Od początku wtorkowej sesji pary złotowe walczyły o utrzymanie niższych poziomów jakie udało im się wypracować podczas wczorajszego popołudnia oraz nocy.
Kluczowe pytanie, które zadaje sobie wielu inwestorów brzmi – czy obserwowane w końcu kwietnia wyraźne wyjście notowań górą.
Dzisiejszy poranek przynosi lekkie osłabienie złotego w relacji do głównych walut, po tym jak wczoraj, pomimo silnej przeceny na otwarciu dnia, zdołał on umocnić się do euro oraz odrobił większość porannych strat w relacji do dolara.
Podczas dzisiejszego, porannego handlu złoty nieznacznie zyskuje kontynuując ruch zapoczątkowany podczas wczorajszej sesji amerykańskiej.
Wczorajsze podniesienie poziomu niepewności na rynkach finansowych zostało zniwelowane podczas sesji europejskiej oraz amerykańskiej.
Nieco lepsze dane o dynamice nowych zamówień w niemieckim przemyśle w marcu stały się pretekstem do wybicia notowań ponad poziom 1,3030.
Od początku dzisiejszej sesji eurodolar starał się odrabiać spadki jakie ta para doświadczyła podczas handlu azjatyckiego. Głównym motorem przeceny euro były wyniki wyborów we Francji oraz w Grecji.
Wyniki wyborów parlamentarnych w Grecji zostały z obawami przyjęte przez rynki finansowe.
Przez weekend awersja do ryzyka na rynkach finansowych zdecydowanie wzrosła- powodem tym razem niepewność związana z przyszłością jaką przyniesie nowa sytuacja polityczna w Europie.
Powrót obaw o Grecję, Francja na nowej drodze.
W minionych dniach poznaliśmy serię ważnych danych z USA, rewizje indeksów z Europy oraz decyzję EBC i RBA. Niemal wszystko układa się w dość czytelny obraz: jest coraz gorzej.
W ubiegłym tygodniu euro osłabiło się w stosunku do dolara. We wtorek kurs EUR/USD ustanowił najwyższy poziom od miesiąca (1,3283), jednak zaraz potem nastroje pogorszyły się i eurodolar rozpoczął spadki.
Dla rynków finansowych kluczowe dziś będą jednak miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy.
Inwestorzy wczoraj wstrzymywali się z decyzjami inwestycyjnymi z uwagi na ważne wydarzenia makroekonomiczne.
Strefa euro wyraźnie wchodzi w recesję, co potwierdzają wskaźniki wyprzedzające koniunkturę i wzrost bezrobocia. Pogorszenie sentymentu inwestorów na świecie wpływa również na rynek złotego.
Wczorajsza sesja na parach złotowych przebiegała dość płasko, zwłaszcza na eurozłotym. Nieco więcej zmienności wykazywał kurs amerykańskiej waluty, który korzystał ze wzrostów na eurodolarze i schodził na niższe poziomy.
Sporym zaskoczeniem okazał się odczyt amerykańskiego indeksu koniunktury w przemyśle. ISM wzrósł drugi raz z rzędu, mimo iż wcześniej spory spadek odnotował indeks Chicago PMI. Niewykluczone jednak, iż radość rynków po tych danych jest przedwczesna.
Pierwsza sesja w nowym tygodniu upłynęła pod znakiem osłabienia rodzimej waluty. Z porannych minimów pary złotowe szybko cofnęły się pod istotne poziomy.
Aprecjacja euro względem dolara oraz ustanowienie nowych szczytów, pozwoliły na zwiększenie apatytu na rynko.
Złoty umocnił się dziś w relacji do głównych walut, zamykając także cały tydzień na plusie.
W ciągu ostatniego roku dały zarobić najwięcej. Co teraz?
Nawet do 150 000 zł na dowolny cel
Do 30 000 zł bez zabezpieczeń
Sprawdź!
| Waluta | Wartość | Zm. [%] |
|---|---|---|
| euro | 4,35 | -0,35% |
| dolar amerykański | 3,46 | -0,55% |
| frank szwajcarski | 3,62 | -0,42% |
| funt szterling | 5,42 | -0,58% |
| jen japoński | 4,35 | -0,76% |