Tezy, iż to spotkanie w zasadzie wiele nie wniesie, są jak najbardziej słuszne. Szczyt będzie tak naprawdę bardziej politycznym testem, na ile europejscy politycy są w stanie się porozumieć w nowej rzeczywistości (nastąpiła polityczna zmiana warty we Francji, a kryzys w strefie euro zdaje się wchodzić w kolejną odsłonę).
Prawdopodobnie w tym tygodniu rozstrzygnie się czy ostatnie wzrosty wartości euro oraz indeksów rynków akcji to chwilowe odreagowanie czy początek głębszej korekty majowych spadków.
Dzisiejsza sesja londyńska rozpoczęła się pomyślnie dla rodzimej waluty. Złoty zyskiwał na wartości i testował minima ustanowione podczas nocnego handlu.
Po dość brutalnej przecenie na rynkach w pierwszej połowie maja, poniedziałek przyniósł kontynuację piątkowego odbicia i to pomimo fatalnej postawy notowanego drugą sesję Facebooka.
Wspólnej walucie nie udało się wczoraj skorzystać z lepszych nastrojów jakie panowały na europejskich parkietach.
Poranny handel we wtorek przynosi stabilizację notowań złotego blisko wczorajszych poziomów z końca sesji azjatyckiej.
Przez znaczną cześć dzisiejszej sesji eurodolar nie wykazywał się większą aktywnością. Poranna próba zejścia na niższe poziomy zatrzymana została blisko obszaru wsparcia na 1,2745 – 1,2750, po czym nastąpił powrót do poziomu 1,2775.
Złoty w poniedziałek zyskuje do głównych walut na fali poprawy nastrojów na rynkach globalnych, jaka ma miejsce po weekendowym spotkaniu przywódców G8 w Camp David.
Na początku tygodnia inwestorzy realizują zyski z krótkich pozycji. Złoty od piątku umacnia się do euro oraz dolara. Kontynuacja aprecjacji zależy od publikacji danych makroekonomicznych z Polski.
Sesja azjatycka na głównej parze walutowej rozpoczęła się od lekkiego spadku. Była to reakcja na piątkową realizację zysków, która wyniosła notowania pod ważny poziom oporu na 1,28.
Otwarcie notowań w nowym tygodniu przynosi nieznaczny wzrost wartości polskiej waluty. Złoty wyceniany jest przez rynek na 4,344 PLN za euro, 3,395 PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,615 PLN względem franka szwajcarskiego.
Grecki impas jedynie uruchomił lawinę na rynku złotego. Na rozpoczynającym się dziś szczycie G8 politycy będą starali się tę lawinę powstrzymać.
Za nami tydzień, który przebiegał pod znakiem przewagi strony podażowej. Słaby klimat inwestycyjny zaszkodził również złotemu.
Nie widziany od prawie połowy roku poziom eurodolara może zachęcać inwestorów i przedsiębiorców, do taniego kupowania euro. Złoty konsoliduje się pod koniec tygodnia euro i dolara.
Obawy o przyszłość Grecji i innych państw strefy euro (głównie Hiszpanii) pozostają głównym czynnikiem decydującym o nastrojach na rynkach finansowych.
Trend spadkowy na eurodolarze wyraźnie stracił na sile, a notowania poruszają się w wąskim kanale spadkowym.
Podczas porannego handlu złoty nadal porusza się w przedziale 4,32 - 4,38 EUR/PLN.
Dziś złoty podlegał dużym wahaniom, ale ostatecznie kończy notowania na poziomach zbliżonych do wczorajszego zamknięcia.
Słowa brytyjskiego premiera Davida Camerona o tym, iż rząd zamierza rozważyć dodatkowe działania wspierające wzrost gospodarczy, doprowadziły dzisiaj do przeceny funta.
Efektem rosnącego strachu był oscylowanie eurodolara przy minimach. Ich naruszenie nastąpiło dopiero na początku drugiej części dzisiejszej sesji.
W ciągu ostatniego roku dały zarobić najwięcej. Co teraz?
Nawet do 150 000 zł na dowolny cel
Do 30 000 zł bez zabezpieczeń
Sprawdź!
| Waluta | Wartość | Zm. [%] |
|---|---|---|
| euro | 4,35 | -0,35% |
| dolar amerykański | 3,46 | -0,55% |
| frank szwajcarski | 3,62 | -0,42% |
| funt szterling | 5,42 | -0,58% |
| jen japoński | 4,35 | -0,76% |