekt zarówno cen działek deweloperskich, które w Warszawie osiągają najwyższe poziomy oraz również wyższych kosztów robocizny. W rozpatrywanej grupie miast największą część całej podaży, więcej niż jedną trzecią, tanie lokale mieszkalne stanowią w Gdańsku, gdzie lokale w cenie do 5 tys. zł stanowią 35,4 proc. oferty deweloperskiej. Najbardziej jednorodna oferta występuje z kolei w Poznaniu, gdzie mieszkania w cenie od 5 do 7 tys. zł za m kw. stanowią 78,9 proc. oferty oraz we Wrocławiu, gdzie takie lokale stanowią 75 proc. oferty.

Według pełnomocnika zarządu w firmie Emmerson Jarosława Skoczenia taka sytuacja jest wynikiem strategii deweloperów, którzy koncentrują się na budowie mieszkań, które najłatwiej sprzedać. Już od jakiegoś czasu największym zainteresowaniem klientów cieszą się tzw. mieszkania kompaktowe - zazwyczaj 2- lub 3- pokojowe, ustawne lokale o niewielkim metrażu - powiedział PAP Skoczeń.

Dodał, że lokale takie mają zazwyczaj średni standard i co najważniejsze - relatywnie niskie ceny. Przedstawiciele branży mają świadomość, że mieszkania, których ceny będą przewyższać najpopularniejszy w danym mieście przedział cenowy, mogą mieć problem ze znalezieniem nabywców.

Potwierdza to Jacek Bielecki z Polskiego Związku Firm Deweloperskich. To prawda, deweloperzy wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, których nie stać na większe, droższe mieszkania, dostosowują do tego swoje projekty - powiedział PAP Bielecki.

Dodał, że kryzys wymusił oszczędzanie, ale często dzieje się to kosztem pogorszenia standardu lokali.

Według agencji Emmerson średnie ceny mieszkań na rynku pierwotnym w czwartym kwartale 2011 r. wyniosły w Warszawie 8,5 tys. zł z m kw., w Krakowie 6,9 tys. zł za m kw., w Poznaniu - 6,5 tys. zł za m kw., we Wrocławiu - 6,4 tys. zł za m kw., a w Gdańsku - 6,3 tys. zł za m kw.

O rynku nieruchomości czytaj w Money.pl
Bałagan w przepisach. Domagają się zmian
Rzeczoznawcy majątkowi domagają się uregulowania swojej roli przy sprzedaży nieruchomości. Pomyłki narażają na wielkie koszty.
Tak źle na rynku mieszkań jeszcze nie było
Analitycy rynku nieruchomości sygnalizują, że coraz dłużej trwa sprzedaż mieszkań.
Sprzedają domy za pół ceny. Wielkie obniżki
Największe przeceny dotyczą domów. Szybciej schodzą z zeny sprzedawcy prywatni niż firmy.
(PAP)



Re: Za tyle można kupić mieszkanie. Najnowszy raport

nils / 88.101.77.* / 2012-01-24 18:03
zdecydowanie jest za drogo.

Re: Za tyle można kupić mieszkanie. Najnowszy raport

aljfdklj / 86.167.17.* / 2012-01-23 20:50
nie no za tyle to ja nie moge kupic mieszkania...

Re: Za tyle można kupić mieszkanie. Najnowszy raport

k aczordonald / 92.20.17.* / 2012-01-23 12:49
"eksperci sprawdzili w ktorych miastach jest najwiecej tanich mieszkan"

takie pojecie jak tanie mieszkania nie istnieje,szczegolnie w Polsce.
To by moglo sugerowac ze beda drozec, skoro sa tanie.

Niby drobiazg, ale jednak manipulacja, ktos moze pomyslec ze w jakims miescie sa tanie mieszkania.A przeciez wszedzie ceny sa zawyzone.
Zarowno tam gdzie kosztuja 5000-8000 za metr bo tam zarabia sie srednio 1500-2000netto, jak i tam gdzie mieszkania kosztuja 3000 za metr a zarobek jest 1000pln.

