
Do ostatniej chwili trwały jeszcze szczegółowe ustalenia między Komisją Europejską a polską stroną dotyczące przetargu, produkcji i zatrudnienia. Ogólne ustalenia jednak nie zmieniły się. Sytuacja więc wygląda tak, ze Bruksela wydając negatywna decyzje i nakazując stoczniom zwrot rządowego wsparcia, co wiadomo już od kilku tygodni, da jednocześnie zielone światło na realizacje planu awaryjnego.
Chodzi o przeprowadzenie zmian w zakładach i sprzedaż ich majątku, a to pozwoli na spłatę długów. Nowe spółki, które powstaną, nie będą już obciążone koniecznością zwrotu pieniędzy, które dostały z budżetu państwa.
Cała operacja musi być jednak przeprowadzona w ciągu 7 miesięcy. Jeśli się uda i znajdzie sie inwestor, które zechce kupić podzielony na kawałki majątek, stocznie będą uratowane, produkcja statków będzie prowadzona dalej, a część miejsc pracy zachowana.
Gdyby jednak do czerwca nie udało sie zakończyć przetargu, wtedy byłby to już koniec stoczni - Komisja zażąda zwrotu pomocy publicznej przyznanej po wejściu do Unii. A ponieważ zakłady w Gdyni i Szczecinie takich pieniędzy nie mają, zbankrutują. Wówczas wkroczy syndyk upadłościowy i rozpocznie wyprzedaż majątku, by zaspokoić roszczenia wierzycieli.
ZOBACZ TAKŻE:
Sprawdź zdolność kredytową w 26 bankach!
Porównamy dla Ciebie promocje w kilku bankach! Dajemy gwarancje najniższej raty! więcej »
Przygotowuje on plany usztywnienia ustawodawstwa związkowego, jeśli związki zawodowe sektora publicznego nie zrezygnują z protestów.
Drogowcy podjęli decyzje w sprawie odcinka autostrady pomiędzy Grodziskiem Mazowieckim a Pruszkowem.
I żeby wszystko było państwowe
Ale dlaczego w czerwcu 1989 Polacy z tego raju zrezygnowali?
Re: Ze stoczniami mamy czas do czerwca
Proponuję wycieczkę do Korei by zobaczyć, jak się teraz buduje statki - budowanie statków to nie obalanie komunizmu, tu potrzeba technologii, ekonomii i gospodarczej demokracji, a nie związkowych i partyjnych działaczy.
Re: Ze stoczniami mamy czas do czerwca
Tysiące na bruk to nic w porównaniu ze stratami jakie generuje to coś co nazywamy stocznią. Napewno nie jest to przedsięgiorstwo bo w takowym zysk i bilans ekonomiczny na plus jest zasadniczym czynnikiem działania.
Ta ekipa może i fakycznie nie jest winna temu że urodziła się w takim a nie innym czasie ale pytanie czy twoje dzieci są lub będą winne temu że oni chcą kasę za to że poprostu istnieją.
Uważam że nikt nie był przymuszany do pracy a od 99 roku był czas na przekwalifikowanie a to że się im nie chciało to już nie nasza sprawa. Teraz poprostu muszą wypić to piwo którego sami naważyli.
A co z bankowością ? Nikogo z tych "fundamentalnych liberałów" nie razi pompowanie pieniędzy podatników w systemy bankowe, gdzie ci co są winni kryzysowi, który powoli ogarnia cały Świat wypłacoją sobie z dotacji milionowe nagrody ?
Liberały czy wy jesteście takimi głupcami , że tego nie dostrzegacie ? Czy wasz fundamentalizm jest jeszcze bardziewj zasadniczy od fundamentalizmu ( innego rodzaju) talibów? Wielu z was ogłosiło , że kryzys Polski nie dotknie. Ale już teraz kilku fundamentalistów liberalnych zauważyło, że Polska Gospodarka jednak zwalnia .