
Autor: Przemysław Kwiecień
,,Bohaterem" wczorajszego dnia na rynku walutowym był niewątpliwie brytyjski funt. Para GBPUSD zaliczyła aż 2% spadek z poziomu 1,9030 do 1,8620. Wszystko za sprawą korekty prognoz i komentarza prezesa Banku Anglii, Mervyna Kinga.
Bank przewiduje, iż wzrost gospodarczy spowolni niemal do zera, zaś inflacja okresowo wzrośnie nawet powyżej 5%. Prezes Banku stwierdził, iż ,,mimo letniej pory w sferze ekonomii czuć zimne powietrze". Jego zdaniem po długim okresie prosperity, brytyjską gospodarkę czeka mocne dostosowanie, którego nie da się uniknąć. Dostosowanie będące kombinacją spowolnienia gospodarczego oraz wyższej inflacji.
Pisaliśmy już o tym, iż przełamanie wcześniejszej konsolidacji, która trwała od grudnia 2007 roku. Mogłoby oznaczać zejście pary GBPUSD nawet w okolice 1,70 - 1,75. Teraz sygnał techniczny potwierdzony został przez dodatkowy sygnał o charakterze fundamentalnym. Spadki na tej parze niejako ,,ustawiły" dzień na EURUSD. Euro próbowało rano odrabiać straty i para wzrosła nawet do poziomu 1,4970, ale w reakcji na osłabienie funta i tutaj mieliśmy spadki, które dość szybko doprowadziły notowania w okolice 1,4850. Warto odnotować również fakt, iż euro nie wykorzystało w wyraźny sposób odreagowania na rynku ropy po danych o zapasach.
Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych.
Chcesz więcej złota?
Monety, sztabki, certyfikaty, akcesoria. Kup i zarabiaj więcej »
W ciągu ostatniego roku dały zarobić najwięcej. Co teraz?
| Waluta | Wartość | Zm. [%] |
|---|---|---|
| euro | 4,35 | -0,35% |
| dolar amerykański | 3,46 | -0,55% |
| frank szwajcarski | 3,62 | -0,42% |
| funt szterling | 5,42 | -0,58% |
| jen japoński | 4,35 | -0,76% |