Re: Za tyle można kupić mieszkanie. Najnowszy raport

2+2 = 4 / 95.58.12.* / 2012-01-22 12:37
Ceny mieszkań nie zależą od kosztów budowy ani od cen działek, lecz od popytu na mieszkania (m.in podaży pieniędzy). ceny działek i koszty budowy dostosowują się do cen mieszkań - nie odwrotnie.
Gdy popyt spadł mieszkania tanieją (m.in buduje się mniejsze). Koszty budowy spadną wślad za tym (zbankrutują najmniej wydajne firmy, spadną ceny materiałów i działek itd).
Mimo, że chyba wszyscy słyszeli o prawie popytu i podaży, niewielu rozumie jak ono działa.
W szkołach uczą, że cena zależy od popytu i podaży. W rzeczywistości cena zależy od popytu na dane dobro a podaż tego dobra zależy od ceny. To dlatego niemal cała ekonomia "glównego nurtu" jest do wyrzucenia.
4-2=2 / 80.55.195.* / 2012-01-23 12:32
brawo:) większość próbuje zaklinać rzeczywistość i wmawiają, że to koszty ustalają cenę, do której dostosowuje się podaż, dzięki której mamy mieszkania, a popyt się dostosuje. no totalne odwrócenie zachowań ludzkich. trzeba analizować przeciętnego Polaka bez nieruchomości i zastanowić się ile moze wydać, ile będzie mógł wydać i ile chce wydać, a do tego ustali się cenę, do której dostosuje się podaż. wszystko co powyżej kolega 2+2=4 napisał!

Re: Za tyle można kupić mieszkanie. Najnowszy raport

nils / 192.128.3.* / 2012-01-22 11:13
ehhh a ja wyliczylem z kolega ze cena wybudowania malego domu parterowego 80m2 z mozliwoscia rozbudowy bez dzialki bedzie kosztowalo ze wszystkim ok 140 tys pln wiec jak sie maja ceny developweow do rynku w tym przykaldzie!
sldfj / 109.151.32.* / 2012-01-22 11:53
zapomnij, zawsze cos wychodzi w trakcie budowy.
moze i to realna cena dla dewelopera w hurtwoej budowie ale nie dla przecietnego zjadacza chleba
nils / 192.128.3.* / 2012-01-22 13:53
liczylismy wszystkie produkty plus wykonactwo i robocizna w malym miescie i wychodzi ze naprawde mozna! wystarczy wziasc kartke podzwonic i popytac troche.
gieroj / 109.71.144.* / 2012-01-22 22:02
Teoretycznie tak, ale dla przykladu, w trakcie gdy konczylem wydawac druga transze, podszedlem do banku by wyplacili nastepna, a oni z partyzanta zazyczyli sobie wyceny od ,,niezaleznego,, rzeczoznawcy dajac liste ,,niezaleznych,, i 800pln prysnelo jak nic, albo: Dostalem mape geodety z naniesionym domem, niby wszystko git, ale jak doszlo do starania sie o pozwolenie na budowe, dopatrzyli sie ze dom nasiesiony jest z bledem, i trzeba bylo jeszcze raz robic mape.....450pln.
mysle ze bym jescze znalazl pare drobiazgow.#


ps: zawsze wychodzi cos w trakcie budowy 1000% prawda


mam w okolicy trzy nowo powstajace domki, zaden z sasiadow nie mial tylko stalej ekipy, a to jednemu sciane zle postawili, drugi cieszyl sie ze ma dach, ale okazalo sie ze nie ma komina, a jak zaczol stawiac komin to okazalo sie ze przecina sie z wiezba dachowa.....oj, a mi w pol roku po zamieszkaniu kominy zaczely ciec, i wyszlo ze mam braki w welnie pod dachowka.....hej byle by stal, znam czlowieka co ma kredyt a nie ma domu bo deweloper zbankrutowal hej, by zylo mu sie lepiej...
nils / 88.101.77.* / 2012-01-24 18:02
nie no jasne ze zawsze cos wychodzi ale wydaj mi sie ze bardziej ma sens samemu sie za to wszystko zabrac przy obecnych cenach developerow.